Uciekanie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Uciekanie

przez TakaSobieJednaJA 14 wrz 2011, 18:18
spylacz w pt rano musiałabym jechać, nie dam rady :-| lek mnie rozłożył, a pytałam lekarza czy tak czasami nie bedzie że na początku objawy się nasilą, to mówił że nie powinno :hide: widocznie nie nadaję się na studiowanie mimo, że mam wiedzę ... Nawet się zastanawiałam czy to nie jakaś klontwa... a nie mam problemów z jazdą gdzieś ogólnie.. Byłam w tym roku w podróży 20 h, autokararem 12 h i pociągiem 6 + przerwy..Ja mam lęki przed egzaminami.. Ale jak tu szukam, czytam, to takowych nikt nie ma? Jak czytam o fobi szkolnej to szkolna, nie przed samymmi egzaminami, więc jestem wyjątkiem?????
Posty
24
Dołączył(a)
07 wrz 2011, 13:50

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez Spylacz 14 wrz 2011, 19:58
TakaSobieJednaJa Pewnie nie jesteś wyjątkiem, tylko jeszcze nikt się tu z tym nie pojawił.
Teraz jesteś już chyba za mocno nakręcona jak widzę. Postaraj się to przerwać. Zapomnij o tym co Cię czeka. ie wiem wyjdź do kina czy gdzie lubisz. Rób coś co sprawia Ci przyjemność. Zapomnij o tym egzaminie!. Masz wiedzę więc go zdasz!
Jeszcze mi powiedz czy egzamin jest ustny czy pisemny?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:26

Uciekanie

przez TakaSobieJednaJA 14 wrz 2011, 20:16
w pt ustny, w sobotę pisemny :? teraz nie dam rady, do strasznego stanu sie doprowadziłam :( żeby to było w czerwcu to pewno z rozpędu bym zdała,,a teraz , zawroty głowy mi sie pojawiły więc nie ma szans, nie wiem albo dziekankę wezmę albo dam se spokój.. Bo zwariuje! albo teraz te leki tak dziwnie działają, że jakieś stany depresyjne mi się pojawiły
Posty
24
Dołączył(a)
07 wrz 2011, 13:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez halenore 14 wrz 2011, 20:29
Nie dawaj sobe spokoju, bo szkoda marnować to, co już zrobiłaś.
Zaczęłam studia już będąc chorą. Bywało ciężko, ale przetrwałam. Egzamin to egzamin. Idziesz, robisz swoje i wychodzisz. Wyciskasz, ile się da. Jak jest bardzo źle, możesz zastosowac lekkie znieczulenie w postaci czegoś na uspokojenie. Tylko wypróbuj wcześniej, żebyś nie zasnęła z długopisem w dłoni. Na mnie dobrze działa afobam. Uspokaja, ale nie otumania i nie powoduje senności. A nawet jak się nie uda, to są przecież warunki i dziekanki. Wstrzymałabym się z decyzją o rzucaniu studiów.
Ja przeczekiwałam burzę, a potem brałam się ostro do roboty i nadrabiałam zaległości.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez tahela 14 wrz 2011, 20:30
TakaSobieJednaJA,
Idź na ten egzamin siedz jeszcze i kuj przez te parę dni i ix, moze zdasz. A jak nie zdasz to dopiero bedziesz myśleć o dziekankach, ale kazdego terminu szkoda, który sie odpuszcza na studiach.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez Spylacz 14 wrz 2011, 21:00
TakaSobieJednaJa Na egzaminie ustnym powiedz egzaminatorowi o swoim problemie. Ja bym tak zrobił. Kiedyś krempowałem się ludziom mówić , że mam lęki ale któregoś dnia takie mnie dopadły, że musiałem powiedzieć. Nie pamiętam komu nawet ale wiem, że wtedy mi przeszły od razu.
Afobam, czy Zomiren to bardzo dobre rozwiązanie na ten egzamin.

Nakręciłaś się więc się odkrec. Przerwij to czymś. Czymkolwiek.

-- 16 wrz 2011, 22:55 --

Nie było mnie tu trochę.
TakaSobieJednaJa ciekawi mnie czy Ci się udało?
Ja w ostatnich dwóch dniach stoczyłem dwa wygrane pojedynki z lękami i nie uciekłem. Nie mogę jednak napisać nic więcej.
Muszę odszukać na forum odpowiedni dla siebie wątek i zabrać się za te lęki bo ostatnio ich coraz więcej i czuję, że mnie osaczą. :cry:

-- 25 wrz 2011, 12:26 --

Dziś spróbuję nie uciec przed lękami. Jadę nad swoje ulubione jezioro ( 18 km). Dawno tam nie byłem. W okresie, w którym byłem zdrowy nie miałem jakoś czasu, a teraz chcę spełnić swoje marzenie i zobaczyć to uroczysko. Od rana się zbieram i nie mogę wyruszyć. Taka dziwna wersja ucieczki a więc nie wyruszenie w podróż. Ucieczka przez bierność. Za parę minut wyłączę komputer i wsiądę do samochodu. Zobaczymy...

-- 04 lis 2011, 21:43 --

Dojechałem wtedy nad to piękne jezioro. Całą drogę miałem lęki ale dojechałem. Ciągle mam nawroty lęków ale już są coraz słabsze. Najbardziej mnie zastanawia moja postawa w sklepach. Nic to nadzwyczajnego dostać ataku lęku w kolejce do kasy, prawda? Kiedyś zostawiłem nawet zakupy i spyliłem a dziś kiedy mnie łapią lęki kolejkowe to sobie mówię: Ok złapaliście mnie to sobie mnie trzymajcie. Ja poczekam na swoja kolej i tak mi nic nie zrobicie ... Staję, zapieram się i czekam co się wydarzy. Zawsze przecież mogę uciec - w każdej chwili. Już się nie martwię tym "co ludzie powiedzą, mam to w nosie" - Stoję więc sobie i rozkoszuję się lękami a one ZNIKAJĄ!!! - Lęki ode mnie spylają.
Coś musi być w tym uciekaniu bo albo ja uciekam albo lęki uciekają :yeah:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 12 gości

Przeskocz do