Pytanko dot. leku/leków

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Pytanko dot. leku/leków

przez Zalamany 24 sie 2010, 01:59
Witam. Mam 14 lat, niedługo 15. Wobec tego, nie wiem czy mam depresję, czy nerwicę, czy jeszcze coś...
A więc... mam zaburzenia osobowości, wrażenie takie, że nie powinienem się urodzić na tym świecie, że "źle trafiłem", strach przed szkołą, jak tylko o niej myślę albo idę po korytarzach, nogi mi się uginają, tracę chęć życia, strasznie się denerwuję każdym dniem, odstaję od reszty klasy, mam bardzo mało znajomych wgl...
I mam pytanie, ponieważ nigdy nie brałem leków...
Mam trochę kasy, chcę się pozbyć tych uczuć, może nie tak na zawsze, ale zostały mi 2 lata gimnazjum, a nie zmienię go choćby nie wiem co, bo w innych jest jeszcze gorzej. Mam też problemy, wrogów... widząc ich cały się pocę, trzęsę, choć tylko usłyszałem jedno przezwisko czy tam lekkie odepchnięcie. Problem też w tym, że się nigdy nie biłem w przeszłości, nawet jako dziecko... no może, z rodzeństwem, ale tak to nie... i w ogóle pocę się strasznie się denerwuję każdym dniem.
WIĘC czy jest jakiś lek bez recepty który na 100% da jakiś efekt, że idąć do szkoły będę szczęśliwy uśmiechnięty, nie będę się tak bał i stresował i wgl będę miał radość z życia? I najlepiej jakby był tani w miarę I BEZ RECEPTY. To podawajcie różne tytuły jeśli można, bo moje rodzeństwo nigdy nie miało takich problemów i wgl tylko ja taki pechowiec jeden... ;(
Najlepiej gdyby pomógł na:
- fobię społeczną
- strach (pewnie nie ma czegoś na 'strach' ale spytać można ;d)
- zaburzenie osobowości
- poprawić radość z życia
i... nie wiem :)
I mówcie jak to jest o jakich porach brać ile w jakich ilościach itp. i jaki jest efekt że np. łyknę sobie i za godzinę aż skaczę z radości czy jak....? bo sam nie wiem na jakiej dokładnie to zasadzie działa, zależy mi na tej odpowiedzi jak nie wiem co, a jak z waszą pomocą uda mi się odmienić moje nastawienie do życia i poprawić te nerwy, uspokoić się to po prostu będę wam się kłaniał do stóp....
Proszę....
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 sie 2010, 01:47

Re: Pytanko dot. leku/leków

przez Zenonek 24 sie 2010, 12:28
Zalamany,

Majac takie problemy- czemu z rodzicami nie pogadasz ?

Potrzebna Ci jest pomoc psychologa czy psychiatry.

Nie masz innego wyjscia.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Pytanko dot. leku/leków

przez Zalamany 24 sie 2010, 19:19
@Zenonek: Z moimi rodzicami nie da się pogadać, ojciec za granicą a z matką się dogadać nie można, często się z nią kłócę, a jak z nią o tym pogadam, po prostu mnie wyśmieje lub powie, że sam mam sobie z tym radzić. Taka sprawa...
@Amon_Rah: A chociażby coś w 100% skutecznego na 'rozdrapywanie starych ran' i fobię społeczną?
Mogę nawet się po tym źle czuć, ale jestem tak zdesperowany, że jakoś to przeboleję, wolę wymiotować/mieć zawroty głowy niż odczuwać te głupie uginanie sie nóg bez powodu, pocenie się i dostawanie 'drgawek' mimo tego, że tak naprawdę niczego się tak nie boję lub czymś się tak nie przejmuję.
Tzn. ja się w 'głowie' nie przejmuję tym, ale mój organizm odbiera to o 180 stopni inaczej...
HELP
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 sie 2010, 01:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pytanko dot. leku/leków

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 24 sie 2010, 20:17
Probowales pogadac powaznie ze starymi ? Cos mi mowi, ze przydaloby Ci sie troche wsparcia.

Leki bierze sie tylko jesli wyczerpie sie inne mozliwosci. To dosyc powazna sprawa, maja skutki uboczne, nie mozna pic alkoholu etc.

Wiesz o tym wszystkim ?

Poza tym nie istnieje zadna pigulka szczescia. Leki moga pomoc, ale na pewno nie uczynia Cie szczesliwym, pewnym siebie czlowiekiem
i dusza towarzystwa. Wazna jest praca nad samym soba.

Bardzo wczesnie na lekarstwa. Nie idz na latwizne i sprobuj najpierw dobrej psychoterapii - podkreslam "dobrej".

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Pytanko dot. leku/leków

Avatar użytkownika
przez aree1987 25 sie 2010, 02:13
W Twoim wieku to tylko i wylącznie terapia. Chyba, że zawiedzi to coś Ci może dadzą..
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Pytanko dot. leku/leków

przez 19_latek 25 sie 2010, 11:47
Na fobie spoleczna? hmm, kup sobie w aptece persen (lek ziolowy uspokajajacy) moze chociaz placebo pomoze. Musisz wychodzic do ludzi i czesto z nimi przebywac, zapisz sie na silownie to zdobedziesz pewnosc siebie.
19_latek
Offline

Re: Pytanko dot. leku/leków

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 25 sie 2010, 20:28
19_latek napisał(a):Na fobie spoleczna? hmm, kup sobie w aptece persen (lek ziolowy uspokajajacy) moze chociaz placebo pomoze. Musisz wychodzic do ludzi i czesto z nimi przebywac, zapisz sie na silownie to zdobedziesz pewnosc siebie.



Sypiesz banalami :blabla:

Chlopak ma realny problem i Persen tu nic nie da. Sport pomoze, ale nie wyleczy go. Moim zdaniem dobra bylaby psychoterapia jakas taka zywa i dajaca kopa
- polecam psychodynamiczna i z dobrym terapeuta !

Oczywiscie jest to zabawa na pare ladnych lat, ale efekty sa trwale. Nie wiem tylko czy gosc jest wystarczajaco dojrzaly na to - trzeba chciec uczciwie
nad soba pracowac - nie tylko na spotkaniach, ale glownie w codziennym zyciu.

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Pytanko dot. leku/leków

przez kochanie 26 sie 2010, 16:36
Po pierwsze: u 15 latka nikt nie może stwierdzić zaburzeń osobowości, ponieważ jest to okres dojrzewania, nie masz jeszcze ukształtowanej osobowości, zeby stwierdzić, że jest ona zaburzona.
Po drugie, rozumiem, ze boisz sie szkoły i ludzi, ale czy masz fobie społeczną to tylko może stwierdzić lekarz, o ile się do niego wybierzesz..
Musisz zmienić swoje nastawienie do ludzi i do siebie przede wszystkim. Masz bardzo niską samoocene i stąd większośc Twoich problemów. Powinieneś iśc do specjalisty! Do psychiatry, żeby Cię zdiagnozował i powiedział, czy są wskazane leki, a przede wszystkim do psychologa na terapie!! W gimnazjum na pewno macie jakiegoś psychologa. Na początek możesz iśc do niego i zapytać, co robić dalej..
Z Twojego opisu widać, że jesteś nadwrażliwy i bardzo nerwowy, na pewno musisz coś z tym zrobić, czyli iśc na trapie.
Jeśli chodzi o pigułke szczescia, to widać, że jeszcze jesteś bardzo niedojrzały, skoro wierzysz w takie rzeczy. Życie jest trudne i nie ma żadnych pigułek, po których skaczesz z radośći.Poza tym wszystkie tego typu leki są na recepte, bez recepty to możesz iśc do apteki i coś ziołowego kupić albo melise pić.. Możesz spróbowac, ale jeśli masz nerwice to nic takiego Ci nie pomoże.
Myśle ze powinieneś mimo wszystko porozmawiać z mam. Wiem że jest to trudne i rozumiem Twoje obawy. Ale masz dopiero 15 lat i zgodnie z prawem nie możesz sam iśc do lekarza ani na terapie. Jedynie do szkolnego psychologa możesz podejśc.
Tak więc musisz wybrać, czy powiedzieć mamie i zacząc sie leczyć, czy poczekać do osiemnastki i samemu podejmować decyzje.
Myślę że Twoja mama zrozumie, nawet jeśli nie od razu, to w końcu zrozumie, zwłaszcza eśli porozmawia z nią lekarz czy psycholog. Zakładam że Twoja rodzina nie jest patologiczna, chociaż nic o tym nie pisałeś. Jeśli Twoja mama jest normalnym rodzicem, to na pewno Ci pomoże.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
26 sie 2010, 15:02

Re: Pytanko dot. leku/leków

przez Zalamany 01 wrz 2010, 12:00
Uh... no dobra, trochę przesadziłem...

Nie, z moją matką nie da się pogadać... tzn. nie mam patologicznej rodziny ale ona jest naprawdę jakoś wyjątkowo nieopiekuńcza... :(

A znacie chociaż coś na uspokojenie? Pierwszy wrzesień i jak zobaczyłem tego chłopaka to aż nerwówki takiej dostałem, że czułem się, że wszyscy się na mnie gapią jak na jakiegoś 'debila' że się tak chwieję, nogi mi się uginały.... nie da się tego naprawdę w jakiś sposób pozbyć? Czytałem coś o jakimś ciężkim leku za 60zł, pisaliście że nie warto bo 'zmienia osobowość i będę tego żałować' ale ja zrobiłbym wszystko, byleby chociaż 'zmniejszyć' te dziwne objawy, bo wiem, że na zawsze je nie zlikwiduję ale chociaż na parę godzin, lub żebym tak wszystkiego nie odbierał, nie przeżywał tak strasznie... znacie coś?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 sie 2010, 01:47

Re: Pytanko dot. leku/leków

przez 19_latek 01 wrz 2010, 12:43
Tak jak pisalem, nic mocnego bez recepty nie dostaniesz. Przeciwlekowe sa np benzo ktore przepisuje psychiatra jednak odradzam tego typu leki bo mozna sie latwo uzaelznic. Kup sobie melise, zaparz 2 torepki i wypij godzine przed szkola, dodatkowo mozesz wziasc jakis lek na uspokojenie ziolowy - popytaj w aptece.
19_latek
Offline

Re: Pytanko dot. leku/leków

przez Zenonek 01 wrz 2010, 13:18
Zalamany,

A ja moge ci z czystym sumieniem polecic cos naprawde dobrego :

http://www.aptekaotc.pl/go/_info/?id=684

Tabletki uspokajajace Labofarm - nie kupuj zadnych kalmsow i persenow te ziolowe Labofarm sa znacznie lepsze i tansze.

Mozesz je stosowac bez zadnych problemow 3 razy dziennie po 3-4 kapsy.

Dodatkowo , doraznie czasami stosuj Validol - dwie kapsulki pod jezyk i trzymaj az sie rozpuszcza - zobaczysz , ze pomoze.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Pytanko dot. leku/leków

przez Receptor1 01 wrz 2010, 14:54
El Chupacabra napisał(a):Probowales pogadac powaznie ze starymi ? Cos mi mowi, ze przydaloby Ci sie troche wsparcia.

Leki bierze sie tylko jesli wyczerpie sie inne mozliwosci. To dosyc powazna sprawa, maja skutki uboczne, nie mozna pic alkoholu etc.

Wiesz o tym wszystkim ?

Poza tym nie istnieje zadna pigulka szczescia. Leki moga pomoc, ale na pewno nie uczynia Cie szczesliwym, pewnym siebie czlowiekiem
i dusza towarzystwa. Wazna jest praca nad samym soba.

Bardzo wczesnie na lekarstwa. Nie idz na latwizne i sprobuj najpierw dobrej psychoterapii - podkreslam "dobrej".


trochę głupoty gadacie, ja byłem także w takim dołku, poszedłem do psychiatry dostałem seroxat i był inny świat, nie miałem lęków, otworzyłem się na świat, dzięki temu zacząłem chodzić na siłownie, basen, rozwijałem się, zdobywałem nowych znajomych i bogaciłem się w doświadczenia.
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
17 lut 2010, 13:54

Re: Pytanko dot. leku/leków

Avatar użytkownika
przez soulfly89 01 wrz 2010, 16:04
Załamany, a próbowałeś już tych ziołowych?
Czasami wystarczy sama świadomość, że bierzesz coś na uspokojenie, żeby poczuć się lepiej.

Na początek naprawdę spróbuj tych ziołowych i napisz jak się potem czułeś i czy pomogło. Może to wystarczy? Jeśli wczesniej nie brałeś podobnych leków, masz spore szanse, że zadziałają.

A poza tym, zapisz się do psychologa albo psychiatry. Czasami nawet jedna rozmowa z mądrym lekarzem potrafi pomóc. Już samo to, że robisz coś w kierunku zmiany swojej sytuacji sprawi, że poczujesz się lepiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Pytanko dot. leku/leków

przez Zalamany 01 wrz 2010, 16:42
19_latek - Dzięki, spróbuję. Mam nadzieję, że coś pomoże :).
Zenonek - Oo... naprawdę dzięki! Poprosiłem moją mamę, żeby mi coś takiego kupiła, zgodziła się bez wahania. Tylko teraz takie pytanie... czy to pomaga tak "natychmiastowo", trzeba to wziąść godzinę lub dwie przed szkołą, czy to tak po prostu stosuję codziennie a skutki widoczne będą np. po dwóch tygodniach :)?
Receptor1 - Właśnie na tym leku najbardziej mi zależy, ale jest na receptę a jego cena jest dość wysoka :P
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 sie 2010, 01:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do