Kreatywość i motywacja do działania

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Kreatywość i motywacja do działania

Avatar użytkownika
przez Jr John Nash 26 gru 2010, 22:59
Marek77 a myślisz, jeśli w jakiś sposób odczuwam czasami lęki, a także fobie (nie jest to w stopniu bardzo wysokim, aby całkowicie zaburzało funkcjonowanie, aczkolwiek jest dyskomfort tym bardziej ze prowadzę zajęcia i jest to męczące) zamiast paroksetynę, którą myślę przepisałby mi mój lekarz w dawce 10 mg- taka dawka na mnie działa w zupełnosci, poprosic np o sertraline?

Dodam ze paro biorę zazwyczaj na zimę lub wiosnę, kiedy po dłuższej przerwie zaczyna mnie trochę brac. Biorę Seroxat lub zamiennik Arketis (10 mg). Ale właśnie pomimo małej dawki czuje zablokowanie dopaminy. Ponieważ jak pisałem pracuje naukowo wiec mi to przeszkadza i wówczas raczej 'odpoczywam' , aby po skonczeniu brania paro znowu wrocic.

Nie mysle o odpoczywaniu w sensie ze 'leze' ale nie jestem twórczy, czuje relaks i troche zahamowanie. Rozumiem oczywiscie ze cos za cos, ale moze wlasnie biorac Sertraline nie czułbym tego 'bloku' i natrectwa tez by mniej dokuczały?
Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
26 gru 2010, 17:18

Kreatywość i motywacja do działania

Avatar użytkownika
przez Guzik 23 kwi 2011, 19:32
Czemu lekarze przypisują te mniej skuteczne leki? :( A flupentiksol jest jeszcze mniej skuteczny od sulpirydu czy to taka kolejność przypadkowa? Kiedyś to byłam kreatywna, dużo robiłam, miałam mnóstwo pomysłów, które realizowałam a teraz to takie dno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Kreatywość i motywacja do działania

Avatar użytkownika
przez Pasman 24 kwi 2011, 15:04
John Nash, sertralina mniej zamula niz seroxat, polecam.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kreatywość i motywacja do działania

Avatar użytkownika
przez Adamo 24 kwi 2011, 18:33
dopamina = kreatywność
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Kreatywość i motywacja do działania

przez kuzyn 29 kwi 2011, 22:55
Marek77 napisał(a):nie tylko dopamina,są neuroprzekażniki w mózgu o wiele silniej aktywizujące niż dopamina choć ona owszem -poprawia motywacje ,zwiększa intensywność pozytywnych emocji , poprawia funkcje poznawcze.


jakie?
mirtazapino ojczyzno moja

gdzie Ty jesteś?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
26 lip 2009, 18:14

Kreatywość i motywacja do działania

Avatar użytkownika
przez Adamo 30 kwi 2011, 00:45
DOPAMINA! :mrgreen:
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Kreatywość i motywacja do działania

przez refren 30 kwi 2011, 01:07
"Czy są jakieś leki, które sprawią, ze będziecie bardziej płodni, jeśli chodzi o twórczość artystyczną?"

Myślę, że wręcz przeciwnie, leki i twórczość nie mają się dobrze ze sobą. To są rzeczy, których nie powie psychiatra jak je zapisuje, natomiast czasem można je usłyszeć, jak namawia do odstawiania... Cytat psychiatry ze szpitala " Spróbujemy odstawić trochę leków, jest pani młoda, potrzebuje pani być twórcza i spontaniczna" To samo mówią arteterapeuci (od terapii sztuką)- że pacjenci na silnych dawkach nie nadają się do takiej pracy, dopiero jak zejdą z maksymalnych dawek na minimalne, to coś rusza. Tzn w depresji czy innych zaburzeniach też spadają m.in zdolności twórcze, intelektualne i w ogóle nie jesteśmy sobą, wtedy trzeba się postawić do pionu lekami, ale brać tylko po to, żeby mieć większą motywację czy twórcze podejście nie ma sensu. Senność, zmulenie średnio motywują... Np na SNRI mogę siedzieć dwie godziny i patrzeć na własną szafę.

-- 30 kwi 2011, 01:14 --

Z tym że jazdy psychotyczne jeszcze bardziej rozwalają wszystkie możliwości człowieka, nie tylko twórcze, więc na to nie ma bata, trzeba brać, żeby być wśród żywych. Z resztą każdy kto miał albo widział, to wie.
refren
Offline

Kreatywość i motywacja do działania

przez Amy Lee 30 kwi 2011, 04:27
Hm, nieleczona depresja to Van Gogh. Branie wszystkich dostępnych przed wojną substancji chemicznych to Witkacy. Cenię, ale nie polecam ;)

Prawdziwa sztuka to owszem, emocjonalne otwarcie się na inność świata, ale też świadoma praca nad dziełem, momentami bardzo konkretna. Trzeba to jakoś pogodzić.

Większość leków jednak ma pomagać nam odbierać świat normalnie, czyli bez tej 'artystycznej' obcości postrzegania, bólu istnienia i takich tam.
Amy Lee
Offline

Kreatywość i motywacja do działania

przez Golden_Queer 09 maja 2011, 20:47
Mi już w ogóle nie zależy na niezwykłości swoich przeżyć, na dziwactwa zresztą pewnie byłoby mnie stać i na haloperydolu, tylko żeby nie było tego zmęczenia, wyczerpania, zobojętnienia... żeby chciało się tworzyć... a nie tylko chodzić po mieście, przeglądać strony internetowe i oglądać tv... I ciągle mieć to poczucie wyczerpania, otępienia - ale przecież też i z drugiej strony poczucie lęku, przerażenia, zagrożenia, niepokoju, lęku przed rozpadnięciem się osobowości, zaburzeniami myślenia, chaosem w głowie. Może ja się po prostu nie nadaję do bycia artystą i powinienem znaleźć sobie inne zajęcie... ale tak mi się nie chce...

Przed leczeniem trilafonem wcale nie było lepiej: nic nie umiałem zrobić konkretnego, poziom dezorganizacji był coraz większy, do tego pojawiły się koszmarne objawy nerwicowe. Nie byłem w stanie nawet powiedzieć sobie: zaprojektuję sukienkę, namaluję obraz. To wykraczało poza możliwości mojego umysłu.

Szukałem jakichś niezwykłych idei, ale... czasem się pojawiały, ale generalnie bazgrałem całe stosy kresek, które musiały być idealne... dziwne to było trochę.

Teraz w sumie jest podobnie. Może to jakaś choroba psychiczna?

A jeszcze wcześniej było zupełnie normalnie... prawie.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
08 mar 2010, 23:28

Kreatywość i motywacja do działania

przez hashim 15 sie 2011, 14:19
jedno mnie zastanawia wszędzie piszecie, że dopamina odpowiada za motywacje, co w takim razie ze schizolami, którzy mają nadmiar dopaminy, czy mimo zaleczenia choroby całe życie są skazani na bierność?
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
14 mar 2011, 20:02

Kreatywość i motywacja do działania

przez Golden_Queer 20 sie 2011, 11:48
Wróciłem do brania seroxatu, biorę go razem z trilafonem, ale w niewielkiej dawce (4 + 4). Trochę projektuję, od września chcę się zapisać na kurs rysunku, żeby dalej rozwijać się w tej dziedzinie, za rok planuję zdawać na ASP. Czuję się normalnie, chociaż znowu mam problemy z seksem (niestety!). Może powinienem zamienić ten seroxat na trazodon?

A co do schizofreników, nowoczesne leki podobno nie upośledzają aktywności, a po Abilify już nie sposób siedzieć bezczynnie: ciągle czuje się potrzebę robienia czegoś. Mój lekarz powiedział, że pewna młoda piosenkarka - jego pacjentka - nazwała Abilify lekiem dla twórców. W przyszłości leki będą robione głównie na wzór Abilify, tak, że o bezczynności i bierności nie będzie już mowy.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
08 mar 2010, 23:28

Kreatywość i motywacja do działania

przez hashim 20 sie 2011, 16:00
Tylko, że abilify ma mase skutków ubocznych. Wszystkie neuroleptyki nawet te nowe mają za dużo skutków ubocznych, co z tego jak będzie aktywizacja gdy np. prolaktyna będzie wysoko ( z seksu nici), tycie, w mózgu niemiłosierny bajzel, będzie aktywizacja i cała masa niepożądanych skutków. Nie o to nam chodzi!. Nie wiem, ale jakktoś nie mam objawów pozytywnych w schizofrenii to neuroleptyki nie specjalnie poamagają.
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
14 mar 2011, 20:02

Kreatywość i motywacja do działania

przez Golden_Queer 20 sie 2011, 21:09
Podobno po Abilify seks jest udany... tycie też nie jest wcale silne. Inna sprawa, że to aktywizowanie wcale nie musi się obrócić w kreatywność. Ja tego leku nie brałem, więc nie mogę się wypowiadać, ale moja lekarka mówi, że jest świetny. I jak komuś pomaga, to jest nim zachwycony, a jak nie pomaga, to po prostu nie pomaga. Tylko raz miała ewidentnie złą tolerancję tego leku, u osoby, u której był jakby z natury wysoki poziom napięcia i niepokoju.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
08 mar 2010, 23:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do