CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez soniks 26 cze 2011, 15:20
Rambo123, opisales skutki laczenia alko i chad po ... pijanemu? Interesujace, biorac pod uwage twoj staz i doswiadczenie w walce z choroba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
26 cze 2011, 14:45

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez andrzej5154 26 cze 2011, 15:21
Witam, Mam depresję i chciałbym się spotkać i pogadać z kimś zWłocławka
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 cze 2011, 18:28

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Dust 26 cze 2011, 15:55
Ka_Po jak dlugo bierzesz ten clonazepam? Uwazaj z nim,bo na poczatku na prawde dziala swietnie ale wraz z uplywem czasu jego dzialanie slabnie.Po dlugim okresie stosowania nie odczuwa sie juz praktycznie pozytywnych skutkow dzialania leku i trzeba go brac tylko po to aby nie wystepowaly objawy abstynencyjne.

Jezeli mozesz bez niego zyc i jeszcze sie wycofac,to radze Ci nad tym pomyslec.

Rambo - nie wiedzialem ze masz takie jazdy :shock: .Z Twoich opowiadan wynikalo ze masz jakas lagodniejsza odmiane chad-u ale jak widac tez Cie ostro poniewiera :-|
Dust
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez Korba 26 cze 2011, 16:12
Rambo123, ja bym proponowała, żebyś jednak nie wypowiadał się na temat CHAD-u, będą w maksymalnym stanie upojenia alkoholowego. Idź się wyśpij i wróć jak wytrzeźwiejesz.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Nel 26 cze 2011, 16:25
Rambo mnie nawtykał od idiotek....wiem, dlatego poszłam...
nie przyszlo mu do głowy ze kazdy moze miec jednak nieco inne objawy :(
nieco inne nasilenie i nieco inne kierunki
aktywności i dezaktywacji.... :(
przepraszam wsztskich za bałagan smietnik i zepsuta atmosferę :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez sens 26 cze 2011, 17:10
Ka_Po napisał(a):sens, może leki muszą tak działac, może byłas zbyt nakręcona :?:
Mnie wszyscy naookoło to mówili a ja nie wierzyłam, wydawało mi się, że własnie taka jestem sobą.
Nigdy nie należałam do osób spokojnych z natury jestem zywiołowa ale ostatnio rzeczywicie troche przesadzałam już :oops: .
Mam nadzieję, że jeszcze parę dni i spanie mi przejdzie.
Dust pisał ze na początku u niego też tak było.
Łykam dodatkowo Clonozepan ( bez wiedzy lekarzy), żeby uspokić nerwy i poczuć spokój i może stąd też to spanie.
Ale przynajmniej głupot nie robię, nie mam narazie myśli "s" i wszystko jest cicho i spokojnie...narazie :twisted: bo już mnie ta nuda denerwuje, to znów łykam clona i tak w kółko :twisted:



Ka Po nakręcona to ja byłam ostatnio 2 tygodnie temu po wyjściu ze szpitala po próbie samobójczej. Od tygodni tylko deprecha. od 1,5 tygodnia nowe leki. I znowu dziś spałam. Lepsze to niż myślenie i nakręcanie się...
cały czas MS....
brak nadziei, że będzie lepiej...

-- 26 cze 2011, 17:15 --

Dune
nie przepraszaj, chyba to po m.in jest to forum, żeby się wyżalic i podzielić doświadczeniem.
jak to jest.
i jak sobie z tym radzić...
rozumiem, że agresja wynika z ChAD, ja sama kieruję ją tylko do siebie, ale nie należy się przejmować agresją innych.
To chyba wynika z choroby no to ich problem a nie Twój.
trzymaj się
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez paradoksy 26 cze 2011, 20:35
jeśli ktoś ma chad to wcale go nie usprawiedliwia. ubliżanie innym nie ma usprawiedliwienia. i tyle.
chory nie chory, wychodzi po prostu brak kultury.
paradoksy
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez sens 27 cze 2011, 16:47
hej kochani
spałam przez prawie cały weekend. nadal jestem śpiąca ale dziś poszłam na chwilę do firmy i chyba normalnie się zachowywałam.
Wcześniej czułam lęk. Potem takie płaskie emocje ani na plus ani na minus.
Po 2 godzinach spotkania byłam strasznie zmęczona. Ale byłam, pokazałam się i coś tam ustaliłam.
To na plus.
Cały czas taka otepiała sie czuję i nie mogę zbyt wielu rzeczy brać na siebie: 1-2 sprawy. Normalnie mogłam żonglować dziesiątkiem spraw, pamietać co kto miał do zrobienia, co ja muszę zrobic i na kiedy.
to na minus.

Czy teraz jak się czuję to jest normalne? A wcześniej to było hipo? Kurczę kiedy ja byłam sobą? a kiedy to była choroba?
pozdrawiam
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Nel 27 cze 2011, 16:54
Tak...miałam uniesienia....niezwykle....teraz jestem na lekach to juz i tak pozamiatane....teraz nie wiem czy go kochałam....dostałam leki i stal mi sie obojętny - prawie....czy to mozliwe? Czy moze to okres manii a nie miłość...po okresie manii depresja a nie odkochanie...czy jakies chore zbiegi okoliczności....? ...miałam autentyczne ataki paniki z calym spektrum doznan nerwicowych na sama mysl o nim....i stany ekstatyczne...teraz nic...pustka...czy dltego ze leki stłumiły milość czy niemilość....jak to jest, mozna przestac kochac po lekach czy to tylko stlumienie emocji czy znak ze to nie była miłość tylko emocje do słumienia...? PP powiedziała ze to typowe ....ze sie manie myli z miłością, jak sie ma stan euforyczny akurat...Typowe? Znowu diagnoza CHAD nerwice zaburzenia osobowosci....znów jestem w doopie....zatoczyłam koło....nawet nie wiem czy mam prawo TU pisac... :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez sens 27 cze 2011, 17:21
Dune
Ja też miałam ekstatyczne uczucia do faceta, prawie wszytsko bym dla niego zrobiła, z tęsknoty wariowałam a jak byliśmy razem to świat był taki cudowny. teraz brak mi tylko kogoś do pogadania i tyle. Już nie pika mi serce gdy dostaję maila czy sms.
Tylko on mnie zdradził w kweitniu i od tego mi się deprecha zaczęła. Myślisz że to co było wcześniej to tylko mania?
ja tak nie sądzę.
Myślę że Ty i ja byłyśmy zakochane. ja się chyba odkochałam, przynajmniej bardzo bym tego chciała. A Ty może teraz jesteś przytłumiona lekami i depresją? Nic zupełnie nie czujesz? Żadnych ruchów w sercu, motylków w brzuchu, oczekiwania na kontakt z jego strony?
To, że facet wkurza od czasu to normalne :) Bez depresji wszytskim się to zdarza. :)
pozdr
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Nel 27 cze 2011, 17:41
sens, ja oszalałam...i on mnie nie zdradził...zranił inaczej...dół zaczął na wiosnę zwyczajowo, z nim u boku...i myslałam ze przez niego, ze sie tak zatraciłam ze bym go az zjadla zeby miec go więcej...ale PP twierdzi ze to nie miłość...ze to chore...i typowe... :( i wychodzi na to ze milość nie miłość.... :( nie wiem co mysleć...bo trzy tyg temu wyłam za nim i wnętrznosci mi rwalo a teraz mi jest obojętny...no nic nie czuję....wlasnie dostałam smsa....widziałam jak mignął tel....nie wstałam nawet....albo sprawdzam od kogo...i nie czytam....znaczy czytam ale za kwadrans np. I zastanawiam sie ze moze PP miala racje...ze i takie manie bywaja...?
To konkretne pytanie....ja wiem ze biore leki ...ale pytam - czy jak jest prawdziwa milośc to mozna ja tak nagle "ustabilizować" chemicznie jak kazde inne uczucie ? Lęki mi nie minęły...znaczy mam mniejsze...wiesz, takie przez szybę nieco...ja rozumiem ze sie mozna odkochac ale tak rowno jak zaczynaja działać leki? Sens, on mnie nie wkurza, on mnie nie drazni...zranił mnie ale juz tego nie czuję...on jest mi obojętny i niepotrzebny....czuje tylko pustkę po nim ale wogole a nie ze po nim konkretnie....i nie czekam, i nic w brzuchu...
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez sens 27 cze 2011, 18:16
dune
PP to psychoterapeuta czy psychiatra?
kurcze, nie wiem, nie znam się...
ale ja od jakiegoś czasu mam tak, że w ogóle wiele rzeczy zrobiło mi się obojetnych...Robię coś bo tak wypada lub trzeba a nie dlatego, że tak czuję. A najczęściej nic nie robię :(. Po mojej próbie samobójczej ludzie mi mówili " a nie zastanawiałaś się jak inni by się czuli jakby Ci sie udało" czasami kiwałam głową, coś tam robiłam. Ale prawda taka była i nadal jest, że przestało mnie to obchodzić totalnie.
teraz leciutko chyba zaczyna mnie obchodzić.. sama nie wiem...
Może taka obojetność to obrona organizmu? Depresja przecież ewolucyjnie chyba się wywodzi ze smutku po stracie. I ewolucyjnie chyba było ok jak po fazie zaprzeczenia, gniewu etc nachodziła fala nic nie czucia? Nie wiem, nie jestem ekspertem.

A Twój facet jak? uciekł? został? jak się odnajduje w tym wszytskim?
trzymaj się cieplutko, od kiedy bierzesz leki?
pozd
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 cze 2011, 22:10
sens, Myślę,że tematem na sesję terapeutyczną byłaby problematyka dotycząca utraty, straty.
Nie wiem czy można się odkochać. Myślę,że należałoby zrozumieć.
Ciężki temat,żeby go przerobić samemu, w pojedynkę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Nel 27 cze 2011, 22:27
Monika1974, ja bardziej pytałam czy wg was mozna manie pomysl;ic z zakochaniem, jak stwierdzila moja PP, tym samym utwierdzajac siebie (ale mnie nie...) w diagnozie chad....zwazywszy na pożniejszy doł....
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do