Nieśmiałość :/

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nieśmiałość :/

przez lukasz0810 24 mar 2013, 01:02
Witam ostatnio głębiej zacząłem się zastanawiać nad swoim życiem o oceniłem że jest ono po prostu do "bani". Mam już 20 lat i nadal jestem prawiczkiem miałem 1 dziewczynę i to w podstawówce. Jestem nieśmiały, ale tylko gdy nie znam osoby z którą muszę rozmawiać a jest jeszcze gorzej gdy jest to dziewczyna. Nie mam większego problemu z rozmawianiem z osobami z mojego otoczenia, zauważyłem że np. jeśli w moim otoczeniu znajdzie się nowa osoba (klasa,siłownia) , ktoś nowy zacznie chodzić ze mną na siłownie potrzebuje około kilku tygodni aby z nim swobodnie rozmawiać chodź i tak przychodzi mi to z wielki trudem. Najbardziej zależy mi na znalezieniu mojej drugiej połówki, chodź wiem że jestem przystojny (najładniejsze dziewczyny ze szkoły mówiły mi to prosto w oczy) to i tak mam wielki problem z przełamaniem się i porozmawianiem z którąś z nich, nie wspominając o stresie i jego objawach (pocenie się itp.). Chodź w głowie mam wiele sytuacji w których rozmawiam z dziewczynami np w autobusie, na przerwie (tzw. scenariusze) to i tak nic nigdy z tego nie wychodzi, ponieważ nie mogę się przełamać, to jest silniejsze ode mnie. Ostatnio zacząłem się interesować się tabletkami na taki dolegliwości, i z tego co wyczytałem to potrafią one zmienić życie na lepsze. I chciałbym się dowiedzieć z ust specjalisty w tej dziedzinie co mogę zrobić w takiej sytuacji, bo naprawdę odechciewa mi się powoli żyć. Gdyż taki życie dla mnie nie ma większego sensu. Z góry dziękuje za odpowiedź i poświęcony mi czas.
Pozdrawiam Łukasz.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
24 mar 2013, 01:01

Nieśmiałość :/

Avatar użytkownika
przez Arhol 24 mar 2013, 01:19
Leki nie rozwiążą problemu,mogą go jedynie odrobinę stłumić,ale wiecznie nie będzie się dało jechać na tym "koniu".
Oczywiście spróbować nie zaszkodzi,jednak próbowałbym też może jakiejś terapii,choć i to może nie pomóc,czasem po prostu taki człowiek ma charakter i się tego nie przeskoczy...
Najprostszym wyjściem by było to najtrudniejsze,próbować,próbować,próbować .
Zaś co do braku drugiej połowy,sam jestem rok młodszy,też nigdy dziewczyny nie miałem, i nie jest to aż taka tragedia,niema się co martwić.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: paramparam i 24 gości

Przeskocz do