Jak żyć...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Jak żyć...

przez friday_1 15 maja 2013, 14:45
Witam serdecznie,
Moja sytuacja jest krytyczna.
Przez ostatnie dwa lata zona notorycznie mnie zdradzała z wieloma facetami, nie mielismy pozycia.
W tym czasie wzielismy kredyt na mieszkanie które sam wyremontowałem, żona z dzieckiem w tym czasie mieszkała u tesciów, nasz kontakt ograniczał się do powinności rodzicielskich (remont zajmował mi około 14h/dobę).
Nasza sytuacja materialna była cięzka chodz nie tragiczna, teraz zyskałem lepszą pracę. O zdradach dowiedziałem się przypadkiem, mineło pół roku,postanowilismy dalej byc ze sobą. Jest to trudny czas.
Zauwazam u siebie bardzo duże zmiany emocjonalne, przychodząca gwałtownie frustracja , rozgoryczenie na przemian z euforią i checią zycia. Próbowałem się leczyć, przez klika tygodni zazywałem Triticum, jednak ten lek za bardzo mnie pobudzał. Brałem tez udział w terapii psychologicznej, bez większego skutku. Nie chcę wracać do tego wszytskiego, czuję że dochodze do kresu wytrzymałości. Właściwie nie wiem dlaczego to piszę. Już nawet o to nie dbam co się ze mną dzieje... :time:

W.
Ostatnio edytowano 15 maja 2013, 15:18 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: zmieniono dział
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
15 maja 2013, 14:42

Jak żyć...

przez Saraid 15 maja 2013, 15:15
friday_1, Witaj a terapia małeżeńska była by możliwa w waszym przypadku?
Saraid
Offline

Jak żyć...

przez friday_1 15 maja 2013, 21:27
Hej, mam nadzieję ze tak-szukam właśnie. Wszystko się wali...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
15 maja 2013, 14:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do