pomocy! ; ( juz nie wiem co robic

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

pomocy! ; ( juz nie wiem co robic

przez fangle94 30 sty 2014, 17:49
Ehhh zbieram sie ktoras godzine zeby napisac ten post.
Zaczne od tego ze od 2-3 lat cierpie na nerwice lekowa, ale od miesiaca dopadla mnie ciezka depresja, a od tygodnia mysle juz tylko o samobojstwie. Pierwsze dni jakos sobie radzilam, silownia duzo spacerow... duzo popijalam i mieszalam z xanaxem zeby o tym stanie jakos zapomniec. Jak wiadomo alkohol jest depresyjna uzywka a po odstawieniu z glowa jeszcze gorzej. Ale to nic!
Generalnie mieszkam i pracuje w Angli od pol roku, dla agencji wiec z robota roznie bywalo... a teraz juz drugi tydzien nie mam pracy, siedze na dupie i sie martwie, duzo mysle o przeszlosci i generalnie sie koncze...
Od tamtej pory z pokoju nie wychodze, a mieszkam z 6oma innymi osobami, ktore jeszcze na domiar tego tylko na mnie narzekaja ze to nie sprzatam, ze pije, ze ogolnie w ch**a lece...
Wszyscy portugalczycy jak i moj chlopak, wiec nie dosc ze po angielsku to mu sie nie wyplacze na ramieniu tak jak w ojczystym jezyku, to jeszcze on nie rozumie tych moich stanow. Nie wie co to nerwica czy depresja, dlatego tak rozpaczliwie pisze ten watek w nadziei ze z kims porozmawiam... na czat nie wejde bo komputer popsuty java nie dziala :/

Dodam jeszcze troche o swojej przeszlosci zeby czytelnik chociaz troche odczul moja pozycje i postawe..
Narkotyki od 14 roku zycia, zwiazki z bardzo nieodpowiednimi osobami, kiepski kontakt z wlasna matka (ojca nie znam) liceum nie zdane, bo atakow padaczki w ostatnim semestrze dostalam... No i teraz jestem tutaj... bez pracy, pieniedzy zeby ta szkole wkoncu skonczyc i jakos ruszyc z miejsca, czy nawet do lekarza prywatnego isc (czasami chodzilam zeby sie wyplakac i po tabletki nasenne i xanax) niby numer mam smsa moge napisac, ale wstyd mi juz kolejne rozterki mojej psychiatrze wypisywac, a na wizyte za 70 funtow nie jade...

Od rana probuje jakos przebrnac ten dzien, troche spalam - omamy straszne mialam i sny na jawie, takie halucynacje ktore od jakiegos pol roku czasami mi doskwieraja. Neta poprzegladalam ale ciagle mi wszystko przypomina w jakim gownianym stanie jestem, kim wogole jestem, jak sie stoczylam, jak mnie spoleczenstwo widzu etc... 5h sie zbieralam zeby naczynia umyc. Prysznicu od dwoch dni nie wzielam. Mysle ze to pora do szpitala jechac bo juz i glowa w sciane walilam i sie okaleczalam... niby w sobote mam wizyte z mama u terapeuty, bo ten alkohol i psychotropy... ale nie wiem czy dotrwam...
Jezeli ktos ten post przeczyta (a modle sie do Boga zeby z kims pogadac) jezeli chce, chetnie porozmawiam na priva czy nawet zadzwonie do PL mam 1p/min

Przepraszam za literowki i interpunkcyjne bledy na telsfonie jestem... :((
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 sty 2014, 03:07

pomocy! ; ( juz nie wiem co robic

Avatar użytkownika
przez Znachor 30 sty 2014, 21:37
fangle94, po tym opisie obawiam się o Twoje zdrowie i życie...jak dotrwasz to koniecznie idź do tego terapeuty. Jeżeli jednak będziesz czuła, że już nie dajesz rady, zgłoś się na izbę przyjęć jakiegokolwiek szpitala i powiedz w czym rzecz, myślę, że choć to Anglia to nie odmówią pomocy...i proszę, nie mieszaj alkoholu z xanaxem...NIE idź tą drogą, lepiej zwróć się o profesjonalną pomoc...
Gdyby ludzie realizowali swoje marzenia, szpitale psychiatryczne byłyby puste...
Czekając na cud frustrujemy się staniem w miejscu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 sty 2014, 22:47
Lokalizacja
Opole

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do