Nerwica natręctw kontra reszta świata....

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica natręctw kontra reszta świata....

przez soja 23 gru 2006, 00:41
Witam. Mam pytanie. Czy spotykacie sie z negatywnymi reakcjami ludzi na nn? Czy zdarzylo wam sie kiedys, ze ktos odwrócil sie od was z powodu nerwicy? Zauwazylam, ze niektórzy ludzie boja sie takich osób jak my. Nie rozumieja na czym to wlasciwie polega i maja nas za jakies niebezpieczne, nieobliczalne monstra w typie hanibala lektera. Niedawno podczas rozmowy z pewnymi ludzmi uslyszalam jak komentuja osoby, z tego typu zaburzeniami. Oczywiscie nie wiedzieli, ze ja tez je mam. Poprostu mnie kompletnie zatkalo. Oni mysla, ze kazde zaburzenie psychiczne nadaje sie do wariatkowa! Dlaczego ludzie sa tak ograniczeni? Moze to poprostu niewiedza, albo glupota? Czy zdarzyly sie wam jakies przykre sytuacje z tym zwiazane? Ja juz nie raz slyszalam szepty za plecami; o patrzcie, wariatka idzie! Smutne to, ale prawdziwe. :(
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

Avatar użytkownika
przez alusia 23 gru 2006, 10:39
Witam Cię serdecznie. Ja też miałam takie sytuacje że byłam obecna przy rozmowie jak koleżanki z mojego otoczenia atakowały słowami osoby z nerwicą-uznały że taki to tylko pod kontrolą psychiatryka.... Ale zagięłam ich kiedy sama powiedziałam im o moich klimatach. Przy mnie nic nie gadały ale pewno za plecami nie raz wylądowałąm już w wariatkowie. Niestety ludzie byli i są wredni pod tym względem. Ale tak to jest jak ich to nie dotyczy, nie mają pojęcia co my przeżywamy wogóle szkoda gadać z takimi ludźmi. Niby tam wysłuchają a i tak wypuszczą to drugim uchem.... niestety :(
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

przez soja 23 gru 2006, 20:54
Mam taka troszke malutka obsesje, na temat tego, ze kiedy my piszemy na tym forum o naszych uczuciach i natrectwach, sa ludzie ktorzy wchodza tu tylko po to, zeby sie posmiac i poszydzic z nas, czytajac nasze posty. Mam nadzieje, ze to tylko moje glupie mysli, ktore nie pokrywaja sie z rzeczywistoscia. Nienawidze osob, ktore wysmiewaja czyjas chorobe lub kalectwo. To ponizej pasa. :?
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Alexandra 23 gru 2006, 21:03
Niestety, ludzie są ograniczeni. Dla nich depresja, schizofrenia, nerwica to jedno i to samo. Myślę, że najgorzej jest w małych miejscowościach. RadA? totalnie to olać! :D
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

przez soja 23 gru 2006, 21:15
To prawda z tym olewaniem. To najlepsze wyjscie. Ale czasem, az mnie skreca, zeby powiedziec cos do sluchu co niektorym prymitywom. I szkoda mi ludzi, ktorzy nie radza sobie z glupimi przytykami. Mysle, ze to zdecydowanie poglebia nerwice.
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

przez Nevada 26 gru 2006, 07:46
soja napisał(a):Mam taka troszke malutka obsesje, na temat tego, ze kiedy my piszemy na tym forum o naszych uczuciach i natrectwach, sa ludzie ktorzy wchodza tu tylko po to, zeby sie posmiac i poszydzic z nas, czytajac nasze posty. Mam nadzieje, ze to tylko moje glupie mysli, ktore nie pokrywaja sie z rzeczywistoscia. Nienawidze osob, ktore wysmiewaja czyjas chorobe lub kalectwo. To ponizej pasa. :?


też się tego boję.

Ba! ja sie boję, że szeroko pojęty motłoch, tzn. ONI obserwują mnie chcą oszukać. ale tlumacze sobie, że oni nie wiedza co ja czuje i uspokajam sie na jakis czas.
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

przez hackthebrain 28 gru 2006, 13:19
PLebs plebs plebs plebs i jeszcze raz plebs
Trzeba na ich polozyc laske
no z plebsem sie nie dyskutuje
bo plebs cie sciagnie do swojego poziomu w ktorym ma przewage z racji doswiadczenia i cie wykonczy :)

Jeszcze jedno :) jak sie dyskutuje z plebsem to trzeba obnizyc swoja inteligencje ale musisz uwazac zeby nieobnizyc tak mozno ze zrobi sie dziura i wyjda kangury i nam wpi......

Na marginesie napisalem ładnegoposta na ten temat zapraszam do przeczytania
http://www.forum.nerwica.com/kto-powied ... t5344.html


"A ty juz go killim "
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
17 gru 2006, 23:03
Lokalizacja
ze Stolicy czyli z Gdynia

przez asia13 28 gru 2006, 21:25
soja ja przez dlugi czas myslalam że ja jestem po prostu normalna że te moje nawyki to tylko tak i że mi to przejdzie. Mylilam się. Dopiero niedawno odkryłąm że ja po prostu jestm chora psychicznie~! To dla mnbie jest dziwne i nie mogę się do tego przyzwyczaić! Chcę z tego wyjść i być całkiem normalna ale to nie takie latwe. Ostatnio gdy wykonywalam mój nawyk związany z wielokrotnym całowaniem medalika zauważylam jak pewna dziewczyna zmojej klasy pokazywala mnie palcem drugiej i wtedy wszystko stalo się dla mnie jasne..... Życze dużo sily i nie przejmowania się innymi ludźmi papapa
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 gru 2006, 21:00

przez soja 29 gru 2006, 20:33
Asia, to nie jest choroba psychiczna. Nie mysl o sobie w ten sposób. Natrectwo to zaburzenie. Chociaż to nie pocieszajace, to zawsze mogłoby byc gorzej. Czasami jest mi wstyd jak widze ludzi bez nóg, rak, sparaliżowanych i z innymi nieszczesciami. Mysle sobie wtedy jak słaba psychicznie jestem, skoro nie radze sobie z nerwica, a ci ludzie musza sobie radzic z czyms znacznie gorszym. A co do tego plebsu to swięta racja!

[ Dodano: Pią Gru 29, 2006 6:33 pm ]
Hackthebrain, bardzo, bardzo, bardzo fajny poscik! Mysle, ze jest własnie tak jak piszesz! Pokrzepiajace! :D
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

Wasze natręctwa a inne osoby

przez Odwrotność 14 maja 2007, 19:46
Otóż na pewno czasem każdemu z was zdarzy się, że jakaś osoba, zapewne niechcący zrobi coś co wpędzi was w wasze natręctwa. Przykładowo popchnie was na coś, co uważacie za brudne, przeszkodzi w liczeniu, cokolwiek.. I wtedy natychmiast wasze samopoczucie się pogarsza, pojawia się jakiś problem i zaczynaja sie naprawde powazne klopoty z natrectwami. Co wtedy czujecie? Jeśli to bliska osoba, to czy pogarsza to wasze relacje z tą osobą? Co byście chcieli, aby się w kwestii osób, które wam utrudniają życie ze względu na waszą nerwicę zmieniło? Pytam to, bo jestem osobą, która wie, że może komuś przeszkadzać i po prostu interesuje mnie to.

Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 mar 2007, 20:25

przez Werter 07 cze 2007, 01:18
Co do tego olewania: to tylko ładnie brzmi jak sie powie. Ja tez myślałem, że mam takich ludzi w 4 literach, ale gdzieś głęboko w umyśle tkwiła nutka zwatpienia. Jak ja to zniosę, to co gadaja. Macie coś w rodzaju "mani prześladowczej"? Ja chciałbym być niewidzialny, zeby nikt o mnie niemowił, niewidział, niesłyszał... Wielokrotnie zdarzyło mi sie dowiedzieć, że ktoś coś o mnie gadał, wytykał, potem to zostawało w glowie, wbijalo sie i krazyly mysli: "moze cos o mnie mowia, moze twierdza, ze jestem taki, albo skomentuja to tak...", zwlaszcza kiedy bywalem chory i nie moglem isc do szkoly. Dletego zamykam sie w domu. Chce nieistniec.
Co do olewania plotek w malych wsiach! Mysle, ze to jest extremalnie trudne, gdy ludzie z ktorymi sie zyje Ciebie obsmarowywuja. Ja to bym sie chyba pochlastał...
Prawda jest taka: ludzie sa podli,dazacy do zniszczenia drugiego czleka, zywia do siebie nieniawisc. Nie nawidze ludzi. Siebie też nienawidze. Niecierpie tego co czlowiek robi z tym swiatem, jak go niszczy. Chociazby przyklad Jezusa. Dla Niego ludzie okazali sie byc szczegolnie okrutni i On najlepiej to poczuł. Gdzie tu litość?! Albo okres II Wojny Światowej... naziście bez mrugniecia okiem zabijali ludzi, robili z nich mydlo, szczotki, popielniczki, nic nie mogło sie zmarnować. Dlaczego? Bo byli Żydami! Bo byli czarni, złci, czerwoni, albo mieli kogoś takiego w rodzinie. Osoba, ktora nie miała palca była przeznaczona do odstrzału, bo nie była "doskonała", słaba, kaleka, a takich sie eliminuje, prawo lwa (siliejszy wygrywa). Oto co my sobie zadajemy. A kazdy kto patrzy na nas krzywo zabija nas. Duchowo, psychicznie. Moze tego nieczujemy, ale tak sie dzieje.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
18 maja 2007, 01:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do