Atak natrętnych denerwujących mysli

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Atak natrętnych denerwujących mysli

przez Babilon 28 mar 2013, 17:13
paulita, wiem, nie twierdze przeciez ze Twoje lęki są miłe, tylko chodziło mi o to, ze dla mnie nie stanowiłyby problemu, ja wręcz mam niezwykły dar nieprzejmowania sie poważnymi sprawami:-) tylko pierdołami :( A poważnych nieszczęść, katastrof nie boje sie, zgodnie z tym co sama piszesz na niebiesko pod każdym swoim postem :D - „Bóg nigdy nie daje duszy większego ciężaru niż jest ona w stanie unieść", więc ja ufam Bogu ze nic juz gorszego (od nerwicy i niespania) na mnie nie spadnie.I Tobie zalecam to samo :D
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:09

Atak natrętnych denerwujących mysli

Avatar użytkownika
przez sadi31 28 mar 2013, 17:35
I co nie ma na ten syf skutecznej metody?


jest

- psychoterapia - zajrzec w glab siebie w swoje konflikty wewnetrzne i pogodzi je
- jesli jest mega hardcorowo - SSRI - antydepresanty
- a na bank IGNOROWAC TE MYSLI
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Atak natrętnych denerwujących mysli

Avatar użytkownika
przez rikuhod 29 mar 2013, 16:40
paulita, sądzę że twoje lęki nie dotyczą lęku przed śmiercią i że inni zapomną o tobie. Ty bardzo kochasz swoich bliskich i nie potrafisz wyobrazić co by się stało gdyby ciebie zabrakło, a to bardzo dobra cecha :D Widze z twoich że starasz się znaleźć czas na zabawe z dziećmi i bardzo je kochasz.

Nerwica narodziła się u ciebie przez strach. Musiałaś kiedyś pomyśleć to co cię tak zadręcza, że umrzesz i zostawisz bliskich. Musiałaś dużo o tym rozmyślać i stopniowo zaczęło cię to przerażać i stresować. Wiesz jedyne co moge ci poradzić to ignorować te myśli, nie odganiaj ich jak przyjdą. Niech same sobie przejdą. Jak będziesz tak ignorować to stopniowo będą słabsze i odejdą (niestety to może potrwać pare dni :( ). Ale w konću odejdą na pewno wierz mi :D.

Co do same problemu wiesz, życie niestety nie trwa wiecznie dlatego trzeba się cieszyć każdą chwilom :). Życie to dar dlatego nie należy rozmyślać o śmierci tylko skupić się na życiu. Dlatego też korzystaj z życia, baw się, spędzaj czas z bliskimi. Nikt o tobie też nie zapomni widzę, że jesteś dobrą matką przez co na pewno będą o tobie pamiętać :D a nawet opowiadać swoim wnukom :D

Babilon, rozmyślanie na temat co zrobić, żeby spotkanie się udało, żeby ktoś czegoś nie powiedział nie ma sensu :( tylko bardziej nasilasz myśli i stres :(. Z reguły nic raczej w życiu nie można przewidzieć. Wiesz lepiej iść na żywioł nie przejmować się niczym robić co się chce :great: (trzymając zasad moralnych nie kradnij, nie kłam, nie zabijaj) . Nie myśl że staniesz się przez to jakimś synem anarchii. W rzeczywistości człowiek mniej ograniczony ma znacznie większą wrażliwość na świat i jest szczęśliwszy. Stopniowo przez samo doświadczenie będziesz już wiedzieć co robić, a czego nie bo będziesz czuć co jest dobre dla ciebie i innych a co złe. Idź na żywioł rób co chcesz nie powstrzymuj się na siłę przed niczym.

W ten sposób też sam siebie szybciej zaakceptujesz :D Lepeij zamiast zastanwaić się co zrobić iść na żywioł :) jak coś pójdzie nie tak to nie koniec świata. Czasem warto coś zrobić nie tak, bo sam zdobędziesz doświadczenie co robić a czego nie.

Życzę popraw wiem, że obu wam się uda :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Atak natrętnych denerwujących mysli

przez Babilon 11 kwi 2013, 16:14
rikuhod, fajnie by było, jak piszesz, iść na żywioł, ale to jest niezalezne ode mnie i scenariusze tego jak ktos czyms mnie zdenerwuje same pchaja mi sie do główy, nagle je widze lub słysze i od razu "trenuje" w myslach jak nalezy postąpic w takiej sytuacji,zeby po fakcie nie użerac sie z natrętnymi myslami na ten temat i miec w miare wolną głowe od męcząćych mysli. A mój mózg nie da sie oszukac, jesli wyliczy prawdopodobieństwo nerwowej sytuacji powyzej zera to juz "przygotowuje sie" na odpieranie ataku i przeprowadza "ćwiczenia, szkolenia" na wypadek gdyby to rzeczywiscie zaszło. Koszmar, a SSRI nie moge teraz brac (choc tez nie wiem czy mi pomagały, mialam lepsze okresy to ich nie brałam i tez był spokój) bo jestem w ciąży, dosc juz ze musze brac bardzo częśto na spanie relanium lub mirte i paracetamol:((, to juz wystarczająco mnie martwi, bo chciałabym jak inne babki w ciąży - nic nie brac, co za koszmar.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:09

Atak natrętnych denerwujących mysli

przez Rommeti 11 kwi 2013, 20:17
Osobiście staram się ignorować takie myśli, ale jest to efekt krótkotrwały. Najbardziej pomaga mi psychoanaliza, a kiedy jest naprawdę źle to tabletki, ale to tylko okresowo.
Usunięto spam z podpisu
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
11 kwi 2013, 08:26

Atak natrętnych denerwujących mysli

przez szczypiorek86 12 kwi 2013, 23:22
a mi tylko tabletki i tez tylko okresowo a te okresy co raz bardziej sie skracaja i przychodza kolejne natretne mysli co bedzie jak nawet tabletki przestana pomagac
szczypiorek86
Offline

Atak natrętnych denerwujących mysli

przez SuperMario0811 13 kwi 2013, 11:35
Mam 22 lata i cierpię na nerwicę. Niedawno miałem lęki związane z tym, że mam nadciśnienie i mogę przez to doznac groźnych chorób serca. Jednak ostatnio kupiłem sobie aparat, a nawet dwa, żeby być pewnym wyników i moje ciśnienia spoczynkowe zazwyczaj waha się w granicach 115- 130, 65- 80, a puls 63- 80, zależy od poziomu zdenerwowania przy mierzeniu.
Ostatnio jednak zacząłem sobie wmawiać, że mogę dostać zawału, albo zemdleć przy uprawianiu sportu. Dodam, że nie uprawiam jakichś cieżkich dyscyplin. Gram w piłkę, ale bez szaleńczych rajdów, zazwyczaj tylko truchtam. Przedtem grałem w kosza, ale skończyłem przez nerwicę w obawie o zdrowie.
Teraz jednak nie potrafię przebiec nawet 50- 100 metrów truchtem, bo wmawiam sobie, że coś może mi się stać. Miałem badania dwukrotne EKG i Echo serca, jedno normalne, drugie jakieś inne.
Mam pytanie, czy może mi się coś stać?
Co mam robić?
Mam lęk przed zawałem podczas biegu, lub wysiłku jak sobie z tym poradzić
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 kwi 2013, 11:32

Atak natrętnych denerwujących mysli

Avatar użytkownika
przez runaway 19 kwi 2013, 08:51
SuperMario0811 napisał(a): Mam pytanie, czy może mi się coś stać?


ta bardzo mało prawdopodobne, nawet jesli podczas strachu masz duszności i przyspieszone bicie serca- to tylko objawy nerwicy, ktore nie robią krzywdy, ale są straszne i upierdliwe.

SuperMario0811 napisał(a): Co mam robić?
Mam lęk przed zawałem podczas biegu, lub wysiłku jak sobie z tym poradzić


wiem, że to trudne, ale polecałabym wyjscie z domu i uprawianie sportu jak dawniej. Jeśli nie dajesz rady, to nie ma co się męczyć i lepiej wybrać się do psychologa i pogadać o swoich lękach. Jeśli psychoterapia nie pomoże, to w ostateczności można zastosować leki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 kwi 2013, 12:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do