Gniew, frustracja, furia i wybuchy złości.

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Gniew, frustracja, furia i wybuchy złości.

Avatar użytkownika
przez cryo 18 wrz 2012, 22:57
Napady wściekłości, a później gigantyczny jak rów mariański dół. Wyrzuty sumienia, że znowu krzyczałam i klęłam gorzej niż szewc. Nie potrafię się opanować i tnę słowami jak brzytwą. A zaraz potem przychodzi wypalenie i miażdżące wyrzuty sumienia. Spirala nakręca się i wyniszcza mnie coraz bardziej. Nienawidzę tego braku kontroli, zupełnie sobie z tym nie radzę.
and only in my tears it lasts
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
09 sty 2011, 02:19

Gniew, frustracja, furia i wybuchy złości.

przez beznadzieja33 19 lut 2013, 01:32
Mam identyczny problem od kilku miesięcy. Zawsze się złościłam jak coś mi się nie udawało się ale teraz to jestem przerażona tym co się ze mną dzieje. Zachowuje się jak furiatka, totalnie nie panuje nad sobą. Jeśli tylko coś lub ktoś mnie sprowokuje czuje momentalnie jak rośnie we mnie wściekłość jakbym wewnętrznie przechodziła tsunami. Później jest płacz i depresja, nie mam ochoty nigdzie wychodzić, czuję jakby wewnętrzną blokadę. Najgorsze jest to, że taki atak gwałtownego gniewu potrafią mnie złapać poza domem. Nie wiem jak z tym sobie radzić.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
05 sty 2013, 21:00

Gniew, frustracja, furia i wybuchy złości.

Avatar użytkownika
przez devnull 19 lut 2013, 18:09
Kinga - dzięki za ten tekst, jest dobry.
Niestety życie życiem, poradników psychlogicznych napisano tysiące.
Wprowadzić całą tą wiedzę w życie to bardzo trudna sprawa dla osób borykających
się z podstawową chorobą/zaburzeniem psychicznym a już najgorzej zaburzeniem osobowości,
każdy ma swoje własne "stresory" i trzebaby indywidualnie przepracować każdy defekt psychiki.

>Takie polodowcowe jeziora są bardzo piękne.

wyczuwam jakby masochizm ;)
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Gniew, frustracja, furia i wybuchy złości.

przez Jot 21 lut 2013, 17:27
Ja dziś właśnie doszłam do wniosku, że chyba muszę coś wreszcie zrobić z moimi napadami złości, bo już zaczyna się ona wylewać w miejscach publicznych...wystarczy, że cokolwiek pójdzie nie po mojej myśli, że ktoś lub coś sprawi, że moje misterne plany muszą się rozpaść, a we mnie wtedy jakby włącza się jakiś pstryczek-zapalnik i mam wrażenie, że COŚ przewala się przeze mnie jak burza z piorunami... klnę, wściekam się, mam ochotę czymś rzucać, coś rozszarpać, zawyć jak bestia! A kiedy atak (bo chyba tak to można ująć) tego czegoś we mnie mija i robi się trochę przestrzeni na myślenie, zaczyna się poczucie winy, wstydu, czuję się zwyczajnie głupio lub chce mi się płakać. I tak to się przeważnie kończy - na płaczu i obiecywaniu sobie, że następnym razem postaram się nad sobą zapanować. Aż do tego następnego razu, gdy sytuacja się powtarza.
Ale teraz to już nie żarty, bo mam małą 8-miesięczną córeczkę i naprawdę nie chcę, żeby ona musiała na to patrzeć, żeby przy niej to się działo :(
Jot
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 lut 2013, 16:23

Gniew, frustracja, furia i wybuchy złości.

Avatar użytkownika
przez Arhol 21 lut 2013, 19:01
Zauważyłem że takie naprzemienne wybuchy furii z smutkiem/poczuciem winy następują gdy łapie mnie ogólnie "depresyjny" czas,zupełnie tego nie kontroluje,najgorsze że mnie to często łapie w miejscach publicznych,normalnie jak jakiś świr :mhm:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Gniew, frustracja, furia i wybuchy złości.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 21 lut 2013, 20:32
Ja dziś właśnie doszłam do wniosku, że chyba muszę coś wreszcie zrobić z moimi napadami złości, bo już zaczyna się ona wylewać w miejscach publicznych...wystarczy, że cokolwiek pójdzie nie po mojej myśli, że ktoś lub coś sprawi, że moje misterne plany muszą się rozpaść, a we mnie wtedy jakby włącza się jakiś pstryczek-zapalnik i mam wrażenie, że COŚ przewala się przeze mnie jak burza z piorunami... klnę, wściekam się, mam ochotę czymś rzucać, coś rozszarpać, zawyć jak bestia! A kiedy atak (bo chyba tak to można ująć) tego czegoś we mnie mija i robi się trochę przestrzeni na myślenie, zaczyna się poczucie winy, wstydu, czuję się zwyczajnie głupio lub chce mi się płakać. I tak to się przeważnie kończy - na płaczu i obiecywaniu sobie, że następnym razem postaram się nad sobą zapanować. Aż do tego następnego razu, gdy sytuacja się powtarza.
Ale teraz to już nie żarty, bo mam małą 8-miesięczną córeczkę i naprawdę nie chcę, żeby ona musiała na to patrzeć, żeby przy niej to się działo


Jot, jakbym siebie słyszal. Tyle ,że u mnie to już ( AŻ TAKIE WIELKIE ATAKI) to juz historia. Bogu dzięki!
Nacierpiała się Żonka , oj nacierpiała.
Nie będę opowiadał calych Histori bo mi się nie chce.
Pomogły mi na to trzy leki wprowadzane sukcesywnie jeden po drugim. ZŁość została opanowana , choć i dziś się czasem zdarzy ,ale to zaledwie 10 % tego co bylo.
Paroksetyna+ Baclofen + Metylofenidat . Ot i wszystko! Nic dodać , nic ująć. Ja mam ADHD , stąd te wybuchy.
Duzo też czytałem literatury jak sobie radzić ze zlością ,ale terapia lekowa to sam i najwyższy SUKCES!
Nara.
Acha , bardzo Ci wspólczuje, najgorsze jak male dziecko musi oglądać nas w akcji . SZok , dla takiego malucha. A potem te wyrzuty sumienia i tak w kółko ku*wa jego mać!
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Gniew, frustracja, furia i wybuchy złości.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 22 lut 2013, 11:29
Trzeba się pogodzić ,ze sobą .Są bogaci i biedni .Biedni ludzie mogą się frustrować ,że są biedni, lecz co to im da ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16466
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Gniew, frustracja, furia i wybuchy złości.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 22 lut 2013, 15:26
Dedektywnonk ,ale My tu nie filozofujemy ;) ,
tylko mówimy bardziej o bardzo głębokich uszkodzeniach mózgu -UN, jego ciężkich dysfunkcjach,,,,i przede wszystkim jak sobie z tym poradzić.
Aforyzmy piętro niżej,ale dzięki za zainteresowanie.
Wybuchy szału , gniewu , furii to wedlug mnie najbardziej przejebane ze wszystkiego. Bo Czlowiek taki nie jest ,a wynikia to z jego uszkodzeń CUN, z nieaktywności tych obszarów mózgu , ktore sterują hamowaniem impulsywności etc ,duzo by gadać. Co z tego wynika? Ano to ,że wiesz jak łatwo sobie przez taka impulsywnośc spierdolic na wieki życie,,,i skończyć nawet( bez przesady) w kryminale. naprawdę , nie naciągam w tej chwili.
Nie wierzysz ? Zapytałbys sie mojej żonki , jak na święta wielkanocne ( trzy lata temu) biała kiełbasa z talerzami fruwała po kuchni lotem lobowym , po ścianach rozbryzgiwana ,a żona z dzieckiem musiala sie ewakuować poza dom grubo po 22. Powód tego wszystkiego , mała bzdura , nieważna i mało istotna. male nic Grożby rozwodu , jak z tym coś nie zrobię, wyrzyty sumienia , hujnia na kółkach.
A teraz tego nie ma. Dlaczego , ja już wiem dlaczego , bynajmniej nie dzięki aforyzmon , tylko trafionym lekarstwom, we wlaściwych dawkach , w odpowiednich zestawach.
zreszta ciesz się ,że Ty tego nie masz i możesz tylko aforyzmy cytować , lub jako inne ludowe mądrości .
Pozdrawiam.
Nie denerwuj się . SIŁA SPOKOJU!
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Gniew, frustracja, furia i wybuchy złości.

Avatar użytkownika
przez tkamil20 23 lut 2013, 01:08
Też to odczuwałem. Mam teraz 26 lat. Pokonałem agresje i gniew. Dawniej agresja i gniew mną rządziła. Wszędzie doszukiwałem się problemów, uczestniczyłem często w bijatykach. Myślałem ,że przemoc rządzi. Sam do siebie gadałem, przeklinałem. Zrozumiałem ,że nie w tym sęk. Kidy ty się denerwujesz inni się bawią. Nikt nie przejmuje się twoim gniewem. Naprawdę męczy on tylko ciebie. Pokonałem gniew dzięki pewnej publikacji. Maksimum osiągnięć Briana Tracy, to książka o osiąganiu celów. Ale jest tam przedstawiona metoda ,która działa w każdej dziedzinie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 lut 2013, 00:46

Gniew, frustracja, furia i wybuchy złości.

Avatar użytkownika
przez Sorrow 23 lut 2013, 01:10
Miałem napady szału w latach nastoletnich.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Gniew, frustracja, furia i wybuchy złości.

Avatar użytkownika
przez Liv 23 lut 2013, 13:28
Czy gdy na co dzień tłumi się złość, smutek i gniew, to czy można na terapii chociaż trochę uwolnić te emocje, czy raczej jest to nietolerowane?
"Wiem tylko, że wierzę w brzmienie muzyki i pęd konia - cała reszta to zawracanie głowy." - Charles Bukowski
Avatar użytkownika
Liv
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
06 lut 2013, 15:54

Gniew, frustracja, furia i wybuchy złości.

Avatar użytkownika
przez element 23 lut 2013, 13:34
Liv nawet nie wiesz jak.... O to wlasnie chodzi na terapi. Ja sie calkowicie zamknalem mialem problemy ze wszystkimi uczuciami... Okazywaniem ich szczegolnie placzem. A nieraz jak poruszalem temat ktory mnie bolal plakalem jak dziecko. Takie terapie sa najskuteczniejsze wychodzisz 200000000 kg lzejsza;d
"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,
daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,
i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 17:37

Gniew, frustracja, furia i wybuchy złości.

Avatar użytkownika
przez Liv 23 lut 2013, 13:49
element ,czyli dobrze byłoby się przełamać... Zresztą czuję, że gdzie jak gdzie, ale na terapii już dłużej tłumić wszystkiego nie dam rady. Na co dzień rzadko wybucham furią, zdarza mi się jedynie (rzadko) krzyczeć na kogoś albo płakać bezradnie, a ciągle czuję, że w środku jest tego całe mnóstwo i gryzie.
"Wiem tylko, że wierzę w brzmienie muzyki i pęd konia - cała reszta to zawracanie głowy." - Charles Bukowski
Avatar użytkownika
Liv
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
06 lut 2013, 15:54

Gniew, frustracja, furia i wybuchy złości.

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 wrz 2013, 21:50
Ostatni okres w moim życiu jest pod znakiem ciągłej wściekłości, furii. Czuję ją, gdy zasypiam, czuję, gdy się budzę. Niejednokrotnie mam ochotę rozedrzeć wszystko i wszystkich na strzępy. Wiem, z czego ta złość się bierze, ale ta wiedza wcale mi nie pomaga. Przerabiam bardzo ciężkie tematy na terapii, przez co dotarłam do pokładów głęboko zakopanej, wieloletniej wściekłości, nienawiści, mam dość stresującą pracę, w dodatku w życiu też wszystko przewraca mi się do góry nogami i to w większości nie w pozytywnym znaczeniu. Co uporam się z jednym problemem, to pojawia się następny i to z zupełnie innej strony. Doprowadza mnie to już do szału. Właściwym źródłem tej wściekłości jest moja przeszłość, a to, co dzieje się obecnie w moim życiu dolewa wciąż oliwy do ognia. Aby zająć się tym jak należy, trochę w obecnym życiu musiałoby się wyciszyć. Wówczas mogłabym powoli zająć się przeszłością, oswoić się z nią. Nie zapowiada się jednak na to, by w obecnym życiu było choć odrobinę spokoju. Wściekłość, którą czuję zaczyna mnie męczyć. Przeszkadzam sama sobie. Na zmianę mam ochotę wrzeszczeć, rozwalać coś, a później wyć z wściekłości. Przeraża mnie to, bo nie takim człowiekiem jestem. Nigdy, ale to nigdy nie czułam czegoś takiego. Być może dlatego, że zawsze tłumiłam złość lub wyładowywałam ją na sobie. Nie chcę jednak jej już tłumić, bo to zjada mnie od środka. Dlatego właśnie tak usilnie pracuję nad tym na terapii. Nie chcę też krzywdzić siebie. Innych również. I teraz pytanie...co z tym zrobić(poza wchodzeniem w leki)?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 8 gości

Przeskocz do