Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Monika1982

mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

Rekomendowane odpowiedzi

witam!

od października 2oo9 roku spotykałam sie z młodszym od siebie partnerem,lecz wiek dla nas nie miał duzego znaczenia,znamy sie od 7 lat,dogadywaliśmy sie chociaż obydwoje jestesmy nerwowi. w marcu dowiedziałam sie ze jestem w ciązy,najlepsze jest to ze ciaza byla planowana. przez ten okres zrobilam sie bardziej nerwowa,tym bardziej ze moj partner mial problemy z prawem ale bylam wyrozumiala poniewaz zaczelo sie wszytsko ukladac. znalazl prace i ja tez pracowalam,w kwietniu zaczeły sie problemy poniewaz zwolnili mnie z pracy przez ciaze a ze bylam na umowie zlecenie nic nie moglam im zrobic chociaz i tak walcze i wnioslam pozew do sadu!minely trzy miesiace i mojemu partnerowi tez nie przedłuzyli umowy i od tamtej pory nie pracuje,bylo coraz gorzej,zaczelam naciskac na niego by zaczol dzialac,przeciez chcielismy byc razem stworzyc dziecku prawdziwy rodzinny dom,zalezalo nam bardzo tym bardziej ze moj partner nigdy nie miał takiego domu,wychowala go ulica. matka sie nim nie interesowała i siostra tez. Mielismy razem zamieszkac,znalazłam mieszkanie tanie ale moj partner nie chcial,wolał zamieszkac z kolega,pytanie czemu?od tamtej pory znow sie pogarszało bo ja chcialam byc przy nim a on wciaz kolega i kolega!bardzo naciskałam na niego,moze i zle robilam ale chcialam byc z nim,przy nim,dbac o niego,przytulac sie itd bo bardzo go kocham. sprzeczalismy sie dosc czesto,mowil ze zrobilam sie starszna ze nie da sie ze mna wytrzymac,ze wiciaz sie czepaim,a ja na prawde nic złego nie robiłam!tydzien temu wyrzucil mnie z domu bo powiedzialam ze dla kolegow zrobi wszystko a z nami sie nie liczy,nie byl to pierwszy raz,kazał mi wyjsc nie mowiac mi tego tylko piszac smsa,chcialam z nim porozmawiac to zaczał mnie wyzywac i szarpac,wyrzucil za drzwi i od tamtej pory nie chce mnie widziec:(powiedział ze zniszczyl sobie przez zemnie zycie i teraz otwarły mu sie oczy:(

czemu tak sie stało,czemu mi to zrobił w ciazy,gdybym nie byla w ciazy dała bym rade ale w tej sytuacji moja psychika siada,jestem wrakiem człowieka,nie wychodze z domu nie chce sie widywac z ludzmi bo mi wstyd bo kazdy pyta gdzie moj partner,kto bedzie tata:(probowałam z nim dosjsc do porozumienia ale on nie chce i nie chce powiedziec dokladnie czemu!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika1982, Witaj, Az brak mi słów po prostu :( Rozumiem, ze jeszcze nie urodziłaś ?

Posłuchaj, wiem że jest Ci bardzo ciężko, ale popatrz na to z innej strony. Czy taki człowiek jak on jest dobrym partnerem ? Będzie dobrym ojcem ? Jak on może wyrzucić swoja kobiete z domu na dodatek w ciąży ? Wyrzucił ciebie i Wasze dziecko ! To jest nieodpowiedzialny i niedojrzały emocjonalnie człowiek. Znam jednego takiego człowieka, to byl mój ojciec ... dokładnie taki sam, tylko koledzy i koledzy, wszystko inne ważniejsze od rodziny. I powiem Ci, że może dobrze że to stało sie teraz niż jakbyście wzieli ślub i za kilka lat to by sie stało.

Rozumiem , że jest to dla Ciebie bardzo bolesne ale teraz musisz pomyśleć o dzidziusiu, żebyś sie nie denerwowała.

Masz oparcie w kimś? Rodzice ? Rodzeństwo? Przyjaciele ?

Musisz zająć sie teraz sobą, Ty jestes najważniejsza i ta istotka która rozwija sie w Tobie. A on powinien zapaść sie pod ziemie ze wstydu za coś takiego !!

 

Pozdrawiam i głowa do góry, wszystko sie ułoży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Monika1982, skoro go znalas tyle lat i widzialas jak sie zachowywal, tym bardziej ze wczesniej juz sie wobec Ciebie tak zachowywal, to po co bylo sie decydowac na zycie z kims takim? Ale nie ma co rozpaczac, tylko trzeba teraz zajac sie soba i dzieckiem. Zwroc sie do rodziny, jezeli to nie pomoze, to skieruj sie do domu samotnej matki w najblizszej miejscowosci, powinni przyjac, tam mozna mieszkac do czasu ukonczenia przez dziecko roku, wiec w tym czasie ukladaj intensywnie zycie, znajdz prace. Niestety, ale finanse to podstawa. Zycze wytrwalosci, pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Monika1982 lepiej Ci będzie bez niego! Ktoś, kto szarpie, wyzywa i wyrzuca z domu ciężarną kobietę...brakuje mi słów! :evil:

Bardzo Ci współczuje, że znalazłaś się w takiej sytuacji. Jesteś w zaawansowanej ciąży- potrzebujesz ciepła, poczucia bezpieczeństwa...ale nie szukaj tego u takiego człowieka!

Czy masz kogoś, na kogo pomoc możesz liczyć- np. rodzice, rodzeństwo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Monika1982, To przykre .Tak na marginesie .

Co pociąga kobiety w chamach i raptusach ?kilka moich koleżanek , ma takich partnerów i naiwnie ...po każdym pobiciu lub wyzwaniu od k,rew

,usprawiedliwiają ich i twierdza ,ze obiecał ,ze to ostatni raz i one wierzą (...) ????

O co w tym chodzi -seks ? Czy doskwierająca samotność ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

brokenwing raczej o wiktymizację. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

wiktymizacja -to od robienia z siebie ofiary ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Monika1982, To przykre .Tak na marginesie .

Co pociąga kobiety w chamach i raptusach ?kilka moich koleżanek , ma takich partnerów i naiwnie ...po każdym pobiciu lub wyzwaniu od k,rew

,usprawiedliwiają ich i twierdza ,ze obiecał ,ze to ostatni raz i one wierzą (...) ????

O co w tym chodzi -seks ? Czy doskwierająca samotność ?

Też kur... po prostu totalnie tego nie kapuję. Znam kilka takich patologicznych związków gdzie porzadna dziewczyna związała się z jakimś całkowicie typem spod ciemnej gwiazdy... takimi, które je bił, szmacił, wyzywał, nie dbał, a one nadal z nim były... nie wiem czy tym kobietom to się podoba, bo czego one dalej chcą od takiego osobnika, a co z tego, że jest chu*em i tak go kocham. Może w sytuacji twojej autorko tematu jest inaczej, że wyszło szydło z worka w czasie i okazało się kim naprawdę jest twój facet, ale do innych kobiet które opisałem po prostu nie mam słow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

suicidesilence to wszystko nie jest takie proste, jakby się mogło wydawać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, ale co nie jest proste? Bije, wyzywa, traktuje jak PRZEDMIOT, a one dalej z tymi kolesiami są? Zamiast odejść, jeśli się jest szanującą się kobietą i ma się świadomość, że zasługuje się na lepszego, nawet dżentelmena, który będzie stanowczy, lecz miły, one nadal tkwią w tym gównie i dają się poniżać. Nie spotkałem się jeszcze z tym by jakaś kobieta racjonalnie (albo chociaż nieracjonalnie, bo takie zachowania moim zdaniem irracjonalne są) to wytłumaczyła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
suicidesilence to wszystko nie jest takie proste, jakby się mogło wydawać.

 

Nie takie proste? Wiec jakie?...Od dawna nurtuje mnie to zagadnienie . Niech mi ktoś wytłumaczy .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

suicidesilence, brokenwing, to temat na dłuższy wywód.

Po pierwsze kobieta żyjąca w związku z partnerem stosującym przemoc ma zaburzoną funkcję jasnego myślenia.

Po drugie odejść trzeba mieć dokąd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dodam ze on taki nie był,od kad zamieszkał z kolega pomieszłąo mu sie w głowie!nie wiem co robic,moi rozice rozstali sie jak bylam amla i nigdy nie chcialam doprowadzic do czegos takiego by moje dizecko nie mailo ojca! wiele razy mu wybaczalam ale to sie robi juz meczace,moge powiedziec ze nigdy mnie nie uderzyl w twarz,ale jego zachowania nic nie tlumaczy!czy mozna jakos zmienic takiego czlowieka czy najlepiej odejsc i zaczac zyc od nowa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Monika lepiej nie mieć wcale ojca niż mieć byle jakiego.

Masz rację jego zachowania nic nie usprawiedliwia.

Co to za partner, który zostawia kobietę w ciąży i wyprowadza się do kumpla!?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Co za różnica czy uderza w twarz czy gdzie indziej?

 

Czy można zmienić takiego człowieka ?

Myślisz ,że ktoś z pełna odpowiedzialnością za własne słowa odpowie Ci ?

Zapytaj siebie nie innych ,nie czy da sie zmienić tylko czy potrafisz go zmienić ... z tego co piszesz ma się ku gorszemu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Natascha, Skorzystam z linku .

Tyle ,ze źle mnie zrozumiałaś ,nie interesuje mnie okres uzależnienia ...lub zastraszenia ,sam nie wiem jak to nazwać .

Interesuje mnie faza początkowa ,kiedy kobieta poznaje kryminalistę, często alkoholika .Co powoduje fascynacje takimi ludźmi ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

brokenwing tacy ludzie często na początku nie pokazują prawdziwej twarzy. Szydło z worka wychodzi wtedy, gdy już w jakis sposób ''zawłaszczą'' sobie partnerkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
suicidesilence, brokenwing, to temat na dłuższy wywód.

Po pierwsze kobieta żyjąca w związku z partnerem stosującym przemoc ma zaburzoną funkcję jasnego myślenia.

Po drugie odejść trzeba mieć dokąd.

No ale być może miała innych partnerów przed sobą, którzy ją szanowali, traktowali jak człowieka, więc ma jakieś porównanie, że mogą być dobrzy, czemu ja z takim nie jestem, tylko gniję z tym chamem?

A z tym odchodzeniem... nie mówię tylko o małżeństwach, ale o jakiś związkach przedmałżeńskich, gdzie kobieta ma pełen wybór i wolną drogę, żeby skończyć z takim typem... a jeśli chodzi o grubsze związki jak małżeństwo, to hmm... kasa przytrzymuje? Ważniejsze potrzeby materialne kosztem wiecznego poniżania itd?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Natascha, Och ..w większości są szczerzy ,jedynie kobiety widza w nich zupełnie inne osoby . Mowie z pozycji obserwatora .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wracajac do tematu,znam go od 7 lat i nigdy taki nie byl,byl nerwowy ale bez przesady. jeszcze raz wspominam ze mnie nie bil,tylko szarpal,wyzwał i wyrzucil 3 razy z domu a pozniej zawsze przeprasza i owi ze nie potzrebnie krzycze itd.

 

[Dodane po edycji:]

 

dlatego napisałam do was bo sie zastanawiam czemu tak jest ze jak facet cos zrobi to obwinia kobiete ze to ona krzyczy,ze sie czepia nie potrzebnie i wg. moze boi sie odpowiedzialnosci?bo wie ze narazie nie bede pracowac bo nie mam jak,a on za marny 1000 ma wyrzywic 3 osoby! nie wiem nie potrafie tego zrozumiec?

 

[Dodane po edycji:]

 

moge tez dodac ze nie pije i nie imprezuje,wiec zalety ma!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
tylko szarpal,wyzwał i wyrzucil 3 razy z domu a pozniej zawsze przeprasza i owi ze nie potzrebnie krzycze itd.

"tylko" ???? Kobieto, otrzeźwiej! To nie jest normalne. Również myślę, że lepiej być samotną matką niż być z kimś takim. A samotna na zawsze nie musisz być, może poznasz kogoś wartościowego w swoim życiu.

 

[Dodane po edycji:]

 

zastanawiam czemu tak jest ze jak facet cos zrobi to obwinia kobiete ze to ona krzyczy,ze sie czepia nie potrzebnie

Ten typ już tak ma... :roll: niestety tacy faceci są zbyt dumni i próżni(toksyczni?) by zauważyć własne błędy i obwiniają o to, że im się nie powodzi w życiu wszystko i wszystkich dookoła, tylko nie siebie.

 

Zwykli egoiści i tyle. Nie ma się nad tym co zastanawiać.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wie co mam zrobic,serce mowi wybacz a rozum mowi uciekaj moze zrozumie jak straci!!!!

moja znajoma miała podobna sytuacje,dała spokój i on sie zmienil jak dziecko przyszło na swiat,daja sobie teraz super rade,sa ze soba i maja slicznego synka. ona mu wybaczyla i jest dobrze!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Moja rada na tę sytuację w jakiej jesteś to posłuchaj rozumu, kierowanie się uczuciami w tym wypadku może tylko zaszkodzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam prosbe popatrzcie na moj problem i partnera a nie na mnie jako osobe poszkodowana!zrozumcie obydwie strony i pomożcie mi zrozumiec a bede bardzo wdzieczna!

 

[Dodane po edycji:]

 

z góry dziekuje!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×