Żona wykorzystuje moje słabości

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Żona wykorzystuje moje słabości

przez pelikan 28 sie 2013, 22:10
Zwracam się z prośbą bo nie wiem co robić?
Zacznę od najprostszej sprawy.
Żona bardzo często wychodzi do koleżanek, dzieci (dwie córki 6 i 3 lata) zostają ze mną
Kiedy nie wraca na umówioną godziną, dzwonie do niej kiedy wróci, wtedy robi mi sceny przez telefon że ją kontroluje i nie pozwalam wychodzić do koleżanek, i zawsze wszystko słyszą to koleżanki u których jest.
Teraz córki podrosły i pytają się kiedy Mama wróci, kiedy to jej powiedziałem, ona stwierdziła ze nie umiem przekabacić dzieci aby o mamę się nie pytały.
A dzieciom mówi że nie musi im się tłumaczyć z tego do kogo idzie.

To jeszcze można wytrzymać, ale doszło do tego, że Żona wraca z pracy albo od koleżanki i krzykiem oskarża że nie te Ciuchy dałem dzieci, a nawet ostatnio zrobiła mi awanturę że głodzę dzieci i nic nie ma w lodówce do jedzenia. Jak pokazałem jej że jedzenie jest to nie przeprosiła tylko powiedziała z oburzeniem że nie będzie ze mną na ten temat rozmawiać.

I tu dochodzimy do mojego problemu.
Parę słów o żonie Mianowicie żona robi różne głupoty, a to zadzwoni na konkurs telewizyjny 0 700 bo wydawało jej się ze wygra, teraz sprowadziła szczeniaka do domu i zaczął gryźć różne rzeczy i już psa chce się po miesiącu pozbyć, w pracy nie raz się pomyliła i przynosi poprawki do domu. Ale ją mimo to Kocham.
A więc chodzi w wkrótce że żona żuci jakieś oszczerstwo w moim kierunku, i to dość Agresywnie, kiedy zaczynam wypytywać o co chodzi, wtedy zaczyna się, wygadywanie mi że się czepiam, wytykanie jakiejś poprzedniej kłótni, no i wtedy już zaczynam się denerwować, już zdenerwowany zaczyna się kłótnia, i tu są dwa scenariusze, jeśli żona, coś zrobiła i mimo przedłożenia jej dowodów że nie ma racji po tym jak jestem już zdenerwowany mówi że nie chce rozmawiać, ona jest zmęczona idzie spać i zostawia mnie bez odpowiedzi dlaczego mnie oskarżyła choć okazało się że niesłusznie, lub drugi scenariusz kiedy widzi że niema racji zaczyna zmieniać temat i wyciągać inne kłótnie i to w dodatku takie w których nie miała racji i tu sięgamy do tego że wtedy aby mi dopiec mówiła że wcale nie miałem racji w tych kłótniach.

I tu jest to czego się wstydzę, kilka razy podczas tej kłótni tak mi dopiekła że z nerwów, raz rzuciłem o podłoge miseczką, raz żuciłem Pilotem, raz talerzykiem.
Po tym zdałem sobie sprawę że moja żona aby wygrać kłótnie zrobi wszystko aby mnie doprowadzić do stanu że nerwowo czymś rzuce.
Podczas kłótni, zauważyłem w którym momencie mogą mi " puścić Nerwy " i nauczyłem się ten moment wyczuwać, w tedy mówię żonie żeby sobie odpuściła kłótnie bo mi zaraz nerwy puszczą i nie chce już się kłócić, ona wtedy jak grom z jasnego nieba zaczyna krzyczeć że nie będę jej groził i dalej rzuca przykre słowa.
Ale najgorsze jest milczenie - żona przyjdzie na wrzeszczy na mnie że coś źle zrobiłem, a kiedy chce wyjaśnić o co jej chodzi mówi że nie będzie zemną rozmawiać i mimo że do niej mówię, przyjmuje postawę osoby nie słuchającej, odwraca się, wychodzi, pokazuje że nic nie słyszy, niestety wie że to mój czuły punkt i robi to coraz częściej.

Kiedyś szukaliśmy stolika w internecie nad zlew, nagle mów że chce ten poprzedni co oglądaliśmy taki biały, cofnąłem stronę www i okazało się że to inny stolik, zaczęła krzyczeć że nie chce jej pokazać tego stolika co widziała, zacząłem jej pokazywać całą historię w przeglądarce i nigdzie nie było stolika który opisywała, nawrzeszczała na mnie i ja też nie wytrzymałem i nawrzeszczałem na nią że głupoty wymyśla.

Robi mi awantury że np nie zauważyłem że córka chodzi w koszulce na lewą stronę założoną.
Córka ostatnio biegała w krótkich spodenkach i się przewróciła - teraz słyszę że zrobiłem krzywdę córce bo ma kolana w strupkach

Ostatnio wypracowałem mechanizm taki że jak przychodzi z pracy i zaczyna się jej oskarżanie że nie posprzątałem zabawek po dzieciach w ich pokoju,(a nie widzi że posprzątam kuchnie lub inne pomieszczenie) mówię że dopóki nie uspokoi się nie będę z nią dyskutował. Chodzi teraz cały czas podminowana i szuka pretekstu do kłótni i mówi że ją psychicznie zniszczyłem tymi wszystkimi kłótniami. I że zrobiłem z niej służącą.

Mówi mi że jej wszystkiego zabraniam: Powiedz co ci zabroniłem zrobić, jedynie jak mi się coś nie podoba to Ci to mówię, mogę chyba mieć swoje zdanie, a ona mówi że nie mogę jej nic zabraniać, jakby w ogóle mnie nie słyszał że tylko wyrażam słownie swoje zdanie- nie używam nawet sformułowań "zabraniam".
Chciała iść na dyskotekę z koleżankami, mówię a ich mężowie też idą okazało się że to jest stała paczka i mężowie którzy mogą też idą, no to załatwiłem aby moja mama zajeła się dziećmi i poszedłem z nią - okazało się że żona się obraziła że z nią poszedłem, nie chciała ze mną tańczyć, tańczyła tylko z kolegami z pracy (okazało się że koledzy z pracy też idą)
Raz wyszło na jaw kłamstwo że chciała jechać za miasto na Dansing - powiedziała że idzie na noc do koleżanki, niestety wydało się i była obrażona.
Że ją kontroluje - wypytuje co robi w ciągu dnia - a mówię wtedy rozmawiasz z koleżanką co robiłaś w ciągu dnia, mówi że tek, pytam się a czemu jej opowiadasz a zemną nie chcesz rozmawiać, ja kontroluje cię, a jak koleżanka spyta cię co robiłaś to już nie jest kontrola.?

Raz doszło do bardzo przykrego zdarzenia, bo bardzo burzliwej kłótni, zaczęła wymachiwać rękami podrapała mi całe ręce i powiedziała że jak nie dam jej spokoju to mnie uderzy, powiedziałem że jak mnie uderzy to jej oddam i zanim się obejrzałem uderzyła mnie w twarz, w nerwach oddałem jej ale niezbyt mocno. Wtedy rzuciła się na łóżko i zaczęła płakać.
Po tym zdarzeniu opowiedziała znajomym że bez powodu ją uderzyłem, dopiero po około roku przyznała się mojej siostrze że to ona pierwsza mnie uderzyła.

Teraz żona oskarża mnie że ja ją cały czas molestuje psychicznie, a jak mi naubliża i idę do kuchni płakać to mówi mi że jestem klucha a nie mężczyzna bo prawdziwy mężczyzna nie płacze.
Mówi że się ze mnie śmieją znajomi ja przychodzą bo ja wszystko szykuje, jedzenie, podaje na stół - a ja jej na to to tobie powinno być wstyd że to ja muszę zamiast ciebie obsługiwać gości szczególnie że ty ich zaprosiłaś, a ona się śmieje ze mnie.

Do tego wszystko mówi swojej przyjaciółce - a jak dowiedziała się że rozmawiam z kumplem o swoich problemach - obraziła się.

Ale najgorsze jest to że wcześniej pracowała na 3 zmiany - 4 dni rano, 1 dzień przerwy 4 dni popołudniu, 1 dzień przerwy, 4 dni na noc, 2 dni przerwy.
W tym układzie zajmowała się córkami kiedy miała na ranki, popołudniówki ja się zajmowałem dziećmi i nocki żona odsypiała i ja się dziećmi zajmowałem, dopiero wieczorem wstała i i umyła dzieci i położyła spać.
I wychodziło że ja prawie 3 tyg zajmowałem się dziećmi a ona trochę więcej niż 1 tydzień - robiła mi awantury że nie zajmuje się dziećmi śmiała się że jak nie mogę znaleźć piżamy dziecko to mam do niej nie dzwonić gdzie ją schowała chyba że jestem nieudolny/
A teraz ma prace na 1 zmianę i jest cały miesiąc z dziećmi i okazało się że dzieci nie chcą jej słucha, że tylko mnie słuchają bo je przekabaciłem na swoją stronę.
Jak gdzieś z dziećmi chce iść krzyczy że nagle dziećmi się zajmuje - nie chce słuchać że zawsze tak z dziećmi wychodziłem jak pracowała na zmiany i jej w domu nie było, ona uważa że jak nie widziała to tak nie było.Twierdzi że tylko grałem na komputerze - grałem ale wtedy jak byłem zmęczony po całym dniu i jak dzieci położyłem spać zanim przyszła z pracy grałem a wtedy jak zobaczyła że gram krzyczała że całe dni gram i nie zajmuje się dziećmi.
Doszło do tego że sprzedałem komputer i kupiłem laptopa na którym nie można grać w gry.

Mógłbym tak pisać dalej,
Pomóżcie mi zrozumieć mnie co mam z sobą zrobić, rodzina mi mówi że i tak mam wielką cierpliwość do Żony, a ja ją Kocham, już kilka razy zmieniałem swoje zachowanie i ciągle jej coś nie pasuje.
Wiem że mam za skórą sporo ale do tej pory nikt mi nie próbował pomóc, każdy mówi że nie chce się wtrącać.

Żona mówi że ja ją psychicznie molestuje, ale ja już sam psychicznie już nie wytrzymuje. Co mam zrobić
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 sie 2013, 22:08

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 sie 2013, 22:18
Żona bardzo często wychodzi do koleżanek, dzieci (dwie córki 6 i 3 lata) zostają ze mną

noo.. zostaja z rodzicem wiec co jest nie tak?

Kiedy nie wraca na umówioną godziną, dzwonie do niej kiedy wróci,

a jakbys nie zadzwonil to by nie wrocila?

dobra przeczytalam calosc i z Twojego punktu widzenia zona jest kompletnie niedojrzala . Moze jakas terapia malzenska?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 28 sie 2013, 22:24
Zmień żonę. Albo poczekaj aż Ona zmieni Ciebie.
Jakiś taki groteskowy ten Twój post. Rzadko tak piszę i nie mam zamiaru Cię urazić czy się nabijać.
Raz piszesz "żona" dużą literą - raz małą. I w ogóle to jakieś dziwne....
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2117
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Żona wykorzystuje moje słabości

przez pelikan 28 sie 2013, 22:29
Candy14 napisał(a):
Żona bardzo często wychodzi do koleżanek, dzieci (dwie córki 6 i 3 lata) zostają ze mną

noo.. zostaja z rodzicem wiec co jest nie tak?


No OK tylko wychodzi prawie codziennie, a potem dziwi się że dzieci chcą się bawić ze mną a nie z nią.
Wychodzi tak często że dzieci już proszą aby została w domu, lub rzucają komentarz Mama znowu wychodzi.

Kiedy nie wraca na umówioną godziną, dzwonie do niej kiedy wróci,

a jakbyś nie zadzwonił to by nie wróciła?

A co by się stało jakby napisała SMS przyjdę trochę później, a tak w szczególe kiedy mówi że wychodzi i nie wie o której przyjdzie - to nie ma sprawy, to rozumiem i wtedy jest OK ale ktoś umawia się na obiad z mężem a potem okazuje się że poszła z koleżanką na miasto i nie nawet nie pomyślała aby dać znać. To nie zadzwoniłbyś?
Obiecuje córkom że wróci i wykąpie je i położy spać a dzieci czekają.
Mógłbym dalej takie obietnice wymieniać.


To nie artykuł do gazety - chciałem podzielić się moimi odczuciami, nie zwracałem uwagi na pisownie - przepraszam

-- 28 sie 2013, 23:17 --

Właśnie oberwałem od żony,
Przyszła dziś o 14 30 z pracy a nie jak zwykle o 15 30 zrobiłem obiad dzieciom i sobie. W kuchni zostało trochę ziemniaków i cukinia do odsmażenia.
Teraz wróciła od koleżanki i przyszła mi wygadywać dlaczego jej obiadu nie zrobiłem. Jak powiedziałem że przyszła wcześniej z pracy. A ona do mnie Ach tak - to od dziś każdy robi sobie sam Obiady, próbowałem z nią porozmawiać ale niestety ona powiedziała że się przeze mnie do pracy nie wyśpi i nie będzie rozmawiać.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 sie 2013, 22:08

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez true 29 sie 2013, 10:40
przykro mi to pisac , ale zona chyba woli inne zycie niz rodzinne , draznisz ja , denerwujesz , wszystko ja w tobie denerwuje , dlatego o wszystko sa klotnie , woli byc poza domem albo z pracownikami , byc moze miedzy nimi znalazla kogos z kim sobie na boku szaleje .

Naprawde dobry z Ciebnie ojciec , chyba jednak czas pogadac z zona co ukrywa i jak dlugo ma zamiar to ciagnac
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 29 sie 2013, 21:36
pelikan, wg mnie gwałtowność i siła reakcji Twojej żony wskazują na to, że targają nią bardzo silne emocje - tak silne, że sobie z nimi nie radzi i wyżywa się na Tobie. :-|
Jeśli w przeszłości nie popełniłeś aż tak dużych błędów, by żona miała mieć o to do Ciebie aż tak ogromny żal, to przyczyna prawdopodobnie leży w jej dzieciństwie. Podejrzewam, że żona powiela schemat z jej własnego domu, w którym pewnie jej matka podobnie traktowała ojca. :? Dostrzegasz taką analogię? Żona wybuchowa jak teściowa (Twoja), a Ty cierpliwy i spokojny (do czasu, aż nie wybuchniesz), tak jak teść? (Role mogą być również odwrócone: żona jest wybuchowa jak Twój teść, a Ty spokojny jak teściowa).

Jeśli ta hipoteza byłaby słuszna, to w zasadzie niewiele zależy od Ciebie: bo bez względu na to, czy potulnie znosiłbyś 'tsunami' z jej strony czy walczyłbyś z nią, to i tak ona będzie się nakręcała coraz bardziej. :?
Potrzebna byłaby psychoterapia dla niej, na której miała by szansę uporać się z negatywnymi emocjami z dzieciństwa, które 'nie mieszczą się w niej' (o sukcesie tego rozwiązania zadecydowała by przede wszystkim jej chęć do ciężkiej pracy na terapii). Tylko, że na taką propozycję jej najbardziej prawdopodobną reakcją będzie furia. :roll:
Jest jakiś moment, gdy żona jest wyciszona i spokojna? Może w takim momencie mógłbyś z nią porozmawiać i nawiązując do tego, jak się czuła w dzieciństwie, gdy sama doświadczała takich 'emocjonalnych huraganów', zaproponować jej wsparcie w czasie psychoterapii, dla dobra jej, Twojego, Was i Waszych wspaniałych córeczek?
Inna 'opcja' byłaby trudniejsza i bardziej ryzykowna - pozwolić na to, by dosięgnęły ją konsekwencje jej czynów... czyli byś na pewien czas wyprowadził się od niej wraz z córeczkami. Ryzyko polegało by na tym, że ten opustoszały dom mogła by uznać jako 'przyzwolenie' na 'ucieczkę' do towarzystwa, koleżanek... i w konsekwencji już nigdy nie wrócić do rodziny. :?
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 sie 2013, 21:41
Pamietajmy, ze czytamy tylko wersje z jednej strony
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 29 sie 2013, 21:55
Candy14, pamiętam o tym. Tylko jaki byłby sens koloryzowania na forum i to jeszcze w sposób tak zaangażowany - szczegółowy? By w internecie dopiec żonie? 'Wybielenie' siebie? Są na to prostsze i skuteczniejsze sposoby, niż forum internetowe.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez zima 29 sie 2013, 21:59
PELIKAN czy Ty pracujesz zawodowo?
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Żona wykorzystuje moje słabości

przez niecierpliwy 29 sie 2013, 22:09
Gods Top 10 napisał(a):Candy14, pamiętam o tym. Tylko jaki byłby sens koloryzowania na forum i to jeszcze w sposób tak zaangażowany - szczegółowy? By w internecie dopiec żonie? 'Wybielenie' siebie? Są na to prostsze i skuteczniejsze sposoby, niż forum internetowe.



Nie zrozumiales Candy14.
Chodzi o dotarcie do prawdy obiektywnej a nie tylko do relacji jednej strony. Nalezalo by takze wysluchac drugiej strony
Offline
Posty
616
Dołączył(a)
01 sty 2013, 22:27

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 sie 2013, 22:26
niecierpliwy, :) dokladnie
Gods Top 10, Dominik nie sadze zeby taki byl cel zalozenia tematu :) I wierze, ze autor tak czuje ale nie wiemy jakie sa powody, ze przestal byc wazny dla zony, ze ucieka z domu. Na kiuepskie relacje w zwiazku pracuja zazwyczaj dwie strony
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Żona wykorzystuje moje słabości

przez pelikan 29 sie 2013, 22:31
Nie ubarwiam, przecież przyznałem się że mi też puszczają nerwy podczas kłótni i też mam nieźle za skórą, tylko w tym przypadku ja przyznaje się przy żonie że źle zrobiłem, ale ona już nie przyznaje się że mogła sobie odpuścić, lub nie milczeć jak wyjaśniałem jej coś co na opak zrozumiała. Ja jestem ten najgorszy bo moje nerwy skończyły się parę razy rzuceniem np pilota o podłogę. A że mnie nakręcała dodatkowymi oskarżeniami które potem przyznawała że nie mają pokrycia w rzeczywistości nie uznaje jako coś złego.
Mówi że jest zastraszona psychicznie, pytam ją jak zastraszona, a ona mówi że zaczynam krzyczeć jak coś złego zrobi, tylko zapomina że nie krzyczę jak zrobi coś w stylu coś inaczej postawi, źle wyprasuj ciuchy, tylko się wkurzam się jak raz zadzwoniła na 0 700 na konkurs i nabiła rachunek, to co miałem ją za to pogłaskać po główce, a ona na to ale nikt nie kłóci w normalnej rodzinie, a ja na to że nikt w normalnej rodzinie nie ukrywa przed drugą stroną czegoś jak na broi jak małe dziecko.

Do tego często po kłótni mówiła że ok rzeczywiście się pomyliłam nigdy w trakcie jakby chodziło o to kto wygra. Tylko przy następnej kłótni mówiła że udawała że zrozumiała bo miała dość kłótni.

Wracając do Dzieciństwa żony - miała bardzo ciężkie dzieciństwo jak ojciec dostał w spadku małą firmę i chciał się przeprowadzić w sumie to on się wyprowadził bo żony matka powiedziała że nie zostawi domu który jej mamusia kupiła.
I do tego Matka zabrała jej klucze do domu - jak zonę poznałem miała 20 parę lat nadal nie miała kluczy do domu, a Matka jak wychodziła na Miasto to ją zamykała w domu

Do tego jej matka jak wyszła za mnie za mąż przestała się do niej odzywać i uciekać na mieście przed nią, a jak spotkała ją na mieście to mówiła żonie że " ty wiesz dlaczego i nie będę z Tobą rozmawiała"

I taki schemat zważyłem po ślubie jak jeszcze teściowa żonę odwiedzała.
Było dzień dobry ale córeczko się stęskniłam co u Ciebie słychać, żona płakała ze szczęścia że ją mama odwiedziła, mówiła wszystko jak na spowiedzi co u nas słychać no i dochodzimy do momentu kiedy żona pyta się " mamo a co u ciebie słychać " a teściowa na to, a co ciebie to interesuje, żona - ale powiedziałam ci co u mnie słychać - teściowa - a czy ja kazałam ci to mówić.

No i żona potem wieczorami mi się wypłakiwała, nawet czasami mówiła o samobójstwie, teraz nawet się nie chce przyznać do tego.

Kiedyś jej powiedziałem żeby nie zachowywała się jak Matka i nie zbywała mnie milczeniem, jak już mnie o coś oskarżyłaś to chociaż powiedz na jakiej podstawie mnie oskarżasz - ona w tedy nie będę z tobą rozmawiała i milknie na cały dzień. Albo wykrzykuje -Tak zrób ze mnie chorą psychicznie.
Nie dawno się od niej dowiedziałem że jak z Matką się kłóciła to zamykała się w pokoju i nie rozmawiała z matką nawet kilka dni zamiast załatwić sprawę

Teraz postanowiła spać z córką w pokoju, jak córka postanowiła że będzie dziś spać z Tatą to się żona obraziła że nikt jej nie chce, wołała psa ten też już spał, to powiedziała że nawet pies jej nie słucha.

Nie wiem co robić

Jeśli zona przedstawia mnie koleżanką w złym świetle to nawet one mogą nieświadome doradzać jej przeciw mnie.
Jak próbuje rozmawiać z jej koleżankami to każda mówi ja się nie chce wtrącać.

Czuje się jakbym walił głową w mur.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 sie 2013, 22:08

Żona wykorzystuje moje słabości

przez Variable 29 sie 2013, 22:35
Candy14, ja mam wrażenie, że żonka go zdradza i dlatego się czepia o wszystko bo po prostu stał się dla niej niewygodnym obiektem :P
Variable
Offline

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 sie 2013, 22:49
virgo21, i tak moze byc :) Jednak cos sie stalo ze ktos trzeci ja zainteresowal o ile jest. Moim zdaniem powinni na poczatek isc na terapie rodzinna
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do