Czy warto przyznać się do choroby przed innymi ?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Czy warto przyznać się do choroby przed innymi ?

Avatar użytkownika
przez monapayne 31 mar 2016, 11:05
Naprawdę chcesz wiedzieć? To ważne dla Ciebie?
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Czy warto przyznać się do choroby przed innymi ?

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 31 mar 2016, 11:07
Po prostu pytam się, bo jestem ciekaw całej historii do końca.
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

Czy warto przyznać się do choroby przed innymi ?

Avatar użytkownika
przez monapayne 31 mar 2016, 11:13
Zarazilam się swierzbem w szpitalu. Nie miałam ubrań i dali mi szpitalne. A ze byłam wtedy na lekach i ciagle hydroksyzyna kilka razy dziennie to nie wpadłam na to, ze coś mi jest.

Potem chodziłam po lekarzach i nikt nie rozpoznał, ze to tak popularne schorzenie. Musiałam wydać kilka razy hajs. Pytali się tez jakie leki brałam. No i jak mówiłam jakie to byłam już skreslona. Do tego miałam blizne na ręce, więc rodzinna mi kazała koniecznie wrócić do leków.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy warto przyznać się do choroby przed innymi ?

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 31 mar 2016, 11:20
monapayne napisał(a):Zarazilam się swierzbem w szpitalu. Nie miałam ubrań i dali mi szpitalne. A ze byłam wtedy na lekach i ciagle hydroksyzyna kilka razy dziennie to nie wpadłam na to, ze coś mi jest.

Potem chodziłam po lekarzach i nikt nie rozpoznał, ze to tak popularne schorzenie. Musiałam wydać kilka razy hajs. Pytali się tez jakie leki brałam. No i jak mówiłam jakie to byłam już skreslona. Do tego miałam blizne na ręce, więc rodzinna mi kazała koniecznie wrócić do leków.


Rodzice kazali Ci brać leki, bo się okaleczałaś? Czy miałaś bliznę od świerzbu?
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

Czy warto przyznać się do choroby przed innymi ?

Avatar użytkownika
przez monapayne 31 mar 2016, 11:23
Lekarz rodzinna... Blizne miałam od uczuć.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Czy warto przyznać się do choroby przed innymi ?

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 31 mar 2016, 11:30
A pomagały Ci te leki choć trochę?
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

Czy warto przyznać się do choroby przed innymi ?

Avatar użytkownika
przez monapayne 31 mar 2016, 11:32
Nie, dlatego nie biorę.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Czy warto przyznać się do choroby przed innymi ?

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 31 mar 2016, 11:35
Czyli, że obecnie nic nie bierzesz, nie leczysz się?
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

Czy warto przyznać się do choroby przed innymi ?

Avatar użytkownika
przez monapayne 31 mar 2016, 11:48
Dokładnie.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Czy warto przyznać się do choroby przed innymi ?

Avatar użytkownika
przez Neekeetaa 31 mar 2016, 14:31
Ja kilka lat temu miałam wrzody na dwunastnicy. Lekarz jak tylko dowiedział się że jestem nerwicowcem od razu zbagatelizował sprawę. Brzuch boli z nerwów... :/ Poszłam prywatnie do gastrologa który po krótkim wywiadzie stwierdził " wygląda to na wrzody". Wyleczył mnie.
W tym roku nagle zaczęłam słabnąć, ból i zawroty głowy, bałam się z domu wychodzić, żeby się nie przewrócić. Poszłam do neurologa. Rozmowa wyglądała rzeczowo do czasu aż lekarz dowiedział się że biorę antydepresanty. Skierował mnie do psychiatry. Psychiatra zalecił mocniejsze leki i psychoterapię. Dopiero rok później (kiedy terapia nie przyniosła efektów) dowiedziałam się że mam 70% uszkodzonego błędnika. Niestety po takim czasie nie do wyleczenia :/
Nigdy więcej żadnemu lekarzowi nie przyznam się że kiedykolwiek leczyłam się psychiatrycznie. Banda patałachów :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
30 mar 2016, 18:57

Czy warto przyznać się do choroby przed innymi ?

Avatar użytkownika
przez monapayne 31 mar 2016, 14:33
Bez sensu. Przecież neurolog powinien rozumieć takie sprawy.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Czy warto przyznać się do choroby przed innymi ?

Avatar użytkownika
przez jakub358 01 maja 2016, 14:45
Nie warto rozpowiadać wszystkim że ma się depresję, żeby ktoś za jakiś czas, kiedy już będziesz zdrowy, nie powiedział - ,,a, to ten co ma depresję!". Jednak z drugiej strony bardzo wskazane jest powiedzenie o tym fakcie osobom, które nas dobrze znają - wtedy możemy liczyć na wsparcie i uniknąć szufladkowania.
Ja powiedziałem mojej rodzinie, oraz najbliższym przyjaciołom. Było warto, oni mają prawo wiedzieć o tak poważnej chorobie, jaką jest depresja. Zresztą to dość normalne, że jak ma się jakąś chorobę, to mówi się o niej bliskim osobom.
W pracy, czy na uczelni można powiedzieć o depresji, tylko w koniecznych wypadkach.
Ja, chociaż nie musiałem tego robić, to zwierzyłem się z tego trzem wykładowcom na studiach, z czego jestem zadowolony. Było warto, bo dzięki temu podchodzą do mnie ze współczuciem i łatwiej mi zaliczyć te przedmioty - mogę np mieć większą liczbę nieobecności, czy konsultować moje prace mailowo.
Depresja to nie koniec świata...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
12 sty 2016, 16:22

Czy warto przyznać się do choroby przed innymi ?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 07 maja 2016, 18:27
Na pewno w pracy nie warto, bo przykleją łatke psychola.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czy warto przyznać się do choroby przed innymi ?

Avatar użytkownika
przez Aurora88 13 maja 2016, 23:19
Zależy jakiego rodzaju ma się rodzinę, bliskich. Ja w rodzinie powiedziałam tylko tym osobom, które powinny wiedzieć (bracia bo są blisko a do tego młodszy brat też jest chory więc jestem dla niego oparciem, ponadto tata), resztę rodziny olałam. Co ich to obchodzi. Ale mówiąc osobom w otoczeniu, miałam tylko pozytywne doświadczenia. Piękne wręcz. Nie zrobiłam takiego dużego coming-outu, jak niektóre moje znajome, bo wtedy faktycznie ludzie gadają za plecami. Ale każdemu powiedziałam osobiście. Wyjaśniłam, skąd to się wzięło i co to spowodowało. I spotkałam się z tak wielkim wsparciem że mnie to wzrusza, jacy ludzie potrafią być cudowni. Nikt jeszcze nie potraktował mnie źle. Nawet starym znajomym ze studiów się przyznałam (studia psychoterapeutyczne, więc to zobowiązuje do akceptującej postawy ;)), i usłyszałam potem bardzo miłe słowa. I oczywiście często okazuje się że mój rozmówca też ma jakieś doświadczenia, jest chory, leczy się i dzięki mojej otwartości zyskuje kolejną osobe, z którą może podzielić się problemami. Teraz to jest bardzo częste, mam mnóstwo bliskich którzy chorują na coś... depresje, lęki, są czasami niezdiagnozowani...

Przez jakiś czas pracowałam z dziećmi z autyzmem, to moi klienci (rodzice) nie wiedzieli. Podejrzewam, że to by wpłynęło na ich ocenę mojej pracy. Jak już zrezygnowałam to powiedziałam jednej mamie, bo chciała wiedzieć dlaczego rezygnuję a byłyśmy w bardzo dobrych relacjach. Myślę że dla niektórych rodziców to też ważne zobaczyć, że ten cudowny terapeuta który jest dla nich takim wzorem też ma jakiś bagaż. Ale nie odważyłabym się przyznać do tego jakbym jeszcze pracowała. To nie ;)

Moje refleksja jest taka- jeśli zdecydujecie się komukolwiek powiedzieć, róbcie to z rozwagą i pozostawieniem miejsca i czasu dla tej osoby, żeby mogła ewentualnie o coś dopytać, żeby jej to wyjaśnić. Najgorzej jest jak się dowie z drugiej ręki że "a ta to ma jakies problemy psychiczne" bo wtedy to nie wiadomo o co chodzi ;)
od śmiechu dusza tyje i dostaje silne grube łydy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do