Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 19 lis 2013, 02:15
dusznomi, wspolczje tej sytuacji z bacia. Pewnie jestesce młodym mażnstwem na dorobku... A po ile sa u Was mieszkania do wynajcia, takie 40 metrów dwupokojowe?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7731
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 19 lis 2013, 02:34
o kurde ja w malej miejscowosci mieszkam, u nas raczej nie ma blokow do wynajecia, wydaje mi sie ze te kilka to juz pozajomawane prze ludzi ktorzy tam mieszkaj od lat. My wlasnie na dorobku, stawiamy dom, ale to tez kasy w cholere trzeba i ciezko nam idzie.
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 19 lis 2013, 03:12
Stawienie domu to nie przelewki, kupa stersu ale jak bedzie stał to jaka odmiana zycia... No i babcia zostanie u siebie i nie bedzie ględzić. Ile jeszcze portwa ta budowa???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7731
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 19 lis 2013, 09:34
dusznomi, wspolczuje..ale kiedys bedzie lepiej.. :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 19 lis 2013, 10:27
DżejnRołs, witaj, ja dokładnie z tego samego powodu trafiłam tutaj. Poczytaj troszke...dowiesz sie ze nie jestes sam, ze nie tylko Ty tak sie czujesz. Ze jest nas duzo i jakoś sobie trzeba radzic i z tym życ :) Przede wszystkim musisz wiedziec ze to Twoja głowa i nic Ci sie nie stane. Najlepiej mysle udac sie do lekarza czy pierwszego kontaktu czy psychiatry...Trzeba szukac pomocy :) :great:

Mnie troszke nie bylo, bo rodzina była przez weekend. Od czwartku biore leki i jest zle i wlasnie moja rodzina doświadczyła tego co sie ze mna dzieje i na serio sie przejeli i wspieraja mnie jak widzieli na zywo jak to wyglada (na codzien mieszkaja 200km ode mnie)...Od dzis jestem na zwolnieniu bo nie daje rady chodzic do pracy. Nie mdli mnie, glowa nie boli, ale mam mega ataki paniki, jak nigdy (i to po lekach)! Dotałam tydzien zwolnienia (a powinnam miesiac), bo boje sie ze jeszcze do tego prace strace...Ale ja musze sie wyleczyc!
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 19 lis 2013, 10:33
Megi_, beda wzmożone te ataki na początku ..wiem , jak to jest.. :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 19 lis 2013, 10:38
hania33, bylam wlasnie wczoraj u lekarki i mowila ze jesli powyzej 2 tyg tak bedzie to zglaszac sie do niej... Troche mnie to przeraziło, bo spodziewałam sie wszystkiego wymiotów, bólów głowy ale nie paniki non stop :(
A jak Ty sie Haniu czujesz?
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 19 lis 2013, 10:48
Megi_, Ja po przeszlo 3 miesiącach , nadal trochę ubokow..lecz piszą ze paroksetyna taka jest..nie chce juz zmieniac lekow , nawet innych by mi nie przepisal lekarz , bede czekac dalej..

-- 19 lis 2013, 10:49 --

Megi_, Twoje ataki paniki moga trwac do miesiaca , chyba , ze lek zle na Ciebie dziala.. :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 19 lis 2013, 10:51
Megi_, oj wspolczuje :( mam nadzieje ze te leki zaczna dzialac w miare szybko u Ciebie i bedzie lepiej
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15801
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 19 lis 2013, 10:57
Megi_ ja pierwsze dni po lekach przeleżałam w łózku a i leki też miałam, terepało mną. Zacznij od malutkiej dawki.

Napiszę Tobie co jedna Kochana osóbka mi tu doradziła. Jak nie czujesz sie pewnie to ciągnij zwolnienie. Ja pierwsze dostałam na 15 dni, a później następne.
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 19 lis 2013, 11:12
Enii, od czwartku brałam na noc po pól. Wczoraj wziełam pierwszy raz cała...Z tym ze nadal biore na noc a nie powinnam na dzien?
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 19 lis 2013, 11:17
Ja biore prawie m-c ale 3/4 nie dojrzałam do całej tabletki. Biore zawsze rano , najnormalniej bałam sie na noc brać.
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 19 lis 2013, 11:18
Enii, ja biore na noc zeby ewentualne skutki uboczne przespac
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 19 lis 2013, 11:21
co bierzesz na noc bo ja nie w temacie ?
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do