Chorobliwa zazdrość

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez tahela 17 maja 2014, 20:43
khaleesi,
dokładnie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Chorobliwa zazdrość

przez flowerpower 17 maja 2014, 21:02
Dziękuję Wam. Myślałam że znów ze mną jest coś nie tak. :D
Nie wiem czemu mój mąż tak postępuje. Zupełnie nie wiem. Wiem że na piwo chodzi rzadko i chodzi tylko dlatego żeby "nie wyjść na pantoflarza" jak to sam stwierdził. :roll:
A mój problem z komunikacją to już odrębna sprawa. Rozmawiać to oczywiście z mężem rozmawiamy, normalnie na różne tematy, poruszamy różne sprawy, ale ja faktycznie mam ogromny problem z tym żeby mówić o swoich oczekiwaniach. :oops: co już na pierwszej wizycie terapeuta zauważył.
Za to jak ktoś mnie o coś prosi, to z kolei nie umiem odmawiać. I na stopie prywatnej i zawodowej. Już nawet koleżanka w pracy ostatnio na mnie naskoczyła że mam być trochę bardziej asertywna :mrgreen:
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
14 maja 2014, 14:12

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez khaleesi 17 maja 2014, 21:10
flowerpower, faktycznie brak Ci takiego pazura. Bez urazy. Powinnaś ustalać swoje warunki równiez a narazie to trochę jak cicha pokorna żona co powie mąż to tam ma być.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chorobliwa zazdrość

przez Inga_beta 17 maja 2014, 21:29
Czyli w tej chwili stoimy na tym że nie wiemy jak jest naprawdę, czy mąż nie chce żeby żona z nim wychodziła czy chciałby. A ta wiedza jest konieczna aby ocenić jaki jest jego stosunek do żony i czy jest o co być zazdrosnym.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez khaleesi 17 maja 2014, 21:29
Inga_beta, dokładnie o to chodzi cały czas. :P
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Chorobliwa zazdrość

przez flowerpower 17 maja 2014, 22:30
Inga_beta napisał(a):Czyli w tej chwili stoimy na tym że nie wiemy jak jest naprawdę, czy mąż nie chce żeby żona z nim wychodziła czy chciałby. A ta wiedza jest konieczna aby ocenić jaki jest jego stosunek do żony i czy jest o co być zazdrosnym.


Mi szczerze mówiąc też ciężko coś powiedzieć. On nie proponuje, ja nie pytam czy by mnie nie zabrał. Choć raz się go zapytałam ale już po fakcie to chyba wtedy stwierdził że inni koledzy też chodzą bez żon. Ale szczerze mówiąc dokładnie już tego nie pamiętam. :roll:
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
14 maja 2014, 14:12

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez khaleesi 17 maja 2014, 22:34
flowerpower, czyli wygodnie mu jak z nim nie idziesz?
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Chorobliwa zazdrość

przez flowerpower 18 maja 2014, 07:20
khaleesi napisał(a):flowerpower, czyli wygodnie mu jak z nim nie idziesz?


Nie wiem, naprawdę nie umiem powiedzieć co nim kieruje, zwłaszcza że nie ma najmniejszego problemu z pozostawieniem dzieci pod opieką dziadków. Dziadkowie mieszkają blisko i są na każde zawołanie.
Nie wiem. Może po prostu nie pomyślał. Może nie chciał wyjść na pantoflarza który bez żony nigdzie się nie może ruszyć :roll:
Nie wiem...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
14 maja 2014, 14:12

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez tahela 18 maja 2014, 15:05
ja tam watpie,ze chodzi o pantoflarza,pewnie o inne zachowania typu podryw lasek ,zaproszenie do stolika, postawienie im piwa, postaw sprawe na ostrzu noza idź , ja bym tak zrobiła i miała wyjechane czy on tego chce czy nie i czy jemu sie to podoba a jak cos to awantura by była najwyzej
a skąd wiem bo czesto chodze do knajp z kolezankami i jak siedzimy we 3,4 to zawsze jacyś sie znajdą co nas zapraszaja i stawiaja piwo i chca sie umawiac pomimo tego,ze sa z kims, ja odmawiam bo mnie zajeci nie interesuja,ale pomysl ile jest dziewczyn bez zasad łatwych a jak dostana nr to same zaczna wydzwaniać, bo nawet jak on nie jest zainteresowany to jest kupa dziewczyn,które sa nachalne bardzo i tak beda wydzwaniać,proponować wyjścia itp., aż ulegnie po pewnym czasie , tak to w zyciu wygląda a facet musiałby byc bardzo silny i bardzo mocno miec osadzony kregosłup moralny ,ale wiekszosc tez taka nie jest ,tylko słaba, ulega jak laska sie sama do łozka pakuje,
dlatego w związkach najlepiej razem gdzieś wychodzić, jesli zwiazek ma sie utrzymac, czasem mozna osobno bo to jest potrzebne, ale rzadko i druga strona powinna znac tych ludzi z, którymi partner wychodzi ,ale trzeba umiec życ, ludziom sie czesto wartosci w głowach przestawiaja i popełniaja w zyciu wiele głupich błedów,
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Chorobliwa zazdrość

przez flowerpower 18 maja 2014, 18:53
tahela napisał(a):ja tam watpie,ze chodzi o pantoflarza,pewnie o inne zachowania typu podryw lasek ,zaproszenie do stolika, postawienie im piwa, postaw sprawe na ostrzu noza idź , ja bym tak zrobiła i miała wyjechane czy on tego chce czy nie i czy jemu sie to podoba a jak cos to awantura by była najwyzej
a skąd wiem bo czesto chodze do knajp z kolezankami i jak siedzimy we 3,4 to zawsze jacyś sie znajdą co nas zapraszaja i stawiaja piwo i chca sie umawiac pomimo tego,ze sa z kims, ja odmawiam bo mnie zajeci nie interesuja,ale pomysl ile jest dziewczyn bez zasad łatwych a jak dostana nr to same zaczna wydzwaniać, bo nawet jak on nie jest zainteresowany to jest kupa dziewczyn,które sa nachalne bardzo i tak beda wydzwaniać,proponować wyjścia itp., aż ulegnie po pewnym czasie , tak to w zyciu wygląda a facet musiałby byc bardzo silny i bardzo mocno miec osadzony kregosłup moralny ,ale wiekszosc tez taka nie jest ,tylko słaba, ulega jak laska sie sama do łozka pakuje,
dlatego w związkach najlepiej razem gdzieś wychodzić, jesli zwiazek ma sie utrzymac, czasem mozna osobno bo to jest potrzebne, ale rzadko i druga strona powinna znac tych ludzi z, którymi partner wychodzi ,ale trzeba umiec życ, ludziom sie czesto wartosci w głowach przestawiaja i popełniaja w zyciu wiele głupich błedów,


Szczerze mówiąc nie podejrzewam męża o podrywanie innych dziewczyn, to nie w jego stylu. Niestety nie wiem jakby się zachowywał gdyby któraś podrywała jego. On twierdzi że to nie robiłoby na nim wrażenia, ale myślę że to nieprawda. On sam ma wiele kompleksów i myślę że taki podryw by podniósł jego ego.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
14 maja 2014, 14:12

Chorobliwa zazdrość

przez Inga_beta 19 maja 2014, 16:12
I prawdopodobnie o to chodzi. O podniesienie ego w czym żona by przeszkadzała.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez tahela 19 maja 2014, 16:51
Inga_beta,
no dokładnie,
flowerpower,
na poczatku zawsze ma sie wyjechane ,ale po miesiacu sms juz mniej ma sie wyjechane na to
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Chorobliwa zazdrość

przez flowerpower 20 maja 2014, 15:43
eh, mój małżonek twierdzi że wyszedł tylko dlatego żeby przetestować dwie knajpy z żarciem i ewentualnie mnie tam później zabrać. I że to nie on organizuje wyjście więc nie ma wpływu na to kto idzie na takie spotkanie. I fakt że jechał od razu po pracy na chwilę, i o 21-22 już był w domu.
Niemniej jednak jest mi smutno bo ja też bym chętnie się wyrwała :( No i miał przetestować te dwie knajpy żeby mnie tam ewentualnie zabrać i jakoś pół roku minęło a on dalej mnie tam nie zabrał :roll:
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
14 maja 2014, 14:12

Chorobliwa zazdrość

przez Inga_beta 20 maja 2014, 17:52
Jeżeli on walczy o to aby sobie poprawić samopoczucie, samoocenę to nie ma co się spodziewać szczerych odpowiedzi. Tak że problem wcale nie leży w komunikacji. On teraz przypuszczalnie czuje się atakowany lub obwiniany i żadne zapewnienia z twojej strony nie zmniejszą przed tym jego lęku. Tylko jego włąsna praca nad sobą może dać mu poczucie większej pewnośći siebie i co za tym idzie mówienia szczerze i bez lęku przed negatywną oceną.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do