Uśmiechanie się bez powodu

Inne zaburzenia.

Uśmiechanie się bez powodu

Avatar użytkownika
przez Lucid Dream 04 lip 2016, 18:31
Zauważyłem u siebie dziwny objaw. Często mam tak, że uśmiecham się sam do siebie bez powodu i trudno mi opanować ten uśmiech.
Ludzie mi na to zwracają uwagę, a ja nie potrafię przestać. Czego to może być objaw?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
375
Dołączył(a)
06 sty 2016, 22:35

Uśmiechanie się bez powodu

Avatar użytkownika
przez elo 04 lip 2016, 18:33
hipochondrii
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7658
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Uśmiechanie się bez powodu

Avatar użytkownika
przez Kiya 04 lip 2016, 18:57
elo, kliknęłabym "lubię to"
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uśmiechanie się bez powodu

Avatar użytkownika
przez Lucid Dream 04 lip 2016, 19:31
Czemu hipochondria?
Do tego jeszcze dochodzi śmiech w nieodpowiednich sytuacjach.
Coś z emocjami mam chyba nie tak
F34.1 | F60.6
Wellbutrin XR 150 mg od 05.11.2016

Ólafur Arnalds - Hægt, kemur ljósið
http://www.youtube.com/watch?v=QY4NZuOFebU
Avatar użytkownika
Offline
Posty
375
Dołączył(a)
06 sty 2016, 22:35

Uśmiechanie się bez powodu

Avatar użytkownika
przez elo 04 lip 2016, 20:17
Lucid Dream napisał(a):Czemu hipochondria?
bo robisz problem z niczego :)))
Lucid Dream napisał(a):Do tego jeszcze dochodzi śmiech w nieodpowiednich sytuacjach.
czyli co? chcesz se to wmowic? :)))

Paragelia (gr. para – niewłaściwy, gelia – śmiech) – zjawisko spontanicznego, bardzo silnego i niepohamowanego (nawet pomimo silnych starań) śmiechu w nieadekwatnej sytuacji, np. na mszy, w kościele, na pogrzebie, podczas mówienia o czyjejś tragedii.
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7658
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Uśmiechanie się bez powodu

przez Reynevan 04 lip 2016, 20:32
O boże, mam kolejne zaburzenie, bo uśmiecham się mimowolnie i ludzie odpowiadają mi tym samym. :shock: Czas się zutylizować
Reynevan
Offline

Uśmiechanie się bez powodu

Avatar użytkownika
przez Lucid Dream 04 lip 2016, 20:59
hipochondrykiem to ja nie jestem, ale muszę się przyznać, że bardzo boje się schizofrenii, bo w rodzinie były przypadki tej choroby.
Gdzieś przeczytałem, że to może być jej objaw i po prostu wpadłem w lekką panikę i musiałem zapytać :)

elo napisał(a):
Paragelia (gr. para – niewłaściwy, gelia – śmiech) – zjawisko spontanicznego, bardzo silnego i niepohamowanego (nawet pomimo silnych starań) śmiechu w nieadekwatnej sytuacji, np. na mszy, w kościele, na pogrzebie, podczas mówienia o czyjejś tragedii.


3 razy w życiu mi się coś takiego przytrafiło, ale mam nadzieje, że to nie jest nic poważnego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
375
Dołączył(a)
06 sty 2016, 22:35

Uśmiechanie się bez powodu

przez joha 04 lip 2016, 23:13
Może te kurcze mięśni twarzy to z braku magnezu? :D
joha
Offline

Uśmiechanie się bez powodu

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 04 lip 2016, 23:58
Ożesz kurde w mordesz to ja planowałam dzisiaj założyć ten temat, tylko nie chciało mi się szukać w wyszukiwarce czy już taki był i zlałam, a teraz pacze że ktoś mnie wyprzedził 8) :shock:

No ja odkąd odstawiłam leki mam tak, jak miałam kiedyś, że łapią mnie w niestosownych momentach śmieszki jakieś, np. jakbym chodziła do kościoła (dlatego nie chodzę) to bym się turlała tak ze śmiechu, bo takie napuszone sytuacje gdy trzeba udawać powagę albo ceremoniały nie wiem czemu powodują u mnie napady śmiechu :oops: u mnie to na przemian z napadami wyczerpującego płaczu, więc nie jest tak, że to do końca normalne

zawsze byłam z tych osób co po usłyszeniu kawału śmieją się najdłużej, wszyscy przestają po 3 sekundach a ja rżę i jeszcze po paru godzinach potrafię się z tego samego śmiać, a czasem nawet jak ktoś powie coś nieśmiesznego to się taczam, a jak widzę że nikt się nie śmieje to jeszcze bardziej mi się śmiać chce

ale nie jest fajnie np. jak złapią mnie takie śmieszki przy kasie w sklepie, wstyd, albo jak jadę komunikacją, albo jak dzisiaj w markecie (patrze wtedy w tel i udaję wtedy ze ktoś mi coś śmiesznego wysłał i że niby mu odpisuję, a tak naprawdę to mam napad)

zawsze mi się załącza w sytuacjach stresowych, np. jak z jakimś srogim doktorem zajęcia były to ja wbijałam sobie paznokcie w dłonie, by nie ryknąć śmiechem :( są sytuacje kiedy to bardzo utrudnia życie jak np. gdy trzeba iść na pogrzeb, a na swoim ślubie to pewnie skonam ze śmiechu

nie musi się wcale dziać nic śmiesznego, każdy bodziec docierający do mojego mózgu wydaje się zabawny, nawet jak próbuję inteligencją podejść i skierować swoją uwagę na coś nieśmiesznego to dostarczam sobie jeszcze więcej heheszek

Na to pomagają mi tylko leki 8) ale na razie nie biorę, wątroba musi mi odrosnąć

Mam tak jak ten pan:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Uśmiechanie się bez powodu

przez lulinasky 05 lip 2016, 15:33
bedzielepiej


ja też tak mam!
https://www.youtube.com/watch?v=MYSVMgRr6pw

My lover's got humour
She's the giggle at a funeral
Offline
Posty
337
Dołączył(a)
18 kwi 2016, 19:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do