nienawidze sam siebie

Inne zaburzenia.

nienawidze sam siebie

Avatar użytkownika
przez Mike Hale 03 sty 2011, 14:38
Mam 16 lat i mam nerwice lękową (związane ze strachem przed śmiercią i groźnymi chorobami). Ogólnie żyję w dużym smutku. Codziennie się czymś zamartwiam. Mam terapię lecz niestety jest ona z psychologiem któremu płaci NFZ więc spotkania są co 10-14 dni a ostatnio, terapeutka musiała przełożyć wizytę więc czekam cały miesiąc na tą terapie. Wyjawiłem też mamie swój sekret. Oczywiście dużo płakałem przy tej rozmowie, bo powiedziałem przez co mogę mieć lęki. Powiedziałem, że nie podniecają mnie dziewczyny tylko chłopaki, że to trwa roku i przez to często chodziłem do kościoła na msze modlić się, żeby zaczęły mnie podniecać dziewczyny. Fakt, że mogę być gejem (a raczej, że już jestem) doprowadza mnie do szału. Nienawidzę sam siebie. Brzydzę się gdy patrzę w lustro. Mama powiedziała ze nigdy nie przestanie mnie kochać i to sprawiło, że poczułem się trochę lepiej. Czytałem, że orientacja homoseksualna nie jest chorobą. To siedzi w mojej głowie co przekłada się nieraz na problemy ze snem i nauką, ponieważ boję się, że zostanę za to ukarany. Czuję się potępiony. Czasami jak dopada mnie podniecenie (często wieczorem) muszę się iść do łazienki się onanizować. Ta "przyjemność" która trwa te parę minut przeradza się w poczucie winy i jeszcze bardziej nienawidzę siebie. Nie potrzebuję masturbacji często, ale jednak napięcie seksualne jest, pojawia się co jakieś 3-4 dni. Boję się o moją przyszłość. Zawsze marzyłem o żonie i dzieciach. Czy to marzenie jest nieosiągalne? Czy lepiej zaakceptować to, że jestem gejem? Jaka jest skuteczna terapia i czy w ogóle jest? Proszę pomóżcie mi bo czasami tracę już siły... Jestem bardzo wierzący i nie chce pójść do piekła. Nie wiem co mam robić. Boję się strasznie...
Ostatnio edytowano 03 sty 2011, 15:15 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono do "pozostałych zaburzeń"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
10 paź 2010, 15:05
Lokalizacja
Oświęcim

Re: nienawidze sam siebie

przez Zenonek 03 sty 2011, 15:21
Mike Hale,

Nie musisz byc gejem.

Czasami w tym wieku moze sie tak dziac.

A dwa czesto u osob z nerwicami dochodzi do tego, ze boisz sie tego, ze jestes gejem i jest to tak silne, ze wydaje ci sie, ze podniecaja cie kolesie.

Sila lęku i sugestii moze byc tak silna, ze doslownie mozesz sie podniecac na widok mezczyzn.

Warto isc na jakas sensowna terapie i powiedziec , co i jak.

Mozesz byc homosem, ale NIE musisz.

Terapia, moze jak masz bardzo silne lęki to jakies lek i za pare lat sie przekonasz kim jestes.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: nienawidze sam siebie

Avatar użytkownika
przez Mike Hale 03 sty 2011, 16:25
Faceci podniecali mnie jeszcze przed pojawieniem się nerwicy lękowej... (czyli jakiś rok temu, a nerwica zaczęła się niedawno) Nie wiem czy mam to próbować zmieniać czy zaakceptować. Czasami wstyd mi przed samym sobą, ale wolałbym to zaakceptować czasami... Nie wiem co mam robić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
10 paź 2010, 15:05
Lokalizacja
Oświęcim

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nienawidze sam siebie

przez Zenonek 03 sty 2011, 16:30
A kobiety w ogole ci sie nie podobaja ?

Wielu gejow nie akceptuje swojej orientacji i uklada sobie zycie w normalnych zwiazkach.

To sie moze jeszcze zmienic.

Aczkolwiek rozumiem cie , bo ja tez nie chcialbym byc homoseksualista....Kobietki sa o wiele przyjemniejsze :).
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: nienawidze sam siebie

Avatar użytkownika
przez Mike Hale 03 sty 2011, 16:56
nie wiem co mam robić... boje się o swoją przyszłość :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
10 paź 2010, 15:05
Lokalizacja
Oświęcim

Re: nienawidze sam siebie

Avatar użytkownika
przez aree1987 03 sty 2011, 18:26
Mike Hale, nie słuchaj Zenonka bo on jest homofobem i jeszcze może Ci opowiedzieć o innych brzydkich rzeczach związanych z tematem.


A tak poważnie nie przejmuj się. Nie musisz chodzić do Kościoła, słuchać księdza to żadna wyrocznia, zwykli omylni ludzie jak Ty czy ja. Jesteś jaki jesteś i staraj się akceptować siebie. Jesteś młody masz 16 lat pewnie nie raz bedziesz miał okazje poeksperymentować z chłopakami i dzieczynami. Świat się nie wali a czym będziesz starszy będziesz siebie bardziej akceptował. 3maj się i puszczaj ile wlezie ;) no i pamietaj o gumkach ;)
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: nienawidze sam siebie

Avatar użytkownika
przez Mike Hale 03 sty 2011, 18:47
Nie chcę się z nikim puszczać. Chce przestać nienawidzić własnego siebie, a jeśli się da to chce by mnie zaczęły podniecać dziewczyny!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
10 paź 2010, 15:05
Lokalizacja
Oświęcim

Re: nienawidze sam siebie

przez LitrMaślanki 03 sty 2011, 19:02
Mike Hale, Fajnie by było gdybyś zdecydował się na wizytę u seksuologa .
Moze masz po prostu jakiś uraz zadawniony do kobiet ,który teraz objawia się takim wewnętrznym konfliktem . Poszukaj seksuologa i porozmawiaj z nim . Nienawiść do samego siebie to straszne uczucie ...żyłem w nim długie lata ,teraz żałuje ze zmarnowałem tyle czasu .
Mogłem działać wcześniej . I Tobie tez doradzam działanie , nienawiść ,ten konflikt nie zniknie sam . Prawdopodobnie będzie się pogłębiał jak zostawisz go samemu sobie .

Pozdrawiam i powodzenia a przede wszystkim odwago ( idź do seksuologa)
LitrMaślanki
Offline

Re: nienawidze sam siebie

przez agi114 03 sty 2011, 19:40
Dobrze że masz oparcie w mamie. Psychologa masz zbyt rzadko. Może poszedłbyś z mamą na wizytę. Mama powinna dowiedzieć się jak najwięcej o tym jak pomóc Ci w codziennych obawach. Mojemu synowi czasem bardzo pomaga rozmowa ze mną, najcześciej polega to na tym, że on mówi ja słucham, nie oceniam, nie ganię, staram się rozumieć. Rozmowa pomaga choć częściowo odpędzić strachy.
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

Re: nienawidze sam siebie

Avatar użytkownika
przez Mike Hale 03 sty 2011, 20:47
Z mamą chodzę na każdą wizytę... Dopiero niedawno powiedziałem mamie o tym, że nie podniecają mnie dziewczyny. Psychologowi powiemy o tym dopiero na następnej wizycie w ten piątek. Spotkania z Panią psycholog miałem tylko 2 pod kątem terapii nerwicy lękowej. Bałem się mówić o tym kto mnie podnieca. Nie wyobrażam sobie takiego życia, żeby związać się kiedyś z facetem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
10 paź 2010, 15:05
Lokalizacja
Oświęcim

Re: nienawidze sam siebie

przez agi114 04 sty 2011, 21:08
Psychologowi powinieneś mówić o wszystkim, no, prawie o wszystkim. On jest od tego żeby pomagać a nie oceniać. Zyczę powodzenia i mocno tulę :D
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

Re: nienawidze sam siebie

Avatar użytkownika
przez Mike Hale 06 sty 2011, 12:16
Czuję jak to wszystko co napisałem niszczy mnie od środka. Nie wiem co mam robić. Uczucie nienawiści do własnego siebie rośnie. Kiedyś umiałem się modlić, a teraz nie umiem bo czuję się potępiony. Nie radzę sobie już, a terapie mam zbyt rzadko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
10 paź 2010, 15:05
Lokalizacja
Oświęcim

Re: nienawidze sam siebie

przez juz 06 sty 2011, 12:37
A czemu uważasz że jestes potepiony? Myslisz że Bóg stworzył swiat w swojej niedoskonałości i teraz na podstawie rzutu moneta jednych kaze i potepi a innych nie?
Jestes pewny, że to sam Bóg(jako osoba) przekazał innym co i jak? Odpowiedz sobie na to pytanie. Czy to o czym piszesz, czyli to potepienie to to co zbudowałes na przekazie bezposrednio od Boga(jakikolwiek by dla ciebie nie był), czy może pewnych interpretacji i bezposrednio od jego słóg ,kapłanów czy nie wiem kogo? Ja osobiście uwazam, że homoseksualizm moze byc przeszkoda duchową. Zręby i podstawy osobowosci są ine niz u heterroseksualnych i w jakims stopniu odzierają z pewnych.. nie wiem jak to ując mozliwości, czy doświadczeń. Interpretacji biblijnych jest multum i nie sa jednoznaczne. Zabijanie homoseksualistów to taka sama interpretacja jak zabijanie niewiernych przez muzułmanów. Nie wiem czemu masz byc potepiony i nie wiem co przez to rozumiesz. Stanowisko jest takie, że homoseksualizm nie jest potepiany. Potępiany jest czyn homoseksualny. To w zasadzie prawie zrównuje heteroseksualnych i homoseksualnych... Nierządny czyn seksualny tez jest potepiany. Seks tylko z zoną. Nie wiem co tak przezywasz. Sa koscioły w których homoseksualizm jest "błogosławiony" i jest to odłam chrześcijaństwa. Nie adoptuj dzieci i bedzie ok.
juz
Offline
Posty
325
Dołączył(a)
02 cze 2010, 00:22

Re: nienawidze sam siebie

przez Wujek_Dobra_Rada 06 sty 2011, 15:42
aree1987 napisał(a):Mike Hale, nie słuchaj Zenonka bo on jest homofobem i jeszcze może Ci opowiedzieć o innych brzydkich rzeczach związanych z tematem.




To jest własnie to. A nóż tylko ktoś nie poprze idei równości i ośmieli się zanegować, zjawisko zupełnie naturalne i wszechobecne jak 2 facetów czy 2 kobiety ,chodzących za rączki i całujących się na ulicy to nazywany jest homofobem w najlepszym wypadku.
To jest na tej zasadzie: najwiekszymi rasistami sa murzyni.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do