ot

Hasiok.

Mefedron i inne dopalacze

Avatar użytkownika
przez deader 25 sie 2014, 12:39
LOL

lucy1979 napisał(a):Nie jestem jakimś frajerem, żeby na psy kapować.

Wystarczy że jesteś osobą która uznaje słowo "frajer" za określenie "sprzedawczyka", to mówi samo za siebie :D

I rozumiem że jak ci kumpel powie że zgwałcił kogoś w lesie to też jak przystało na "kumatą dziewczynę" nie pójdziesz na psy? Jak ktoś ci powie że kogoś okradł/zamordował - tak samo? A weź wypierdalaj w ch*j z tym osiedlowym pierdolen*iem, FRAJERKO.

Wikisłownik: FRAJER: (1.1) pot. osoba dająca się łatwo nabrać, naiwna
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Mefedron i inne dopalacze

Avatar użytkownika
przez Kamiru 25 sie 2014, 16:50
Trzeba powiedzieć o tym dla rodziców bezapelacyjnie, bo to się nie skończy.. Piszesz że jak dostaniesz leki na depresję to potem dasz radę, no uśmiałem się. Nie działa to tak jak sobie myślisz. I zlituj się i nie bierz pentedronu, widziałem obraz tego, co zrobił on z człowiekiem. Tam już nic nie pomoże..
lucy1979 znalazła się patronka uciśnionych, dla normalnych ludzi na forum plujesz w twarz, wypisujesz farmazony. A dla narkomanki słodzisz żeby nie miała przypadkiem źle. Idź z tego forum i nie wracaj bo doprowadzasz do szału nie jednego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
18 kwi 2014, 13:50

Mefedron i inne dopalacze

Avatar użytkownika
przez Pepsicola 25 sie 2014, 20:23
Spinacie się o byle co. Jestem świadoma jak ludzie kończą kiedy ćpają. Ja stosuję jeszcze metodę, że jak nie mam kasy to nie ćpam proste, ale nigdy się takie sytuacje nie zdarzają, bo zawsze mam pieniądze. Nie kradnę, nie sprzedaję rzeczy z domu, dostaję od babci spore kieszonkowe jak i od taty na początek miesiąca. Potrafię wydzielić sobie tak żeby mi wystarczyło. Moi znajomi dawno się pogubili już w ćpaniu i nie ukrywam, że dziewczyny potrafią dużo zrobić za kreskę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
09 sie 2014, 16:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brzydota

Avatar użytkownika
przez vyskokova 25 sie 2014, 21:15
Nie takie przypadki widziałam, będąc pacykarą wieki temu.
Masz tu coś na zachętę (albo i nie?). Popełniłam w wolnej chwili małą wizualizację, pewnie się obrazisz, ale co tam :P Chcesz, to zgłoś do moderacji. :twisted:
Jakość daleka od ideału, ale może otworzy Ci oczy na ciekawe możliwości.
Oczywiście to tylko moja wizja, a Ty zawsze możesz udać się po poradę do stylisty, jednak do tego trzeba chęci i ... chęci, których najwyraźniej nie masz, skoro puszczasz mimo uszu sensowne rady libertynki.
Dziękuję za uwagę :papa:
Jako ten ślepy kamień pod wodą głęboką żyjesz, człowieku. W ciemnicy, człowieku, orzesz żywota rolę i płacz zasiewasz, ten trud, ten ból. I w błocie tarzasz gwiezdną duszę, człowieku, w błocie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
15 lip 2014, 21:51

Nerwica, depresja, obsesja seksualna

przez Rafal44 26 sie 2014, 02:45
Witam. Mam na imię Rafał, mam 22 lata. Jakiś czas temu trafiłem na to forum i w końcu uznałem ze może w tym miejscu napiszę o swoim problemie.
Nie wiem od czego zaczęć, ale chyba streszczę wszystko od początku, chociaż tak naprawdę nie wiem czy jest to istotne.
Dzieciństwo wspominam jako szczęśliwe, chociaż już wtedy zaczęły pojawiać się jakieś fobie i stany lękowe. Przez okres szkolny zaczęły się pewne problemy z rówieśnikami. Uczyłem się bardzo dobrze, miałem grupkę dobrych kolegów, ale jednocześnie zaczęła narastać we mnie fobia społeczna, byłem zamknięty w sobie i raczej nieśmiały, chociaż jednocześnie uważałem się za bardziej dojrzałego i wartościowego od innych osób. Tak było przez czas podstawówki i gimnazjum. W liceum czułem się trochę lepiej pod tym względem, ale jednocześnie zaczęły się inne moje problemy. Zakochałem się w pewnej dziewczynie, oczywiście bez wzajemności, z którą nie znałem się nawet osobiście. Męczyłem się z tym uczuciem ponad rok, w końcu przeszło, ale stan depresyjny, chociaż wtedy określił bym go bardziej jako melancholijny pozostał. Nadal byłem zamknięty w sobie i świecie moich marzeń, dużo fantazjowałem na temat mojego przyszłego życia, a ze bliscy przekonywali mnie ze skoro jestem zdolny, łatwo ułożę sobie życie. Ja wierzyłem ze tak będzie, zaniedbując jednak przy tym umiejętności społeczne, które mam słabo wykształcone i co według mnie jest jedna z przyczyn moich problemów. W okresie przedmaturalnym ponownie się zakochałem, tym razem o wszystkim powiedziałem obiektowi moich uczuć, jednak jak to było do przewidzenia zostałem odrzucony. Wpadłem przez to w głęboką depresję. Uczucie utrzymywało się prawie przez 2 lata, a więc przez cały pierwszy rok studiów. Mimo tego stany depresyjne, wracały chociaż w tym momencie zaczęła przeważać nerwica spowodowana studiami i frustracją moim życiem , które nie układało się tak jak chciałem.
Co raz bardziej brakowało mi dziewczyny, aż w końcu ponad pół roku temu poznałem pewną osobę, która jak się okazało stała się przyczyna niesamowitego cierpienia. Zakochałem się w niej szybko, ale ona miała chłopaka. Zerwała z nim, a ja przeżyłem z nią pierwszy pocałunek i stosunek seksualny. Cały czas czułem jednak ze coś jest nie tak. Okazało się ze dziewczyna ma dosyć nietypowe fantazje seksualne, które zaspokajała ze starszymi facetami, a z jednym weszła nawet w związek. To co się ze mną wtedy działo było nie do opisania, przeżyłem szok. Pragnąłem jej pod każdym względem, a ona była dla mnie niedostępna. Wkrótce chłopak z nią zerwał, a ja znowu próbowałem ją zdobyć. Mimo tego, ona stwierdziła ze nic do mnie nie czuje i ponownie nic z tego nie wyszło, co było według mnie spowodowane m.in. moją nerwicą. Aktualnie ponownie jest w związku tym razem z innym chłopakiem. Popadłem w rozpacz. Czuję ze bardzo ją kocham, chociaż zdaję sobie sprawę, ze jest to obsesja na jej punkcie. Mam ogromną frustracje seksualną, ze nie mogę zrealizować z nią moich fantazji, a wszystko podsyca fakt ze dziewczyna jest otwarta na rożne doświadczenia i prawdopodobnie nigdy już takiej nie spotkam. Mam natręctwo śledzenia jej na wszystkich możliwych portalach społecznościowych, a ponieważ ona nie kryje się ze swoimi prywatnym zyciem, dowiaduje się o następnych jej doświadczeniach z nowym chłopakiem. Nie wytrzymuje tego nerwowo, nie mogę jeść, cały czas się trzęsę. Mam poważne myśli samobójcze i poczucie całkowitego bezsensu. Przez te wszystkie odrzucenia czuję się bezwartościowy i nieatrakcyjny. Doprowadziłem się do tego stanu ze jednorazowo wziąłem dosyć duzą dawkę afobamu, która ostatecznie nie wyrządziła mi żadnej krzywdy. Nie mogę tez pominąć wstydliwego faktu, ze od wielu lat jestem uzależniony od masturbacji, a tym momencie pragnę tylko tej jednej. Zazdroszczę jej ze pomimo tak młodego wieku (17 lat), ma tak bogate życie seksualne, a co gorsze im bardziej mnie rani tym bardziej jej pragnę. Zadna inna dziewczyna nie jest mi w stanie się spodobać, zeby nie powiedzieć, ze brzydzę się innymi oprócz tej jednej. Nie wiem co ze sobą zrobić, nic nie jest w stanie sprawić mi przyjemności, żyje w ciągłych nerwach, które przybierają ataki paniki, coraz bardziej pragnę umrzeć, nie widzę wyjścia z mojej sytuacji. Chodziłem ostatnio do psychologa, ale teraz umówiłem się na wizytę u psychiatry, chce dostać cokolwiek, co przytępi moje emocje. nie wyobrażam sobie powrotu do w miarę normalnego życia, wiem na podstawie poprzednich doświadczeń jak długo trwa u mnie zakochanie, a w tym przypadku jest ono podsycone tak silną obsesją.
Mój wpis jest już i tak za długi, a ja mam wrażenie, ze i tak nie wyraziłem wystarczająco mojego problemu. Przeglądałem już chyba wszystkie możliwe fora i nie spotkałem przypadku podobnego do mojego. Zazwyczaj ludzie cierpią z powodu nieszczęśliwego zakochania, albo obsesji seksualnych, ale nie słyszałem, żeby ktoś zmagał się z tym wszystkim naraz, nie mówiąc juz o zaburzeniach lękowych, które stwierdziła u mnie pani psycholog. Mam nadzieję ze znajdzie sie tu ktoś, kto był w podobnej sytuacji jak ja, bo w tej chwili to wszystko jest nie do zniesienia.
Ostatnio edytowano 26 sie 2014, 14:28 przez Arhol, łącznie edytowano 1 raz
Powód: nie dublujemy tematów
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 cze 2014, 17:35

Mefedron i inne dopalacze

Avatar użytkownika
przez Patryk29 26 sie 2014, 07:40
Pepsicola napisał(a):Spinacie się o byle co. Jestem świadoma jak ludzie kończą kiedy ćpają. Ja stosuję jeszcze metodę, że jak nie mam kasy to nie ćpam proste, ale nigdy się takie sytuacje nie zdarzają, bo zawsze mam pieniądze. Nie kradnę, nie sprzedaję rzeczy z domu, dostaję od babci spore kieszonkowe jak i od taty na początek miesiąca. Potrafię wydzielić sobie tak żeby mi wystarczyło. Moi znajomi dawno się pogubili już w ćpaniu i nie ukrywam, że dziewczyny potrafią dużo zrobić za kreskę.


Nie bede ci mówil co masz robic bo nie od tego tu jestem nie jestem twoim ojcem, moje zdanie na ten temat jest takie, jezeli naprawde chcesz przestac cpac w co watpie!! Czytajac to co piszesz widac ze jestes wkrecona mocno, dziewczyno 3 miesieczny ciag na takich mocnych rzeczach to nie jeden chlop by sie juz przekrecil, ciesz sie ze zyjesz.Jezeli chcesz zerwac z nalogiem nie musisz isc na odwyk choc to by bylo najlepsze poza tym ty nie masz jeszcze 18 lat wiec nawet cie nie przyjma, znajdz grupe anonimowych narkomanów tam sa ludzie z takimi samymi problemami, ale uwazam ze powinnas powiedziec rodzicom w tej sytuacji, chyba ze wolisz poczekac az skonczysz 18 lat i wtedy wziasc sie za siebie, ale uwierz mi znam wielu ludzi którzy chcieli przestac brac i nic to nie dalo, dalej cpaja, kilku moich kolegów juz nie zyje, reszta cpa albo mniej albo wiecej ale cpaja nadal, wierz mi nie jestes pierwsz która mysli ze sama sobie poradzi bez niczyjej pomocy, ale wybacz jest to po prostu niewykonalne w twoim wykonaniu.
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

Mefedron i inne dopalacze

Avatar użytkownika
przez lucy1979 26 sie 2014, 09:22
Kamiru napisał(a):Trzeba powiedzieć o tym dla rodziców bezapelacyjnie, bo to się nie skończy.. Piszesz że jak dostaniesz leki na depresję to potem dasz radę, no uśmiałem się. Nie działa to tak jak sobie myślisz. I zlituj się i nie bierz pentedronu, widziałem obraz tego, co zrobił on z człowiekiem. Tam już nic nie pomoże..
lucy1979 znalazła się patronka uciśnionych, dla normalnych ludzi na forum plujesz w twarz, wypisujesz farmazony. A dla narkomanki słodzisz żeby nie miała przypadkiem źle. Idź z tego forum i nie wracaj bo doprowadzasz do szału nie jednego.


Nie mów mi co mam robic, jestem miła dla wielu osób. Nie tylko dla "narkomanki" jak byles łaskaw określić Pepsi.Nie będziesz mnie stąd wyganiał, znaczy wiesz tyle Twego co sobie pogadasz :yeah:
A teraz poczytam sobie Twoje posty, żeby mieć jakies pojęcie o Twojej osobie. Bo tak się robi, jeśli chce się kogos ocenic. A Ty na jakiej podstawie mnie oceniles? A Ci " normalni ludzie" na forum, o których piszesz to niby kto? Możesz doprecyzować?
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Mefedron i inne dopalacze

Avatar użytkownika
przez Patryk29 26 sie 2014, 09:26
Normalny jest tylko Kamiru :mrgreen:
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

Mefedron i inne dopalacze

Avatar użytkownika
przez lucy1979 26 sie 2014, 09:39
Nie do wiary, żeby 19 letni pętak, który nic nie wie o życiu rozstawiał mnie po kątach i wyganiał z forum!! Już w kolejnym wątku czepiasz się mnie, bo co? Zły humor masz? Kaca?
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Mefedron i inne dopalacze

Avatar użytkownika
przez Rashid 26 sie 2014, 11:58
@ Pepsicola

Kiedyś czytałem "My dzieci z dworca Zoo". Dosyć ciekawa historia o o młodej niemieckiej narkomance. Może doda ci to motywacji do rzucenia z nałogiem.
Escytalopram 0Mg
Mianseryna 0Mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 10:03
Lokalizacja
Z prowincji

Mefedron i inne dopalacze

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 26 sie 2014, 12:41
Rashid napisał(a):@ Pepsicola

Kiedyś czytałem "My dzieci z dworca Zoo". Dosyć ciekawa historia o o młodej niemieckiej narkomance. Może doda ci to motywacji do rzucenia z nałogiem.


Takie lektury bardzo często zamiast odstraszać, tworzą obraz gloryfikujący uzależnienie - mimowolnie romantyzują życie na ulicy, pogoń za narkotykiem, okropne zjazdy i potworne skręty.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Mefedron i inne dopalacze

Avatar użytkownika
przez lucy1979 26 sie 2014, 12:49
Masz rację Psycho, znam mnóstwo osob, których ksiazka nie odstraszyla, wręcz przeciwnie.

A wrzucanie wszystkich narkomanek do jednego worka, ze zarabiają na dragi prostytucją świadczy o tym, że autorzy tych rewelacji znają problem tylko z filmow. Jest wielka rzesza ludzi, którzy mają normalną pracę i z pensji kupują dragi. Dlatego tak wściekl mnie komentarz Rashida ( bo to chyba on radzil Pepsi szkolenie się w robieniu lasek)
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Mefedron i inne dopalacze

Avatar użytkownika
przez deader 26 sie 2014, 13:20
lucy1979 napisał(a):Jest wielka rzesza ludzi, którzy mają normalną pracę i z pensji kupują dragi. Dlatego tak wściekl mnie komentarz Rashida ( bo to chyba on radzil Pepsi szkolenie się w robieniu lasek)

Jego komentarz miał cel odstraszyć, przestrzec. Chyba przyznasz że "w przyszłości będziesz ćpała za kasę zarobioną na giełdzie" nie brzmi zbyt odstraszająco??? "Dzieci z dworca ZOO" nie są niczym odstraszającym, ba, wręcz dla niektórych gówniar motyw zakochanych ćpunów wydaje się pociągający. Jej nie "Dzieci z dworca ZOO" czytać, tylko reportaże z Rosji o krokodilu oglądać!
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Nerwica, depresja, obsesja seksualna

przez janko 26 sie 2014, 13:43
nie wiem czy znajdzie się ktoś podobny do ciebie, bo to zawsze kwestia indywidualna, to jak przeżywasz życie, relację z kobietami, siebie. Nazbierało się tego u ciebie, jak to czytałem, to miałem wrażenie, że nie do końca chodzi tylko o relacje z tą dziewczyną czy w ogóle z kobietami, że to odsyła do czegoś głębiej w tobie. Nie wiem czy sam dasz radę sobie z tymi uczuciami i pragnieniami, tym bardziej, że jak piszesz, wszystko się nasila i przeżywasz to mocniej i mocniej. Nie myślałeś, żeby podjąć czy powrócić na psychoterapię, gdzie będziesz mógł bezpiecznie obgadać swoje stany lękowe, niepowodzenia w relacjach, fantazje seksualne? szkoda życia na lęk i napięcie jakie przeżywasz
Czasem pomaga psycholog a czasem zwykła rozmowa.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
03 paź 2012, 13:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do