Dziwny przypadek

Inne zaburzenia.

Dziwny przypadek

przez koleszka890 07 wrz 2015, 23:04
Witam

Od dłuższego czasu cierpię na pewną dolegliwość , chodzi o to ,że nie czuję parcia na mocz , oddaje stosunkowo mało moczu co do ilości wypitych płynów , nie czuję przepływu moczu przez cewkę ( może dlatego , że strumień jest bardzo słaby). Przeszedłem kompleksową diagnostykę urologiczną po której stwierdzono , że nic mi nie dolega . Pierwsze objawy nerwicy zauważyłem jakieś 5 lat temu , miałem dość sporo objawów nerwicowych które po jakimś czasie ustąpiły . Problem o którym piszę ( problem z układem moczowym) zaczął się 2 lata temu , również 2 lata temu równolegle lekarze zaczęli podawać mi leki , od tamtej spory przyjmowałem ich już sporo lecz nigdy po żadnym nie nastąpiła poprawa .Przewaliłem cały internet w poszukiwaniach pomocy przy takiej dolegliwości , najgorzej ,że zabardzo nikt na to nie cierpi a jeżeli już to nie doczytałem aby ktoś się z tego wyleczył . Piszę na tym forum ponieważ mam nadzieję ,że znajdzie się choć jedna osoba która miała podobny objaw i udało jej się z tego wyjść. Konsultowałem się od tej pory z 7 lekarzami psychiatrii lecz żaden z nich nie miał takiego przypadku , po badaniu EMG stwierdzono nadmiernie napięte mięśnie miednicy w stanie spoczynku , faktycznie czuję cały czas napięcie w tym obrębie. Czekam na odpowiedz.

Pozdrawiam.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 wrz 2015, 22:48

Dziwny przypadek

przez essprit 08 wrz 2015, 11:52
A byłeś u psychoterapeuty ?
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Dziwny przypadek

przez koleszka890 08 wrz 2015, 12:00
Tak , z tym ,że krótko korzystałem z psychoterapii (indywidualnej) tylko 3 miesiące ze względu na koszty .
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 wrz 2015, 22:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dziwny przypadek

przez essprit 08 wrz 2015, 12:17
To idź na NFZ ;)
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Dziwny przypadek

przez koleszka890 08 wrz 2015, 16:56
essprit napisał(a):To idź na NFZ ;)


Proszę o konkretne odpowiedzi , napisałem na tym forum tylko i wyłącznie po to aby konkretne osoby konkretnie się wypowiedziały , czy dotknęły się z takim objawem . Jestem świadom wielu innych objawów nerwicy , nie jestem hipochondrykiem któremu jak zakręci się w główce to leci na SOR . Jeżeli konsultowałem się z tyloma lekarzami , dostawałem różne leki i to nie dało jasnej odpowiedzi ,że jest to nerwica , postanowiłem napisać tutaj bo być może jest to rzadki objaw nerwicy i tym lekarzom nie było dane z owym się spotkać .
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 wrz 2015, 22:48

Dziwny przypadek

przez essprit 08 wrz 2015, 18:12
Udzieliłam Ci konkretnej odpowiedzi.

Psychoterapia na NFZ, jeśli nie stać się na prywatne leczenie.
Psychoterapia dlatego - że skoro byłeś u tylu lekarzy, leki nie działają - to jak nic ma to podłoże psychiczne, czyli leczy się psychoterapią.
Najlepiej takiego z certyfikatem, Polskiego Tow.Psychiatrycznego.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Dziwny przypadek

przez koleszka890 08 wrz 2015, 19:46
essprit napisał(a):Udzieliłam Ci konkretnej odpowiedzi.

Psychoterapia na NFZ, jeśli nie stać się na prywatne leczenie.
Psychoterapia dlatego - że skoro byłeś u tylu lekarzy, leki nie działają - to jak nic ma to podłoże psychiczne, czyli leczy się psychoterapią.
Najlepiej takiego z certyfikatem, Polskiego Tow.Psychiatrycznego.


Wyjaśnij mi jak możesz dlaczego żaden z leków choć ani trochę nie przyniósł poprawy , większość z tych leków które dostawałem nie czułem ich działania , jakbym łykał cukierki . Niektóre faktycznie mocno uderzały w głowę , otumaniały , usypiały , rozluźniały , ale nic nie uderzyło w moją dolegliwość. Zapomniałem dopisać ,że na własną rękę stosowałęm Baclofen bez wiedzy żadnego z lekarzy , to jedyny lek który choć w minimalny sposób powodował , że zwieracz choć trochę relaksował się przy oddawaniu moczu , ale to leczenie objawowe a nie przyczynowe także długo nie ciągnąłem tej kuracji. Domyślam się , że odpiszesz ,że leczeniem przyczynowym będzie psychoterapia , nie neguje tego , bo to jest naprawdę świetny rodzaj by wiele rzeczy mogło się naprawić , ale jaki jest cały sens podawania tych leków skoro żaden nie dał jakiejkolwiek poprawy . Czy to na pewno objaw nerwicy ?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 wrz 2015, 22:48

Dziwny przypadek

przez essprit 09 wrz 2015, 00:53
Na to może odpowiedzieć Ci tylko psychoterapeuta jak z Tobą pogada - czy to jest taki objaw, który można leczyć terapią.
Złamanego kręgosłupa nie wyleczysz terapią, ale już np.: paraliż ręki (jeżeli nie są uszkodzone struktury) to tak.
I tego bym się trzymała - że nie masz żadnego biologicznego podłoża twojej przypadłości. Biologicznie jesteś zdrowy, jak mniemam - przebadali Cię ... więc pozostaje tylko psychika. A ta cuda zdziałać potrafi ;)

Ja nie jestem lekarzem więc co do leków to Ci nie odpowiem.
A i tak w nerwicy leków "nie powinno" się podawać - bo one (jeśli już działają) właśnie usuwają objaw, a nie przyczynę. Przestajesz jeść leki i znów masz objaw. A psychotropy wiele lat brane robią z mózgu sieczkę. A jeśli już ktoś je leki, to one - jak sam wiesz po sobie - nie działają na wszystkich i na każdy objaw.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Dziwny przypadek

przez essprit 09 wrz 2015, 00:57
Aaa, i o tym zapomniałam ---- chyba to coś jest do terapii skoro byłeś 3 miesiące u kogoś.
Podejrzewam, że gdyby to było coś z kategorii "złamany kręgosłup" to nikt by Cię nie przyjął.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Dziwny przypadek

przez koleszka890 09 wrz 2015, 11:45
essprit napisał(a):Aaa, i o tym zapomniałam ---- chyba to coś jest do terapii skoro byłeś 3 miesiące u kogoś.
Podejrzewam, że gdyby to było coś z kategorii "złamany kręgosłup" to nikt by Cię nie przyjął.


Tak na dobrą sprawę to większość psychoterapeutów powie ,że może to być na tle psychogennym i będzie starało się Cię zatrzymać na terapii bo zawsze w człowieku jest coś do przepracowania a i stówka za godzinną pogaduszkę też nie śmierdzi ;) Druga kwestia ,że lekarze diagnostykę najchętniej by kończyli na morfologii z rozmazem. Nadal czekam na odpowiedzi osób które miały styczność z podobnym objawem który był na tle psychogennym , o ile taki objaw w ogóle pojawia się w nerwicy.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 wrz 2015, 22:48

Dziwny przypadek

przez essprit 09 wrz 2015, 12:52
Jak idziesz na NFZ to wątek "zdzierstwa" terapeutów odpada.

Jakoś trudno uwierzyć Ci że można mieć takie objawy z powodu psyche.
Sam napisałeś że miałeś KOMPLEKSOWĄ DIAGNOSTYKĘ i wyszło że jesteś zdrowy. A dalej, że wcześniej miałeś nerwicę i brałeś leki.

Nad czym tutaj się jeszcze zastanawiać ???

A co do t. - to zdziwiłbyś się, oni wolą takich co chcą się leczyć i którzy się na nią nadają.
Takich co szukają STALE biologicznych przyczyn objawów nerwicowych i nie wierzą w coś takiego jak psyche - to nie przyjmują.
Więc pozostają Ci ponowne konsultacje/leczenie u urologów/psychiatrów.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Dziwny przypadek

przez koleszka890 09 wrz 2015, 16:11
essprit napisał(a):Jak idziesz na NFZ to wątek "zdzierstwa" terapeutów odpada.

Jakoś trudno uwierzyć Ci że można mieć takie objawy z powodu psyche.
Sam napisałeś że miałeś KOMPLEKSOWĄ DIAGNOSTYKĘ i wyszło że jesteś zdrowy. A dalej, że wcześniej miałeś nerwicę i brałeś leki.

Nad czym tutaj się jeszcze zastanawiać ???

A co do t. - to zdziwiłbyś się, oni wolą takich co chcą się leczyć i którzy się na nią nadają.
Takich co szukają STALE biologicznych przyczyn objawów nerwicowych i nie wierzą w coś takiego jak psyche - to nie przyjmują.
Więc pozostają Ci ponowne konsultacje/leczenie u urologów/psychiatrów.


Wcześniej miałem objawy nerwicowe ( duszności , zawroty głowy , zaburzenia jelitowe , żołądka , itd. ) ale nie leczyłem tego lekami , leki weszły w momencie gdy zaprzestałem odczuwać parcie na pęcherz . Wyobraz sobie ,że z dnia na dzień zauważasz ,że podczas oddawania moczu jest coś nie tak , słabnie strumień , objętość moczu jest zdecydowanie mniejsza a nagle z dnia na dzień przestajesz odczuwać chęć oddawania moczu , po całym dniu wypitych płynów nic a nic . Pierwsze co pomyślałem jakaś infekcja , zimna głowa i do lekarza na konsultację , antybiotyki , badania itd. Urologów sobie odpuszczam , lekarz oznajmił mi ,że nie ma czego się przyczepić , lecz jednak jeżeli nadal ten problem będzie się utrzymywał to zacznie to wyniszczać nerki , nie wie co jest przyczyną natomiast to "coś" zagraża zdrowiu . Psychiatrów sobie daruję , w ogóle to porażka , otwieranie podręcznika medycznego za każdym razie przy pacjencie , korzystanie z internetu ,aby dobrać lek , albo się uda albo się nie uda , albo będzie poprawa albo nie . Jestem świadom jakim świństwem są leki i zaprzestałem ich stosowania . Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić ,że rozmowa nagle spowoduje ,że zacznę odczuwać parcie na pęcherz , ale być może komuś było dane to tak wyleczyć , dlatego postanowiłem tu napisać i upewnić się ,że takie zaburzenie jest możliwe na tle psychogennym.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 wrz 2015, 22:48

Dziwny przypadek

przez essprit 09 wrz 2015, 20:34
Ale to tak właśnie się dzieje - przez rozmowę człek leczy się z objawów. I w sumie "mało ważne" czy to są duszności czy brak odczuwania parcia na pęcherz.
Minusem jest to, że to cholernie długo trwa - ale to wyłacznie zależy od pacjenta. Zakłądając że ktoś już wierzy ;) - to jedni leczą się szybko, inni wolniej.
Stąd fajną formą leczenia jest ... pobyt w szpitalu (stacjonarnie czy taki od.dzienny, gdzie leczą psychoterapią - bo nie wszędzie tak jest.
"Fajną" - choć brzmi to dziwnie ;) - ze względu na to, że masz po 3 - 5 terapii w tygodniu. A gdybyś tak chodził do zwykłej poradni to masz 1x / tydz.
I o ten czas mi chodzi, podczas takiego pobytu 3 m-nego masz tyle leczenia ile w ciągu roku w poradni (czy prywatnie). Moja kumpela była na takim 3 m-nym pobycie i tego jej cholera zazdrościłam ;) - że ma tego tyle i za friko. A ja łaże i płacę i końca nie widać.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Dziwny przypadek

przez koleszka890 09 wrz 2015, 21:45
essprit napisał(a):Ale to tak właśnie się dzieje - przez rozmowę człek leczy się z objawów. I w sumie "mało ważne" czy to są duszności czy brak odczuwania parcia na pęcherz.
Minusem jest to, że to cholernie długo trwa - ale to wyłacznie zależy od pacjenta. Zakłądając że ktoś już wierzy ;) - to jedni leczą się szybko, inni wolniej.
Stąd fajną formą leczenia jest ... pobyt w szpitalu (stacjonarnie czy taki od.dzienny, gdzie leczą psychoterapią - bo nie wszędzie tak jest.
"Fajną" - choć brzmi to dziwnie ;) - ze względu na to, że masz po 3 - 5 terapii w tygodniu. A gdybyś tak chodził do zwykłej poradni to masz 1x / tydz.
I o ten czas mi chodzi, podczas takiego pobytu 3 m-nego masz tyle leczenia ile w ciągu roku w poradni (czy prywatnie). Moja kumpela była na takim 3 m-nym pobycie i tego jej cholera zazdrościłam ;) - że ma tego tyle i za friko. A ja łaże i płacę i końca nie widać.

Szczerze to jestem nastawiony dość sceptycznie do tego ,że rozmowa w cudowny sposób zwróci mi normalne funkcjonowanie pęcherza , te wszystkie zawroty głowy itp. jazdy nerwicowe to było nic przy tym z czym zmagam się teraz . Być może masz rację , nie mówię ,że nie , ale akurat w to nie wierzę , może dlatego ,że nie znalazł się nikt kto by miał styczność z dosłownie z tym objawem , nikt włącznie z lekarzami .Tak na marginesie zapytam Cię czy taki rodzaj terapii jest tylko i wyłącznie grupowy , chodzi mi o częstotliwość spotkań w tygodniu ( mowa tu o 3-5) , czy też jest możliwość indywidualności ?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 wrz 2015, 22:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do