CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 18 cze 2013, 22:28
Panna Alicja jak wkurw? przeszedł?

S jak... jak bez leków? nie masz objawów odstawiennych?

Widmo, Intel, Jose jak sobie radzicie?

ja 8my dzien na wellbutrinie
jest lepiej: mam więcej energii, chce mi się !!!! :great: :great: :great:
cokolwiek ale się chce :great: :great:

na razie pomalutku coś robię, żeby mną nie miotnęło

były też dołki i duże napięcie ale sobie poradziałam

-- 18 cze 2013, 22:30 --

Dark Passenger napisał(a):Na litość towarzysza Dawkinsa, nie ma sensu dokarmiać trolla.


ale to może być niezła zabawa???

pytanie: na czym może polegać masturbacja mózgu??? :mhm: :mhm: :time: :time: :hide: :hide:
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez mamdość2 18 cze 2013, 23:40
Cześć mam problem szukam kogoś komu moge zaufać...
Moze powiem coś o sobie mam na imię Sandra i mam chad...
a co do problemów to tak ...
jako małe dziecko byłam molestowana przez ojczyma on dotykał mnie po nogach brzuchu itp lizał i kazał robić rózne obleśne rzeczy kiedyś sie go spytałam czy mama wie a on powiedział ze wie i ze kazdy tatuś robi tak swojej córetcze mam wyzóty sumnienia ze nie potrafiłam tego zatrzymać z roku na rok było coraz gorzej ja sie zamykałam w sobie a on robił sobie ze mną co chciał a mama nawet nie zauwarzyła ze ze mną jest coś nie tak jak coś nie chciałam zrobić to dostawałam od niego a pózniej od niej bo on powiedział ze byłam niegrzeczna byłam bardzo smutnym dzieckiem i skrytym w sobie... u mnie w domu ciągle były awantury i zawsze na koniec ja dostawałam od mamy i babci trudno mi o tym mówić dlatego pisze mam siostre melite ale ona zawsze była i jest pupilkiem mamy mnie nigdy nie przytulała nie brała ze sobą i nie rozmawiała nie słyszałam tez zeby kiedys mi powiedziała ze mnie kocha... jak byłam bita w domu to szłam do szkoły bic innych zrobiłam sie typem huligana a w tedy jeszte bardziej byłam bita nikt ze mną nie rozmawiał gdy mniałam koło11 lat coś narozrabiałam i poszłam do chrzesnej oby tylko nie dostac a ona zadzwoniła po moją mame i w tedy usiedlismy i chrzesna sie spytała mamy czy kiedyś mi mówiła ze mnie kocha i zeby to powiedziała teraz ze mnie kocha i tego nie powiedziała... od tamtej pory było tylko gorzej piłam strasznie zaczełam cpac a o szkole nawet nie myślałam... Pare razy w tym okresie sie do mnie chłopaki dobierali ale ja sie broniłam jak tylko sie dało...gdy mniałam 12 lat mniałam pare spraw i w grudniu była ostetnia NA której mama powiedziała ze mnie nie chce i 2 msc wylądowałam w załuskowie tam byłam czasami gnebiona ale nie zawsze ...poznałam tam p.edytke psycholog jest dla mnie wiecej niz matką pomagała mi i czułam sie kochana i potrzeba gdy pojechałam na pierwszą przepóstke na wakacje było zle ale na drugiej było tak tragicznie az w szpitalu wylądowałam psychiatrycznym pierwsze we zwykłym bo chciałam sie zabic i gdyby brat mnie nie znalazł to by było po mnie a pózniej jak policja przyjechała po mnie to z załuskowa do juzefowa tam nie dawali mi szans ale przeszło mi choć sie ciełam i strasznie to wszystko przezywałam ale byli ludzie co mi pomogli ale wszystko runeło gdy pojawił sie mój ojciec którego nie znałam na obiecywał mi złotych gór a pózniejznikną znowu sie załamałam i zaczełam uciekać a na ucieczkach poznawac ludzi o których wiedziałam z filmów o bandytach... cpałam piłam puszczałam sie złapali mnie do innego osredka z którego uciekłam i tak zaczełam walic fete ze mam teraz tak zjechany beret ze to szał... i nie mniałam gdzie mieszkać i taki chłopak wsadził mnie do agencji ale tam była fajna szefowa ale znowu zaczełam pic bo nie dawałam sobie rady teskniełam za mama a ona nawet nie odbierała telefonu w końcu przyjechałam do siebie matka zadzwoniła na policje i pojechałam do sądu a pózniej na schron a pózniej do psychiatryka w którym mi ztwierdzili chad itd pózniej do innego a pózniej do kopsn na 1,5 roku wyszłam na odwyk z którego uciekłami wszystko sie powtórzyło i znowu do szpitala pózniej starałam sie wrócic do domu i wróciłam na 18 urodziny na początku chciałam sobie coś zrobic pózniej zaczełam jakoś po woli z mamą gadac ae teraz jest tragicznie ... mama sie do mnie burzy i traktuje mni jak psychola smieją sie ze mnie z siostrą której nie nawidze i mama robiła wszystko by mnie znowu do szpitala wsadzic czuje sie opuszczona nawet nie mam z kim pogadać jak mam doła a zazwyczaj mam przez matke najchetniej bym sie zamkneła w pokoju i nie wychodziła z niego... musze grac kogos kim nie jestem nawet znajomych nie mam matka mnie odpycha od siebie wiem ze mnie nie kocha i wolała by zeby mi sie cos stało zeby potwierdziły sie jeej jakieś mysli nie mam nikogo a potrzebóje z kimś pogadac nawet mi nie wierzy ze ojczum mnie tak ojjj nie chce juz do tego wracac a najgorsze jest to ze wszyscy mogą liczyc na mame nawet całkiem obce osoby a ona nawet nie chce z własną córką rozmawiać jestem ta inna ta GORSZA ale tak na prawde jestem człowiekiem i ja tym bardziej jej potrzebuje ale teraz jakaś nie nawiść mi rośnie do niej i do siebie nie wiem co robić cieszko mi nie wyrabiam zostałam sama a i jeszte cały czas sie smieje z moich poglądów i mnie obraża nie chce juz w domu mieszkać bo tu jeszte bardziej sie zamykam w sobie i nie daje rady za duzo tu jest tego złego
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 cze 2013, 22:54

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 19 cze 2013, 01:34
mamdość2, witaj na forum.

Czy jesteś obecnie pod opieką lekarza psychiatry? Bierzesz jakieś leki? Chodzisz na terapię?
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 19 cze 2013, 10:22
mamdość2 witaj

spróbuj zadzwonić / pójść do ośrodka interwencji kryzysowej
oni wiedzą najwięcej o możliwych formach pomocy i gdzie można z tego skorzystać
na pewno lekarz i terapeuta mogliby Ci pomóc

a wyżalić sie tu możesz jak najbardziej
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 19 cze 2013, 17:59
hej, jestem już 1,5miesiąca bez leków i muszę powiedzieć, że dobrze sobie radzę.

Są gorsze chwile, ale uczę się radzić sobie z nimi a nie sięgać po benzo. Czasami zdarzy się leczyć ziołem, ale moim zdaniem to jest lepsze od benzo, bo mogę spokojnie przemyśleć sobie parę rzeczy.

Dziś to już w ogóle czuję się niesamowicie spokojna, pełna harmonii i... dobrze, po prostu dobrze.

* * *
Gdzieś tam wcześniej Moniko pisałaś, żeby nic nie zwiększać/zmniejszać bez konsultacji z lekarzem. Zgadzam się z Tobą, zwłaszcza jeśli chodzi o "świeżaków". Ale gdy ma się odpowiednią wiedzę na temat leków można pogadać z lekarzem nt. "w razie, gdyby...". Ja np wiem, że jeśli bym czuła, że coś jest nie tak - doskonale sobie poradzę, bo wiem, jakie dawki mam wziąć. I mój lekarz o tym wie i akceptuje. Mam jeszcze rozpiskę powrotu do leków, ale sama najlepiej wiem, co mi potrzeba (w tej chwili nic). Fakt, że namawia mnie ciągle do stabilizatora (na wszelki wypadek, jak to określił). Ja z kolei wiem, co robić gdy wpadnę w manię (olanzapina), gdy nie będę mogła spać (ketrel), oraz przyjdzie depresja (paroksetyna). Znam dawkowanie i z doświadczenia wiem, co się będzie działo.
To mi zapewnia spokój psychiczny. A póki co nie przejmuje się chorobą.
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 19 cze 2013, 23:33
pannaAlicja 1,5 miesiąca i ja mam za sobą. W moim przypadku było łatwiej. Faceci mają łatwiej ;-]]]]
Dwa lata leczenia na depresję CHAD nie służy. Niedźwiedzią przysługę sobie zafundowałem ,wszak chodziłem prywatnie.
Zioło :) ,w moim przypadku szyszki chmielu ... dobra ,dobra słód jęczmienny .
Ja się czuję objedzony , Może to prostackie wzdęcia ? ;-]]]
A póki co nie przejmuje się chorobą.


I to ją najbardziej boli ;-]]] ,ale to nie nasz problem .

-- 19 cze 2013, 23:45 --

Witaj Sandra.
Walcz o Siebie. Dużo przeszłaś,bardzo dużo. Sens pisała o ośrodku interwencji kryzysowej,ja powiem o telefanach zaufania .Myślę ,że warto sprawdzić.
Czytaj forum, szukaj pomocy , zasługujesz na nią.
Życzę Ci abyś spotkała na swojej drodze więcej takich osób jak P. Edytka.
Trzymam kciuki za Ciebie.
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 cze 2013, 23:56
pannaAlicja napisał(a):
* * *
Gdzieś tam wcześniej Moniko pisałaś, żeby nic nie zwiększać/zmniejszać bez konsultacji z lekarzem. Zgadzam się z Tobą, zwłaszcza jeśli chodzi o "świeżaków". Ale gdy ma się odpowiednią wiedzę na temat leków można pogadać z lekarzem nt. "w razie, gdyby...". Ja np wiem, że jeśli bym czuła, że coś jest nie tak - doskonale sobie poradzę, bo wiem, jakie dawki mam wziąć. I mój lekarz o tym wie i akceptuje. Mam jeszcze rozpiskę powrotu do leków, ale sama najlepiej wiem, co mi potrzeba (w tej chwili nic). Fakt, że namawia mnie ciągle do stabilizatora (na wszelki wypadek, jak to określił). Ja z kolei wiem, co robić gdy wpadnę w manię (olanzapina), gdy nie będę mogła spać (ketrel), oraz przyjdzie depresja (paroksetyna). Znam dawkowanie i z doświadczenia wiem, co się będzie działo.
To mi zapewnia spokój psychiczny. A póki co nie przejmuje się chorobą.

Czyli Alicjo tak na prawdę to w konsultacji z lekarzem modyfikujesz dawki, ponieważ on o tym wie. Więc nic nie robisz w pojedynkę :D

Co do "świeżaków" to zgadzam się z Tobą.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 20 cze 2013, 02:06
pannaAlicja, :brawo:
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 20 cze 2013, 10:40
pannaAlicja
Dziś to już w ogóle czuję się niesamowicie spokojna, pełna harmonii i... dobrze, po prostu dobrze.

I tak trzymaj :)
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 20 cze 2013, 14:01
sens napisał(a):S jak... jak bez leków? nie masz objawów odstawiennych?


Leki odstawiałam stopniowo, więc skutków ubocznych brak. Jak na razie nie widzę różnicy, leki czy bez nich-czuję się tak samo. Jestem w subdepresji. Da się żyć. Senność przeszła. Na razie sobie wegetuję.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 21 cze 2013, 23:38
0Rh+ napisał(a):Dwa lata leczenia na depresję CHAD nie służy. Niedźwiedzią przysługę sobie zafundowałem ,wszak chodziłem prywatnie..

Co masz na mysli?

-- 21 cze 2013, 23:43 --

panna Alicja S jak....
gratulacje
u mnie próba zejścia z leków skończyła się deprechą...
i dostałam kolejny lek
jestem już prawie 2 tygodnie na wellbutrinie
powoli wraca mi ochota do czegokolwiek...
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 22 cze 2013, 18:50
sens
Wystrzeliłem w manię . Wtedy nie byłem tego świadomy.
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez nowakowski84 23 cze 2013, 15:09
mi brakuje trochę stanu hipomanii który miałem przed depresją z której teraz wychodzę.
czuję się tak prawie na zero, taki dziwny stan ani mega doła, ani też jakiejś radości taka nuda.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
10 cze 2013, 14:57

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 23 cze 2013, 17:52
Ja to mam już trzeci rok. Mojej doc. powiedziałem, ze tęsknię za tym. Powiedziałem również, że jest to lepsze od najlepszego narkotyku.
Dziewczyna śmiała się (zna mnie z pobytów w stanie totalnej depresji w szpitalu.) Lekarstwa jak zwykle przepisała mi na pół roku.
Pozdrawiam i życzę górek!!!
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do