Brak tchu, łzy. Proszę o opinie/pomoc.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Brak tchu, łzy. Proszę o opinie/pomoc.

przez Pattt 27 sie 2011, 13:49
Witam i z góry przepraszam, jeżeli temat wrzuciłam nie tam, gdzie być powinien.

Mam jakąś dziwną przypadłość, nigdzie nie znalazłam czegoś podobnego, a trochę tych forów jednak poprzeglądałam.
Otóż TYLKO I WYŁĄCZNIE gdy ktoś przytrzymuje mi ręce/nogi (nieraz mój chłopak tak robi, jak się wydurniamy i mnie łaskocze :P ) lub podczas samego łaskotania właśnie nagle nie mogę złapać oddechu (nie robi mi się duszno tylko po prostu nie mogę złapać tchu) a z oczu zaczynają mi lecieć dosłownie "grochy". To trwa kilkanaście sekund po czym wszystko wraca do normy.

Problem nie leży w samym łaskotaniu czy przytrzymywaniu rąk jako tako tylko ten cały "napad" zaczyna się w momencie, kiedy czuję (jakkolwiek głupio to brzmi), że nie mogę się ruszać/nie mogę "zapanować" nad tym co robi ze mną druga osoba. Strasznie pokręcone, wiem, starałam się to jakoś w miarę czytelnie opisać.

Ktoś może spotkał się z czymś takim? Myślicie, że da się coś z tym zrobić? Jaka może być tego przyczyna?
Dziękuję za pomoc.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 sie 2011, 13:10

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do