Jak sobie radzicie??pracujecie???

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Jak sobie radzicie??pracujecie???

przez mimi1982 17 lis 2010, 14:41
Ja potrafię to podzielić. Moja praca polega na ciągłym kontakcie z klientem i mam własną działalność. Więc nie wiem jak ja to robię ale w pracy staram się być miła, uprzejma, uśmiechnięta...daje radę, choć czasem jest mi źle a potem przychodzę do domu i kładę się do łóżka i wyję bez powodu i nie mam siły nic robić. I nie wiem czy praca w domu to dobre wyjście. Nie można całkowicie odgrodzić się od ludzi bo rzeczywiście zwariujesz... Trzeba pokonać ten strach, jest zajebiście ciężko ale jakie jest wyjście, zmarnować sobie życie? Nie można się poddać. Ja jadąc do pracy czytałam książki o pozytywnym myśleniu i pomagało mi to przetrwać dzień. Walczę teraz z wieczorami, kiedy jestem sama. Ale się nie poddam.
mimi1982
Offline

Re: Jak sobie radzicie??pracujecie???

Avatar użytkownika
przez namiestnik 17 lis 2010, 16:59
Powiem tak. Miałem firmę. Zero zwolnienia. Zero dochodów i ZUS w plecy. Szukaj pracy gdziekolwiek. Jak by (odpukać - ale niestety jest to bardzo realne) było tak źle, że nie masz możliwości pracować to bierzesz zwolnienie.

Co do terapeuty to podeślę info na priv o tych których dobrze wspominam.

Niestety w PL jest tak, że jak zachorujesz to często tracisz pracę, albo nie masz jej już wcześniej - bo masz nadzieję sobie poradzić zamiast od razu wziąć zwolnienie zanim narobisz sobie tyłów. Potem nie masz skąd otrzymać pomocy. A nawet jak dostaniesz rentę to jak wynajmiesz mieszkanie i przeżyjesz za 400 zł na miesiąc?
A z drugiej strony dużo darmozjadów którzy mogliby pracować a im się nie chce. Oczywiście nie jest tak zawsze, jednak te sytuacje to nie wyjątki, a często spotykana rzeczywistość.

Nie wiem co poradzić. Możesz pracować na czarno np. Ale wtedy nie masz ubezpieczenia. Założyłem taki wątek - leki a prawo. W sumie to nawet nie o leki chodzi zawsze, a szerzej o chorobę. Nie wiem jak wyjść z takich sytuacji. Ale jeżeli ktoś ma jakieś przemyślenia to ja też proszę o info. Chwilowo mieszkam w innym kraju i jak mogę pracować to pracuję a jak nie to dostaję coś na utrzymanie. A odpowiednik ZUSU płacę proporcjonalnie do tego co uda mi się zarobić, więc przed podjęciem pracy nie muszę się zastanawiać, czy nie lepiej nic nie robić, bo jak mi się pogorszy to zapłacę więcej podatków niż zarobiłem.


Pozdrawiam i trzymam kciuki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Jak sobie radzicie??pracujecie???

przez tynka92 17 lis 2010, 19:06
stardoll napisał(a):niemądry, spoko, spoko. Posiedzielibyśmy sobie w rowie, jedli lody aż wypieprzyliby nas z roboty 8)
Staram sie tym wszytskim nie przejmowac, jakos zyc tak z dnia na dzien jak hipis czy inny taki. Marnuje se zycie, ale nie potrafie inaczej.

Ja też mam zamiar zyć jak jakiś hipis :D . Na razie jestem w ostatniej klasie liceum, więc można powiedzieć, że mam narzucony taki uporządkowany tryb życia. Który zresztą wcale mi nie odpowiada, nie pociąga, nie wyobrażam sobie siebie w takiej "sztywnej" robocie, nie chcę wielkiej kariery. Nie dla tego, że jestem leniwa, po prostu przytłacza mnie ten pęd świata. Najchętniej zaszyłabym się z kimś na jakiejś wsi, pasła krowy, karmiła nieloty :lol: i tak jakoś żyłabym sobie z tego co wytworzę, wyhoduję.
Ludki, czy jestem jeszcze normalna :bezradny: ?

Podziwiam tych, którzy w tym swiecie sobie radzą.
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak sobie radzicie??pracujecie???

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 17 lis 2010, 19:29
Ja nie pracuję , co chwilę albo się zwalniam, albo zostaje zwolniona. Mam hmmmm....artystyczną duszę, nie potrafię się odnaleźć w zwykłej pracy np. w sklepie, wykańcza mnie to psychicznie, tak jak wykańcza mnie psychicznie towarzystwo prostaków, którzy podkładają sobie za plecami świnie i chodzą kablować do szefa. Nie potrafię zacisnąć zębów i nie zwracać na takich ludzi uwagi, prędzej czy pózniej wylatuje za awanturnictwo, pomimo tego , że racja leży po mojej stronie, to jednak dla szefa liczy się bardziej lizodup niż taki ktoś jak ja. Nie płaczę mimo wszystko nad tym i nie zamierzam się zmieniać za cholerę. Gdy się pozbieram psychicznie ,zajmę się tym co lubię i tym w czym jestem dobra, póki co muszę sobie dorobić, a o to trudno. Szefostwu bardzo nie podoba się moje roztargnienie, niemal autystyczne odlatywanie w inny świat, no i kilka razy robotę zawaliłam przez ćpanie i przez swoją niestabilność emocjonalną. Czasem tracę pracę ze swojej własnej winy, ale cóż....Póki co poszukuje i doszukać się nie mogę.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Jak sobie radzicie??pracujecie???

Avatar użytkownika
przez namiestnik 17 lis 2010, 23:45
tynka92, wielu o tym marzy. Ja też - ale prócz tego chciałbym robić coś wielkiego!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Jak sobie radzicie??pracujecie???

Avatar użytkownika
przez Polanka 20 lis 2010, 16:46
A gdzie wogole szukac pracy? bo ja juz nie wiem...nie liczac porazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
16 cze 2008, 13:03

Re: Jak sobie radzicie??pracujecie???

przez monik1 20 lis 2010, 16:53
Witam,Równiez nie wyobrażam sobie podjęcia pracy.Dlatego będe myślec by założyc własny biznes.Myślę że możesz rozglądać się za praca w sprzedaży,dzwonisz po ludziach i wciskasz im towar,składanie długopisów...nie wiem...jakie masz wykształcenie?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 lis 2010, 00:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 38 gości

Przeskocz do