Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez venom 20 kwi 2006, 22:16
typowa nerwica :)
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez Virginia 20 kwi 2006, 22:22
venom napisał(a):typowa nerwica Smile


dzieki panie doktorze za diagnoze!!

Myslisz, ze w ten sposob pomozesz przerazonemu czlowiekowi????


Witaj Mariusz. Poniewaz jestes z Poznania na Twoim miejscu udalabym sie prosto na Izbe Przyjec do Szpitala Psychiatrycznego (niech Cie nazwa nie przeraza) przy ulicy Szpitalnej. Tam napewno znajdziesz pomoc. Albo skieruja Cie do jakiejs specjalistycznej przychodni.
Nie odkladaj tego. Idz natychmiast.

[ Dodano: Czw Kwi 20, 2006 9:28 pm ]
Jezeli chcesz na PW moge Ci podac nazwisko psychiatry-psychologa, ktory tam przyjmuje.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez venom 20 kwi 2006, 22:28
a co ma pisac ze ma wrzody????
zastanow sie :)
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez kochajacy 20 kwi 2006, 22:31
Mariusz napisał(a):napiszcie do jakiego lekarza sie udać, czego unikac.


unikac powinienes przede wszystkim stresow

nie wdawaj sie w klotnie i nie prowokuj do nich, a powinienes udac sie oczywiscie do psychologa na rozmowe

moze napiszesz cos wiecej :?:
masz jakies problemy ktorym nie umiesz z jakis powodow sprostac :?:
jakies pragnienia ktorym cos uniemozliwia realizacje :?:
moze ktos lub ty sam masz tendencje do stawiania sobie ogromnych wymagan :?:
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez bibi 20 kwi 2006, 22:36
Teraz straciłam pracę i znowu pojawiły się problemy ale innego typu:

skarbie , twoja psychika została w jakiś sposób naruszona, więc nie dziwne że nerwica wraca , tym bardziej że rudotel jest tylko tabletką przeciwbólową a nie antybiotykiem . Ja równiez birę rodotel i to 3 lata i wiem że tej nerwicy nie wyleczę nigdy--mogę ją tylko wyciszyć a ona wróci
utrata pracy to powazny cios....
kiedyś pomyślałm że lepiej już by było nie żyć i od tego czasu wracają myśli o samobójstwie ale nie tak że chcę się zabić poprostu pojawia się myśl że kiedyś tak pomyślałm i zaczynam się bać tej myśli a ona znów wraca np. patrzę mimowolnie na szczyt wieżowca a za chwilę myślę że boję się swoich myśli bo ja chcę żyć jakby ta myśl mnie dręczyła
i ktoś ingerował w moje myśli.

myślę że pojawiły się symtomy depresji i natręctw ale nie jestem lekarzem psychiatrą
Myślę że powinnaś udać się do specjalisty.
bedzie dobrze
nie martw się
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez Silver 20 kwi 2006, 22:47
Pisząc "wstydzę się tego" miałem na myśli reakcje innych osób które ewentualnie mogłyby zobaczyć ,że coś się ze mną dzieje i pomyśleć że jestem jakiś nie wiem .." nienormalny" "inny" " dziwny"
Przykład: Śpie u mojej dziewczyny, denerwuję się podświadomie tym ,że jestem u niej i moge się zacząć tak czuć strasznie zle "że mi odbije:) " oczywiście , czuje napięcie w głowie cały czas. Boje się ,że jej rodzice i ona sama widząc mnie w "ataku " mogą mnie jakoś zle odebrać.
No i oczywiście miewam atak :0 jakże mogło by być inaczej .. :P
Drgawki .. prawie jak padaczka .. głównie nogi po jakimś czasie całe czało , w tym samym momencie ogólna jazda w głowie , nierealność , świadomość odebrana w jakimś stopniu ale małym , bladość na twarzy, sucho w ustach , odruch wymiotny . itd.
Ja np: śmierci się nie boję .. nawet jestem niej ciekawy :)tzn .. nie mysle o czymś głupim , poprostu interesują mnie akurat takie tematy bo wiem ,że pozniej jest elegancko :) nie mam kłucia w klatce piersiowej , ani kłucia w sercu. Potrafie cieszyć się życiem , i wiem jaja jest przyczyna moich lęków jednak trwają nadal .. Jakoś wytrzymam do 70-tki ;) jak Bozia da :)
pozdrawiam..
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 14:47

Avatar użytkownika
przez dzasti13 20 kwi 2006, 22:47
Edko Wiatm cie !
NApewno nieblokuj sie bys uciekala od ludzi , zamykala sie w domu i niewychodzila z niego , bo to najgorsze co bys zrobila!
Tak niewolno trzeba wychodzic i powoli miec stycznosc z ludzmi , powiem ci szczerze ze ja sie nigdy nie balam ludzi i wreczz przeciwnie mnie niektorzy sie boja! :oops:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez bibi 20 kwi 2006, 22:50
witaj na forum Mariuszu :)
zrób tak jak ci radzi Virginia i Kochajacy.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez kochajacy 20 kwi 2006, 22:52
Silver napisał(a):i wiem jaja jest przyczyna moich lęków jednak trwają nadal


no bo nie wystarczy wiedziec jakie sa ich przyczyny , wiedziec a byc w pelni swiadomym to jest duza roznica
moim zdaniem powinienes uzdrowic swoj stosunek emocjonalny do tych przyczyn wywolujacych lęk, bardzo dobra metoda sa np. afirmacje
co wywoluje twoj lęk

:?:
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez venom 20 kwi 2006, 22:53
ja na Twoim miejscu udalbym sie do szpitala i tam poprosil o pomoc
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Czy ktos mial takie objawy nie zarzywaąc leków

przez awers 20 kwi 2006, 22:54
Witam wszystkich cierpiących.Dwa dni temu mialam taki atak nerwicy ze do lekarza wjechalam na wózku, nie bylam wstanie stać ,robilo mi się słabo,cala sie trzesłam,w pewnym momęcie zaczeło mnie wszystko parzyć od stóp do szyi.Myślałam ze to po nowym leku rexetin,ale na drugi dzień nie wzielam rano a to sie powturzylo tylko z mniejszym nasileniem,więc o 13 wzielam ten lek i juz więcej do dziś wieczór mi sie nie powturzylo więc moze to nie wina leku ,czy ktoś miał takie objawy.
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 22:25
Lokalizacja
katowice

Avatar użytkownika
przez bibi 20 kwi 2006, 22:54
cóż doskonale cię rozumiem
ja również zamiast wyjść do ludzi to siedze na necie i płacze że w realnym świecie nie mam znajomych. nie mam przed nimi lęku tylko wstyd, jakiś taki parliż, nie mogę mówić, zapominam słów i zaczynam się wtedy wycofywać

ale powoli daję sobie radę..ponieważ mam córkę --za którą musze czasami załatwić coś bo ona nie umie jeszcze, więc biorę ją ze sobą i już mi lżej coś załatwic
albo idę z moją mamą , która nie jest obyta zbyt dobrze w tym świecie i robię za rolę przewodnika...
to są moje pierwsze kroki i w sumie tak patrząc z perspektywy 6 miesięcy to dobrze mi idzie
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez Silver 20 kwi 2006, 23:22
Mozesz mi to troszeczkę przybliżyć??
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 14:47

Avatar użytkownika
przez jjeeewa 20 kwi 2006, 23:23
hej spokojnie :) ja miałam ideantyczne objawy:

od bólu głowy, przez kluski w gardle i całą rasztę aż do snu na jawie i głosów... I czułam że moge zrobić komuś krzywdę, ale naszczescie jestem chuda i drobna, więc przekonałam sama siebie, że ciężko mi byłoby dać komuś radę. Raz miałam sen, że jestem Kantem i ktos krytykowal moje teksty :D Obudziłam się i byłam tak wściekła na tych ze snu i wciaz mi się śniło i dopiero kiedy ze złości zaczełam wymiotować mi przeszło :/ Psychiatra zapewnił mnie, że przy atakach nerwicowych tak może się zdarzać i żebym się nie martwiła. Słyszałam też kilkakrotnie głosy jak byłam w naprawdę złym stanie, i chociaż byłam pewna, że to schizofremia, psychiatra powiedział, żebym wrzuciła na luz i tak sie tym nie martwiła.... Hm... oglnie mam jeszcze sporo rzeczy na koncie, które mi kojarzą się raczej ze schizofremią niż nerwicą, ale się nie przejmuje :) I Ty też się nie przejmuj. A jak coś to polecam spytać psychiatrę jeśli masz wątpliowości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 17:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do