tesciowie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

tesciowie

Avatar użytkownika
przez rixaa 08 maja 2013, 12:28
Hej
Od sawsze jestem bardzo wrazliwa osoba. Od roku mieszkam w angli z moim chlopakiem i jego rodzicami z dala od moich przyjaciol i rodziny. Strasznie mi brakuje spotkan ze znajomymi czuje sie tak cholernie znudzona tym wszystkim. Jeszcze do tego moi przyszli tesciowie nie przepadaja za mna chociaz nic im nie zrobilam:( nawet nie roZmawiaja ze mna. Moi rodzice zawsze sa mili dla mojego chlopaka traktuja go jak syna a nawet lepiej. Strasznie sie tym wszystkim przejmuje nawet nie mam z kim o tym pogadac co sprawia ze czuje sie corqz gorzej psychicznie. Jestem przytloczona, mam coraz wieksze leki :( nie wiem co robic. Moj chlopak uwaza ze to nie jego wina ze oni tacy sa.. Zajmuje sie praca itp. A ja nawet odpowiedniej pracy nie umiem znajsc :(
"Ale człowiek ta­ki już jest.Zastępu­je strachem większą część swoich emocji. "
"Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują."
P.Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
19 mar 2012, 00:54
Lokalizacja
UK

tesciowie

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 maja 2013, 12:43
Moj chlopak uwaza ze to nie jego wina ze oni tacy sa..

I slusznie bo to nie jego wina. Moja matka tez jest pojebana i nie czuje sie winna z tego powodu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

tesciowie

Avatar użytkownika
przez rixaa 08 maja 2013, 13:44
Ja wiem ze nie jego ale on nawet nie potrafi z nimi rozmawiac..
"Ale człowiek ta­ki już jest.Zastępu­je strachem większą część swoich emocji. "
"Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują."
P.Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
19 mar 2012, 00:54
Lokalizacja
UK

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

tesciowie

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 maja 2013, 14:24
rixaa, najwyrazniej ma kiepski kontakt z rodzicami. Nie mozecie zamieszkac osobno?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

tesciowie

przez medela 08 maja 2013, 14:34
Candy14 napisał(a):
Moj chlopak uwaza ze to nie jego wina ze oni tacy sa..

I slusznie bo to nie jego wina. Moja matka tez jest pojebana i nie czuje sie winna z tego powodu

Absolutnie nie nasza wina jak zachowują się rodzice, nie męża jak zachowują sie tesciowie , ALE jeżeli mąż (przyszły mąż) nic z tym nie robi, nie mówi rodzicom, że nie życzy sobie aby tak traktowali odnosili się do bliskiej przecież? mu osoby ,czy żony to już ABSOLUTNIE jego wina i nie zapowiada nic dobrego...
Offline
Posty
282
Dołączył(a)
26 sty 2013, 15:04

tesciowie

przez beznadzieja33 08 maja 2013, 20:50
rixaa, jak czytam twój post to przypomina mi się identyczna sytuacja z moimi teściami i dlatego postanowiłam napisać. Z doświadczenia dam Ci radę, wyprowadźcie się na swoje i spotykajcie co jakiś czas na urodzinach itp. Ja zrobiłam to po 2 latach wspólnego mieszkania ale nadal po sąsiedzku mieszkamy i bardzo żałuję, że nie dalej. 10 lat małżeństwa i tylko skrywana złość. Zniszczyło mnie to wewnętrznie bardzo a gorzej będzie jak pojawią się wnuki. Mój mąż też mi mówił, że "tacy są" i bardzo długo to dawałam sobie wmówić. To prawda, że nie jego winna ale czy to jest jakieś wytłumaczenie, przecież to ty jesteś teraz jego najbliższą osobą i z Tobą układa sobie życie i powinien o Twoim komforcie psychicznym też pomyśleć. Gdybym mogła cofnąć czas nigdy bym nie zamieszkała z teściami ale teraz to mogę sobie tylko gdybać.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
05 sty 2013, 21:00

tesciowie

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 maja 2013, 21:13
ALE jeżeli mąż (przyszły mąż) nic z tym nie robi, nie mówi rodzicom, że nie życzy sobie aby tak traktowali odnosili się do bliskiej przecież? mu osoby ,czy żony to już ABSOLUTNIE jego wina i nie zapowiada nic dobrego...

I myslisz, ze jak powie to ludzie , ktorzy nie potrafia sie teraz zachowac nagle zmadrzeja, zmienia sie i beda liczyc z nim i jego dziewczyna? Jak mniemam mieszkaja w ich mieszkaniu wiec raczej na pewno niewiele maja do powiedzenia. Do mojej matki nic nie dociera wiec zlewam jej zachowanie wobec mojego partnera. Na szczescie nie mieszkamy razem i nie musimy sie widywac.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

tesciowie

Avatar użytkownika
przez lutka 09 maja 2013, 09:49
mój maz jest jedynakiem, gdy go poznałam dwa miesiące wcześniej zmarl jego ojciec, moja tesciowa od początku miała do mnie chłodny stosunek, na początku chciała mi dopiec mowiac do mnie per Gosiu (tak miała na imie poprzedniczka moja), wkurzalam się niesamowicie, potem był slub i niechęć cd, ale tesciowa lubila mnie wyprowadzać z równowagi przez tzw biale rękawiczki tak, zebym to ja wychodzila na kretynke i choleryka, a ona wtedy patrzyla na mnie z poitowaniem, gdy się corcia urodzila było jeszcze gorzej, bo nie sluchala mnie o co ja prosiłam jeżeli chodzi i dziecko, pozwalala jej na wszystko, machala reka, jak ja czegos corce nie pozwalałam, ubierala ja jak chciała, na sniadanie potrafila trzy letniemu dziecku dac kotleta schabowego nie widzac zadnego problemu. Klotnie były pomiędzy mna a mezem tylko o tesciowa, az rok temu zdiagnozowano u niej raka i w listopadzie odeszla, teraz jest blogi spokoj, odzylam, ale mam wyrzuty sumienia, ze tak czuje a nie inaczej, wiec dlatego moja nerwica się nasilila, bo obwiniam się swoja znieczulica w stosunku do niej za jej smierc. Aj ciężko mowie wam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
01 lut 2013, 19:15

tesciowie

przez medela 09 maja 2013, 10:35
Lutka , Nie obwiniaj się, bo to nie ma żadnego sensu, ciesz się, że w twoim związku jest lepiej i sam "los" tak rozwiązał sytuację. Moja teściowa ma za to końskie zdrowie, a ja niestety nie...i to dopiero tragedia :twisted:
Offline
Posty
282
Dołączył(a)
26 sty 2013, 15:04

tesciowie

Avatar użytkownika
przez monk.2000 09 maja 2013, 12:40
Tzw. toksyczni ludzie. Mącą, stosują podstęp, upodlają, a potem umywają ręce i jest twoja wina. Cokolwiek zrobisz będzie nie tak.
Jedyna rada, to nauczyć się z nimi radzić. Są jak hakerzy umysłu, znajdą lukę w zabezpieczeniach i włamują się do twojego wnętrza. Twoja rola to znać swoje słabe punkty i nie pozwolić im na zbyt wiele. Wtedy nawet idzie ich polubić. Nie mają wyboru.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

tesciowie

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 maja 2013, 12:53
monk.2000, znowu sie z Toba zgodze. Trzeba po prostu przestac sie przejmowac i olac
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do