Brzydzę się swojej dziewczyny

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Brzydzę się swojej dziewczyny

Avatar użytkownika
przez Prakseda 17 sie 2016, 15:45
Perun88 napisał(a):Ja nie jestem zwolennikiem podwójnych standardów, że facet może bzykać do woli i to jest ok, a kobieta musi być dziewicą. Ja uważam, że zarówno facet jak i kobieta, powinni zachować dziewictwo do ślubu, no w ostateczności, do momentu, aż się spotka tę odpowiednią osobę, którą się kocha i jest się jej pewnym w 100%.


Przecież powyżej w odpowiedzi na post anki szklanki napisałeś:

Perun88 napisał(a):
anka szklanka napisał(a):
A jeśli Ty przestaniesz być prawiczkiem i kolejna partnerka, w której się zakochasz stwierdzi, że to odbiera jej godność i dumę? :shock:

W tej kwestii raczej nie ma co porównywać kobiet i facetów. Od kobiet wymaga się dziewictwa (biała suknia podczas ślubu-symbol czystości), a od faceta nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1031
Dołączył(a)
03 sie 2013, 22:48

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez atic 17 sie 2016, 15:47
Perun88 napisał(a):
atic napisał(a):chyba źle cię oceniłem - teraz widzę, że jesteś uczciwy katolik, w takim razie cofam moją radę z poprzedniej strony.

A jaka to była rada?


jest na siódmej stronie.
atic
Offline

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez Perun88 17 sie 2016, 15:50
atic napisał(a):
Perun88 napisał(a):
atic napisał(a):chyba źle cię oceniłem - teraz widzę, że jesteś uczciwy katolik, w takim razie cofam moją radę z poprzedniej strony.

A jaka to była rada?


jest na siódmej stronie.

aaa no tak, pozostawiłem ją bez komentarza ;)
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
14 sie 2016, 16:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez atic 17 sie 2016, 16:04
Perun88,
Dlatego cały czas proszę Was o rady, które sprawią, że przełamię się i dam radę zaakceptować fakt, że moja dziewczyna uprawiała już seks. Ja naprawdę tego chcę, ale na chwilę obecną nie potrafię.


to nie jest takie proste, twój światopogląd jest dość hermetyczny i ta sprawa jest ściśle związana z szeregiem innych twoich przekonań, więc nie daj się nabrać tym mędrkom, którzy piszą ci, że możesz sobie tu coś odszyć tam coś doszyć i nagle problem zniknie z twojej głowy.
atic
Offline

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez Perun88 17 sie 2016, 16:05
atic napisał(a):Perun88,
Dlatego cały czas proszę Was o rady, które sprawią, że przełamię się i dam radę zaakceptować fakt, że moja dziewczyna uprawiała już seks. Ja naprawdę tego chcę, ale na chwilę obecną nie potrafię.


to nie jest takie proste, twój światopogląd jest dość hermetyczny i ta sprawa jest ściśle związana z szeregiem innych twoich przekonań, więc nie daj się nabrać tym mędrkom, którzy piszą ci, że możesz sobie tu coś odszyć tam coś doszyć i nagle problem zniknie z twojej głowy.

:brawo: czyli po prostu nie pasuję do współczesnego, zepsutego świata??
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
14 sie 2016, 16:09

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez horr 17 sie 2016, 16:10
Perun88 napisał(a):Ja uważam, że zarówno facet jak i kobieta, powinni zachować dziewictwo do ślubu, no w ostateczności, do momentu, aż się spotka tę odpowiednią osobę, którą się kocha i jest się jej pewnym w 100%.

Podsumujmy, chcesz pozbyć się swoich fiksacji, aby móc się nieskrępowanie z dziewczyną kochać... z dziewczyną, co do której nie jesteś pewny, czy faktycznie ją kochasz. Z drugiej strony uważasz, że do ślubu należałoby zachować czystość, ewentualnie "zbrukać się" przed ślubem, pod tym jednak warunkiem, że byłbyś na 100% pewien, że to ta jedyna. Tymczasem ani nie jesteś pewien, że to ona, ani tym bardziej nie jesteście małżeństwem. Po co więc chcesz z nią uprawiać seks? Może twoim prawdziwym problemem są poglądy kościelne, które tworzą dysonans...

Po tym, co przeczytałem w tym temacie, miałbym dla ciebie taką radę: zerwij z nią, poszukaj dziewicy podzielającej twoje wartości katolickie, zakochajcie się, weźcie ślub, a potem będziecie mieć fantastyczny, niezbrukany cudzą spermą seks, i na pewno będziecie szczęśliwi.

Trochę ironizuję, ale to naprawdę chyba najlepsze rozwiązanie. Nie będzie ci wtedy przeszkadzać ani jej przeszłe życie erotyczne, ani kościół, po prostu pełna zgodność duchowa i cielesna, ptaszki ćwierkają, i żyli długo i szczęśliwie.

Pod warunkiem, że wtedy nie będziesz sobie wkręcał jakichś nowych problemów...
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
01 lip 2015, 14:21

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez Perun88 17 sie 2016, 16:13
I jeszcze jedno, zapewne większość Was myśli, że ja jestem stereotypowym 20-kilku letnim prawiczkiem, który nie uprawiał seksu, bo żadna go nie chciała, że jest gruby, nie pracuje, całe dnie spędza przed komputerem, a gdyby jakaś mu pokazała kawałek cycka, to wtedy zrobiłby dla niej wszystko. Tutaj muszę zdementować te hipotezy. Jestem wysportowany, podobno przystojny, mam pracę, studiuje, udzielam się w różnych organizacjach, jestem działaczem politycznym. Mam pewne sukcesy w sporcie. Podobam się kobietom, często widzę jak na mnie patrzą na mieście, wielokrotnie miałem okazję uprawiać seks, ale nie chciałem. Teraz też mam taką okazję, mogę zrobic to w każdej chwili i nie wykluczam, że to zrobię, ale dopiero wtedy gdy będę pewny tej dziewczyny :)
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
14 sie 2016, 16:09

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez Perun88 17 sie 2016, 16:15
horr napisał(a):
Perun88 napisał(a):Ja uważam, że zarówno facet jak i kobieta, powinni zachować dziewictwo do ślubu, no w ostateczności, do momentu, aż się spotka tę odpowiednią osobę, którą się kocha i jest się jej pewnym w 100%.

Podsumujmy, chcesz pozbyć się swoich fiksacji, aby móc się nieskrępowanie z dziewczyną kochać... z dziewczyną, co do której nie jesteś pewny, czy faktycznie ją kochasz. Z drugiej strony uważasz, że do ślubu należałoby zachować czystość, ewentualnie "zbrukać się" przed ślubem, pod tym jednak warunkiem, że byłbyś na 100% pewien, że to ta jedyna. Tymczasem ani nie jesteś pewien, że to ona, ani tym bardziej nie jesteście małżeństwem. Po co więc chcesz z nią uprawiać seks? Może twoim prawdziwym problemem są poglądy kościelne, które tworzą dysonans...

Po tym, co przeczytałem w tym temacie, miałbym dla ciebie taką radę: zerwij z nią, poszukaj dziewicy podzielającej twoje wartości katolickie, zakochajcie się, weźcie ślub, a potem będziecie mieć fantastyczny, niezbrukany cudzą spermą seks, i na pewno będziecie szczęśliwi.

Trochę ironizuję, ale to naprawdę chyba najlepsze rozwiązanie. Nie będzie ci wtedy przeszkadzać ani jej przeszłe życie erotyczne, ani kościół, po prostu pełna zgodność duchowa i cielesna, ptaszki ćwierkają, i żyli długo i szczęśliwie.

Pod warunkiem, że wtedy nie będziesz sobie wkręcał jakichś nowych problemów...

Gdybym był pewny, że znajdę taką dziewczynę o jakiej piszesz, to już dawno bym to zrobił, ale jednak teraz większość kobiet nie wyznaje żadnych wartości, nie ma kompletnie kregosłupa moralnego. jednak chciałbym kiedyś mieć żonę i dzieci :)
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
14 sie 2016, 16:09

Brzydzę się swojej dziewczyny

Avatar użytkownika
przez Michellea 17 sie 2016, 16:36
Perun88 napisał(a):
atic napisał(a):Perun88,
Dlatego cały czas proszę Was o rady, które sprawią, że przełamię się i dam radę zaakceptować fakt, że moja dziewczyna uprawiała już seks. Ja naprawdę tego chcę, ale na chwilę obecną nie potrafię.


to nie jest takie proste, twój światopogląd jest dość hermetyczny i ta sprawa jest ściśle związana z szeregiem innych twoich przekonań, więc nie daj się nabrać tym mędrkom, którzy piszą ci, że możesz sobie tu coś odszyć tam coś doszyć i nagle problem zniknie z twojej głowy.

:brawo: czyli po prostu nie pasuję do współczesnego, zepsutego świata??

Nie tylko Ty. Ten świat jest taki poj*bany, że zasługuje tylko na zagładę, bo już nic dobrego z tego cyrku nie wyniknie (sorry, normalnie bym tak nie napisała, ale dzisiaj mam taki dzień).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2184
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez Perun88 17 sie 2016, 16:37
"Nie tylko Ty. Ten świat jest taki poj*bany, że zasługuje tylko na zagładę, bo już nic dobrego z tego cyrku nie wyniknie (sorry, normalnie bym tak nie napisała, ale dzisiaj mam taki dzień).[/quote]
Upadek, dekadencja .....
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
14 sie 2016, 16:09

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez atic 17 sie 2016, 16:40
czyli po prostu nie pasuję do współczesnego, zepsutego świata??


myślę, że jak ją pokochasz to sytuacja się zmieni. miłość dużo zniesie.

a jaki sport urpawiasz? tyko nie mów, że szachy bo wtedy od razu wyzwę cię na pojedynek.
atic
Offline

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez Perun88 17 sie 2016, 16:42
atic napisał(a):
czyli po prostu nie pasuję do współczesnego, zepsutego świata??


myślę, że jak ją pokochasz to sytuacja się zmieni. miłość dużo zniesie.

a jaki sport urpawiasz? tyko nie mów, że szachy bo wtedy od razu wyzwę cię na pojedynek.

Od dziecka trenuję sporty walki, aktualnie Muay Thai i można powiedziec, ze MMA. Ponadto biegam i chodze na siłownie. Trenowałem też futbol amerykański, ale musiałem zrezygnoweać przez kontuzję :) A w szachy też gram ;)
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
14 sie 2016, 16:09

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez atic 17 sie 2016, 16:45
Perun88,
możemy zagrać na kurniku w szachy gdybyś chciał. a czemu akurat takie brutalne sporty sobie wybrałeś? pytam z ciekawości.
atic
Offline

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez Perun88 17 sie 2016, 16:52
atic napisał(a):Perun88,
możemy zagrać na kurniku w szachy gdybyś chciał. a czemu akurat takie brutalne sporty sobie wybrałeś? pytam z ciekawości.

Może kiedyś zagramy ;) Czemu brutalne?? hmmm...bo lubię to :D jak dostaniesz w mordę, że prawie stracisz przytomność, to czujesz, że żyjesz. Gdy ma sie połamane żebra, to wtedy się docenia, każdy wdech. Po prostu lubię wyładować się na treningach, żeby później być spokojny i delikatny (moja dziewczyna może to potwierdzić :D) a poza tym, gdy byłem dzieckiem, to u mnie w szkole były traningi boksu, i tak się zaczęło. Teraz każdego dnia dziękuję, że zaproawadzili mnie na trening, bo dzięi temu jestem kim jestem. Brutalny sport to nie tylko krew, pot i łzy. Sport to kształtowanie charakteru, dążenie do celu, wyrabianie wartości. Lepiej niszczyć się na treningach niż na melanżach. Gdybym nie trenował, to pewnie skończyłbym jak większość kolegów z osiedla, w więzieniu :)
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
14 sie 2016, 16:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do