Kreatywość i motywacja do działania

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Kreatywość i motywacja do działania

przez Amy Lee 30 kwi 2011, 04:27
Hm, nieleczona depresja to Van Gogh. Branie wszystkich dostępnych przed wojną substancji chemicznych to Witkacy. Cenię, ale nie polecam ;)

Prawdziwa sztuka to owszem, emocjonalne otwarcie się na inność świata, ale też świadoma praca nad dziełem, momentami bardzo konkretna. Trzeba to jakoś pogodzić.

Większość leków jednak ma pomagać nam odbierać świat normalnie, czyli bez tej 'artystycznej' obcości postrzegania, bólu istnienia i takich tam.
Amy Lee
Offline

Kreatywość i motywacja do działania

przez Golden_Queer 09 maja 2011, 20:47
Mi już w ogóle nie zależy na niezwykłości swoich przeżyć, na dziwactwa zresztą pewnie byłoby mnie stać i na haloperydolu, tylko żeby nie było tego zmęczenia, wyczerpania, zobojętnienia... żeby chciało się tworzyć... a nie tylko chodzić po mieście, przeglądać strony internetowe i oglądać tv... I ciągle mieć to poczucie wyczerpania, otępienia - ale przecież też i z drugiej strony poczucie lęku, przerażenia, zagrożenia, niepokoju, lęku przed rozpadnięciem się osobowości, zaburzeniami myślenia, chaosem w głowie. Może ja się po prostu nie nadaję do bycia artystą i powinienem znaleźć sobie inne zajęcie... ale tak mi się nie chce...

Przed leczeniem trilafonem wcale nie było lepiej: nic nie umiałem zrobić konkretnego, poziom dezorganizacji był coraz większy, do tego pojawiły się koszmarne objawy nerwicowe. Nie byłem w stanie nawet powiedzieć sobie: zaprojektuję sukienkę, namaluję obraz. To wykraczało poza możliwości mojego umysłu.

Szukałem jakichś niezwykłych idei, ale... czasem się pojawiały, ale generalnie bazgrałem całe stosy kresek, które musiały być idealne... dziwne to było trochę.

Teraz w sumie jest podobnie. Może to jakaś choroba psychiczna?

A jeszcze wcześniej było zupełnie normalnie... prawie.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
08 mar 2010, 23:28

Kreatywość i motywacja do działania

przez hashim 15 sie 2011, 14:19
jedno mnie zastanawia wszędzie piszecie, że dopamina odpowiada za motywacje, co w takim razie ze schizolami, którzy mają nadmiar dopaminy, czy mimo zaleczenia choroby całe życie są skazani na bierność?
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
14 mar 2011, 20:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kreatywość i motywacja do działania

przez Golden_Queer 20 sie 2011, 11:48
Wróciłem do brania seroxatu, biorę go razem z trilafonem, ale w niewielkiej dawce (4 + 4). Trochę projektuję, od września chcę się zapisać na kurs rysunku, żeby dalej rozwijać się w tej dziedzinie, za rok planuję zdawać na ASP. Czuję się normalnie, chociaż znowu mam problemy z seksem (niestety!). Może powinienem zamienić ten seroxat na trazodon?

A co do schizofreników, nowoczesne leki podobno nie upośledzają aktywności, a po Abilify już nie sposób siedzieć bezczynnie: ciągle czuje się potrzebę robienia czegoś. Mój lekarz powiedział, że pewna młoda piosenkarka - jego pacjentka - nazwała Abilify lekiem dla twórców. W przyszłości leki będą robione głównie na wzór Abilify, tak, że o bezczynności i bierności nie będzie już mowy.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
08 mar 2010, 23:28

Kreatywość i motywacja do działania

przez hashim 20 sie 2011, 16:00
Tylko, że abilify ma mase skutków ubocznych. Wszystkie neuroleptyki nawet te nowe mają za dużo skutków ubocznych, co z tego jak będzie aktywizacja gdy np. prolaktyna będzie wysoko ( z seksu nici), tycie, w mózgu niemiłosierny bajzel, będzie aktywizacja i cała masa niepożądanych skutków. Nie o to nam chodzi!. Nie wiem, ale jakktoś nie mam objawów pozytywnych w schizofrenii to neuroleptyki nie specjalnie poamagają.
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
14 mar 2011, 20:02

Kreatywość i motywacja do działania

przez Golden_Queer 20 sie 2011, 21:09
Podobno po Abilify seks jest udany... tycie też nie jest wcale silne. Inna sprawa, że to aktywizowanie wcale nie musi się obrócić w kreatywność. Ja tego leku nie brałem, więc nie mogę się wypowiadać, ale moja lekarka mówi, że jest świetny. I jak komuś pomaga, to jest nim zachwycony, a jak nie pomaga, to po prostu nie pomaga. Tylko raz miała ewidentnie złą tolerancję tego leku, u osoby, u której był jakby z natury wysoki poziom napięcia i niepokoju.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
08 mar 2010, 23:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do