Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 15 gru 2010, 23:35
niemądry napisał(a):
Tajemniczy Pan napisał(a):Czytaj temat od początku do kónca.

No to wypowiadaj sie jasno i jednoznacznie. Z ostatnich postów wynika, że sam już nie wiesz czego chcesz.


Z tego co napisał to wynika, że nawet własną dziewczynę bym postrzegał jako dziwkę, bo przecież miałaby stałego partnera i by go kochała.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez harpagan83 15 gru 2010, 23:54
Bycie w stałym związku, bez sakramętu małrzenstwa, nie czyni z kobiety bycia dziwką, nawet jak ten związek się skończy, i zacznie następny Tajemniczy PanE, ogarnij sie ziom.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez namiestnik 16 gru 2010, 10:32
harpagan83 napisał(a):to idź do jakiejs Oazy albo kółka różańcowego. tam jest wiele dziewczyn co na poważnie traktują czystosć, przed małżeńską. Pisałem ci o tym w innym założonym przez ciebie temacie, ale widać ze ty czytać nie umiesz, albo poprostu nie masz co z czasem robić i chcesz sie z dziewczynami podroczyć i po dyskutować :?



Zdziwił byś się harpagan83 jak jest w Oazach. To prawie normalni ludzie. Czasami ktoś bardziej szanujący zasady, a zazwyczaj trudno dopilnować aby każdy spał ze sobą tylko.
Szczególnie jak prowadzi młody, sprytny ksiądz łasy na młode dziewczyny.

Może bardziej w jakimś kółku różańcowym - ale zazwyczaj młodych tam nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez namiestnik 16 gru 2010, 10:58
mam na myśli tych co związków nie mają i w związku z tym dziewictwo mają.


Oazy to pielgrzymki i okazje do przygodnego seksu. :)


Ale oczywiście nie można uogólniać - myślę, że jest tam wiele dziewic. Tyle, że o ile poza tym dziewczyna nie będzie miała innych dobrych cech to...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 16 gru 2010, 16:46
Zauważyłem, że nie wiecie już na czym polega mój problem ;/

Ten temat wynika z mojego pierwszego tematu i tam było opisane co i jak. Ale mogę skrócić tak z grubsza.

Problem polega na tym, że nie potrafię się związać z dziewczyną która miała chłopaka, nawet jak go nie miała to czuje, jakby miała. Nawet jakbym ją kochał to nie mógłbym z nią być, bo myśli ciągle przypominają, że miała chłopaka, że się z nim całowała, przytulała itd i to jest najgorsze ;/ W ogóle do większości kobiet/dziewczyn czuję coś takiego dziwnego...że jakby większość to dziwki i suki ;/ może za bardzo wyolbrzymiłem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez linka 16 gru 2010, 16:59
Tajemniczy Pan, no to masz poważny problem. Tak się spytam bezczelnie - jak u ciebie wyglądają relacje matka<->ojciec, matka<-> syn, syn <-> ojciec w domu rodzinnym?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 16 gru 2010, 17:25
Pisałem już w poprzednim temacie ;/

Ojciec raczej nie specjalnie się mną interesuje, ale np. jak mam dobre stopnie czy coś to się oczywiście cieszy. Większych kłótni nie ma, ale jak coś jakieś drobne to o same pierdoły...np. że się spóźniam 5 min na lekcję...nie ważne, że jestem praktycznie całą lekcję na lekcji tylko o to, że mam spóźnienie wpisane, bo to obniża zachowanie. Jak mówię, że z zachowania matury nie bd zdawał to się jeszcze bardziej drą i nie mają poważnych argumentów, tylko krzyczą i grożą, że mi kompa zabiorą. Tak samo z ocenami...dla nich liczy się tylko wygląd ocen na półrocze np. mam 5 z matmy a w-f 3 (nie, że nie ćwicze ale pare razy stroju nie miałem) to już się zaczyną, że jak z w-f można mieć 3 jak to taki łatwy przedmiot i nic sie nie trzeba uczyć, a gdybym miał z matmy 4 i z wf 4 to by nic nie mówili...;/

Albo jak siedzę parę godzin na komputerze i się znów kłótnie zaczynają, że wgl się nie uczę, a przecież i tak mam dobre oceny, a gdybym cały dzień siedział w książka i miał gorsze oceny to by chyba nic nie mówili.

Ogólnie kłótnie są na tle szkoły. Rodzice całkiem abstynenci, więc w domu nie ma jakiś burd...

Matka ogólnie mnie chwali, że się dobrze uczę, że mam plany na przyszłość, ale czasami to kłótnie z byle czego j/w.

Ale ogólnie atmosfera w domu w miare normalna jest ;p
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez harpagan83 16 gru 2010, 18:26
Zdziwił byś się harpagan83 jak jest w Oazach



namiestnik, nie twierdze że wszystkie dziewczyny związane z kościołem i tym podobnymi akcjami to dziewice. Ale zdecydowanie lepiej jest znaleść tam taką dziewcynę, niż np na dyskotece. Znałem kiedyś taką parę, mocno religijną byli moimi rówieśnikami, i żyli w czystości aż do sakramentu małzeństwa, co nie znaczy że wszyscy uczęszczający na msze i chodzący na pielgrzymki nie uprawiali seksu przed ślubem.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez linka 16 gru 2010, 20:02
Tajemniczy Pan, a czy rodzice są bardzo religijni? Zostałeś wychowany w atmosferze religijności? Miałeś kiedyś kryzys wiary?
Kiedy u ciebie się zaczęło to postrzeganie kobiet jako tych "nieczystych" ?

[Dodane po edycji:]

No i jeszcze jedno pytanie, rozumem, ze jesteś w pełni heteroseksualny? Jak z twoim popędem, libido?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez marcja 16 gru 2010, 21:32
Tajemniczy Pan napisał(a): W ogóle do większości kobiet/dziewczyn czuję coś takiego dziwnego...że jakby większość to dziwki i suki ;/ może za bardzo wyolbrzymiłem


O kurde...Niedobrze...;)
Ale w jakim sensie dziwki i suki??? W sensie czysto seksualnym, czy ogolnie palasz niechecia do kobiet? Swoja mame, czy babcie tez uwazasz za dziwke i suke??? Doczytalam teraz, co pisales w innym watku i wnioskuje z tego, ze Ty po prostu nie lubisz kobiet...
A "kobiecosci" w sobie tez nie lubisz, czy akceptujesz "miekkie" cechy swojego charakteru - wrazliwosc, uczuciowosc itp.?

Skads to wszystko sie bierze... Ja stawiam na to, ze jednak kobiety budza w Tobie jakies lęki i ze masz niskie poczucie wlasnej wartosci, jak juz wczesniej pisalam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

przez paradoksy 16 gru 2010, 22:43
Tajemniczy Pan, nie myślałeś żeby udać się na terapię grupową?
paradoksy
Offline

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez harpagan83 16 gru 2010, 23:11
po co ma iść na terapię grupową, Taka rada nie ma sensu.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

przez LitrMaślanki 17 gru 2010, 01:22
O co chodzi z tym dziewictwem ? stereotyp wprost z średniowiecznej bajki .
Jak można dostrzegać dziewictwo lub jego brak i przez taki pryzmat oceniać dziewczyn/kobietę .
To niesamowicie chore .

[Dodane po edycji:]

harpagan83 napisał(a):po co ma iść na terapię grupową, Taka rada nie ma sensu.



a dlaczego Twoim zdaniem -nie ma sensu ?
LitrMaślanki
Offline

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez harpagan83 17 gru 2010, 10:13
LitrMaśalanki, bo z tego co tu pisze to nie wynika że ma jakieś problemy czy lęki. Od kiedy na zminę światopoglądu się idzie na terapię grupową?
Na taką terapię, idą ofiary gwaltu, przemocy w rodzinie, alkocholicy, narkomani, a nie koleś ktury uważa że nie dziewica, to szmata i suka. I co jak to sobie wyobrażasz, że wszyscy bedą sobie siedzieć w kułeczku dziewczyny i faceci, a on będzie rozwijal swoje wywody na temat dziewictwa, heheheh ( doradzcie mu jeszcze pobyt w szpitalu)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do