...i znów lęk

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

...i znów lęk

przez nebs 19 paź 2014, 09:53
Hej. Bywałam na tym forum, dawno dawno, także pod innym nickiem.
Ten weekend tak bardzo dał mi w kość, że wróciłam...

Przez kilka lat brałam Rexetin 20mg na NN (w szczególności obsesyjne myśli, lęki). Latem zabrałam się za odstawianie, pomału, obecnie jestem na ćwiartce. Byłam przekonana, że one już ani nie pomagają, ani przeszkadzają. Lęków jako takich nie miałam, pozostała pustka, smutek, poczucie bezsensu, niechęć do życia, związane bardziej z życiem niż z chorobą (to także zdanie pani doktor).

A jednak może być gorzej. Niemal bez leków, bo wiem, że choćbym zaczęła znów brać rexetin, na początku samopoczucie mam gorsze. Najchętniej do leków bym nie wracała, ale nie wiem, czy dam bez nich radę. Znalazłam przeterminowany o 3 lata Afobam, ale nie chcę ryzykować, tym bardziej, że on upośledza sprawność psychomotoryczną, a ja nie mogę sobie na to teraz pozwolić.

No więc ćwiartka Rexetinu, dużo melisy, a do tego trzęsiawka, biegunka i nieustannie towarzyszący lęk.

Przyczyną bezpośrednią jest rozmowa, którą mam jutro odbyć, oby się udało. Może sobie wkręcam, a może rzeczywiście mogą mnie - i nie tylko mnie - czekać bardzo daleko idące konsekwencje. Bardzo, bardzo daleko.

Ale widzę, że powielam stare schematy i że to jest chorobowe.

Więc oby przeżyć do jutra, choć to dla mnie koniec świata... a potem marsz do lekarza. Oby udało się we wtorek.

Pomyślcie o mnie ciepło.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
24 lis 2012, 19:46

...i znów lęk

Avatar użytkownika
przez warrior11 19 paź 2014, 10:55
nebs, Myślę o Tobie ciepło..bądź dobrej myśli
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
996
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

...i znów lęk

przez Saraid 19 paź 2014, 11:28
nebs, Trzymam za Ciebie kciuki i nie jesteś sama.
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

...i znów lęk

Avatar użytkownika
przez rikuhod 19 paź 2014, 11:58
nebs, wiesz wszelkie przygnębienie z reguły wywołuje coś co nas wewnątrz trapi i smuci. To wywołuje stres i przygnębienie. Stres natomiast wywołuje myśli.

Dlatego najlepiej kiedy pojawia się takie uczucie albo myśli zadać sobie pytania "dlaczego tak myśle" "dlaczego tak się czuje". Pytać się i pytać aż przebijemy te bariere mentalną.
(Oglądałaś pewnie na filmach sceny że ktoś jest przybity i nie chce gadać o tym co go trapi, a jak w końcu przyjaciel go zmusi do powiedzenie przełamuje się i poczuje lepiej z tym jak powie; bo to tak działa musi sami się poznać i przyznać co nas trapi )


O to właśnie w tym chodzi aby przebić te bariere stresu, która nam każe ciągle tylko w nim siedzieć, pytać się i pytać aż w końcu sami przyznamy co nas wewnątrz trapi. Wtedy jak poznamy co nas trapi poczujemy się lepiej bo wiemy co w sobie chcemy przerobić albo zmienić.

Dlatego jak pojawia się takie uczucie zapytaj sama siebie "dlaczego tak myśle" aż w końcu się przełamiesz i odpowiesz.



Na przygnębienie poprawia też takie podjeście aby robić to na co masz w danej chwili ochote. Chcesz zjeść to czy to zrób, chcesz cos obejrzeć zrób to. W ten sposób można wyrobić sobie radość z życia. Najpierw odpoczniesz i się zrelaksujesz a potem dzień po dniu, będziesz nabierać chęci by zrobić coś innego i znajdziesz sobie cele do realizacji/

Możliwe że przygnębienie wyszło bo za dużo od siebie wymagasz albo inni, przez co stres się nagromadził i musisz znaleźć coś na zrelaksowanie.To nie jest tak że przestaniesz się interesować obowiązkami i tylko się bawić. Jeśli będzie robić to co w danej chwili masz ochote intuicyjnie sobie wyrobisz, kiedy odpocząć, kiedy popracować itp.

Ja po stosowaniu tego teraz mam takie podejśćie że wiem kiedy się pouczyć, potem godzine odpocząć, jakieś anime obejrzeć, potem troche popracować, potem znowu. Po prostu intuicyjnie se to wyrobiłem.

(sry tu niżej moge się mylić :( możliwe że nie masz z tym problemu)
To co ci na początku może mówić ale ja nie mam czasu, musze co innego zrobić to też taka bariera co stres ci tworzy, umysł będzie ci pokazywał wszystko aby cię powstrzymać przed nowym doświadczeniem, dlatego przełam się i spróbuj. Zresztą co ci szkodzi, skoro i tak jesteś przygnębiony to warto spróbować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

...i znów lęk

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 19 paź 2014, 15:53
mądre^
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

...i znów lęk

przez nebs 19 paź 2014, 20:07
Dziekuje za dobre slowa, to dla mnie b. wazne.
Ricuhod, dziekuje za rady, natomiast sprawdzilyby sie bardziej w okresie apatii i smutku, nie wiem czy trzesiawki i braku mozliwosci jasnego myslenia.
Sprobuje przezyc swoj jutrzejszy koniec swiata - optymistyczne jest to, ze wiele takich koncow juz przezylam - i napisze troche wiecej.
Buziak na dobranoc.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
24 lis 2012, 19:46

...i znów lęk

Avatar użytkownika
przez rikuhod 19 paź 2014, 21:09
nebs, w nerwicy to jest tak że nie wiadomo do końca co mogą oznaczać myśli albo skąd się mogły pojawić objawy
możliwe że brak możliwości myślenia spowodował po prostu stres związany z natręctwami

mimo to popróbuj tego co ci opisałem :) tylko jak sam napisałeś zadaj sobie te pytania tylko jak się pojawia to uczucie apatii albo smutku
bo wtedy pojawia się ta trauma co nas tak dręczy tylko maskuje się jakby pod stresem i tymi myślami. Te myśli jakby blokują tą prawdziwe źródło

kiedy nie dręczy cię nic(w tej chorobie przychodzą chwile wytchnienia) lepiej nie analizuj tego i nie zadawaj sobie pytań związanych z tą chorobą.
Zbyt częste analizowanie tego też do paranoi może doprowadzić x_x
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

...i znów lęk

przez nebs 20 paź 2014, 19:48
Kochani. Melduje sie. Moj koniec swiata okazal sie najzwyklejsza w swiecie rozmowa. Taka to dobra aktorka, ta nasza choroba.
Jutro obowiazkowo lekarz.
Jak tylko bede miec dostep do komputera, napisze wiecej.
Sciskam wszystkich.

-- 23 paź 2014, 06:09 --

Krótka historia: mam za sobą leczenie fluoksetyną, paroksetyną i kilkuletnią terapię. Paro właśnie miałam odstawić.
I wracam do fluo + hydroksyzyny w charakterze koła ratunkowego.

Myślę, że znam źródła swojej choroby - przynajmniej ich część.
Co do codziennych ulubionych czynności, no cóż, przez długi czas po prostu przykrywały pustkę. Z radością jest duuuży problem, gdy nie można znaleźć poczucia sensu - i to nie jest już nawet kwestia choroby, ot, życie.

A teraz znów brnę przez codzienność z garbem lęku. Nie myślałam, że to wróci. No to trzecia fluo.

Wam i sobie powodzenia ;)
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
24 lis 2012, 19:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do