Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Hasiok.

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 28 lut 2011, 06:12
no wiem o czym mowilas tak tylko dopowiedzialem:)mimo wszystko amerykanski angielski jakis taki pospolitszy mi sie wydaje od brytyjskiego, ale nie jest zly:)
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

przez Zenonek 28 lut 2011, 10:21
Doswiadczenie = "rzecz" nabyta, jak ktos jest ogarniety to moze sie praktycznie wszystkiego nauczyc i podolac.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

przez paradoksy 28 lut 2011, 11:13
Vi. napisał(a):dominika92, też rozmawiałem po Angielsku, codziennie przez 2 godziny z niemiecem, podobno my english is good O.o :D

Ja też nie chcę się uczyć czegoś po łepkach.

no a chyba jednak to robisz, skoro gubisz podstawy..
być może ten Niemiec (nazwy narodowości piszemy z dużej litery, a przymiotniki z małej...) sam nie umie dobrze języka, skoro mówi, że Twój jest dobry... sorry, dużo z samych podstaw Ci brakuje.
Wymądrzam się? Krytykuję? Nie lubię jak ktoś powtarza w kółko te same błędy ślepo się upierając, że ma rację.
Mam 2 certyfikaty z angielskiego. Niemieckiego się 9 lat uczyłam, jako języka rozszerzonego.
Twoje błędy mnie po prostu rażą.
Z seriali to można tylko nowe słówka podłapać, bo jeśli chodzi o wartość merytoryczną to niestety - kuleje. Dlaczego? Bo seriale są tworzone głównie dla odbiorcy w języku ojczystym, który zrozumie pewne językowe zawiłości, lub całkowicie spłaszczone formy językowe - bo tak jest łatwiej.
Więc nie ucz się z seriali, bo daleko nie zajdziesz.

Odnośnie doświadczenia - mam masę koleżanek po licencjacie, czy mgr... i co? W CV mają pustki.
I nikt ich nie chce zatrudniać.
Moje CV natomiast ma już conieco, w różnych branżach pracowalam... Więc łatwiej mi znaleźć pracę.
W przyszłości planuję (mając stałą pracę), zrobić sobie jednak jakieś studia, żeby podnieść kwalifikacje, bo doświadczenie już mam.
I tak jak ktoś wspomniał wcześniej - dla pracodawcy liczy się praktyka, a nie teoria.
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

przez Zenonek 28 lut 2011, 11:17
paradoksy,

To tez zalezy jaki pracodawca. W wiekszych firmach czesto przyjmuja ludzi z pustymi CV za nieco nizsze place, ale zapodadza im odpowiednie szkolenia.

I tak jak powiedzialem jak sie ma troche oleju w glowie to mozna sie nauczyc niemal kazdej "roboty".
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

przez paradoksy 28 lut 2011, 11:18
Zenonek, nie spotkałam się jeszcze z sytuacją, żeby do firmy zatrudnili kogoś bez doświadczenia. Już prędzej biorą ludzi na staż - płaci UP, a nie firma.
paradoksy
Offline

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

przez Zenonek 28 lut 2011, 11:24
paradoksy,

Ostatnio dwoch moich kumpli znalazlo prace w banku, majac puste cv.


Zalezy od wielu rzeczy.


Ja jakos nie widze sensu dawac sie wyzyskiwac pracujac za 2000 zl.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 28 lut 2011, 11:35
Zenonek a moge zapytac czy za granica pracujesz fizycznie czy umyslowo? przeciez jesli praca jest rozwojowa a Ty sie starasz to za kilka lat mozesz miec znacznie wiecej niz dwa tysiace, albo sam sie teraz troche pocieszam hehe :P, nie no nie moze byc tak zle w Polsce. Fachowcy na pewno dalej sa cenieni, mam kumpla spawacza, mowi ze nie jest jakos bardziej uzdolniony od innych, a w Polsce nie ma problemu znalezc kontraktow kilku miesiecznych za 30zl za godzine, w Norwegii 20 euro/h. Doswiadczenia ma 3 lata. Mysle ze to juz calkiem godziwe pieniadze, szkoda ze praca troche szkodliwa
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

przez Vi. 28 lut 2011, 12:17
paradoksy napisał(a):
Vi. napisał(a):dominika92, też rozmawiałem po Angielsku, codziennie przez 2 godziny z niemiecem, podobno my english is good O.o :D

Ja też nie chcę się uczyć czegoś po łepkach.

no a chyba jednak to robisz, skoro gubisz podstawy..
być może ten Niemiec (nazwy narodowości piszemy z dużej litery, a przymiotniki z małej...) sam nie umie dobrze języka, skoro mówi, że Twój jest dobry... sorry, dużo z samych podstaw Ci brakuje.
Wymądrzam się? Krytykuję? Nie lubię jak ktoś powtarza w kółko te same błędy ślepo się upierając, że ma rację.
Mam 2 certyfikaty z angielskiego. Niemieckiego się 9 lat uczyłam, jako języka rozszerzonego.
Twoje błędy mnie po prostu rażą.

Dlatego mój język nie jest bardzo dobry, bo robię błędy, nawet panie od angielskiego mi powiedziały, iż robię błędy ale nie są one kardynalne i do się mnie zrozumieć.
Zamierzam nad tymi błędami cały czas pracować.

Z seriali to można tylko nowe słówka podłapać, bo jeśli chodzi o wartość merytoryczną to niestety - kuleje. Dlaczego? Bo seriale są tworzone głównie dla odbiorcy w języku ojczystym, który zrozumie pewne językowe zawiłości, lub całkowicie spłaszczone formy językowe - bo tak jest łatwiej.
Więc nie ucz się z seriali, bo daleko nie zajdziesz.


Wiem, że daleko nie zajdę, sądzę iż dużo błędów robię też przez to, że oglądałem dużo seriali a mniej się uczyłem.
Na szczęście robię inwersję, nie to co amerykanie, którzy często akcentują wyraz zadając pytanie :pirate:

Np.

Jaaack is golfing ?

-- 28 lut 2011, 11:28 --

A z krytyką miałem na myśli, że dużo osób się mnie czepia mam wrażenie bez potrzeby, a przecież błędy językowe czy inne faktyczne potrzebują konstruktywnej krytyki.
Vi.
Offline

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez Adamo 28 lut 2011, 12:33
nerwicaman napisał(a):Fachowcy na pewno dalej sa cenieni, mam kumpla spawacza, mowi ze nie jest jakos bardziej uzdolniony od innych, a w Polsce nie ma problemu znalezc kontraktow kilku miesiecznych za 30zl za godzine, w Norwegii 20 euro/h.

Spawanie jest bardzo szkodliwe dla zdrowia. Wszystkim innym fizycznym też polecam zbierać na rehabilitację w najbliższym czasie.
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez linka 28 lut 2011, 12:34
Na szczęście robię inwersję, nie to co amerykanie, którzy często akcentują wyraz zadając pytanie

No, na szczęście.... :roll:
Popełniasz podstawowe błędy i w angielskim i w niemieckim i nawet tego nie widzisz, przestań się rzucać...bo to nie ma sensu. Trzeba przysiąść i się uczyć. Panie ci tak mówią...bo panie przychodzą do ciebie do domu i chcą być miłe bo nie wiedzą co z tobą jest nie tak ze masz indywidualne i nie chcą cię urazić - obudź się!!


Do tematu, ja dodam tylko, ze jest masa, masa zawodów gdzie brak studiów zamyka całkowicie drogę do kariery, a nawet wyklucza przyjęcie na stanowisko. No i owszem, pewnie liczy się doświadczenie...ale je jednak łatwiej zdobyć niż pociągnąć 5 lat studiów, więc w pewnym momencie można obudzić się z ręką w nocniku - bo pojawi się ktoś kto ma i takie samo doświadczenie i szkołę.
Dlatego tak ważne jest jak doksy napisała żeby w pewnym momencie zacząć się dokształcać.
Aczkolwiek, są też zawody, branże gdzie studia są absolutnie do niczego nie przydatne i można je spokojnie olać - co nie jest równoznaczne z gorszymi zarobkami ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

przez Vi. 28 lut 2011, 12:55
Niemieckiego zacząłem się niedawno na poważnie uczyć, więc bądźcie wyrozumiali i proszę o poprawianie.

Co do angielskiego, wiem jakie powinny być konstrukcje, więc po prostu będę bardziej uważał.
Vi.
Offline

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

przez paradoksy 28 lut 2011, 13:39
Vi. napisał(a): powinny być konstrukcje, więc po prostu będę bardziej uważał.

ja po prostu jestem zdania, ze jak się czegoś nie potrafi od podstaw... to lepiej doszlifować te podstawy, nauczyć się ich i dopiero władać językiem.
a nie z takimi kulfonami, że głowa boli...

No i owszem, pewnie liczy się doświadczenie...ale je jednak łatwiej zdobyć niż pociągnąć 5 lat studiów

wybacz linka, ale tutaj się nie zgodzę.
spróbuj znaleźć pracę bez niczego w CV.
to jest o wiele trudniejsze niż studia publiczne.
niektórzy niestety nie moga sobie pozwolić na "luksus" studiów dziennych i życie zmusza ich do znalezienia najpierw pracy. życie.
myślisz, że chciałam iść od razu po szkole do pracy...?
jasne, że nie.
zazdrościłam koleżankom, które mogły sobie przedłużyć "sielankę" szkoły średniej... ja niestety nie mogłam. trzeba było się dołożyć do domu i tyle.
paradoksy
Offline

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

przez dogomaniaczka 28 lut 2011, 13:55
paradoksy, ale milion ludzi przecież studiuje dziennie i pracuje..nie muszę daleko szukać bo mój chłopak pochodzi z biednej dość rodziny, sama mama go wychowywała, z małej miejscowości i po lcieum przeniósł się do wawy , 3 lata studiował i pracował. zajęcia a po zajęciach od razu do pracy, fakt padał na twarz, ale ludzie tak robią, starają się też w takich ciężkich przypadkach o indywidualny tok studiów.
dogomaniaczka
Offline

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 lut 2011, 13:58
Tylko nie o studiach...aa wlasnie zawalam semestr......
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do