przesadzam.?

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

przesadzam.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 17 kwi 2011, 21:48
zacytuje samą siebie.

od kilku tygodni się odchudzam. udało mi się schudnąć 7kg i.. zaczęłam sobie pozwalać na coraz to więcej. pewnego sobotniego wieczoru zjadłam 1/3 blachy szarlotki.. innego dnia talerz spaghetti, barszcz czerwony, kiełbaska, 5 kawałków ciasta, 8 bułeczek drożdżowych z nadzieniem, snickers, wafelek czekoladowy, baton musli, paluszki, cukierki, masło orzechowe, herbatniki, banan, śliwka, jabłko, pieczywo chrupkie, cola wiśniowa, jogurt.

od kilku dni jem i wymiotuje.. dziś już 3 albo 4 razy to robiłam. miałam wyrzuty sumienia, bo wydawało mi się, że za dużo zjadłam.. jadłam, rzygałam, znów jadłam, znów rzygałam..
już nie wiem, co robić. wciąż sobie obiecuje, że to już się nie powtórzy, ale.. nie udaje się.. :(
może przesadzam, ale wolałam zapytać.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

przesadzam.?

przez essprit 17 kwi 2011, 22:58
Uściślij pytanie !
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

przesadzam.?

Avatar użytkownika
przez bliksa 17 kwi 2011, 23:00
nieidealna, jest takie cos jak żarłoczność psychiczna, ale nie wiem czy to dotyczy ciebie ..
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przesadzam.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 17 kwi 2011, 23:07
essprit napisał(a):Uściślij pytanie !

czy to problem czy tylko przesadzam.?
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

przesadzam.?

Avatar użytkownika
przez Ala24 18 kwi 2011, 14:19
Dzień dobry!;)

Doskonale Cię rozumiem, gdyż cierpię na to samo: na bulimię :oops: To choroba, której nie wolno bagatelizować...

Ja już od kilku mies. biorę leki, jednka dopiero teraz zaczynam odczuwać ich pozytywne działanie, skutki uboczne pojawiły się natychmiast. Ostatni tydzień był rewelacyjny, jeśli chodzi o samopoczucie. Jestem już 2 tydzień w domu u rodziców, przez cały ten czas jadłam normalnie, w ogóle nie myślałam o jedzeniu, o odchudzaniu, o diecie - tak, jak kiedyś cieszyłam się życiem...;)

W ciągu 10 dni wymiotowałam raz, ale tylko "trochę", sama przestałam, nie miałam chęci tak się męczyć. Byłam z siebie dumna do wczoraj. Powtórzyły się bowiem napady, planowe wymiotowanie, po tym ćwiczenia, środki przeczyszczające... :cry: Jestem bezradna, było już tak dobrze, a teraz znowu wróciłam do punktu wyjścia.

Wczoraj wieczorem zjadłam 10 tabletek przeczyszczających i dziś umieram z powodu uporczywego bólu brzucha :? Obiecałam sobie też, że nie wezmę dziś nic do ust, oczywiście nie dotrzymałam postanowienia i już jestem po 3 bułkach z dżemem, zupie, wafelku Grześku, zaraz coś dojem i pójdę zwymiotować... NIE WIEM JUŻ, CZY MAM SIĘ ŚMIAĆ, CZY PŁAKAĆ Z WŁASNEJ GŁUPOTY! Nienawidzę siebie i swojego ciała, po tym tyg. normalnego jedzenia wprost nie mogę na siebie patrzeć :cry:

Nie wiem, czy kiedykolwiek sobie z tym poradzę... :?:
Miłego dnia!;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
28 lut 2011, 03:45

przesadzam.?

przez essprit 18 kwi 2011, 20:00
Wymuszane wymiotowanie po posiłku nie należy do normalnych zachowań.
I to wiesz ...
Bynajmniej nie przeszadzasz.

Poszukaj sobie psychoterapeuty.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

przesadzam.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 19 kwi 2011, 15:33
właśnie walczę ze sobą by znów nie zacząć żreć.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

przesadzam.?

Avatar użytkownika
przez bretta 19 kwi 2011, 15:41
nieidealna, świetnie Cię rozumiem... nie powiem że mam tak samo, bo nigdy nie miałam napadowego jedzenia, ale mi wystarczy, że zjem cokolwiek i myślę już że to było za dużo... to chyba nie wystarczy świadomość czy pewność, że coś jest nie w porządku. Ja ją mam no i co z tego? nie umiem się zebrać żeby zrobić cokolwiek... codziennie sobie obiecuję, że przestanę, ale nie umiem... Może to głupie, ale 'po' czuje się lepiej... tak jakbym w ten sposób rozładowywała stres...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

przesadzam.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 19 kwi 2011, 16:55
pól chleba z masłem+bułka...
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

przesadzam.?

przez Sabaidee 19 kwi 2011, 17:50
Ja myślę, że zaszkodziło Ci odchudzanie się. To trzeba robić z głową. W przeciwnym wypadku dla organizmu to jest szok. Gdy zaczynasz znów jeść to organizm chce przygotować się na kolejny taki szok i robi intensywne zapasy, a jednocześnie masz gdzieś w głowie lęk przed utyciem. Może zamiast objadać się ciastkami czy pieczywem jedz więcej produktów lekkostrawnych, owoców, warzyw.
Sabaidee
Offline

przesadzam.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 19 kwi 2011, 18:36
Sabaidee, jestem przewlekle chora i restrykcyjna dieta nie jest dla mnie. jak wygląda moje odchudzanie.? 1300kcal podzielonych na 5 posiłków dziennie + dużo wody i dużo ruchu. to jest szok.?!. odchudzam się w ten sposób od stycznia/lutego. schudłam 7kg.

irytuje mnie okrutnie jeżeli ktoś z góry myśli, że każdy kto się odchudza nie robi tego z głową. warto najpierw zapytać.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

przesadzam.?

przez Sabaidee 19 kwi 2011, 18:43
nieidealna, nie chciałem Cię urazić, ale chyba coś było nie tak, skoro bezpośrednio po terapii odchudzającej wpadłaś w zaburzenia odżywiania. Nie widzisz związku pomiędzy swoim odchudzaniem, a obecnymi kłopotami?

-- 19 kwi 2011, 17:46 --

A poza tym dieta to nie są same kalorie. Do tego musi być jeszcze skład jakościowy.
Sabaidee
Offline

przesadzam.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 19 kwi 2011, 18:48
zbyt nerwowa jestem, przepraszam.
mam 160cm wzrostu, więc 1300kcal to nie jest mało.
nie wiem, co było nie tak.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

przesadzam.?

Avatar użytkownika
przez bretta 19 kwi 2011, 22:43
nieidealna, piszesz, że jesteś chora. Może to przez to. Myślę, że wiele czynników na to wpływa...
u mnie na przykład zaburzenia odżywiania się 'uaktywniają' bo dużym stresie... i albo przechodzą w miarę szybko albo się zaczynam męczyć, tak jak teraz...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do