Problem a właściwie nie problem ;)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem a właściwie nie problem ;)

przez grizelda 07 cze 2013, 16:50
Od grudnia pałaszuję esci.

No i stało się. Przez przypadek poznałam kogoś. Jestem po ciężkim związku z alkoholikiem, zdrady itd. Minął rok od wyprowadzenia się go ale razem nie jesteśmy prawie 2 lata- wcześniej był za granicą.

Czuje sie jak podwojna dziewica haha. Serio...

To jest tylko kolega. Nic nas nie łączy fizycznie ;) Od tak chodze do niego na herbatke i pogadanki.

Miałam problem ze swoim ciałem- nie dotykałam siebie nie wyobrażałam sobie, że ktoś mnie dotyka w sensie facet ;P Jakoś od miesiaca puscilo :) A od niedawna doszedł ten kolega ;)

Nagle kolega daje buziaka w policzek i taka reakcja yyyyyyy iiiiiiiiiiiiiiii od razu spojrzenie, że położył rękę na mojej talii. Ale to takie uczucie nie lęk czy panika po prostu tak dziwnie ;) nieswojo. Później kolega siada blisko dotyka swoją nogą moją też takie yyyy kontrolne. Jak mnie obejmuje i coś tłumaczy to też dziwacznie się czuję. Odzywyczaiłam się.

W ogóle strasznie się wku...lam bo miałam facetów za ostatnie kanalie itd a tu się okazało, że łazi po świecie jakiś normalny pracujący uczący się... Nie dosc, ze przyzwoity chlopak znam go z widzenia xx lat to jeszcze przystojny :| Heloł :P w moim swiecie mialo takich nie być. No i ogólnie miałam w planach wyskubanie takiego okazu za jakieś 5 lat
F.32.1
F.43
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
18 sty 2013, 15:52

Problem a właściwie nie problem ;)

Avatar użytkownika
przez amelia83 07 cze 2013, 16:55
powodzenia grizelda, :D
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Problem a właściwie nie problem ;)

przez grizelda 07 cze 2013, 17:06
aj powodzenia...

tak pocichutku moze i cos mysle... wczoraj sie poryczalam bo sie wkurwilam na niego a tak naprawde na siebie bo byłam na siebie zła, że on jest taki miły, mądry- prawnik, ogólnie ciepły i lubi moją córeczke... nie mam do czego sie przywalić do niego w kontekscie ucieczki czy cos ;) byloby usprawiedliwienie :P

Ale nie wiem.... jakos wątpie.... z drugiej strony nie siadał by blisko mnie ani nie szukał kontaktu fizycznego mimo, że to czysto koleżeńskie to jednak mnie musi chyba lubić... ? No po zwiazku z alko to jestem troche zagubiona w tych sprawach.

ogólnie jest miło mam nadzieje, że potrwa jak najdłuzej.
F.32.1
F.43
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
18 sty 2013, 15:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do