Earworm- czyli piosenki "ryjące" mózg.

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Earworm- czyli piosenki "ryjące" mózg.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 24 wrz 2013, 11:54
Earworm to chwytliwy fragment utworu muzycznego, który nieustannie powtarza się za pośrednictwem umysłu osoby doświadczającej tego efektu, na długo po tym gdy zaprzestano jego odtwarzanie. Do opisywania tego zjawiska często używa się zwrotów- "musical imagery repetition", "involuntary musical imagery" oraz "stuck song syndrome". Samo słowo earworm jest kalką z języka niemieckiego- Ohrwurm.

Badacze, którzy studiowali i pisali o tym zjawisku to m.in. Theodor Reik, Sean Bennett, Oliver Sacks, Daniel Lewitin, James Kellaris, Philip Beaman, Vicky Williamson, a w ujęciu czysto teoretycznym, Peter Szendy. Zjawisko to jest powszechne i nie powinno być mylone z palinacousis, rzadkim stanem chorobowym spowodowanym przez uszkodzenie płata skroniowego mózgu, który powoduje halucynacje słuchowe.

Według badań przeprowadzonych przez Jamesa Kellaris, 98% ludzi w populacji doświadcza earworm. Kobiety i mężczyźni doświadczają zjawiska równie często, ale earworm zazwyczaj trwa dłużej u kobiet i jest dla nich bardziej irytujący. Statystyki opracowane przez Kellarisa sugerują, że utwory z tekstami mogą stanowić do 73,7% earworms, natomiast utowry czysto instrumentalne mogą spowodować tylko 7,7% przypadków.

W książce Daniela Lewitina z 2006r. zatytułowanej "This Is Your Brain on Music: The Science of a Human Obsession", stwierdza on, że badania wykazały, iż zawodowi muzycy i ludzie z zaburzeniem obsesyjno-kompulsyjnym (OCD) są bardziej narażeni na ataki earworm. Atak zwykle obejmuje niewielką część utworu, hook (konkretny, rytmiczny fragment utworu muzycznego; fraza lub fragment tekstu, która najbardziej przyciąga uwagę słuchacza), równą lub mniejszą niż pojemność swojej słuchowej pamięci krótkotrwałej. Lewitin donosi, że pojemność ta zwykle wynosi od 15 do 30 sekund. Proste melodie są bardziej skłonni do tego ,aby "utknąć" w umyśle niż złożone utowry muzyczne. Autor wspomina także, że w niektórych sytuacjach, leki przepisywane w OCD były stosowane w celu zminimalizowania skutków earworm. W 2010 r., opublikowano dane w British Journal of Psychology skoncentrowane bezpośrednio na wyjaśnianiu tego zagadnienia, a ich wyniki potwierdzają wcześniejsze wnioski, że earworms trwają zazwyczaj od 15 do 30 sekund.

Naukowcy z Western Washington University odkryli, że zaaangażowanie pamięci roboczej w umiarkowanie trudne zadania (np. anagramy, zagadki Sudoku lub czytanie powieści) było skutecznym sposobem załagodzenia earworms i zapobiegania ich nawrotom. Kolejne punkty publikacji zwracają uwagę, że melodyjna muzyka ma tendencję do wykazywania się powtarzalnością rytmu, które może prowadzić do niekończących się powtórzeń, chyba że zostanie osiągnięty punkt kulminacyjny, który przerwie cykl.

Nie do końca earworm, ale podobne rycie bani mamy na yt:



















-- 24 wrz 2013, 12:01 --

Aha- sorry za mocno chałupnicze tłumaczenie z ang, ale mam mało czasu.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Earworm- czyli piosenki "ryjące" beret.

Avatar użytkownika
przez L.E. 24 wrz 2013, 12:08
Ja jestem wielką fanką Taking the hobbits to Isengard :mrgreen:
Mi się na pewno zdarza takie zjawisko. Zwłaszcza jak nie mogę zasnąć i potrafi mi się uczepić jakiś fragment i jedna linijka tekstu.
Gorzej jeszcze jak mi lata po głowie kilka nutek utworu i nie mogę zaznać spokoju zanim nie przypomnę sobie co to za utwór ;)
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Earworm- czyli piosenki "ryjące" beret.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 24 wrz 2013, 12:11
Ja ostatnio natknąłem się na coś "branżowego"-


There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Earworm- czyli piosenki "ryjące" beret.

przez zujzuj 24 wrz 2013, 12:40
Dark Passenger napisał(a):








Mój faworyt...jak to pierwszy raz zobaczyłem to byłem po wrażeniem
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Earworm- czyli piosenki "ryjące" beret.

Avatar użytkownika
przez Rebelia 24 wrz 2013, 12:46
Dark Passenger, o tak, to też mi zdecydowanie siedziało w głowie. Często siedzą też fragmenty piosenek z tekstami, ale tak jak napisałeś w swoim pierwszym poście, doskonale sprawdza się tutaj reguła 15-30 sekund. Nie mialam pojęcia o istnieniu takiego zjawiska, chociaż często słyszało się od znajomych, że "jakaś piosenka chodzi im po głowie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Earworm- czyli piosenki "ryjące" mózg.

przez Autodestrukcja 24 wrz 2013, 14:23



Zedytowałem i dodałem filmik- Dark P
Autodestrukcja
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do