Nie wiem co mi jest :(

Inne zaburzenia.

Nie wiem co mi jest :(

przez lenka20 30 sty 2013, 18:01
Witam! Rok temu, gdy byłam z mężem na zakupach, zrobiło mi się słabo i dostałam biegunki. Długo szukaliśmy jakiejś toalety na mieście, czułam się okropnie! Od tamtej pory zawsze, gdy mam gdzieś jechać, to źle się czuję. Po prostu koszmarnie! Oprócz tego nie radzę sobie ze stresem.Panikuję nawet przy niewielkim przeziębieniu u córki. Od razu źle się czuję i muszę wziąć coś na uspokojenie. Panikuję też na samą myśl, że pójdzie do przedszkola, że będę musiała ją odprowadzać, a to trudne z dwóch powodów: raz że mi ciężko ją zostawić, dwa - boję się, że źle się poczuję. Chyba tego po prostu nie wytrzymam! Na co dzień nie mam żadnych stresów, ale mimo to różnie się czuję. Ogólnie mam spokojne życie, mam dobrego męża, zdrowe dziecko... więc skąd to się wzięło? Czasem na prawdę mi ciężko. Proszę o pomoc. Chciałabym mieć drugie dziecko, ale nie wiem czy mogę sobie na to pozwolić, skoro nie radzę sobie sama ze sobą. Co mi jest?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
22 cze 2012, 16:21

Nie wiem co mi jest :(

przez freda 30 sty 2013, 20:16
witam,też tak miałam.najgorsza była choroba dziecka,potrafiłam nie spać całą noc i czuwać,nawet gdy było to coś błahego.potem były wymioty,biegunki,bóle brzucha,leczyłam się na to przez rok u konowała.sama poszłam do psychiatry bo wiedziałam że to stres,nerwica.po 3 tyg.na leku było ok.ale cholerstwo wraca co jakiś czas po zaleczeniu.w międzyczasie urodziłam synka.teraz znów jestem na lekach,ale już jest ok.jak dla mnie masz nerwicę,nie marnuj czasu i do psychiatry.to nie boli,a po co się męczyć
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Nie wiem co mi jest :(

przez lenka20 30 sty 2013, 20:45
Zawsze się zastanawiałam czy ktoś też tak ma jak ja, czy ja po prostu jestem jakaś nienormalna. Siostry i mama radzą mi, abym zdecydowała się na drugie dziecko, bo jestem za bardzo skoncentrowana na tym jednym. Taka jest prawda, Julcia jest moim oczkiem w głowie, całym moim życiem! Boli mnie, gdy cierpi, płacze...
Nie wiem czy to dobry pomysł to drugie dziecko, czy nie...

-- 30 sty 2013, 20:47 --

Jeszcze ten cholerny problem z wychodzeniem z domu! Najgorsze jest to, że ja ciągle o tym myślę, a to tylko pogarsza sytuację :(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
22 cze 2012, 16:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie wiem co mi jest :(

przez freda 31 sty 2013, 09:51
zapewniam cię,że takich osób jest sporo.uważam,że najpierw powinnaś pomyśleć o sobie.idż do lekarza.a potem pomyśl o dzidzi.musisz mieć siłę na ciążę i dziecko.leki naprawdę pomagają.można z tego wyjść i w miarę normalnie żyć.nie słuchaj mamy.jesteś bardzo wrażliwa.jak mój synek poszedł do przedszkola i płakał ja ryczałam na korytarzu.w domu się trzę

-- 31 sty 2013, 08:57 --

nie jesteś sama.ja też tak miałam.synek-moje oczko w głowie.jak płakał w przedszkolu ja ryczałam na korytarzu.lekarz mówi,że jestem za wrażliwa,choroby dzieci mnie wykańczają.ale leki pomagają.do lekarza kochana,nad tym uda się zapanować.uważam,że dzidzia w twoim stanie to nie najlepszy pomysł.podreperuj zdrowie i pomyśl najpierw o sobie.
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do