Sport

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Sport

Avatar użytkownika
przez Mada 30 sty 2006, 21:37
Czy ktos moze probowal regularnego uprawiania sportu zeby zmniejszyc objawy nerwicy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

przez kasiek 30 sty 2006, 21:40
Mada,ja próbowałam yoge,ale mnie tutaj na forum zaczęli przekonywac ,ze lepsza kamasutra. :lol: ;) :lol:
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

przez kasiek 30 sty 2006, 21:42
ale tak serio,to mysle,ze sport bardzo rozładowuje złe emocje,i kazdy powinien cos sobie wybrać.Coś co lubi,bądz kiedys próbował! :)
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mada 30 sty 2006, 21:47
kamasutra powiadasz? warto sprobowac:)
probowalam bieganie na poczatku ale nic mi sie nie polepszylo wiec odstawilam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

przez kasiek 30 sty 2006, 21:55
No widzisz,wiec musisz zmienic na kamasutre,TO jest troche wollniejsze i lepiej pomaga.No,ale do tego przydał by sie partner.Ale od czego w koncu ma sie wyobrażnie....... :lol: :) :)
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

przez anjjjja 30 sty 2006, 21:55
Witaj Magda ja mozna tak to okreslic sport uprawialam zawodowo kakretnie trojboj silowy pozniej urodzilam dziecko i zaprzestalam teraz od ponad roku biegam bardzo intesywnie z mp3 na uszach tak ok 1 godziny co drugi dzien ,oprocz tego przygotowuje sie do zawodow MP w wyciskaniu sztangi lezac ,do czego zmiezam mianowicie ,z nerwica walcze ostro mysle ,ze sport duzo w tym pomaga,chociaz mialam sytuacje ,ze biegne i zaczynam sie bac ze za chwile zemdleje ze jestem daleko od domu itd ,ale wmawialam sobie ze to tylko nerwy ,ze nic sie nie stanie a muzyka dodawala mi sil ,zdecydowanie polecam bieganie to naprawde pomaga bez kitu,pozdrawiam
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
28 sty 2006, 22:01

Avatar użytkownika
przez Mada 30 sty 2006, 22:22
dzieki sprobuje sie zastosowac do obu rad :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

przez Peter19 30 sty 2006, 22:39
U mnie ciągły ruch zmniejsza objawy nerwicy (temperatura spada, klucha w gardle też) więc jest to jakieś wyjście, ale i tak po powrocie do domu w ciągu godziny wszystko mi wraca :(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
30 sty 2006, 18:25

przez Dana 30 sty 2006, 23:17
W trudnym okresie życia też ćwiczyłam bardzo dużo, półtorej godziny dziennie, trennig w domu, siłowy, aerobowy z elementami strechingu. Efektem było schudnięcie 15 kilo w pół roku, bez efektów ubocznych i wyrzeźbiona figura, nerwica niestety od tego nie zmniejszyła się, chociaż z drugiej strony cięzko powiedzieć jakbym się czuła bez tych treningów, które , jeśli są tak regularne dają regul;arne zadowolenie. No i na pewno dobry wygląd zewnętrzny też poprawiał humor. Myślę, że ruchu trzeba zażywać, ale może niezbyt forsownego, bo w nerwicy i tak się jest zmęczonym i osłabionym.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez kasiek 30 sty 2006, 23:30
Melissa ,Ty to masz kondycje ,tylko pogrlatulowac!Buziaki :)
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez bibi 31 sty 2006, 09:41
mi jakoś nie bardzo uśmiecha się sport...........owszem praca fizyczna tak
jeździłam z przyjaciółką na rowerach , często i gęsto jeżdziłyśmy do Niemiec na Landskrone.( taka góra z której widać całe nasze miasto i kilka obok), wyjazdy, teraz jak wspominam były super! ale rownież czesto źle się czułam na tym rowerze a przecież jechałam po ulicy. (mogło się coś stać)
teraz nie jeżdże nigdzie,
ćwiczenie brzuszków powodowało ból mięśni ( ja się boję bólu) i przestałam,
po tym basenie 2 dni bolała mnie głowa--nie wiem od czego , i nie wybieram się tam w najbliższym czasie
można powiedziec, że owszem wiem, że cwiczenia są ok, i że trzeba je stosowac --ale ja tego robic nie będę :)
Ostatnio edytowano 31 sty 2006, 11:31 przez bibi, łącznie edytowano 2 razy
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez innge 31 sty 2006, 11:26
ja zawsze sport: duzo i mocno:;)

teraz nie mam na to ochoty,bo jest to nie bardzo mozliwe;) np. chcialabym grac w siatke ale zeby nie bylo innych ludzi albo zeby chociaz nic nie mowili i nie patrzyli na mnie... 8)

nerwico oddaj moje piekne, umiesnione cialo i daj mi je wykorzystywac: oddaj!!!
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez agnes635 31 sty 2006, 11:42
Ja chciałabym uprawiać jakiś sport(kiedyś,dawno,dawno temu grałam w reczną było super)ale ciężko mi się zmobilizowć,brak chęci i siły.Jedyne na co mnie stać to spacer.Dużo chodzę,pan doktor mi kazał zwłaszcza między 17tą a 18tą i staram się go słuchać choć czasami tak bardzo mi się nie chce!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Avatar użytkownika
przez cicha woda 31 sty 2006, 14:48
Pływanie i długie spacery. Od kiedy zachorowałam na nerwicę bardzo szybko się męczę i to mnie trochę zniechęciło do uprawiania sportu.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do