[Olsztyn]

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

[Olsztyn]

przez rosomak89 24 paź 2014, 18:50
joker27 napisał(a):Mi Kibilda powiedzial ze potrzebna mi psychoterapia indywidualna, że w Olsztynie w aksonie nie prowadzą takich, ze w szpitalu czy tam przy szpitalu to kolejka taka że też bez sensu, że najlepiej dla mnie byłoby w Krakowie (...)
Kazal mi się od razu umowic do Mosakowskiej na poradę w sprawie terapii indywidualnej, co i gdzie dalej z tym robić, ale okazuje się że na ten rok nie ma już terminów :((((
Dał mi też Mozarin (ssri) bo zapytał czy chcę leki, ale sam nie bardzo wierzył że pomogą, biorę od 2 tygodni, jestem w takim stanie że nie wiem już co robić, już mi się chyba dodatkowo depresja zrobiła.. nie wiem co mam dalej robić :(


Ej, jak nie prowadzą, jak ja na takiej jestem. Co prawda to namiastka psychoterapii, bo w ramach NFZ przewidzianych jest tylko 20 spotkań, ale lepszy rydz, niż nic :roll: Jak pisałam kilka postów wstecz, ja na swoją czekałam trochę ponad pół roku, więc o 2014 nie zahaczysz na pewno, ale zapisać się w kolejce można. Czas przecież i tak upłynie, a tak to przynajmniej będziesz czekał na coś konkretnego. Pogadaj z babeczkami z rejestracji lub z Mossakowską. A co do tego Krakowa, to chyba trochę popłynął ;)
Spoko, u mnie też powiedział, na podstawie przewertowanego wywiadu i testów psychologicznych, że leki mi nie pomogą. I ja to wiem. Lek nie jest w stanie "wyleczyć mnie" z żałoby, ale pomaga choć trochę się zaktywizować. Nie chcę już nawet sobie przypominać momentów na studiach, kiedy jeszcze leków nie brałam. Myślałam, że zdechnę siedząc na zajęciach. Teraz jest minimalnie lepiej, z czego się cieszę. Oczywiście nie zawsze i nie w każdej sytuacji, ale jednak bez porównania.
Co do gorszego samopoczucia, to nie zniechęcaj się. To Twoje pierwsze leki? Ja biorę już w swojej "karierze" chyba siódmy lub ósmy lek (większość to właśnie SSRI), a przy przejściu z jednego na drugi, też pojawiało się obniżone samopoczucie, skołowanie, drętwienie i sztywność ciała, bezsenność i inne takie przyjemności. To całkowicie normalne, słowo.
Uczysz się, pracujesz? Może weź sobie tydzień wolnego od życia, przetraw te skutki uboczne, uświadamiaj siebie samego, że to wszystko stan przejściowy, że to mózg dostosowuje się do nowych bodźców i staraj się nie załamywać się gorszym dniem.
Pogoda nie sprzyja, ale zmuszenie się do wyjścia z domu na spacer, rower, spotkanie ze znajomymi (nie wiem, co lubisz i co jesteś w stanie robić) pomaga trochę oderwać głowę od tych wszystkich paskudnych i galopujących myśli.
Trzymam kciuki, jako starsza, bardziej zaprawiona w bojach koleżanka po fachu ;)
F41.2
ale to chyba zbyt oszczędna diagnoza
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 18:02

[Olsztyn]

Avatar użytkownika
przez Synsa 24 paź 2014, 19:11
joker27, bez przesady. Ja się leczę w poradni przy szpitalu i standardem jest oczekiwanie ok.3 miesięcy na pierwsza wizytę, ale potem już jak się pilnuje terminów to nie ma problemu z wizytami. Jestem już po roku terapi indywidualnej, a że gówno mi daje to już inna kwestia...
Nie pytaj o pustkę, nie pytaj o strach gdzieś w nas ukryty-widzisz, od tych pytań jest nasz psychoanalityk.

Setaloft + Convival + Hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
381
Dołączył(a)
12 lip 2013, 12:42

[Olsztyn]

Avatar użytkownika
przez joker27 24 paź 2014, 19:18
rosomak89 napisał(a):
joker27 napisał(a):Mi Kibilda powiedzial ze potrzebna mi psychoterapia indywidualna, że w Olsztynie w aksonie nie prowadzą takich, ze w szpitalu czy tam przy szpitalu to kolejka taka że też bez sensu, że najlepiej dla mnie byłoby w Krakowie (...)
Kazal mi się od razu umowic do Mosakowskiej na poradę w sprawie terapii indywidualnej, co i gdzie dalej z tym robić, ale okazuje się że na ten rok nie ma już terminów :((((
Dał mi też Mozarin (ssri) bo zapytał czy chcę leki, ale sam nie bardzo wierzył że pomogą, biorę od 2 tygodni, jestem w takim stanie że nie wiem już co robić, już mi się chyba dodatkowo depresja zrobiła.. nie wiem co mam dalej robić :(


Ej, jak nie prowadzą, jak ja na takiej jestem. Co prawda to namiastka psychoterapii, bo w ramach NFZ przewidzianych jest tylko 20 spotkań, ale lepszy rydz, niż nic :roll: Jak pisałam kilka postów wstecz, ja na swoją czekałam trochę ponad pół roku, więc o 2014 nie zahaczysz na pewno, ale zapisać się w kolejce można. Czas przecież i tak upłynie, a tak to przynajmniej będziesz czekał na coś konkretnego. Pogadaj z babeczkami z rejestracji lub z Mossakowską. A co do tego Krakowa, to chyba trochę popłynął ;)
Spoko, u mnie też powiedział, na podstawie przewertowanego wywiadu i testów psychologicznych, że leki mi nie pomogą. I ja to wiem. Lek nie jest w stanie "wyleczyć mnie" z żałoby, ale pomaga choć trochę się zaktywizować. Nie chcę już nawet sobie przypominać momentów na studiach, kiedy jeszcze leków nie brałam. Myślałam, że zdechnę siedząc na zajęciach. Teraz jest minimalnie lepiej, z czego się cieszę. Oczywiście nie zawsze i nie w każdej sytuacji, ale jednak bez porównania.
Co do gorszego samopoczucia, to nie zniechęcaj się. To Twoje pierwsze leki? Ja biorę już w swojej "karierze" chyba siódmy lub ósmy lek (większość to właśnie SSRI), a przy przejściu z jednego na drugi, też pojawiało się obniżone samopoczucie, skołowanie, drętwienie i sztywność ciała, bezsenność i inne takie przyjemności. To całkowicie normalne, słowo.
Uczysz się, pracujesz? Może weź sobie tydzień wolnego od życia, przetraw te skutki uboczne, uświadamiaj siebie samego, że to wszystko stan przejściowy, że to mózg dostosowuje się do nowych bodźców i staraj się nie załamywać się gorszym dniem.
Pogoda nie sprzyja, ale zmuszenie się do wyjścia z domu na spacer, rower, spotkanie ze znajomymi (nie wiem, co lubisz i co jesteś w stanie robić) pomaga trochę oderwać głowę od tych wszystkich paskudnych i galopujących myśli.
Trzymam kciuki, jako starsza, bardziej zaprawiona w bojach koleżanka po fachu ;)

No on mi powiedział że u nich takich dla mnie nie ma, a grupowa to nie dla mnie ... Mosakowska nawet zeby z nią pogadać to terminów na ten rok już nie ma, tak to w sumie mój pierwszy lek, wceśniej brałem tylko miansec 5 mg przed snem, od 7 lat nie zrobiłem w sumie nic, od kiedy to mi się zaczeło, nie potrafie żyć już chyba w społczeństwie, moje myśli, i ta głowna natrętna mysl to jest coś czego chyba nie da się pozbyć, to trwa od 7 lat, mialem lepsze odkresy, ze tak sie na niej nie skupialem, ale i tak byla, tylko nie tak dokuczliwa, a od jakichs dwoch miesięcy mam chyba epresję, od poltora tygodnia to mi sie jesc juz nie chce, nie mnie nie interesuje, zadne programy w tv, nic mi sie nie chce robic... ja chcialbym nie zwracac uwagi na tą mysl i na inne wywolane nią, myslec lepiej o przyszłości, teraz o czymkolwiek mysle co moglbym w zyciu robic to mi sie rzygac chce, ze z takimi myslami to nic się nie da, a jak sie ich pozbyc? nie wiem... nawet jak potrafilem starac się ją zlewac to cos tam sie lepiej czulem, ale zawsze wracalo to nakręcanie się.

-- 24 paź 2014, 19:19 --

Synsa napisał(a):joker27, bez przesady. Ja się leczę w poradni przy szpitalu i standardem jest oczekiwanie ok.3 miesięcy na pierwsza wizytę, ale potem już jak się pilnuje terminów to nie ma problemu z wizytami. Jestem już po roku terapi indywidualnej, a że gówno mi daje to już inna kwestia...

No waśnie, ja też nie wierzę e jakieś gadki wymażą moje myśli, jest to dla mnie czymś nie do zrobienia..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
23 lip 2014, 02:27
Lokalizacja
Warmia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

[Olsztyn]

przez rosomak89 24 paź 2014, 19:21
Synsa napisał(a):joker27, bez przesady. Ja się leczę w poradni przy szpitalu i standardem jest oczekiwanie ok.3 miesięcy na pierwsza wizytę, ale potem już jak się pilnuje terminów to nie ma problemu z wizytami. Jestem już po roku terapi indywidualnej, a że gówno mi daje to już inna kwestia...


U kogo masz terapię indywidualną, jeśli wolno spytać?
Moja w Aksonie lada moment się kończy i nie bardzo wiem, co dalej mogłabym ze sobą zrobić. Też mi ona jakoś magicznie nie pomaga, ale przynajmniej mam świadomość, że coś robię, a nie tylko siedzę na dupie i użalam się nad moim popieprzonym losem.

-- 24 paź 2014, 19:36 --

joker27 napisał(a):No on mi powiedział że u nich takich dla mnie nie ma, a grupowa to nie dla mnie ... Mosakowska nawet zeby z nią pogadać to terminów na ten rok już nie ma, tak to w sumie mój pierwszy lek, wceśniej brałem tylko miansec 5 mg przed snem, od 7 lat nie zrobiłem w sumie nic, od kiedy to mi się zaczeło, nie potrafie żyć już chyba w społczeństwie, moje myśli, i ta głowna natrętna mysl to jest coś czego chyba nie da się pozbyć, to trwa od 7 lat, mialem lepsze odkresy, ze tak sie na niej nie skupialem, ale i tak byla, tylko nie tak dokuczliwa, a od jakichs dwoch miesięcy mam chyba epresję, od poltora tygodnia to mi sie jesc juz nie chce, nie mnie nie interesuje, zadne programy w tv, nic mi sie nie chce robic... ja chcialbym nie zwracac uwagi na tą mysl i na inne wywolane nią, myslec lepiej o przyszłości, teraz o czymkolwiek mysle co moglbym w zyciu robic to mi sie rzygac chce, ze z takimi myslami to nic się nie da, a jak sie ich pozbyc? nie wiem... nawet jak potrafilem starac się ją zlewac to cos tam sie lepiej czulem, ale zawsze wracalo to nakręcanie się.


Ale byłeś na jakichś testach diagnostycznych? Chyba ciężko stwierdzić po 15-20 minutach rozmowy, czy oni prowadzą odpowiednią do Twoich potrzeb terapię. Powinien Cię skierować na diagnozę i dopiero wtedy coś wyrokować. Przedzwoń do Aksonu i dopytaj się, kiedy mógłbyś się zapisać na testy diagnostyczne do którejś z terapeutek.
Oj, po Miansecu miałam niezłe jazdy, nie wspominam go dobrze i nawet zapomniałam, że brałam ten lek.
U mnie to zaczęło się w gimnazjum, czyli 12 lat temu. Przez pierwsze 7 lat też nic z tym nie robiłam. Kilka razy byłam tylko u psychologa i raz u psychiatry po leki, jak moja mama zachorowała na raka. Potem leki porzuciłam, poszłam na studia i poczułam się trochę lepiej, a potem zdarzyło się coś, po czym nie mogę otrząsnąć się (i nie otrząsnę już nigdy) do tej pory i mniej więcej od dwóch lat zaczęłam wędrówki po lekarzach i terapiach, bo inaczej skończyłabym na cmentarzu.
Mam dokładnie tak samo, jak Ty. Też wszystko to, co mnie interesowało jest odłożone na półkę, spędzam dni bezmyślnie przed komputerem lub telewizorem, natrętne myśli przykuwają mnie do łóżka i nienawidzę tego, nienawidzę siebie, mojego życia, tego co mnie spotkało, ale nie mam wyjścia, jakoś egzystuję. Prochy naprawdę pomagają. Na początku ciężko w to uwierzyć, bo samopoczucie się pogarsza, ale jednak trochę w tym naszym myśleniu zmieniają. Nie rezygnuj z farmakoterapii.
F41.2
ale to chyba zbyt oszczędna diagnoza
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 18:02

[Olsztyn]

Avatar użytkownika
przez joker27 24 paź 2014, 19:44
Nie rezygnuję, mam nadzieję że zaczną działać, tak najpierw kibilda ne rozumial o co mi chodzi dokladnie, pozniej chyba do Piotrowskiej bylem na krotkiej rozmowie i wypelnieniu testu w ktorym bylo 100 pytan, i znowu do niego, stwierdzil bez jakiegos przekonania, zaburzenia osobowosci, i dal leki, mowiąc że leki niewiele pomogą, ale zapytal cy chcę więc oczywiscie powiedzialem ze chcę.
A pracujesz? działasz coś?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
23 lip 2014, 02:27
Lokalizacja
Warmia

[Olsztyn]

przez rosomak89 24 paź 2014, 19:48
joker27 napisał(a):Nie rezygnuję, mam nadzieję że zaczną działać, tak najpierw kibilda ne rozumial o co mi chodzi dokladnie, pozniej chyba do Piotrowskiej bylem na krotkiej rozmowie i wypelnieniu testu w ktorym bylo 100 pytan, i znowu do niego, stwierdzil bez jakiegos przekonania, zaburzenia osobowosci, i dal leki, mowiąc że leki niewiele pomogą, ale zapytal cy chcę więc oczywiscie powiedzialem ze chcę.


Hm, może w takim razie z Kibiłdą Ci nie po drodze. Zapisz się do kogoś innego. W sumie ja Mossakowskiej też nie polecam, byłam u niej daawno temu prywatnie i jakaś taka obojętna mi się wydała, miała mnie całkowicie w dupie ;/ Podobno Dzbańska-Kruk jest ok. Jak myślisz, może z kobietą łatwiej by Ci się rozmawiało?
Aktualnie nie pracuję, zrobiłam sobie półroczny urlop od życia, na koszt mamy...Teraz poszłam na magisterkę zaoczną i planuję spiąć dupę i ruszyć na jakiś staż. Wróciłam do mojej rodzinnej mieściny, więc innej możliwości, niż oferta z Urzędu Pracy lub robota po znajomości, nie mam.
F41.2
ale to chyba zbyt oszczędna diagnoza
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 18:02

[Olsztyn]

Avatar użytkownika
przez joker27 24 paź 2014, 20:40
rosomak89 napisał(a):
joker27 napisał(a):Nie rezygnuję, mam nadzieję że zaczną działać, tak najpierw kibilda ne rozumial o co mi chodzi dokladnie, pozniej chyba do Piotrowskiej bylem na krotkiej rozmowie i wypelnieniu testu w ktorym bylo 100 pytan, i znowu do niego, stwierdzil bez jakiegos przekonania, zaburzenia osobowosci, i dal leki, mowiąc że leki niewiele pomogą, ale zapytal cy chcę więc oczywiscie powiedzialem ze chcę.


Hm, może w takim razie z Kibiłdą Ci nie po drodze. Zapisz się do kogoś innego. W sumie ja Mossakowskiej też nie polecam, byłam u niej daawno temu prywatnie i jakaś taka obojętna mi się wydała, miała mnie całkowicie w dupie ;/ Podobno Dzbańska-Kruk jest ok. Jak myślisz, może z kobietą łatwiej by Ci się rozmawiało?
Aktualnie nie pracuję, zrobiłam sobie półroczny urlop od życia, na koszt mamy...Teraz poszłam na magisterkę zaoczną i planuję spiąć dupę i ruszyć na jakiś staż. Wróciłam do mojej rodzinnej mieściny, więc innej możliwości, niż oferta z Urzędu Pracy lub robota po znajomości, nie mam.

No to nie wiem co mam teraz robić, przeczekać aż mi się te leki skonczą, wtedy mam wizyte u niego znowu, czy się zapisać do kogoś innego z aksonu teraz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
23 lip 2014, 02:27
Lokalizacja
Warmia

[Olsztyn]

przez rosomak89 31 paź 2014, 11:37
A jak czujesz? Wolałbyś to jeszcze z kimś skonsultować? Jeśli czujesz potrzebę porozmawiania z innym psychiatrą, to czemu nie. Dzwoń, teraz ludzie są trochę zabiegani, może akurat jakieś miejsce się zwolniło i będziesz mógł wskoczyć w ciągu tygodnia/dwóch.
Sam musisz zdecydować, co będzie dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem.

Ja byłam ostatnio u Kibiłdy i dostałam przedłużenie Parogenu o trzy miechy. Na razie chyba czuję się po nim lepiej, więc tego się trzymam.
F41.2
ale to chyba zbyt oszczędna diagnoza
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 18:02

[Olsztyn]

Avatar użytkownika
przez joker27 08 lis 2014, 18:30
Kurde bralem estazolam moze poltora tygodnia, wczoraj nie wzialem, to praktycznie nie spalem nic, rano tylko na troche zasnąłem w taki półsen, masakra, ten mozarin to mnie tylko dobija, ale postaram się jeszcze wytrzymać.

-- 18 lis 2014, 17:16 --

niitka napisał(a):Ja umówiłam się do poradni przy szpitalu psychiatrycznym. Mieli krótszy termin pierwszej wizyty.

U kogo się umówiłaś? ja mam wizyte u doktora Szerszenowicza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
23 lip 2014, 02:27
Lokalizacja
Warmia

[Olsztyn]

przez smuteczka 18 lis 2014, 20:42
Hej . Jestem umówiona do dr Kibiłdy w Aksonie. Chcie wiedzieć na kiedy zapisują na kolejne wizyty tz . po postawieniu diagnozy i wysłaniu na teraapie gr lub indywidualną. Tzn chce wiedzieć czy od razu mnię kierują czyli tego samego dnia czy po tygodniu, dwóch , miesiącu czy dwóch i jak odbywają sie takie spotkania z psychoterapełtą/psychologiem/ na zajęciach grupowych - tzn ile razy w tygodniu np.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 paź 2014, 10:11

[Olsztyn]

Avatar użytkownika
przez joker27 19 lis 2014, 16:19
smuteczka napisał(a):Hej . Jestem umówiona do dr Kibiłdy w Aksonie. Chcie wiedzieć na kiedy zapisują na kolejne wizyty tz . po postawieniu diagnozy i wysłaniu na teraapie gr lub indywidualną. Tzn chce wiedzieć czy od razu mnię kierują czyli tego samego dnia czy po tygodniu, dwóch , miesiącu czy dwóch i jak odbywają sie takie spotkania z psychoterapełtą/psychologiem/ na zajęciach grupowych - tzn ile razy w tygodniu np.

To zależy, ale na kolejną wizytę już się nie czeka tyle co na pierwszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
23 lip 2014, 02:27
Lokalizacja
Warmia

[Olsztyn]

przez smuteczka 19 lis 2014, 16:52
to dobrze.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 paź 2014, 10:11

[Olsztyn]

Avatar użytkownika
przez joker27 19 gru 2014, 22:05
Ktoś tu jeszcze żyje?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
23 lip 2014, 02:27
Lokalizacja
Warmia

[Olsztyn]

przez Bukowski 19 gru 2014, 22:15
joker27 napisał(a):Ktoś tu jeszcze żyje?

W Olsztynie? Żartujesz sobie. Jak te miasto nie tętni wcale życiem.
Bukowski
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do