Zycie za szybą

Inne zaburzenia.

Zycie za szybą

przez Grood 19 paź 2009, 20:49
Jest to mój pierwszy temat na tym forum, korzystając z okazji chciałbym się przywitać, a więc witam :-)

Przejdę od razu do przyczyny mojej wizyty tutaj i powstania tego wątku. Mianowicie od kilku(kilkunastu? nie wiem dokładnie kiedy to się zaczęło) lat oglądam swoje życie zza szyby. Napisałem oglądam, bo mam wrażenie, że nie mam wpływu na to jak się potoczy. Bywają chwile, kiedy dosłownie staję w miejscu i czuję, że odlatuje. Przez chwile widzę jakby obraz kamery zawieszonej kilka metrów nad moją głową (nie jest to wcale żart! a wiem, że moglibyście tak pomyśleć, bo sam jak przeczytam to, co tutaj napisałem to przypomina mi to jakąś prowokację) po czym wracam do "normalności", przy czym ta normalność nie jest chyba w moim przypadku tym, czym powinna być. Trudno mi się na czymkolwiek skupić, przy każdej okazji "odlatuję" myślami. Być może przyczyną tego, jest ciągłe niewyspanie(kolejne moje utrapienie...). Staram się spać minimum 9 godzin dziennie w tygodniu(+drzemka w dzień, ogólnie na dobę potrzebuje minimum 10 godzin spania), w weekend czasami pozwalam sobie nawet na 12-13 godzinny sen, a i tak czuje się niewyspany. Wstawanie w tygodniu - to jest najgorsze. Budzi mnie dzwonek budzika, rano nic mi się nie chce, jest mi zimno, najchętniej przeleżałbym cały dzień w łóżku i tak zresztą mam przez resztę dnia, chociaż nie aż tak jak rano. Wieczorem zmienia się to diametralnie, dostaję "kopa", wzrasta moja pewność siebie, mam więcej energii i ogólnie bardziej przypominam tego człowieka, którym chciałbym być cały czas(cały czas jednak pozostaje uczucie oglądania życia zza szyby). W weekendy nie występuje problem ze wstaniem. Mam też ogromne wahania nastroju(w ciągu minuty moje samopoczucie zmienić się może o 180 stopni).
Ogólnie rzecz biorąc czuję, że coś siedzi w głębi mnie i nie daje mi normalnie funkcjonować, chciałbym abyście pomogli mi stwierdzić co to jest. Dodam, że cierpię na lekką nerwicę natręctw
Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 paź 2009, 20:21

Re: Zycie za szybą

przez natti 25 lis 2009, 15:07
witaj,
Może to derealizacja? Takie uczucie często mi towarzyszy. Ja cierpię na fobię społeczną i depresję. W chwilach zbliżających się lęków też często mam takie objawy, jakbym dosłownie wychodziła z siebie, towarzyszy jednak temu ogromny wewnętrzny ból, tak jakby ktoś mnie rozdzierał.
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
25 lis 2009, 14:26

Zycie za szybą

przez bluecd 12 maja 2012, 17:24
Moj swiat (nie)realny

Czesc,

Jak radzicie sobie z 'zyciem za szyba' ?
sa jakies powroty w ogole?? (oprocz jakiegos traumatycznego kopa oczywiscie..);
od b.dlugiego czasu mam wrazenie ,ze zyje 'obok', ze nie moge wskoczyc na swoje tory ,prawie przestalem wierzyc ,ze sa jakies 'moje tory'.
sprawy jakby przestaly miec dla mnie wartosc, nie zaangazuje sie w nic (nie-to juz nie deprecha, 3 m-ce terapii pomoglo), przed praca mam koszmarny lek (ocena, przewidywanie porazki itd), najlatwiej byloby zwalic wszystko na inewlasciwy zwiazke - tzn. jesli poznalbym wlasciwa kobiete to wszystko samo sie wyprostuje ALE
doroslem na tyle ,ze wiem ,ze tak nie jest i ze trzeba najpierw samemu sobie poukladac. Czesto wole juz spac albo dac z lekka w gaz byle o tym nie myslec.
Czy to w ogole da sie zmienic ? i JAK ??
Ostatnio edytowano 12 maja 2012, 17:30 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
11 maja 2012, 16:54
Lokalizacja
Wawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zycie za szybą

przez Saanna 12 maja 2012, 23:37
Jak byłam na grupie DDA - to kilka osób mówiło o wrażeniu bycia za szyba. ja osobiście wówczas nie miałam takiego poczucia. Pojawiło mi się póxniej, po jakiś stresach. No jest to swoisty lęk przed zaangażowaniem z innymi ludźmi. Związku. itd
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Zycie za szybą

Avatar użytkownika
przez namiestnik 13 maja 2012, 10:03
Grood, znam te oba uczucia. Wierz mi, że one potrafią znikać. Może nie szybko, ale znikać. Choć trzeba nad tym pracować - razem ze specjalistami.

Co na to lekarz? Twoje objawy pasują do pewnej choroby. Powinieneś zasięgnąć fachowej porady.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Zycie za szybą

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 maja 2012, 11:17
Mysle, ze w stanach depresyjnych tak jest. Pozamrazane uczucia i emocje nie daja nam odczuwac. Swietnie ten stan ujęla Coma w Widokówce
Wódka naturalnie przywraca pion
Spacer pośród ludzi, nie ma ich tu
Bo wszystko jakby z dala i przez szybę


Sluchalam ich wtedy i myslalam ..Boze dokladnie tak sie czuje
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zycie za szybą

przez bluecd 13 maja 2012, 13:53
namiestnik napisał(a):Grood, znam te oba uczucia. Wierz mi, że one potrafią znikać. Może nie szybko, ale znikać. Choć trzeba nad tym pracować - razem ze specjalistami.

Co na to lekarz? Twoje objawy pasują do pewnej choroby. Powinieneś zasięgnąć fachowej porady.


Ja czuje b.podobnie, takz od b.dlugiego czasu. Moze nie mam wizji 'kamery' ale reszta sie zgadza.
Co to za choroba??
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
11 maja 2012, 16:54
Lokalizacja
Wawa

Zycie za szybą

Avatar użytkownika
przez namiestnik 13 maja 2012, 15:11
oj problemy ze snem, przesypianie, i zarazem może problemy z zasypianiem, z tym by sen dawał wypoczynek. Życie przelatujące jak byśmy stali obok...

Chyba nie warto diagnozować się przez internet. Wizyta u lekarza, prawdziwego lekarza jest bardziej wskazana.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Zycie za szybą

Avatar użytkownika
przez lofenna 13 maja 2012, 18:57
Ze mna to samo. Czuje sie jakbym byla zamknieta w szklanej klatce. Obserwuje zycie, ktore sie toczy, ale w nim wlasciwie nie uczestnicze. Jestem jak marionetka. Od zewnatrz wygladam zwyczajnie (pomimo stalego smutku), ale wewnatrz meka. Krzycze, ale nikt mnie nie slyszy. Jestem chronicznie zmeczona, rozmowy mnie mecza. Siedze juz w tej klatce bardzo, bardzo dlugo. Stalo sie to po pewnym traumatycznym wydarzeniu. Wczesniej bylam wolna. Teraz, od ludzi, od zycia dzieli mnie gruba sciana. Nawet nie moge byc w zadnym zwiazku bo uciekam, jestem nierozumiana, nawet nie rozumiem samej siebie. Wszystko mnie meczy - nawet myslenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
11 mar 2012, 11:36

Zycie za szybą

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 maja 2012, 18:59
Jestem chronicznie zmeczona, rozmowy mnie mecza. Siedze juz w tej klatce bardzo, bardzo dlugo. Stalo sie to po pewnym traumatycznym wydarzeniu. Wczesniej bylam wolna.

Mialam dokladnie tak samo... pomogla terapia. Szukalas pomocy?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zycie za szybą

Avatar użytkownika
przez lofenna 13 maja 2012, 20:59
Candy14 Chodzilam do psychologa, ale tylko pom roku, kiedy bylo bardzo zle. Tak, wiem, ze potrzebuje terapii, ale tak ciezko sie zwlec ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
11 mar 2012, 11:36

Zycie za szybą

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 maja 2012, 21:04
lofenna, zaczac jest najgorzej .... wiem po sobie. Ja dojezdzalam godzine w jedna strone ... jakos dalam rade. Postawilo mnie na nogi. Tez dasz! Tylko zrobic ten pierwszy krok...
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zycie za szybą

Avatar użytkownika
przez lofenna 13 maja 2012, 21:08
Jesst to takie smutne, ze wielu ludzi przechodzi przez takie meczarnie. Czlowiek jest tak bardzo wrazliwa istota. Wszystko ma na nas wplyw. Kazda dobra i kazda zla rzecz.

-- 14 maja 2012, 01:40 --

Dziekuje Candy14, bardzo dziekuje. A jak teraz Ty sie czujesz? czy wszystko przeszlo?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
11 mar 2012, 11:36

Zycie za szybą

przez Wombwell00 02 cze 2012, 01:31
Wiesz co, czytajac temat miałem wrażenie jakby ktos opisywał moje własne przeżycia, ciekawa sprawa.

Od wieku młodzieńczego zmagałem się z depresją, zacząłem ją leczyc duzo duzo pozniej niz powinnienem (w wieku prawie 18lat, kiedy deprecha zaczela sie przy 11) i objawy miałem podobne: apatia, derealizacja, brak uczucia wlasnej tozsamosci, brak uczucia kontroli nad swoim zyciem i otoczeniem, doslownie jakbym byl jedynie kamera w swoich oczach, jakby to sie rozgrywalo jakos poza mną, ciezko to wyjasnic, jednak wiem, ze pewnie dobrze to rozumiesz.
U mnie żadni psychologowie, psychiatry czy leki w duzym stopniu nie pomogly, co najdziwniejsze, pomogly mi lektury. Tłumaczylem to sobie tak, ze inne rzeczy (psychologowie, leki itp.) dzialaly na mnie zewnetrznie kiedy ja potrzebowalem kopa od wewnatrz. Wlasnie lektury pozwolily mi osiagnac taki stan, stan pewnej ekstazy, gdy czujesz sie zywy, gdy czujesz, ze jestes tego czescia i centrum swoich zachowan, odczuc, tak jakby swiat ci sprzyjal a nie kladl klody pod nogi.

U mnie olbrzymia zmiane zdeterminowala lektura "Potęga Teraźniejszości" aut. Eckhart Tolle. Książka z pogranicza psychologii i duchowosci, napisana bardzo przystepnym jezykiem, pozwolila mi zrozumiec wiele rzeczy, i to ja Tobie, ba, kazdemu najbardziej polecam. Nie czekaj, nie mysl, nie zastanawiaj sie, kup ksiazke i sam sprawdz, powodzenia :)
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
09 lut 2010, 19:09
Lokalizacja
Suwałki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do