mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

Avatar użytkownika
przez Sorrow 04 sie 2010, 19:30
Monika1982 napisał(a):strasznie jestes mądra tylko czytac nie umiesz!
jak bys czytala to bys wiedziala ze pracowalam ale mnie zwolnili przez ciaze,takie mamy prawo w polsce!

Na umowę zlecenie. Umowa zlecenie to nie jest praca. To jest dorabianie. Praca jest jak się ma umowę o pracę.
A jak chce się mieć dziecko to dobrze jest mieć odłożone pieniądze i by mąż miał stałą pracę i by było wsparcie od obu rodzin. Inaczej to jest proszenie się o kłopoty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Monika1982 04 sie 2010, 20:40
takie mamy panstwo!
a widze z e wy strasznie duzo macie na ten temat do powiedzenia,cieszcie sie ze wam w zyciu sie powiodlo i macie dobra prace!
wiele ludzi pracuje na umowe zlecenie i nie maja wyjscia bo tak pracodawcy przyjmuja!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
30 lip 2010, 07:25

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

Avatar użytkownika
przez Sorrow 04 sie 2010, 22:52
Monika1982 napisał(a):takie mamy panstwo!

Takie, że nie zmusza przedsiębiorców do ponoszenia kosztów czyjejś ciąży?

Monika1982 napisał(a):a widze z e wy strasznie duzo macie na ten temat do powiedzenia,cieszcie sie ze wam w zyciu sie powiodlo i macie dobra prace!

Tyle, że Ja nie mam dobrej pracy i mi się w życiu nie powiodło. Dlatego też nie myślę teraz o rozmnażaniu. Zresztą. Nie jestem zadowolony z tego jakie mamy państwo i nie jestem zadowolony z tego, że nie panuje sprawiedliwość i ci co mają władze nie są pociągani do odpowiedzialności za to co robią ludziom. Dlatego też nie mam zamiaru przedłużać kontraktu na życie. Haha.

Monika1982 napisał(a):wiele ludzi pracuje na umowe zlecenie i nie maja wyjscia bo tak pracodawcy przyjmuja!

Sofizmat rozszerzenia. Nikt nie krytykuje tego, w jakim trybie pracowałaś, tylko, za to, że zdecydowałaś się mieć dziecko nie mając dla niego pewnego źródła utrzymania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Magdaa 05 sie 2010, 12:38
Monika1982 napisał(a):strasznie jestes mądra tylko czytac nie umiesz!
jak bys czytala to bys wiedziala ze pracowalam ale mnie zwolnili przez ciaze,takie mamy prawo w polsce!
a co do winy to troche masz racji Magdo bo zaufalam nie tej osobie co trzeba i zostalam za to ukarana!
nie jedna byla taka madra jak ty a pozniej plakala wiec nie zycze ci tego,a moje dziecko bedzie mialo najwspanialsza mame na swiecie!!!!
Co mnie nie zabije to mnie wzmocni!!!!
pozdrawiam!!! :D


Po pierwsze- praca na umowę zlecenie nie jest pracą stałą. Umiem czytać.
Po drugie- pracodawca zatrudniając Cię na umowę zlecenie nie ma obowiązku utrzymywać Twojej ciąży. Mogłaś o tym pomyśleć i zapoznać się z prawem zanim zaczęłaś planować dziecko i je robić. Do kogo masz pretensje? Nie znasz się na prawie a teraz płacz. Możesz iść do sądu, sąd nic Ci nie da.
Po trzecie- tak, zaufałaś niepotrzebnie. Tylko że znasz tego człowieka od 7 lat- naprawdę wcześniej był taki idealny?
Po czwarte- owszem, tak się zdarza. Moją mamę też facet zostawił jak była ze mną w ciąży, w tym czasie zapłodnił inną. Zostawił ją jak była w 6 miesiącu ciąży. Ale są przypadki (jak u Ciebie) że facet już wcześniej nie był wcale odpowiednim kandydatem na ojca i można było się tego domyślić.

Mam nadzieję, że będziesz dobrą mamą. Pamiętaj tylko, że z miłości obiadu nie ugotujesz. A to, że nie masz pracy, mieszkania... A co tam, dziecko się naje Twoją miłością a po co mu swój kąt, w pokoju z mamą i wujkiem też może być fajnie.

Oj, szkoda dziecka. Szkoda. Miałaś zachciankę na dziecko i chciałaś mieć zabawkę to teraz masz.
Magdaa
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Monika1982 05 sie 2010, 18:41
Magda wiele jest ludzi co zyja na jednym pokoju,ja mam dwa i dam sobie rade!
a partner taki nie byl jak go znalam,perzynajmniej nie znalam go z tej zlej strony!i nie chce juz poruszac tego tematu!

jestem dorosla i dam swojemu dziecku wszystko,a co do sprawy w sadzie to dam rade bo nie mozna przyjmowac ludzi na umowe zlecenie a pracuja jak na umowe o prace,wszystko sie liczy pod kodeks pracy i wiem ze wygram ta sprawe!!!

najwyzsza pora by ludzie przestali sie dawac pracodawca wykorzystywac,chociaz tak do konca to nie ich wina,tylko naszego rzadu bo daje za wysokie podatki i wg!

pozdrawiam wszystkich ktorzy dołaczyli do tematu i dziekuje!!!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
30 lip 2010, 07:25

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

Avatar użytkownika
przez Sean1 05 sie 2010, 18:45
Monika dużo w tobie optymizmu, ale także niepohamowanych emocji. Powinnaś teraz siąść oraz pomyśleć racjonalnie i rzeczowo co dalej robić, a nie dać się ponosić (po postach odniosłem takie wrażenie). Jednak optymistyczne podejście zostaw, bo się zawsze przyda.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Magdaa 05 sie 2010, 18:55
Monika- ja też mieszkam na jednym pokoju ale tak się składa że to jest moje (i tylko moje) mieszkanie, Ty zaś napisałaś że mieszkasz na dwóch pokojach z matką i bratem, do tego dzielisz z tym bratem pokój. I co, i teraz będziesz dzielić pokój z bratem i z dzieckiem? Jak Ty to sobie wyobrażasz? A za co będziesz żyć? Za co dziecko nakarmisz, ubierzesz, zaszczepisz, kupisz wózek, łóżeczko, potem książki do szkoły... No za co skoro nie pracujesz, bo myślałaś że na zlecenie to praca stała. Piszesz, że jesteś dorosła więc dasz dziecku wszystko- pytanie, a skąd? Z zasiłku dla samotnej matki?

Piszesz, że partner taki nie był jak go znałaś. Skoro miał problemy z prawem to znaczy że jednak taki kryształowy nie jest. Nie wierzę, że był idealny, że chciał dziecka, a nagle jak zaszłaś w ciążę to zmienił się ot tak w potwora bez powodu.

Co do sprawy w sądzie- co Ty piszesz kobieto... Praca na zlecenie czy na umowę o pracę niczym się nie różni względem obowiązków w pracy. I tu i tu pracujesz tak samo, masz świadczenia emerytalne i ubezpieczenie zdrowotne, jeśli jest to zlecenie na czas nieokreślony (ze studentami troszkę inaczej to wygląda). Jedyna różnica jest taka że na zlecenie nie masz urlopu płatnego i pracodawca może Cię zwolnić jak mu się podoba. Zwolnił Cię, bo w ciąży jesteś mu niepotrzebna (no taka prawda). Możesz iść do sądu- dać 600zł na dzień dobry za sprawę cywilną (z urzędu nikt jej nie wytoczy) i bić się kilka lat z pracodawcą a i tak gówno mu zrobisz, bo on miał prawo Cię zwolnić. A propo co mają podatki do Twojej sytuacji? Twój szef i tak musiał opłacać składki za Ciebie. Wiem co piszę, sama byłam pracodawcą. Umowa na zlecenie jest dla pracodawcy wygodniejsza, szczególnie jak zatrudnia się studenta. Szef i tak musiał za Ciebie płacić. Ale miał prawo Cię wywalić.

Zastanów się co dalej a te 600zł zamiast wydawać na sprawę w sądzie której i tak nie wygrasz lepiej przeznacz na szczepionki dla dziecka.
Ostatnio edytowano 05 sie 2010, 18:57 przez Magdaa, łącznie edytowano 1 raz
Magdaa
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Shadowmere 05 sie 2010, 18:56
Dajcie już Jej spokój.zrobilo mi się strasznie przykro kiedy przeczytalam tą dyskusję..Dlaczego dziecko będzie biedne?Gówno prawda.Dziecko byloby biedne gdyby bylo niechciane,a z tego co czytam to będzie upragnione i ukochane,pod mostem też mieszkać nie będzie.Dziewczyna odważyla się ,przelamala,powiedziala facetowi "dość",a Wy Ją jeszcze dolujecie.Błędy każdy popelnia,dziewczyna napisala wyraźnie,że byla zakochana,że planowali rodzinę,koleś okazal się ch*ujem i co?Jej wina?Odwalcie się od Niej.
Shadowmere
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Magdaa 05 sie 2010, 18:59
To nie ona powiedziała mu 'dość', tylko on ją wypieprzył z domu na bruk.
Jest w ciąży i ok. Ja tylko nie rozumiem jak można planować i robić dziecko nie mając mieszkania, nie mając stałej pracy i mając chłopa kryminalistę.
Gdyby to była wpadka to byłoby mi jej żal. Ale to jest zwykła głupota. Sorry, brutalne ale prawdziwe.
Magdaa
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

Avatar użytkownika
przez Sean1 05 sie 2010, 19:04
Zgadzam się z Magdą, ale ja ci życzę powodzenia, mam nadzieję, że się nauczysz na błędach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Shadowmere 05 sie 2010, 19:04
Magdaa, Przecież mieszkala z tym chlopakiem-to chyba nie w kartonie tylko jakimś w lokalu?Pracowala i chlopak też pracowal.A co do kryminalistów to coś bym napisala,ale nie sądzę by ta osoba życzyla sobie tego..W każdym razie wielu ludzi za malolata dilowalo,kradlo itp-pozniej się resocjalizują (lub nie) i zakladają rodziny..Mnóstwo ludzi,z którymi utrzymujesz cieple stosunki ma za sobą ciemną przeszlośc i zaklada rodziny.
Shadowmere
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Magdaa 05 sie 2010, 19:10
suicidesilence napisał(a):Zgadzam się z Magdą, ale ja ci życzę powodzenia, mam nadzieję, że się nauczysz na błędach.


Ja też jej życzę powodzenia, przyda jej się.

Shadowmere napisał(a):Magdaa, Przecież mieszkala z tym chlopakiem-to chyba nie w kartonie tylko jakimś w lokalu?Pracowala i chlopak też pracowal.A co do kryminalistów to coś bym napisala,ale nie sądzę by ta osoba życzyla sobie tego..W każdym razie wielu ludzi za malolata dilowalo,kradlo itp-pozniej się resocjalizują (lub nie) i zakladają rodziny..Mnóstwo ludzi,z którymi utrzymujesz cieple stosunki ma za sobą ciemną przeszlośc i zaklada rodziny.


No to pozostaje pytanie czyj to był lokal. Domyślam się że wynajęty. Mniejsza o to. Ten lokal ani trochę nie był jej, skoro facet ją z niego wypieprzył. Mogła o tym pomyśleć wcześniej- miłość miłością, ale rozsądek rozsądkiem. Ja np jestem z moim chłopakiem 3 lata, od 2 lat mieszkamy razem, ale nie zameldowałam go u mnie. To jest też jego mieszkanie, ale dopiero po ślubie go zamelduję. Czemu? Bo ja myślę. Jak zajdę teraz w ciążę to mam lokal, z którego żaden samiec mnie na bruk nie wywali.
Ona pracowała, chłopak też- ale jak? Na zlecenie. Chłopaka wyrzucili z pracy (za darmo?). Ona na zlecenie. Na zlecenie nie jest pracą stałą i planować dziecko pracując na zlecenie jest głupotą, bo wiadomym jest że pracodawca może zwolnić.
Co do kryminalistów- jest różnica w tym, czy chłopak kiedyś dawno temu miał jakiś zatarg czy miał je cały czas. To już pytanie do Moniki.
Magdaa
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez To takie czary... 05 sie 2010, 20:18
Monika1982 napisał(a):Magda wiele jest ludzi co żyją na jednym pokoju,ja mam dwa i dam sobie rade!
i tak trzymać.
Po wojnie w jednym pokoju mieszkało kilka rodzin i dały radę.
Teraz mnóstwo dziewczyn jest w takiej samej sytuacji jak ty i daje radę.Jutro też wstanie słońce jak codzień.
Urodzi się dzidziuś i to doda ci dużo pozytywnej energii -to będzie taki prawdziwy sens życia ! Mama potem pomoże ci z dzidziusiem a ty pójdziesz do pracy i będzie łatwiej.Ani sie obejrzysz a dziecko będzie duże.W międzyczasie trafi się mężczyzna który pokocha was oboje ,kto wie może nawet ojciec dziecka weźmie się w garść i będzie coraz lepiej. :smile:

Magdaa -zejdź z moniki1982 bo już przesadzasz.
Dziecko to jest taka sytuacja której nie da się do końca zaplanować a wpadka wcale nie musi oznaczać nieszczęśliwego życia.Wypisujesz takie rzeczy jakbyś nieznała życia...
Twój super-zaplanowany związek wcale niemusi się skończyć happy-endem.
Chwalisz się kawalerką i swoim planem -a co z sytuacjami których niezaplanowałaś.
Jeśli ludzie stoją za twardo na ziemi to też coś tracą...

Pozdrawiam.
To takie czary...
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

Avatar użytkownika
przez Sorrow 05 sie 2010, 21:14
Monika1982 napisał(a):jestem dorosla i dam swojemu dziecku wszystko,a co do sprawy w sadzie to dam rade bo nie mozna przyjmowac ludzi na umowe zlecenie a pracuja jak na umowe o prace,wszystko sie liczy pod kodeks pracy i wiem ze wygram ta sprawe!!!

Tak, podawaj do sądu niewinnych ludzi za swoje błędy życiowe, to totalnie, jakby uczyni ten kraj lepszym miejscem :evil: !

Monika1982 napisał(a):najwyzsza pora by ludzie przestali sie dawac pracodawca wykorzystywac,chociaz tak do konca to nie ich wina,tylko naszego rzadu bo daje za wysokie podatki i wg!

Wykorzystywanie odnosi się do wymagania pracy na bardzo wysokim poziomie za psie pieniądze - czyli do za niskiej płacy minimalnej oraz naruszania zasad BHP oraz narzucania zbyt długich godzin pracy a nie do opłacania ciąży obcych ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do