To się w glowie nie mieści...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

To się w glowie nie mieści...

przez Lola Rose 27 kwi 2013, 19:16
Chciałabym opisać sytuację pewnej rodziny, która mieszka w mojej miejscowości. Jest to moja daleka rodzina. To co się dzieje w tym domu przechodzi ludzkie pojęcie. Zacznę od początku aby był w miarę jasny obraz tego wszystkiego.

Kilka lat temu niejaki Olaf żeni się z Martą. Przeprowadzają się oni do naszej miejscowości. Olaf pracuje na budowach a Marta dostaję rente. Obecnie maja oni 3 dzieci: 9-letnią Magdę, 7-letnią Oliwię i rocznego Jasia. Na początku gdy Magda i Oliwia są małe Olaf sporadycznie spożywa alkohol. Marta może i nie jest wzorową panią domu ale utrzymuje jako taki porządek. Coś tam gotuje, pierze trochę sprząta. W miarę czasu jednak Olaf się rozpija i po jeździe samochodem po pijaku zabierają mu prawo jazdy. Niedługo potem Marta dostaje ,,małpiego rozumu''. Przestaje gotować, praktycznie nie sprząta. Opieka społeczna niby się interesuje. jeździ na kontrole (ZAPOWIEDZIANE!!!). Ogranicza się jednak do dawania zapomóg i talonów. Nie bardzo ich obchodzi pijaństwo Olafa. A sytuacja sie rozwija. Rozpija się również Marta.
Jak przedstawia się obecna sytuacja?
Olaf jest pijany dzień w dzień. Marta może i aż tyle nie pije ale też często zagląda do kieliszka. Marta nie gotuje, nie sprząta. Oboje wiecznie się kłóca i wszystkiego słuchają dzieci. A do tego strasznie kłamią. Miesiąc temu mieli rozprawę w sądzie dotyczącą właśnie sytuacji w domu. Ponoć dostali kuratora tylko że kurator się jakoś nie pojawia. Myślałam że po tej rozprawie będzie lepiej ale w tym domu jest coraz gorzej.
Ostatnio była taka sytuacja że Marta przysłała do nas Oliwie bo nie mają co jeść bo rzekomo Olaf zabrał Marcie rentę.
Albo niedawno Było tak że Marta co 2 godziny jeździła do sklepu i za każdym razem kupowała kilka piw i wódkę.
A wczoraj była taka sytuacja że Marta przyjechała do sklepu żeby piwo kupić. Od sprzedawczyni wiemy że śmierdziała jak jakiś pijak i się o mało nie wywaliła. I ta sklepowa jej wprost powiedziała,,Chyba już wystarczy" to Marta powiedziała że jej się słabo zrobiło.

Mogłabym opisac jeszcze dziesiątki podobnych sytuacji. To mi się nie mieści w głowie. niby jest opieka niby jest kurator a tam się dzieje coś takiego. Oni od samego początku zawsze korzystali z pomocy opieki. a to talony, a to zapomogi a to pieniadze na opał. 2 dni po rencie oni juz nie maja pieniedzy bo wszystko jest przepite.
Moja mama juz nie raz była blisko żeby iśc do opieki i powiedzieć co o tym myśli, ale sie zawsze powstrzymuje bo wiadomo że mogli by im te dzieci zabrać. Bo niby dom to zawsze dom. tylko co tym dzieciom z takiego domu?? Poza tym jak juz mówiłam to jest nasza daleka rodzina i gdybyśmy to zgłosili to by nas rodzina zjadła żywcem.

Co sadzicie o tej sytuacji??? Chciałabym poznać wasze zdanie na ten temat.
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

To się w glowie nie mieści...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 kwi 2013, 19:42
Lola Rose, Witaj na forum :D

Najbardziej szkoda dzieci.
I co z tego, że to rodzina?
Przyzwalać opiece, żeby przymrużali oko, bo i tak wiedzą co się dzieje w tej rodzinie?
Dopiero wtedy, kiedy coś się stanie dzieciom z powodu zapitych, nachlanych, pijanych rodziców będziecie mięli wyrzuty sumienia.
Należałoby powiadomić opiekę, żeby zainteresowała się bardziej tą rodziną, to ich obowiązek. Rzeczywiście, to się w głowie nie mieści, żeby opieka przyzwalała na takie zachowania rodziców dzieci. Kolejni użytkownicy tego forum z nich wyrosną.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

To się w glowie nie mieści...

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 kwi 2013, 20:33
Moja mama juz nie raz była blisko żeby iśc do opieki i powiedzieć co o tym myśli, ale sie zawsze powstrzymuje bo wiadomo że mogli by im te dzieci zabrać

I tak powinni zrobic..a oddac dopiero po leczeniu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

To się w glowie nie mieści...

przez vifi 27 kwi 2013, 20:36
Na pewno nie zostawiać tego tak jak jest. Nie wiem czy rodzice zdają sobie sprawę że jeśli tak dalej pójdzie to stracą dzieci albo zniszczą im pierwsze lata życia. Powinni iść na terapię uzależnień. Może gdyby ktoś im pogroził że zabiorą im dzieci jak będą dalej pili to przemówi im do rozumu.
Nie wiem jak zła jest sytuacja w domu, ale nie jestem przekonany że "dom to zawsze dom", jeśli dochodzi do przemocy należy zadzwonić na policję.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

To się w glowie nie mieści...

Avatar użytkownika
przez bittersweet 27 kwi 2013, 20:53
Dzieciakom coś sie stanie i potem wszyscy beda się dziwić, czemu nikt nie interweniował - przecież wszyscy wiedzieli o sytuacji w tej rodzinie.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

To się w glowie nie mieści...

przez Lola Rose 27 kwi 2013, 21:23
Uważam że to zaszło za daleko i naprawdę będzie trzeba to zgłosić. Ostatnio jak moja mama spotkała Martę pod sklepem(marta była tam w wiadomym celu) to jej próbowała przemówić do rozumu. Jak jej powiedziała że im te dzieci w końcu zabiorą to Marta łeb odwróciła w drugą stronę i udawała ze nie słyszy. Tak samo było jak jej powiedziała że obiadów nie gotuje. Ci ludzie sa niereformowalni.
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

To się w glowie nie mieści...

przez zujzuj 27 kwi 2013, 21:45
Masz racje. Chyba pozostało juz tylko ich wszystkich zastrzelić... Co ty chcesz zgłaszać? Jeśli interesuje sie nimi pomoc społeczna i są pod nadzorem władz? Co masz zamiar zgłosić i czemu? chcesz zgłosić koniecznośc odebrania im dzieci? Może to dobry pomysł. Wy bierzecie dzieci. Opieka na pewno jakos wam pomoże finasowo, a rodzice mogliby wszystko przemyśleć i ogarnąć i potem dzieci mogłyby wrócić pod opieke rodziców.

Piszesz, że jesteście daleką rodziną, ale chyba to nie ma wielkiego znaczenia skoro jesteście u nich na bieżąco. Musisz z rodzicami rozmawaić, skoro wiesz że matka nie sprząta wcale, nie goruje...a mimo to dajesz relacje sklepowej z drugiej ręki. Co na ten temat myślą rodzice? Musieliście z nimi rozmawiać.
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

To się w glowie nie mieści...

Avatar użytkownika
przez Sorrow 27 kwi 2013, 22:06
Talony i zapomogi przy rencie? Takich rzeczy nie ma w Polsce.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

To się w glowie nie mieści...

przez Lola Rose 27 kwi 2013, 23:06
Sorrow napisał(a):Talony i zapomogi przy rencie? Takich rzeczy nie ma w Polsce.

Oprócz talonów i zapomóg opieka kupuje im jeszcze opał zimą. Nieraz była też taka sytuacja, że Marta dzwoniła do opieki że nie ma za co kupić lekarstw jak dzieci były chore i opieka dawała kasę. Dostają też paczki na święta, jakieś placki. I tak jest od jakiś 10 lat.
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

To się w glowie nie mieści...

przez zujzuj 27 kwi 2013, 23:42
Czyli co? Pytałaś co my sadzimy o tej sytuacji. A co ty sądzisz? Jakie widzisz wyjście? Coś robiłaś w tej sprawie?...w zasadzie to o co ci chodzi? Sytuacja tej rodziny musi być bardzo ciężka. Sama pisałaś że matka była w porządku i sie starała i z czasem zaczęła pić. Ty sie oburzasz że oni piją, czy że dostają talony? Chodzi o to, że twoim zdaniem nie powinni dostawać talonów, kasy na opał i na lekarstwa dzieci?

Mówisz że sytuacja trwa 10 lat, że tyle czasu masz ty i twoja rodzina bezpośredni kontakt z tymi osobami. Jednak najlepsza relacja na pokazanie ich pijaństwa to relacja sklepowej. Sama nigdy nie widziałaś matki pijanej? pijącej? Może nie jest tak zle? Skąd wiesz że wcale nie sprząta i nie gotuje?
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

To się w glowie nie mieści...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 kwi 2013, 00:05
Fakt jest jeden, że obydwoje rodziców pije. Ciekawe za co? Wątpię, że nie za swoje.
Jak dojdzie do tragedii, to zacznie się akcja.
Powinniście zgłaszać ten fakt do skutku.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

To się w glowie nie mieści...

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 kwi 2013, 10:47
zujzuj, mysle, ze raczej chodzi jej o to, ze instytucje ktore maja pomagac takim rodzinom i ograniczaja sie do pomocy finansowej nic innego nie robiac. Dlaczego ojciec nie zostal poddany leczeniu? dlaczego nikt ich nie nadzoruje? Dlaczego nikt nie sprawdza co robia dzieci kiedy oboje sa pijani? KUpienie opalu na zime nie rozwiazuje problemu tej rodziny
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

To się w glowie nie mieści...

przez Lola Rose 28 kwi 2013, 10:53
zujzuj, widziałam Martę pijaną kilka razy, Olafa bardzo często. Byłam w ich mieszkaniu wiele razy. Wszędzie się walały puszki i butelki po piwie, wódce. Wszędzie, za tapczanami, w szafkach w kuchni.
Do podłogi się zawsze można było przykleić, a dywanu nigdy chyba nie poodkurzała. Nigdy nie ma tam nawet śladu obiadu, rzadnej zupy niczego. W lodówce pusto przeważnie. Nawet jak mają kasę to jest tylko chleb i masło. Jak jest kasa to dzieci są żywione chipsami, lodami i batonikami.
Pytasz czy ja się oburzam że oni dostają talony?
Więc tak. Oni wbrew pozorom wcale nie maja tak mało kasy. Olaf zarabia na tych budowach. Marta dostaje rente. Jeszcze jest rodzinne na 3 dzieci i pielęgnacyjne na Jasia. Do tego te talony i różnoraka pomoc. A oni wiecznie nie mają pieniędzy bo wszystko jest przepite. To mnie właśnie oburza,że wszystko jest przepite a dla dzieci nie ma nic.
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

To się w glowie nie mieści...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 kwi 2013, 10:58
Lola Rose napisał(a): oni wiecznie nie mają pieniędzy bo wszystko jest przepite. To mnie właśnie oburza,że wszystko jest przepite a dla dzieci nie ma nic.

I właśnie z tego powodu zgłoście to do instytucji, a najlepiej napiszcie pismo.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do