Czy ktoś z Was poradzil sobie z przeważlwieniem na dzwięk?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy ktoś z Was poradzil sobie z przeważlwieniem na dzwięk?

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 06 paź 2013, 16:49
Wydaje mi sie, że to jednak nie jest takie proste, że wystarczy jeśc i bedzie dobrze. Tutaj jest duzo czynnikow, ale przyjajmiej na ten mam wpływ. Obiad już sie smaży.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Czy ktoś z Was poradzil sobie z przeważlwieniem na dzwięk?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 06 paź 2013, 16:54
A tam zapomnij ,że dobre obiady Ci pomogą. Dziekuj Bogu ,że w ogóle masz jeszcze jakiś apetyt z tą szajbą. Mi najbardziej w walce z tą udręka pomógł baclofen + paroksetyna + metylofenidat. Gdyby nie te leki chyba bym już oszalał .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Czy ktoś z Was poradzil sobie z przeważlwieniem na dzwięk?

Avatar użytkownika
przez Atalanta 06 paź 2013, 17:51
Leki są pomocne, ale one nie zmienią one przyzwyczajeń, które doprowadziły do nerwicy. Póki bierzesz to działają, fajnie ale jak długo można je brać całe życie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
09 kwi 2011, 21:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy ktoś z Was poradzil sobie z przeważlwieniem na dzwięk?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 06 paź 2013, 19:29
Póki bierzesz to działają, fajnie ale jak długo można je brać całe życie?

brałbym je nawet dwa życia ( jakbym tak mógł) , gdyby miały mi pomóc dwa razy bardziej niż teraz. I tak już 25 lat łykam to to , więc jeszcze jedne ćwierćwiecze w tą czy w tamtą nie powinno zrobic wiekszej , istotnej róznicy.
Nie mam za wielu ( jeśli w ogóle ) innych alternatyw ,,, nie z tym mózgiem , nie z tym Ciałem,,, nie z tą pokręconą historią .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Czy ktoś z Was poradzil sobie z przeważlwieniem na dzwięk?

Avatar użytkownika
przez Atalanta 06 paź 2013, 19:43
Rozumiem , Twój wybór Twoja sprawa ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
09 kwi 2011, 21:05

Czy ktoś z Was poradzil sobie z przeważlwieniem na dzwięk?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 06 paź 2013, 19:50
Rozumiem , Twój wybór Twoja sprawa

no własnie za wielkich ruchów tutaj nie znajduję . Nawet psychoterapia nie ma Tu czego szukać. Czytałem kiedys C.G. Junga co do tego rodzaju "Zyciowych Wypadków " i stwierdzil On ,że jedyną uczciwą odpowiedzią psychologii jest tutaj tak naprawdę,że nic nie jest w stanie pomóć , ale Pomoc może nadejść i dać prawdziwe uzdrowienie' .Na kogo trafi na tego bęc ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Czy ktoś z Was poradzil sobie z przeważlwieniem na dzwięk?

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 06 paź 2013, 20:25
dzisiaj spędziłem parę fajnych chwil myjąc auto. Umiarkowany ruch na świeżym powietrzu i lekka koncentracja uwagi na czymś innym to jest to.
Zacznę sobie komplementować "suplementy diety" i ogranicze kawe. Lubie kawe dlaego pomyśle o tym jak o okresie przejscowym.

Atalanta, w jakich ilościach zażywałaś tran ?Taka dawka łyżka dziennie to pewnie mało na start.

Tutaj znalazłem taka stronę z dieta na nerwice.
http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/ ... ml?page=0&

Jak tutaj jeści kiedy nie chce sie jeść? Do jedzenia zmusza prawdziwy głod, a nie żadne tam systematyczne jedzenie.
No na przyklad z owocami to tak sobie poradzilem, że połozyłem sobie jabłka, banany kolo łozka i jadlem, albo brałem
na droge jak jechalem autem.

-- 06 paź 2013, 20:37 --

Dziwne że wiele z tego jest w zwyklyum piwnie, a u mnie sie nasililo jak przestałem pić piwo:)
http://alkohole-domowe.com/forum/walory ... -t189.html
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Czy ktoś z Was poradzil sobie z przeważlwieniem na dzwięk?

Avatar użytkownika
przez Atalanta 06 paź 2013, 21:07
Bo ja wiem , już nie pamiętam ile tego brałam. Jakoś tak łyżeczka rano do herbaty, łyżeczka wieczorem. Jak na początek powinno wystarczyć. Nigdzie nie mogłam za znaleźć informacji o ewentualnym "przedawkowaniu" tego specyfiku i jego skutkach.

Jak tutaj jeści kiedy nie chce sie jeść? No, właśnie każdy inaczej reaguje na stres ; jedni by zajadali inni w ogóle; trudno Ci tutaj coś doradzić po prostu więcej odpoczywać aby powrócić do równowagi i regularnego trybu życia ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
09 kwi 2011, 21:05

Czy ktoś z Was poradzil sobie z przeważlwieniem na dzwięk?

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 06 paź 2013, 21:08
Przed chwila włozyłem do pudełka po butach troche jabłek i bananów i kefir zaniosłem to do samochodu. Będę jadł w czasie jazdy i na światłach. Dobry pomysł.

-- 07 paź 2013, 00:21 --

Kto rosadny jedzie majac taki objaw do pabu? A ja pojechalem. Posluchalem jakies kapeli i naprawde bylo super. Az nie chcialo sie z tamtad wychodzic
i warcach do znerwiowanago swiata. Przyllpwy optymistycznuch mysli, które na pare godzin wyeliminowaly wsztkie nerwicowe objawy. To optymistyczne
myslenie eleminuje we mnie kazdy objaw, w jednej chwili swiat staje sie inny niezaleznie od tego jak bylem wczesniej narkecowny. Pozniej niestety
wsztko wraca do normy, moze jednak kiedys ten dobry stan rozgosci sie we mnie na dobre. Zapraszam:)

-- 07 paź 2013, 00:50 --

Kalebx3, czy te leki poza paroxetyna to miales na te dzwieki?

co se tyczy jedzenia to zwyczajnie trzeba jeść, robię sobie czasem obiady, ale ostatnio sprawę z nerwów zaniedbałem i jadlemm zupy po nocach.
Sam gowalem jakies udko z kurczaka i później mrożonka i jadlem to o pierwszej w nocy.

Tak czy inaczej bede bral te suple. Paroxetyna dzialala na mnie za bardzo pobudzająco i mialem po niej odrealnienia. Mam teraz inny lek Coaxil który w
wchodzi na szczęście łagodnie. Od tego pisania lekach robi mi sie niedobrze. To znowu wejście w ten nerwicowy świat, a to myslanie nakreca kolejne
negatywne myślenie i tak w kółko. W tej całej nerwicy najbardziej pomagają mi przypływ optymistycznego pozytywnego myslania, ktróre potrafi trawac kila
minut albo kilka godzin. W sumie w tygodniu może sie tego nazbiera jeden dobry dzień.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Czy ktoś z Was poradzil sobie z przeważlwieniem na dzwięk?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 07 paź 2013, 11:07
Kalebx3, czy te leki poza paroxetyna to miales na te dzwieki?

nie ma leków " na dżwięki " . Sa leki na nerwice natręctw ,a to jest jakaś specyficzna NN, więc w tym sensie są to leki na dżwieki.Jednak nie każdy z osobna , ale wszystkie trzy w odpowiednio dobranej dawce ,i dopiero po pewnym czasie rozkręcenia się. Wtedy tak.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Czy ktoś z Was poradzil sobie z przeważlwieniem na dzwięk?

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 07 paź 2013, 23:35
Bylem dzis w biurze i znowu mnie to dopadło. To jest niesamowicie męczące. Tak naprawdę mnie to przeraża. Jak juz wejdę w to przewrażliwienie to
zwracam uwagę nawet na najdziwniejszy dźwięk - nawet na szum mikrofalówki. Nie mogę sie skupić na pracy. Jestem wtedy mega wystaszony.
Tam jest masa bodźców na oknem ronndo jazdy polskiej i co chwile, jakies karetki, naprzeciw mnie gość rozmawia przez przez komórkę, po lewej stronie drzwi do kuchni i toalety. Wiec non stop ktoś łazi, non stop ktoś gada. Największe przewrażliwienie mam na głos.

Co mnie tam trzyma. Po pierwsze znajomi, po drugie miejsce jest prestiżowe. Zycie jednak pokazuje, że zajmujących moze mieć także gdzie indziej.

Terapeutka mi mówi, że przewrażliwienie powstaje wtedy gdy za bodzciem idze jakaś emocja. Jeśli na dźwiękiem nie idzie żadna emocja, to nie dojdzie do przewrażliwienia. U mnie taka emocja kiedyś była zdrowa złość opieprzałem tych co hałasują, za co później mi dziekowano.
Czasami jak natężenie dźwięku było duże to po prostu wychodziłem. Atalanta, może z tymi dziećmi to mialaś tak, że nie pasowało Ci ich opieprzać bo to dzieci siosty i tłumiłaś złość w sobie?

Pomyśleć o tym, że 4 miesiące temu tego nie miałem. Wszytko nasilo sie kiedy zacząłem brac wieksza dawke paroxetyny - bralem wczesiej pół tabletki i wszedłem na cała. Po paru dniach nastapilo nasilenie objawów napadow paniki wtedy też zaczęło sie to przewrażliwienie na dzwiek, które trwa do tej pory.

Pojawia sie u mnie z rożnym natężeniem. Przez weekend mam z tym spokój, bo jest minimalne. Nawet chce iść do pabu i chce słuchać głośnej muzyki, jak siedze w biurze to tez są moment dużego nasilenia i słabszego. Zwłaszcza jak sie na czymś skupie, albo slucham fajnej muzyki? Co ja piszę jakiej muzyki?

Przecież słysze jak w słuchawkach, a więc jest jeszcze głośniejsza. Jak to sie dzieje, że głośniejsza muzyka która mi sie podoba nie drażni mnie w
porównaniu do innych dźwięków. Bo za tymi innymi idzie złość irytacja, która sie załącza gdy tylko pojawi się dźwięk, który się z tym kojarzy.
Dobrze mówię?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Czy ktoś z Was poradzil sobie z przeważlwieniem na dzwięk?

Avatar użytkownika
przez Atalanta 08 paź 2013, 20:03
Atalanta, może z tymi dziećmi to mialaś tak, że nie pasowało Ci ich opieprzać bo to dzieci siosty i tłumiłaś złość w sobie?

Na pewno coś w tym jest. Wszyscy tłumaczyli, że to tylko dziecko, nikt nie chciał mi pomóc, nikt mnie nie rozumiał. A to bolało .
Najczęściej ten hałas przeszkadzał mi wtedy gdy chciałam się na czymś skupić np. na nauce, na czytaniu itp. Wtedy zazwyczaj pojawiało się napięcie, które dusiłam w sobie. Siedziałam i nie miałam jak go rozregulować. Potrzebowałam spokoju ale go nie miałam. Długotrwałe napięcie prowadziło do tego, że organizm stawał się jeszcze bardziej wrażliwy, bardziej czujny i gotowy do obrony a to nie sprzyjało koncentracji.
Pamiętam jak czasami wyjeżdżałam gdzieś na pół dnia do miasta. Wtedy wszystko było fajnie, samopoczucie też. Jednak po powrocie wystarczyło przekroczyć próg domu. Organizm jakby momentalnie wyczuwał zagrożenie i już wtedy brało mnie lekkie napięcie. Od razu gorzej się czułam
Dziś jest na szczęście dużo lepiej, nie mówię, że dzieci są spokojniejsze ale pół dnia ich nie ma bo są w przedszkolu. napięcia , owszem jeszcze mnie łapią ale z bardzo małą siłą, nie dezorganizują już tak życia.

Muzyki też zawsze mogłam słuchać głośnej i nic mnie nie drażniło. Ale nawet najgłośniejsza, nie potrafiła stłumić tych ostrych pisków dzieciaków.

Zauważyłam, że najczęściej do tych ataków, najgorszych, dochodziło gdy pozostawałam w bezruchu, kiedy dużo siedziałam. Nie miałam możliwości odreagowania, zrzucenia tego z siebie.
Pomyśleć o tym, że 4 miesiące temu tego nie miałem. Wszytko nasilo sie kiedy zacząłem brac wieksza dawke paroxetyny - bralem wczesiej pół tabletki i wszedłem na cała. Po paru dniach nastapilo nasilenie objawów napadow paniki wtedy też zaczęło sie to przewrażliwienie na dzwiek, które trwa do tej pory.

A rozmawiałeś o tym z lekarzem? Może powinieneś zmienić leki? On wie o tym?
Jak to sie dzieje, że głośniejsza muzyka która mi sie podoba nie drażni mnie w
porównaniu do innych dźwięków. Bo za tymi innymi idzie złość irytacja, która sie załącza gdy tylko pojawi się dźwięk, który się z tym kojarzy.
Dobrze mówię?

Dokładnie. Ustaw sobie ulubioną piosenkę w telefonie jako budzik to też ją znienawidzisz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
09 kwi 2011, 21:05

Czy ktoś z Was poradzil sobie z przeważlwieniem na dzwięk?

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 08 paź 2013, 22:20
Mówiłem lekarzowi o tym ale kiedyś ten problem nie był taki istotny, nawet przewrażliwienie było mniejsze bo większość dźwięków mnie nie nie denerwowala. Nawet sam otwierałem okna na ten hałas, żeby wpuścić trochę powietrza i poczuć życie miasta. Dzisiaj mniej to mnie męczyło. Moze po tej wczorajszej sesji z terapeuta, a szczególne z to twierdzenie, że przewrażliwienie wiąże się z konkretna emocją na bodziec. Porozmawiałem o tym tez z kolega który tam pracuje,
tez potwierdził, że jest głośno i jak ma prace wymagająca skupienia to wychodzi.

Wczoraj bylem po prostu przerażony, może w poniedziałki po weekendzie tak mam po weekendowej ciszy. Pocieszające jest to, że to mnie dopada tyko w tym biurze. Dziś byłem z kolega w pubie przez 2 godziny i mimo gwaru nie zwracałem na to uwagi. Może trzeba sobie zorganizować inna przestrzeń do pracy. Jakis
osobny pokój, albo spokojniejsze biuro.


Co do leków to Kalebx3, napisał, że na to leków nie ma. Z może Ty jakiś znasz?
Teraz zchodze z paroxetny, która kiedys mi pomogła, ale teraz działa pobudzająco i przechodzę na coaxil.

Kompletnie nie tak odpisałem Ci na posta o lekach Myslem ze piszesz o lekach na przewrażliwienie
Tak jak lekarz dowiedział sie jake mam jazdy na paroxetnie
to kazał poczekać dwa tygodnie az sie sytuacja usabilizuje, później powiedział żeby zmniejszyć dawkę paroxetyny
o ćwiartkę i za tydzien zacząć brać coaxil, jedna tabletkę za 4 dni dwie za 8 dni 3 razy dziennie. Ale jadę na razie na tej jednej.

-- 08 paź 2013, 23:04 --

Atalanta, Mój głowny problem nerwicowy to jest męczące napięcie. Lęk to moze jakies 8% objawów. Depresja moze 10%.
Natomiast napiecie jest cały czas, w pracy, w mieskaniu, w czasie rozmowy z kims, na spacerze,
Czy tez tak miałas? Napisalem o tym na głównym forum nerwicy, ale nikt mi nie odpisal. Nie wiem czemu, czyżby inni mieli tylko, lęk wolno płynący, napdady paniki i depresje?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Czy ktoś z Was poradzil sobie z przeważlwieniem na dzwięk?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 09 paź 2013, 12:49
Mój głowny problem nerwicowy to jest męczące napięcie.

Jak Was czytam ,to prawie wszystko sie zgadza , albo bardzo podobne .
NAPIĘCIE , to również mój głowny problem , stąd bierze sie cała reszta syfu . Jak ono jest to nawet leki albo nie działają jak trzeba , albo dzialają słabiej . Uważam ,że to nie tylko problem z glową , ale również jakaś męcząca emocja wpisana w ciało . Jak to przegonić ? Nie wiem . Czasem post na wodzie pomagał+ oczywiście leki . Ogólnie cięzka sprawa.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do