MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 lip 2012, 19:15
ale w UK chyba bez kasy, i to poważnej kasy, nie postudiujesz,

eeee w UK to Ty dostajesz kase za to, ze chcesz studiowac i to niemala
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez Vian 04 lip 2012, 19:19
Candy14, ale tak każdy z marszu czy tylko Ci najlepsi..?
O, to mnie zaskoczyłaś, bo parę miesięcy temu czytałam o zamieszkach jak czesne za studia podnieśli jakoś drastycznie...
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 04 lip 2012, 19:24
Vian napisał(a):carlosbueno, w temacie wykształcenie a praca.
Ale wiesz, to chyba też dlatego, że na zachodzie studia są często wyłącznie płatne... Tzn w Niemczech mają niezły program stypendiów socjalnych (mieli przynajmniej parę lat temu), ale w UK chyba bez kasy, i to poważnej kasy, nie postudiujesz, chyba, że serio jesteś WYBITNY w jakiejś dziedzinie... A jak masz bogatą rodzinę, to choćbyś studiował filozofię, nie pójdziesz pracować na budowie. Za to w Polsce archeolodzy idą do kopania rowów, filozofowie do rozkładania palet w marketach...
Ale ja się w sumie nie znam, temat znam głównie z artykułów w sieci itd...

Co do studiów w UK to faktycznie są drogie ok 10 tys funtów rok kosztuje dla bogatych to niewiele ale dla powiedzmy średnio lub poniżej średnio zarabiających to już spory wydatek. A stypendia są i owszem ale tam już od szkoły podstawowej są b duże różnice w poziomie nauczania w różnych szkołach ktoś z robotniczej, kolorowej dzielnicy po szkole nie umie prawie nic w porównaniu do elitarnych szkół podstawowych czy gimnazjów( tam mają trochę inny system tak spolszczam to).
W Anglii podobnie jak w USA(tam jescze bardziej) żeby dobrze wykształcić dziecko trzeba mieszkać w odpowiednim miejscu gdzie domy są 3 razy droższe niż w dzielnicach zamieszkanych przez kolorowych i klasę robotniczą, beneficiarzy i dlatego przepływ ludzi z klas do klas jest dosyć powolny mimo starań rządów. W krajach anglosaskich wystarczy podać kod pocztowy a już wiadomo kim jesteś.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17044
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 lip 2012, 19:28
Vian, z tego co wiem to z marszu.. mam bliska znajoma ktora w tamtym roku zaatakowala uniwerek w Glasgow.. stypendium dostala takie ze nie oplacalo jej sie pracowac i przeszla na pol etatu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 04 lip 2012, 19:30
Candy14 napisał(a):Vian, z tego co wiem to z marszu.. mam bliska znajoma ktora w tamtym roku zaatakowala uniwerek w Glasgow.. stypendium dostala takie ze nie oplacalo jej sie pracowac i przeszla na pol etatu

no bo Polacy jak opanują angielski to są tam za geniuszy uważani ;)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17044
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 lip 2012, 19:35
wyjechala nie znajac jezyka ale po 5 latach sie odwazyla..nadal ma problem mentalny i brak jej odwagi zeby sie wypowiadac ale rok zaliczyla bardzo dobrze chociaz wiele wysilku ja to kosztowalo
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 04 lip 2012, 19:44
Candy14 napisał(a):wyjechala nie znajac jezyka ale po 5 latach sie odwazyla..nadal ma problem mentalny i brak jej odwagi zeby sie wypowiadac ale rok zaliczyla bardzo dobrze chociaz wiele wysilku ja to kosztowalo

ja to leniwy do nauki angielskiego byłem nauczyłem się tyle co mi do pracy starczało gdzie i tak 80% to byli Polacy i Rumuni więc nawet za bardzo nie miałem z kim potrenować. Biorąc pod uwagę ile lat tam spędziłem to mój język jest na żenującym poziomie moje rodzeństwo mieszkające cały czas w Polsce umie go dużo lepiej tak jak większość dzisiejszej polskiej młodzieży. Słowem jestem do bani w każdym aspekcie życia i żadna dziewczyna z rozsądku by się na mnie nie zdecydowała.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17044
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 lip 2012, 20:33
Słowem jestem do bani w każdym aspekcie życia

e tam...jestes fajnym kumplem :)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

przez Leśny duszek 04 lip 2012, 21:00
Wracając do tematu.

Oczywiście że status materialny podnosi ocenę mężczyzny w oczach kobiety- nie ukrawajmy że tak nie jest. Czy to jest złe. Oczywiście że nie, ponieważ to jest prywatna decyzja każdej osoby. Ale czy to da szczęście- to już zupełnie inna historia.
Tak jak napisała Sola ludzie są różni i nie można generalizować, do tego dochodzi mnóstwo dodatkowych rzeczy, rodzina, dzieci, bezpieczeństwo finansowe- dodatkowo jeśli kobieta nie inwestowała w siebie- kursy,szkoła itp. to ona powoli staje się niewolnikiem takiego związku.
Temat jest długi i zawiły jak życie.

Ja tutaj też mogę wypisywać mądrości, "że słuchaj serca podążaj za jego głosem, " ale nie ma co ściemniać droga serca to trudna droga, trzeba mieć naprawdę dużo odwagi i wiary w siebie żeby się przebić. A za coś trzeba żyć.

Zresztą czym jest instytucja małżeństwa jak nie "rozsądkiem".
"Weźmiemy ślub bo tak trzeba"
"Bo dzieci"
"Bo będę się czuła bezpieczniej finansowo"
"Bo ona ode mnie nie odejdzie" - -ile ludzi tyle przykładów.
Tyle o ślubie cywilnym a kościelny... naprawdę wierzycie w to że Bóg wiąże nas świętym węzłem małżeńskim. Bóg jest miłością a miłość nikogo nie wiążę, miłość to wolność.
Skąd wiecie że po 10 czy 20 latach małżeństwa nie poznacie kogoś i kogo pokochacie... A później jest zdrada, nerwy i obwinianie.
Niesamowite jak społeczeństwo jest surowe wobec tych którzy podążają za głosem serca, burząc przy tym normy społeczne. Ludzie nie lubią nieprzewidywalności a jak wiadomo, serce nie sługa.

Trochę zboczyłem z tematu:)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 lip 2012, 19:58

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 04 lip 2012, 21:44
cudak, pieniądze nigdy nie były dla mnie jakąś wielką wartością. Pieniądze, zamożność postrzegam jako coś iluzorycznego: jeśli ma się 1 zł, pragnie się 2 zł, jeśli ma się 1 milion, pragnie się kolejnego... Podobnie wzrastają 'potrzeby finansowe' wraz z grubością portfela - to nigdy nie ma końca... 8)

Natomiast gdyby zastąpić w tym pytaniu pieniądze czymś, co dla mnie jest wartością, to sam ze sobą czułbym się źle mając poczucie, że zostałem 'kupiony'. :roll:

Leśny duszek napisał(a):a miłość nikogo nie wiążę, miłość to wolność.
Myślę, że wielu teologów (i nie tylko) nie zgodziłoby się z tym zdaniem. Prosty przykład: jeśli kochasz, to czy możesz być na tyle 'wolnym', by całować się czy iść do łóżka z kimś obcym?
Odpowiedź jest chyba oczywista, tak więc nawet 'świeckie' pojęcie miłości nie jest pełne 'wolności', nie mówiąc o pojęciach miłości w religiach, które są bardziej wymagające pod tym względem. ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

przez LucP84 04 lip 2012, 22:03
Teraz też związki często wiążą wspólne kredyty na mieszkanie czy dom ;) Może za jakiś czas oprócz ślubów cywilnych i kościelnych ktoś wpadnie na pomysł ślubów bankowych. Odbywałoby się to w reprezentacyjnej placówce bankowej i z dodanymi słowami przysięgo "co bank złączy, niech komornik nie rozdziela" :mrgreen:
LucP84
Offline

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez Kiya 05 lip 2012, 01:53
LucP84, :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do