Czy czujecie się samotni?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy czujecie się samotni?

Avatar użytkownika
przez Polanka 03 lis 2010, 00:21
No właśnie czy ktoś jest w takiej sytuacji że przez zmianę miejsca zamieszkania, albo szkoły, pracy, albo przez nerwice albo po prostu tak wyszło nie ma żadnych przyjaciol od serca, nie mówiąc o chocby jednym?

(na kogo mozecie najbardziej liczyc)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
16 cze 2008, 13:03

Re: Czy czujecie się samotni?

przez Wujek_Dobra_Rada 03 lis 2010, 00:33
Moja kontakty ograniczyły się głownie do internetu. Jestem sam jak palec, mieszkając z rodzinką , która mnie nie nawidzi.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Czy czujecie się samotni?

przez Agnieszka_1988 03 lis 2010, 15:11
Ja jeszcze nie jestem samotna, ale przez silny atak NL, zaczynam się izolować i powoli przychodzą skutki :roll: Najgorzej, jak nie ma się siły, żeby wyjść z domu i np. koleżanki zaczynają mieć pretensje, że się je olewa...
Agnieszka_1988
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy czujecie się samotni?

przez M18 03 lis 2010, 15:30
Ja mam 2 kolegów co się z nimi znam od podstawówki i się widzimy od czasu do czasu a tak poza nimi to w sumie nie znam nikogo kto by o mnie choćby pamiętał, co za tym idzie całe dnie spędzam w domu przy kompie. Dziewczyn też nie pociągam bo nie mam "tego czegoś". Podświadomie chciałbym to zmienić ale jedyne co teraz odczuwam to obojętność na wszystko.
M18
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
01 maja 2010, 15:16

Re: Czy czujecie się samotni?

przez Misiek_NL 03 lis 2010, 15:31
Ja mam swoją drugą połówkę... a znajomi, koledzy... powoli odchodzą :(
Misiek_NL
Offline

Re: Czy czujecie się samotni?

Avatar użytkownika
przez Kanashimi 03 lis 2010, 21:05
Agnieszka_1988 napisał(a):Ja jeszcze nie jestem samotna, ale przez silny atak NL, zaczynam się izolować i powoli przychodzą skutki :roll: Najgorzej, jak nie ma się siły, żeby wyjść z domu i np. koleżanki zaczynają mieć pretensje, że się je olewa...


No właśnie, ja mam podobnie.
Sporo osób jest wokół mnie, ale ja czuję, że nie jestem w stanie im dać, tego co powinnam, co bym chciała.
Poza tym wiadomo, że wielu rzeczy nie są w stanie zrozumieć, moich stresów, ciągłych nerwów.
Jeszcze parę lat temu sama bym tego nie rozumiała.
Poza tym bardzo często jestem smutna, a wiadomo, że przebywanie z ponurymi ludźmi nie jest przyjemne.
Choć pracuję nad sobą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
01 sty 2010, 21:13
Lokalizacja
Warszawa

Re: Czy czujecie się samotni?

przez tynka92 03 lis 2010, 21:14
Tak, w jakiś sposób czuję się samotna. Niby mam dobrych znajomych, ale żadnego nie traktuję jak mega przyjaciela.
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Czy czujecie się samotni?

przez Misiek_NL 03 lis 2010, 22:19
Nerwica izoluje... :(
Misiek_NL
Offline

Re: Czy czujecie się samotni?

przez paradoksy 03 lis 2010, 22:47
proponuję dodać ankietę do tematu ;)
paradoksy
Offline

Re: Czy czujecie się samotni?

przez krolewna 04 lis 2010, 18:27
Samotność i nerwica to najlepsze przyjaciółki,ostatnio za bardzo się za kumplowały ze mną. Mimo że otaczam się ludźmi to i tak czuję się samotna,pozostawiona na pastwę losu swoim lękom. Nikt z otoczenia nie rozumie co czuję,gdy nie mogę wstać rano z łóżka albo wyjść na dwór, iść do biblioteki i cieszyć się wolnością bez strachu że znów złapie mnie ta słabość,albo brak tchu,biegunka,ból brzucha. Ze swoimi lękami walczę od lat,ale chyba stoję na pozycji straconej,bez szans na wygraną.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 paź 2010, 20:15

Re: Czy czujecie się samotni?

Avatar użytkownika
przez Polanka 04 lis 2010, 22:08
A nie prześladuje was myśl że jesteście inni? Bo wiecie mnie nawet to ludzie potwierdzaja. Nawet jak jestem otwarta fajna, nie ma lęków- to ludzie zabardzo nie chca sie ze mna kumplowac np mam w tak w szkole. Na studiach. Porobily sie juz grupki a ja od poczatku probowalam gadac z kazdym ale jakos w zadnej sie nie znalazlam. Jak patrze np jak inni sie polubują i nie zachowuja sie inaczej odemnie. To juz czasem nie wiem w czym problem. I nawet nie chce mi sie juz starac z kims zakumplowac. Tlumacze sobie ze znow mam pecha do ludzi. Bo ten tez mnie przesladuje. Jakos zawsze trafialam na niefajne towarzystwa. Ja nawet ich nie lubie. Bez ludzi i gadania lzej ale jak stoji sie samej jeszcze gorzej bo inni widza ze jakas malo otwarta jednak. I poczucie innosci zostaje do konca szkoly. To byl zawsze powod zmian szkol i uciekania ehhhhh. Ja czuje i wiem ze jestem fajna, inni cvzasem wiele traca, bo lubie pomagac i robic cos dla kogos. A jednak wartosciowego przyjaciela nie spotkalam na swej drodze. Nawet jedyna kumpela ktora znam 13 lat wypiela na mnie dupe. Czy ludzie wrazliwi i dobrzy zawsze maja byc odrzuceni? Tacy najbardziej potrzebni swiatu. Ja czuje ile dobrego moglabym zrobic, ale nie maj jak nie ma po co.....a energia sie marnuje

[Dodane po edycji:]

zaznaczam tez ze nie wygladam jak zombie, mam mila ladna twarz, jestem sympatyczna, itp a jednak jak czasem do kogos cos powiem to ucieka. To jest tez straszne jak czujesz ze ludzie sie ciebie boja...bo nie wiesz czy to przez to ze widza twoja nerwice czy po prostu nic ich nie obchodzisz i nie lubia.

[Dodane po edycji:]

a mnie inni obchodza nawet bardzo czasem widze ze komus zle chcialabym wesprzec nawet jak nie znam. i to jest straszna samotnosc...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
16 cze 2008, 13:03

Re: Czy czujecie się samotni?

przez stardoll 04 lis 2010, 22:22
Polanka, tez czuje sie inna, dziwna. Znam tez to uczucie jak tworza sie grupki a ja nie moge sie wbic do zadnej. Nie pasuje do nikogo. Ludzie odwracaja sie dupami. Tez sobie tlumacze to pechem do trafiania na takich ludzi, ale jak spojrzec prawdzie w oczy to po prostu ja jestem odmieńcem.
stardoll
Offline

Re: Czy czujecie się samotni?

przez Shadowmere 04 lis 2010, 22:59
Tak.Zawsze.

A najbardziej wsrod ludzi..
Shadowmere
Offline

Re: Czy czujecie się samotni?

Avatar użytkownika
przez Kanashimi 04 lis 2010, 23:45
Ja mam wrażenie, że przeżywam wszystkich emocje.
Jak ktoś mi bliski jest smutny, zdołowany to staram się zrobić wszystko, żeby go pocieszyć.

No ale powracając jeszcze raz do tematu...
Nie czuję się, abym była jakoś specjalnie wyalienowana. W sumie na co dzień to dużo osób nawet nie wie, że mam jakieś problemy.
Owszem, mam często ciche dni, ale nawet jeżeli ktoś się zapyta, o co chodzi, to tłumaczę, że boli mnie głowa, że jestem śpiąca, czy coś w tym stylu. Ale czuję, że ja nie mogę dać z siebie wszystko.
No i poza tym, tak jak napisałam wyżej, za bardzo przeżywam wszelkie relacje, także zastanawiam się, czy jednak nie byłoby dla mnie lepiej na razie ich unikać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
01 sty 2010, 21:13
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 41 gości

Przeskocz do