Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez blue valentine 28 mar 2012, 22:01
właśnie mam atak. jest mi duszno, wstałam z łóżka. jakieś pół godziny temu coś zaczęło mnie boleć z lewej strony, jakby żebro i wkręciłam sobie najgorsze rzeczy. wzięłam tabletkę uspokajającą ale na razie bez efektu. zaraz zwariuję, mam tego tak dosyć że nie wiem co robić. czuję się jak stary, schorowany człowiek. błagam, czy ból żebra z lewej strony to też nerwica?
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
22 gru 2011, 12:12

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Venezia 29 mar 2012, 09:23
Nie bierz tabletek co chwilę. To że tu piszesz w trakcie ataku, to znaczy, że zdajesz sobie sprawę z tego, że to nerwica...
Jak się dziś czujesz?

-- 29 mar 2012, 08:24 --

Dominika92, a czemu ma być akurat w piątek?
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
20 mar 2012, 15:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 29 mar 2012, 10:01
Venezia, miał być. ale nie będzie, bo nigdzie nie jadę...poddałam się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 29 mar 2012, 10:08
ja dzisiaj poszłam zrobić badania rano (hormony) i poszłam na czczo, bez leków i szlag mnie trafił jak okazało się, że muszę za to zapłacić. rozryczałam się, nie mogłam dojść do siebie..teraz wzięłam leki, zjadłam, żyję. ale kur*a nienawidze tego. panikuję. trzęsę się mam dość tego świata aaaaggggrrr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Venezia 29 mar 2012, 11:07
Dziewczyny, nie pozwólcie, żeby nerwica Wami żądziła!

Dominika, co za impreza Cię ominie? Nie można przepuszczać takich okazji. Zaszycie się w domu i kontemplowanie własnej nerwicy jest najlepszym sposobem na jej nakręcanie! Nie można tak! Na imprezie jak Cię złapie, to średnio po 30-40 minutach puszcza i będziesz miała z głowy, potem będziesz się świetnie bawić.

Pisanka, mnie też by zdenerwował fakt nieplanowanych wydatków, ale zdawaj sobie sprawę, że przy naszych zdolnościach wyolbrzymiamy nieszczęścia. A swoją drogą, jak ja się wypłaczę, to mi się oczyszcza atmosfera, to może i lepiej, że się wypłakałaś :)

Czytałam Wasze blogi, jesteście naprawdę super dziewczynami - i Ty Dominika, i Ty Pisanka. Nerwica to tylko mała część Waszego NAPRAWDĘ ciekawego życia. Wam może wydaje się inaczej, ale ja patrzę z zewnątrz i to widzę!
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
20 mar 2012, 15:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 29 mar 2012, 11:28
Venezia, urodziny mojego chłopaka..ale ja nie dam rady już to wiem..to miało być 2 dni na mojej działce. jedzie sam..dawno się tak źle psychicznie nie czułam.

-- 29 mar 2012, 11:30 --

poddałam się totalnie, zakopałam się do łóżka i wyję, wyję i wyję..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Venezia 29 mar 2012, 11:36
Podnies się z łóżka, zjedz cokolwiek, żeby w brzuchu Ci nie burczało. Ubierz się i umaluj!
Posprzątaj trochę, święta idą. I przemyśl sprawę wyjazdu jeszcze raz.
Czy Twój chłopak wie, co się z Tobą dzieje? Jeśli tak, to poproś go o wsparcie i jedźcie razem. Naprawdę szkoda marnować okazję...
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
20 mar 2012, 15:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 29 mar 2012, 11:38
tu już nie ma co myśleć, nerwica i stany depresyjne wygrały po raz kolejny.
wie, bo ze mną mieszka. on pojedzie, ja zostanę sama na 3 dni w domu. i będę marzyć o tym by zniknąć. już o tym marzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Venezia 29 mar 2012, 11:48
Nerwica i stany depresyjne prędzej czy później przejdą. Nie znikniesz, choćbyś bardzo chciała. Jesteśmy TU i TERAZ. I trzeba się jakoś fajnie w tym wszystkim zorganizować.
A może możesz pojechać choć na jeden dzień? Małymi kroczkami, małymi, a niebo się rozjaśni...
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
20 mar 2012, 15:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 29 mar 2012, 11:49
nie da się..a ja już nie mam siły by walczyć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Venezia 29 mar 2012, 11:56
Masz. Siedzisz przecież na tym forum i piszesz. "Wołasz o pomoc"! Czyli podświadomie chcesz walczyć, tylko jeszcze sobie tego nie uświadomiłaś.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
20 mar 2012, 15:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 29 mar 2012, 12:11
Venezia dzięki wielkie za miłe słowa. ja po prostu reaguję histerią na niespodziewane wydarzenia. nastawiłam się, że nie zapłacę, a tu pani mi mówi "110zł poproszę" a ja w płacz i panikę. dobrze, że był ze mną mój narzeczony, pół godziny mnie uspokajał na ławce, i do tej pory siedzi i przytula i mówi, że wszystko ok. zresztą dół, bo to on zapłacił, bo ja oczywiście bez kasy teraz, a zaraz remont, przeprowadzka...ecchhh

Dominika, Venezia ma rację. Poradzisz sobie przecież. Będziesz z chłopakiem, i wszystko będzie ok :)

czuję się w tym momencie jak hipokrytka... -_-
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Venezia 29 mar 2012, 12:21
Nie martw się, ja też tak sie czuję :)
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
20 mar 2012, 15:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 29 mar 2012, 12:46
niestety przerosło mnie to..na ten moment dlamnie to za dużo :why: :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 51 gości

Przeskocz do