Przeszłość seksualna partnerki

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 05 lut 2015, 14:04
kotek em napisał(a):patologia, czy Ty rzeczywiście kochasz tę kobietę? A może masz taki styl bycia? Jak dla mnie określenia "szmata", "ściera", pojawiają się zbyt często i zbyt blisko Twojej dziewczyny.
Może zwyczajnie powiedz jej, że nie interesują Cię jej doświadczenia z innymi mężczyznami i nie masz ochoty o tym słuchać.


Najprostsze rozwiązanie. Ale szarmancki gościu. Jak o kimś, kogo niby kocha, wyraża się w ten sposób, to ręce opadają.

-- 05 lut 2015, 14:09 --

patologia napisał(a):Właśnie tego się boję, czemu ją pokochałem. Przeklęte uczucie, tak to bym podymał sobie i wrócił happy do domu, zapomniał na drugi dzień...


A jak ona tak właśnie robiła z poprzednimi partnerami (nie wiem, ile ich było, czy byli na jedną noc, czy na więcej), to już jest ściera i szmata. Ty oczywiście gdybyś tak robił, to byłoby wszystko ok :silence: Wyjaśnij dziewczynie, że nie odpowiada ci takie zachowanie i nie lubisz, jak wspomina o byłych. A jak nie umiesz opanowac agresji, to lepiej zostaw dziewczynę i popracuj nad sobą, bo szkoda kobiet dla kogoś o takim podejściu do "miłości" i związków.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Przeszłość seksualna partnerki

przez MadGregor 05 lut 2015, 17:18
W końcu jesteście razem, czy nie? Piszesz, żeś się zakochał, to urocze. Weź poprawki na to, że ta panna nie tylko nie żałowała sobie erotycznych kontaktów z mężczyznami, nie oszczędza tobie także ich intymnych szczegółów i z twojej relacji wynika, że nie traktuje tematu zbyt poważnie. Może nawet ciebie nie traktuje jako równorzędnego partnera, tylko przyjaciela który wysłucha, pocieszy i zrobi to bezinteresownie. Jeśli jednak łączy was coś więcej, pójdź jej przykładem i sam uczyń z niej doraźną seksualną zabawkę, bo długoterminowej kandydatki na dziewczynę w niej nie widzę. Biorąc pod uwagę jej doświadczenie oraz frywolne podejście do seksu, powinna się zgodzić na taki układ.
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 05 lut 2015, 17:47
MadGregor napisał(a):Jeśli jednak łączy was coś więcej, pójdź jej przykładem i sam uczyń z niej doraźną seksualną zabawkę, bo długoterminowej kandydatki na dziewczynę w niej nie widzę. Biorąc pod uwagę jej doświadczenie oraz frywolne podejście do seksu, powinna się zgodzić na taki układ.


Czym innym jest układ oparty na czysto seksualnych relacjach, a czym innym traktowanie kogoś jako seksualnej zabawki. Chyba ze znów mamy do czynienia z podwójnymi standardami moralnymi.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez refren 05 lut 2015, 17:53
Nie rozumiem ludzi, którzy jadą po autorze wątku. To oczywiste, że takie podejście do seksu w przeszłości u dziewczyny rodzi obawy o stabilność aktualnego związku. To nie są uprzedzenia, tylko życie, człowiek łatwo staje się swoimi nawykami. Co nie znaczy, że należy kogoś takiego od razu skreślać.

Nie widzę u patologii żadnej agresji, nie wyzwał też dziewczyny, tylko napisał tutaj, czego się obawia. Niektórzy zaklinają rzeczywistość, ale to nie zmienia faktu, że mężczyźni nie za dobrze patrzą na kobiety z bogatą przeszłością, zwłaszcza jeśli myślą o niej na serio. A tu w dodatku dziewczyna ostentacyjnie mówi o swojej przeszłości, co jest głupotą (niedojrzałością) albo prowokacją.

patologia, nie wiem czemu dziewczyna Ci opowiada takie rzeczy, ale jakoś to powinieneś uciąć (porozmawiać z nią). Być może opowiada to, żeby przez Twoją zazdrość się dowartościować. Być może ma problem z poczuciem własnej wartości i chwali się swoim obfitym życiem seksualnym, żeby to przykryć, może też w przeszłości dowartościowywała się przez seks. Albo po prostu jest niedojrzała.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 05 lut 2015, 18:00
refren, przeczytaj sobie jeszcze raz ten wątek. Co chwilę autor pisze, że boi się, ze zakochał się w szmacie i ścierze (wiele razy te określenia padały) i sugeruje, że może się zakończyć to tragicznie dla tej kobiety, bo on tak "mocno kocha", że już ma ochotę ją uderzyć (a wystarczyłoby porozmawiać). A to, czy ktoś na coś dobrze patrzy, czy nie, sorry, ale co to ma do rzeczy. W wielu miejscach nie za dobrze się patrzy na kogoś, kto nie pije, albo bicie żony i dzieci uważa się za coś normalnego, ale to nie jest usprawiedliwieniem.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Przeszłość seksualna partnerki

przez Nicholas1981 05 lut 2015, 18:01
:mrgreen:
1423067147_bhoxqb_600.jpg
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Nicholas1981
Offline

Przeszłość seksualna partnerki

przez Don Kamillo 05 lut 2015, 18:09
Jeśli chodzi o poważny związek to macie racje, cięzko się patrzy na dziewczyny z tak bujną przeszłością, kiedy samemu ma się całkiem inną percepcje świata. Chyba, że ktos chce dołozyc do tej bujnej przeszłości swój rozdział wtedy to inna sprawa :lol:

a co do powyższego demota dirty true :mrgreen:
A pierwsza kwestia, w sumie najważniejsza to zawsze wierzyć w siebie nawet po najcięższych przejściach..
Offline
Posty
507
Dołączył(a)
18 sty 2015, 18:20

Przeszłość seksualna partnerki

przez MadGregor 05 lut 2015, 18:17
zmęczona_wszystkim napisał(a):Czym innym jest układ oparty na czysto seksualnych relacjach, a czym innym traktowanie kogoś jako seksualnej zabawki.

Czyżby? Przecież w znajomościach skoncentrowanych na seksie bez zobowiązań, chodzi wyłącznie o "konsumpcję", wzajemną zabawę... Nie wiem o jakiej Ty zabawce pomyślałaś.
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Przeszłość seksualna partnerki

przez i_am_a_legend 05 lut 2015, 18:40
refren, nie widzisz agresji u osobnika o interesującym nicku patologia?

Ja rozumiem, że zgodnie z naukami wiary, szukasz w każdym dobrych cech, ale tutaj pewne niepokojące fakty nasuwają się same:

"Nie zniosę tego, ale jednocześnie nie zniosę rozstania." - co to znaczy? Dla mnie to brzmi jak lekka groźba i nie chciałbym być na miejscu tej kobiety, gdy najdzie ją ochota na odejście.

"Nie jest świadoma, jak gotuje się we mnie krew w tym momencie i jaką mam chęć wyciąć jej w pysk za to." - a to? Co to w ogóle za tekst? Przecież kolega patologia nie powinien chcieć "wyciąć komuś w pysk" za dość swobodną seksualną przeszłość tej osoby. Jeśli ma aż taki problem z tym, to w ogóle nie powinien ciągnąć tej znajomości, bo przeszłości nie da się zmienić. No tak, ale przecież nie może jej zostawić, bo "nie zniosę tego, ale jednocześnie nie zniosę rozstania."

"Nie chcę być kimś kto pokochał "zużytą" dziewczyną." - czy można kochać kogoś, kogo nazywa się już na wstępie "zużytym"? Czy takie słowa nie mają zabarwienia emocjonalnego, agresywnego?

"Ja mogę znieść wiele, ale zdrady nie zniosę, dla którego z nas musiałoby się to skończyć tragicznie.." - to zaś brzmi niczym groźba karalna. Tu też nie widzisz agresji?

Jeśli dodamy do tego "wschodnie korzenie", nazywanie kogoś "szmatą", to perspektywa niezłej jatki wisi w powietrzu. ;)

Nie rozumiem zatem, dlaczego Ty nie widzisz tego, co jest podane jak na tacy. Ja w ogóle nie widzę zaś problemu w dziewczynie. Doświadczony seksualnie facet jest zwykle towarem pożądanym, a doświadczona seksualnie kobieta jest "szmatą" - dobrze rozumiem to, co chciałaś przekazać? :smile:
i_am_a_legend
Offline

Przeszłość seksualna partnerki

przez lojantka 05 lut 2015, 18:44
i_am_a_legend napisał(a):Jeśli dodamy do tego "wschodnie korzenie", nazywanie kogoś "szmatą", to perspektywa niezłej jatki wisi w powietrzu. ;)



:lol:
lojantka
Offline

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 05 lut 2015, 18:58
MadGregor napisał(a):
zmęczona_wszystkim napisał(a):Czym innym jest układ oparty na czysto seksualnych relacjach, a czym innym traktowanie kogoś jako seksualnej zabawki.

Czyżby? Przecież w znajomościach skoncentrowanych na seksie bez zobowiązań, chodzi wyłącznie o "konsumpcję", wzajemną zabawę... Nie wiem o jakiej Ty zabawce pomyślałaś.


Ja widzę różnicę. Seksualna zabawka ma dla mnie wydźwięk przedmiotu, to nie ktoś, tylko coś, czym się można zabawić. A z partnerem seksualnym można się bawić, jak najbardziej, konsumować, sprawiać sobie przyjemność nawzajem. Ot, taka to dla mnie różnica.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 05 lut 2015, 19:01
patologia, trochę mało informacji podałeś, trudno coś konkretnego doradzić.

Otóż, poznałem dziewczynę, rozgorzał we mnie płomień - silne uczucie, do niej, zależy mi na niej bardzo i w ogóle.


Jak długo się spotykacie? Czy to jest taka relacja w stylu "spotykamy się bez wyraźnego celu, nikt niczego nie oczekuje i zobaczymy co będzie dalej", czy może bardziej "spotykamy się, bo wiemy że się wzajemnie sobie podobamy i chodzimy na randki"? Jeżeli ta pierwsza opcja, to być może ona Cię po prostu traktuje jak kolegę z którym można zbudować relację jak z koleżanką. Niektóre kobiety lubią takie dziwne układy z facetami, zwłaszcza tymi nie flirtującymi otwarcie, skrytymi, krótko mówiąc nie eksponującymi swojego "samczego erotyzmu". Nie wiem jaki jesteś, ale tak mi się skojarzyło to z twoją wypowiedzią:

Ale, choć ja jej tego nie daję po sobie poznać. Bo ogólnie robię wrażenie twardego człowieka i nie jestem w stanie tak zupełnie się otworzyć, lecz w głowie kotłuję się myśli strasznie.


Jest jeszcze druga opcja. Może ty się jej po prostu podobasz i tym gadaniem o seksie próbuje wzbudzić Twoją zazdrość, żebyś działał bardziej zdecydowanie? Dziecinne to i manipulacyjne, ale kobiety czasem tak robią. To normalne że słuchając takich łóżkowych retrospekcji kobiety która ci się podoba czujesz zazdrość, słuchasz w końcu o czymś czego inni doświadczyli a ty jeszcze nie. Tylko ty ją tłumisz, nie działasz, tylko kumulujesz wkurw. O tyle to niebezpieczne, że kumulowana złość rośnie, wyłazi najpierw w fantazjach a potem faktycznie możesz ją wprowadzić w życie. To tylko moja hipoteza, nie znam cię, ale takie odnoszę wrażenie. Tak czy siak, działaj. Zdecydowanie powiedz, że nie zamierzasz wysłuchiwać tych jej wynurzeń albo od razu zakończ znajomość. Moim zdaniem tkwiąc w tej relacji tylko narażasz ją i siebie.

-- 05 lut 2015, 18:05 --

zmęczona_wszystkim napisał(a):
Ja widzę różnicę. Seksualna zabawka ma dla mnie wydźwięk przedmiotu, to nie ktoś, tylko coś, czym się można zabawić. A z partnerem seksualnym można się bawić, jak najbardziej, konsumować, sprawiać sobie przyjemność nawzajem. Ot, taka to dla mnie różnica.


O ten ten ten. Jest różnica między przedmiotowym traktowaniem kogoś z kim coś robimy a wspólną zabawą. Inaczej każdą osobę z którą jeżdżę w góry musiałbym nazywać swoją "turystyczną zabawką" :mrgreen: .
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8614
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 05 lut 2015, 19:11
Na_leśnik mądrze pisze. Relacje między autorem a tą dziewczyną są niezbyt precyzyjnie ustalone i wyglądają bardziej na koleżeństwo. Chyba szczera rozmowa byłaby najlepsza, bo skąd druga osoba ma wiedzieć, jak się zachowywać. Akurat przechwalanie się podbojami jest żenujące zarówno w męskim, jak i kobiecym wydaniu. I wszystko zależy jeszcze, jak to jest podane. Jeśli to normalna rozmowa o seksie, to co innego, a jeśli jakies chwalenie się szczegółami, to też inna sprawa. Trudno wyrokowac, jeśli się przy rozmowie nie było :D Czasami ktoś coś mówi, a inna osoba odbiera to w zupełnie inny sposób.

-- 05 lut 2015, 19:12 --

A ta "turystyczna zabawka" to może ktoś do noszenia plecaka i odwalania najgorszej roboty, przyrządzania posiłku, itp? :D
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez refren 05 lut 2015, 19:16
i_am_a_legend napisał(a): Ja w ogóle nie widzę zaś problemu w dziewczynie. Doświadczony seksualnie facet jest zwykle towarem pożądanym, a doświadczona seksualnie kobieta jest "szmatą" - dobrze rozumiem to, co chciałaś przekazać?


Naprawdę nie widzisz problemu w dziewczynie? Laska, delikatnie mówiąc, nie miała zbyt uporządkowanego życia, chwali się swoimi doświadczeniami, a jej facet ma ją szanować i nie czuć zazdrości? Bo mamy wolność seksualną?

Dla mnie zbyt doświadczony seksualnie facet nie jest towarem atrakcyjnym i nieraz o tym pisałam. Też myślałabym o "zużyciu". Co nie znaczy, że takich skreślałam, niestety nie i tym bardziej wiem co piszę.

"Ja rozumiem, że zgodnie z naukami wiary, szukasz w każdym dobrych cech..."

Mało wiesz o moich motywach, więc lepiej o nich nie pisz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do