Problemy w związku a ich powodem - teściowa

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problemy w związku a ich powodem - teściowa

Avatar użytkownika
przez mothyl 17 sty 2014, 19:54
Hehe, ja na swoją teściową też trochę ponarzekałam w innym temacie... Chociaż z narzekaniem niewiele ma to wspólnego, gdyż ja się jej po prostu panicznie boję :/ I nie umiem przestać!
"We all make choices. But in the end, our choices make us."
―Andrew Ryan (Bioshock)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
08 sty 2014, 13:20

Problemy w związku a ich powodem - teściowa

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 sty 2014, 20:05
andzia-123, na szczere odpowiedzi zawsze mozesz liczyc...chyba ze szukasz sojusznikow ktorzy beda pisac to co chcesz uslyszec...wtedy moze by kiepsko ;)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problemy w związku a ich powodem - teściowa

przez andzia-123 17 sty 2014, 21:07
Chodzi mi o szczerosc, bo moze faktycznie wyolbrzymiam.. U mnie to wyglada tak: Moja tesciowa juz od poczatku byla zazdrosna o niego, tak mi sie wydaje. Na samym poczatku gdy zaczelismy sie spotykac (ona wiedziala z kim jest) wydzwaniala do niego nawet po nocach "Synus gdzie jestes? do domu! itp" (a byl trzy pietra nizej i ma 33 lata). Najlepsze bylo jak pierwszy raz zostal u mnie na noc- 33 polaczenia rano. Oczywiscie tez wiedziala gdzie jest, ale nie mogla przezyc, ze to akurat ja. Nawet kiedys powiedziala mojej mamie, bo sa starymi kolezankami, ze nigdy mnie nie zaakceptuje. Jako kolezanke tylko.. Co mnie kurewsko zabolalo. Jestesmy juz 3 lata ze soba, a mi to nadal tkwi w glowie. Jak miedzy nami nic jeszcze nie bylo, to ona byla w porzadku "ciotka", moglysmy razem posiedziec, pogadac, prosila mnie o pomoc, nie raz mowila jaka jestem dobra dziewczyna. Ale odkad jestemy to widze jak na mnie patrzy z nienawiscia.. Albo jak sie przytulamy. Kiedys jeszcze to nawet mowila "zostaw go, to moj Sebuś" i przez to robie jej na zlosc, niech patrzy jak najwiecej. I bardzo mnie denerwuje jak go wykorzysywala. On juz mieszka u mnie, wiem ze moze pomoc swojej mamie, ale ona poprostu jest leniem bo wracajac z pracy ciezko jest jej zajsc do sklepu, ktory ma po drodze po glupie papierosy tylko czekala na niego az wroci z pracy. I meczy go telefonami kiedy kiedy? Wiem, ze jego to tez wkurzalo, bo mi mowil, ale oczywiscie jej nie mogl.. W Ogole to duzo jest do pisania;p tak samo z innymi zakupami, ma tesco po drodze, jak wraca ze swojej roboty, ale nie, ciezko. Musi czekac na niego bo synus pojdzie i nie obchodzi ja to ze pozno wraca i jest zjebany..;/ tak samo do piwnicy jej ciezko zejsc.. wiecznie te telefony, od stesknionej mamusi. mnie juz to serio meczy. Dodam jeszcze ze jest w pelni zdrowa ;p pracuje i lubi poimprezowac.. A po za nim ma jeszcze dwoch synow i corke ktorych tak nie przesladuje ;)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
08 sty 2014, 17:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy w związku a ich powodem - teściowa

Avatar użytkownika
przez bittersweet 17 sty 2014, 22:43
I bardzo mnie denerwuje jak go wykorzysywala. On juz mieszka u mnie, wiem ze moze pomoc swojej mamie, ale ona poprostu jest leniem bo wracajac z pracy ciezko jest jej zajsc do sklepu, ktory ma po drodze po glupie papierosy tylko czekala na niego az wroci z pracy. I meczy go telefonami kiedy kiedy? Wiem, ze jego to tez wkurzalo, bo mi mowil, ale oczywiscie jej nie mogl.. W Ogole to duzo jest do pisania;p tak samo z innymi zakupami, ma tesco po drodze, jak wraca ze swojej roboty, ale nie, ciezko. Musi czekac na niego bo synus pojdzie i nie obchodzi ja to ze pozno wraca i jest zjebany..;/ tak samo do piwnicy jej ciezko zejsc.. wiecznie te telefony, od stesknionej mamusi. mnie juz to serio meczy. Dodam jeszcze ze jest w pelni zdrowa ;p pracuje i lubi poimprezowac.. A po za nim ma jeszcze dwoch synow i corke ktorych tak nie przesladuje ;)
Ludzie zachowuja się tak, jak sie im pozwala - gdyby Twój facet zakreslił jasne granice, co robi dla swojej matki, a co nie, i sie ich konsekwentnie trzymał, pewnie problem w znacznej mierze by zniknał... bo sama zauwazyłaś, że reszty dzieci tak nie wykorzystuje, prawdopodbniej sa cwańsze albo bardziej asertywne od Sebusia ;) tak sie ustawiły, że je zostawia w spokoju, szczególnie że pod ręką ma uległego syna :bezradny:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Problemy w związku a ich powodem - teściowa

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 sty 2014, 22:57
andzia-123, zdecydowanie jest zazdrosna. Ale tak jak napisala bittersweet, nie robi nic na co by jej nie pozwalal...wiec to on musi sie ogarnac i postawic granice
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do