Przygnębienie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Przygnębienie

przez siemano12 07 sty 2011, 22:52
uspiony,
dobrze ale pieniadze nie sa najwazniejsze, liczy sie chyba zdrowie, prawda?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 sty 2011, 20:54
Lokalizacja
krakow

Re: Przygnębienie

przez dogomaniaczka 07 sty 2011, 22:52
uspiony, a to taki nieprywatny bierze kasę? nie wiedziałam...:P I skończ z tymi złotymi radami..nie chciałabym usłyszeć takich porad gdybym poprosiła kogoś o pomoc na forum. Myślę że Ty też nie, uszanuj to.
dogomaniaczka
Offline

Re: Przygnębienie

przez paradoksy 07 sty 2011, 22:53
uspiony napisał(a):Najlepiej to się zastrzelić. Nie ma człowieka, nie ma problemu.


Dajesz niewyobrażalnie głębokie i ciekawe rady komuś, kto szuka pomocy...
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Przygnębienie

Avatar użytkownika
przez uspiony 07 sty 2011, 22:55
Dobra. Od teraz jestem aktorem.

No to myślę, że warto spróbować pomocy u tego psychologa. Nie wiem czy będzie odpowiedni do tego co trzymasz w sobie, ale ważne jest mieć się komu wygadać. Spróbuj. Może to tylko chwilowy dołek i przejdzie Ci wkrótce :).
Coś straciłem. Nie jestem do końca pewien co... ale wiem, że nie zawsze czułem się taki... uśpiony. Ale wiecie co? Nigdy nie jest za późno, żeby to odzyskać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
02 sty 2010, 18:16

Re: Przygnębienie

Avatar użytkownika
przez In_love_and_death 08 sty 2011, 08:48
A mi się wydaje, że dobrze jest się komuś "wyspowiadać", wyrzucić z siebie swoje smuty, rozliczyć się ze swojej przeszłości. Psycholog może być dobrym rozwiązaniem.
Chyba tak jak każdy czasem mam problemy z samym sobą, ale na własną rękę próbuje się zmienić. Czytam, analizuje i staram się wdrażać idee w życie.
Wojny można tylko wygrać, dobrze poznając wroga, swoje mocne i słabe strony.
siemano12 im dłużej będziesz w takim stanie tym trudniej będzie Ci z niego wyjść, a jak pisała dominika92 może być gorzej.
Niejako sama programujesz uczucia w mózgu jeśli cały dzień jesteś nieszczęśliwa budzisz się rano przygnębiona,
jeśli cały dziń się boisz budzisz się rano z lękiem, jesteś szczęśliwa budzisz się rano radosna ...

uspiony ludzie są różni, nie możesz wrzucać grupy społecznej (psychologów/psychiatrów) do jednego worka.
Nie każdy przekłada pieniądze nad drugiego człowieka.
"Spend my whole life
Telling everyone to leave me alone
Don't touch
Don't look too close
But I didn't mean you..."
Posty
38
Dołączył(a)
06 sty 2011, 21:29

Re: Przygnębienie

przez siemano12 08 sty 2011, 16:30
In_love_and_death, masz rację, opowiedziałam o wszystkim mojej przyjaciółce, powiedziałam co mnie trapi i jak się czuję. Musze powiedzieć, że zrobiło mi się dużo lżej, od razu poprawił mi się humor :) Napewno skorzystam z Twojej rady, spróbuję naprawdę poznać siebie i swoją psychikę. To nie pierwszy w moim życiu, jak odczuwam takie przygnębienie, ale kiedyś potrafiłam sobie z tym poradzić. :))
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 sty 2011, 20:54
Lokalizacja
krakow

Re: Przygnębienie

Avatar użytkownika
przez In_love_and_death 08 sty 2011, 17:33
siemano12, Mi pomogła książka "Leczenie uzależnionej osobowości" Lee Jampolsky. Jednak trzeba dodać, że między teorią, to znaczy wiedzą jak sobie pomóc, a tym co faktycznie robimy jest przepaść (ale nie dla wszystkich). Można chcieć, ale jeśli za chęcią nie ma woli przegrasz. Kiedyś na dworcu PKP siadło obok mnie dwóch bezdomnych i jeden mówi do drugiego - kiedyś będzie trzeba z tym skończyć i podaje mu nalewkę, razem piją. Ludzie wiele chcą, ale też wielu pozostaje biernych, bo najprościej jest narzekać.
Wiem, że najlepiej wychodzi się z rodziną na zdjęciach, ale może powinnaś również porozmawiać z nimi, w końcu jesteś ich córką i nie jesteś im obojętna (taką mam nadzieje)
Nie siedź ciągle w domu z oknem na świat (ang. Windows) wypady ze znajomymi też dobrze robią, ale nie zapominaj o swoich obowiązkach... shiit chyba mi się papa smerf w stosunku do Ciebi włączył ;D
Jak zobaczyłem, że jesteś z wawy to mi się skojarzyłaś z tym filmem z YT "nie ma cwaniaka na warszawiaka" ;DDDD tak więc nie ma cwaniaka (smutku, depresji itd) na warszawiaczke ;D
Powodzenia !!!
"Spend my whole life
Telling everyone to leave me alone
Don't touch
Don't look too close
But I didn't mean you..."
Posty
38
Dołączył(a)
06 sty 2011, 21:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do