Nerwico zgin przepadnij szmato!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

przez bardziej_plejer 09 sty 2010, 12:30
Nie biore. Popijam meliske w stanach mocnego zagrozenia... ale melisa nie motywuje, wycisza jedynie bol wewnetrzny.
Musze sie wyprowadzic od rodzicow i odciac sie emocjonalnie na jakis czas. To powinno mi mocno pomoc.
I terapia terapia terapia.

Deprecha jest u mnie chyba pochodna nerwicy. Bo nerwica to lek, lek z nieistniejacego zagrozenia, lek to bezradnosc, bezradnosc czesto wywoluje niska samoocene, niska samoocena - depresja.
Tylko spokoj nas uratuje.

http://www.ambientmusicguide.com/pages/radio/audioPage.php
Polecam zatopic sie w dobra uspokajajaca muzyke :)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
09 sty 2010, 01:20

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

Avatar użytkownika
przez Majster 09 sty 2010, 12:39
bardziej_plejer napisał(a):Nie biore. Popijam meliske w stanach mocnego zagrozenia... ale melisa nie motywuje, wycisza jedynie bol wewnetrzny.
Idz Ty lepiej do psychiatry - melisa Cie nie wyleczy. Dostaniesz jakies aktywizujace prochy i bedzie Ci moze latwiej znalezc jakis obiektywizm.
bardziej_plejer napisał(a):Musze sie wyprowadzic od rodzicow i odciac sie emocjonalnie na jakis czas. To powinno mi mocno pomoc.
I terapia terapia terapia.
Czyli dobrze kombinujesz, jakas aktywnosc jeszcze jest. Nie zmarnuj tego i nie wypusc resztek pary w gwizdek.
bardziej_plejer napisał(a):Deprecha jest u mnie chyba pochodna nerwicy. Bo nerwica to lek, lek z nieistniejacego zagrozenia, lek to bezradnosc, bezradnosc czesto wywoluje niska samoocene, niska samoocena - depresja.

To sie nazywa objawy krzyzowe (ale niekoniecznie wtórne, chociaz w Twoim przypadku tak) w odroznieniu od pierwotnych, osiowch. Dobrze ze to odrozniasz, bedzie Ci latwiej dystansowac sie do samego siebie :) Powodzenia :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

przez bardziej_plejer 09 sty 2010, 12:48
Nie chce prochow. Znam te stany bardzo dobrze, cale zycie je obserwuje. Ja wiem,kiedy ze mna jest cos nie tak.
Wiesz - ja prowadze w miare normalne zycie - mam stala prace, poszedlem na studia na ktore chcialem, ale czasem mi odbija.
Czasem tylko wpadam we wkretki. Oczywiscie, jesli nie bedzie wyjscia, to pojde sie nawet hospitalizowac,
ale czuje, ze terapeuta mi pomoze, bo kumaty koles dosyc (pierwsze spotkanie i od razu wnioski a nie ciagla grzebanina bez celu).

Za kilka dni jade sam do polnocnej afryki, zeby to gowno przezwyciezyc. Powinno byc spoko.
Troche sie obawiam, czy dam rade, czy sobie poradze... ale skoro dozylem takiego wieku i jeszcze mi sie nic nie stalo, to zakladam ze sie uda.

[Dodane po edycji:]

mam prosbe o ocene logiki w mojej historii. gdzie ewentualnie szukac jeszcze uchybien...? :)

POCZUCIE KRZYWDY
1. zostalem skrzywdzony w dziecinstwie
nie wiem czy jest to zwiazane z tym, ze matka mnie zostawila z alkoholikami, czy nie kochala dostatecznie, czy moze nie chciala ciazy ze mna (miala wyrzuty sumienia w stosunku do kosciola), wyjezdzala i zostawiala mnie z babcia (a ja sie platalem po wsi, wiec bylem zaniedbywany)
ale na pewno z jednym z powyzszych
2. od dziecinstwa nosze w sobie poczucie krzywdy (miedzy innymi czuje sie gorszy od innych, malo meski, wybrakowany), bo zostalem skrzywdzony, wiec 'na pewno jest cos ze mna nie tak, inni sa lepsi'

NERWICA
1. w mieszkaniu 'u alkoholikow' nie mialem bezpieczenstwa, balem sie, pojawialy sie pozniej leki (powstalo skojarzenie - nie ma matki, bedzie zle)
2. lek powodowal napiecie, bylem wychowywany na grzecznego chlopczyka,wiec agresje rowniez kierowalem do wewnatrz -> od piatego roku rozladowywalem to mastrubujac sie, pozniej pomagalem sobie w napieciu strasznie obgryzajac skorki u palcy (autoagresja przynajmniej dawala mi poczucie, ze boli z jakiegos powodu a nie tak po prostu)
3. powstawalo rowniez napiecie w stosunkach z matka - zaczynalem nienawidziec matki, bo byla dla mnie zla... ale ze bylem chlopczykiem katolikiem, to uczucie to wypieralem... no bo jak mozna miec negatywne odczucia w stosunku do mamusi...
4. matka dodatkowo byla nadopiekuncza,wiec troche wzniecala moje leki. bo to tu to tam widziala zagrozenie. sama ma nerwice, ojciec rowniez (jak sie okazalo)

RELACJE Z KOBIETAMI
1. cale zycie jestem w trybie 'przyjme kazda krzywde' - poniewaz uodpornilem sie na krzywdy z dziecinstwa, wypierajac je, teraz inne 'niby splywaja po mnie' (przekraczaja moje granice, ale ja je wypieram) powodujac narastajaca frustracje
2. przyzwyczailem sie do tego, wiec teraz gdy ktos mnie krzywdzi, ja tego nie zauwazam (wyparlem moje potrzeby i granice, zeby minimalizowac lek?)
3. daze do odczuwania poczucia krzywdy, bo to dla mnie 'normalne' / ewentualnie po prostu nie zauwazam co w moim interesie jest a co nie
4. w momencie kiedy juz sie zakocham... zaczynam dazyc do poczucia krzywdy, wycofuje sie, daje sie ranic, nie przeciwstawiam sie, nie mowie czego potrzebuje (a/ no bo jak to osoba, ktora mnie kocha moze robic cos nie w moim interesie? b/ jak moglbym sie przeciwstawic kobiecie, przeciez cale zycie mama mnie kochala i nie moge nic powiedziec zlego o niej...)
5. pojawilo sie byc moze skojarzenie w mozgu, ze matka mnie zostawila, bo mnie nie chciala, wiec za wszelka cene musze dazyc do tego, zeby mnie chciala, wiec musze spelniac jej zachcianki i oczekiwania i walczyc o akceptacje, co byc moze przekladam rowniez na zwiazek

milo, ze jest to forum, bo przynajmniej zmusza mnie do syntezy moich problemow.
dzieki - ktokolwiek to czyta. to mobilizujace.
Tylko spokoj nas uratuje.

http://www.ambientmusicguide.com/pages/radio/audioPage.php
Polecam zatopic sie w dobra uspokajajaca muzyke :)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
09 sty 2010, 01:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

przez bardziej_plejer 03 lip 2010, 18:44
Hej,

Tak tylko chce napisac, ze po pol roku od mojego pierwszego posta wcale nie jest lepiej.
Wpadlem chyba w depresje. Monitoruje swoj stan przez wiekszosc czasu... nonstop sie
zastanawiam czy zwariowalem czy nie... mam mysli egzystencjalne - po co to wszystko,
w jakim celu, bezsens, bezsens, bezsens.

Po drodze, to jest na poczatku kwietnia strasznie sie upalilem joint'em...
Wpadlem w panike, ze umieram, ze to juz koniec, chcialem jechac na pogotowie.
Od tamtego czasu mialem trzy napady paniki (w roznych sytuacjach).
Pozostala mi chyba derealizacja, depersonalizacja... niepokoj i jeszcze raz niepokoj,
ze to juz sie nie cofnie, ze na zawsze taki zostane, taki bez celu i swojego miejsca.

Kurde, to niesamowite, ale jestem mega zaskoczony, ze ja juz tu pisalem na poczatku stycznia...
Wydawalo mi sie, ze moje zycie przed felernym joint'em bylo piekne, sliczne, pelne sensu,
ale bylo chyba inaczej... a to znaczy, ze nie sfiksowalem do konca, bo juz przed upaleniem sie bylo slabo :)

A moze ja mam depresje?
Tylko spokoj nas uratuje.

http://www.ambientmusicguide.com/pages/radio/audioPage.php
Polecam zatopic sie w dobra uspokajajaca muzyke :)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
09 sty 2010, 01:20

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

przez bardziej_plejer 06 lip 2010, 18:16
Hej... dzieki za linki :)

Mam jeszcze jedno pytanie:
Jak sobie radzicie z samotnoscia we wszechswiecie?
Jasne - jest nas na tej planecie wiele, w tym wielu nerwicowcow... ;)
Ale kazdy jednak ma swoj wlasny, niepowtarzalny swiat.
Z mojej perspektywy nie jest to pozytywna sytuacja. Kazdy sam...
Da sie nie byc samemu? :) (moze to infantylne... wiem...)

[Dodane po edycji:]

Z drugiej strony wszyscy mamy tak samo... i jakos dajemy rade.
Motto na dzis: "zesraj sie a nie daj sie!". Pozdro.
Tylko spokoj nas uratuje.

http://www.ambientmusicguide.com/pages/radio/audioPage.php
Polecam zatopic sie w dobra uspokajajaca muzyke :)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
09 sty 2010, 01:20

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

przez bardziej_plejer 07 lip 2010, 08:04
Mam wrazenie, ze Twoj jeden post gdzies wsiakl.
W kazdym badz razie... dobry tekst z tym psem. Fakt - trzeba sie czyms zajac.
Tylko spokoj nas uratuje.

http://www.ambientmusicguide.com/pages/radio/audioPage.php
Polecam zatopic sie w dobra uspokajajaca muzyke :)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
09 sty 2010, 01:20

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

przez bardziej_plejer 08 lip 2010, 18:07
W ogole jestem w trakcie terapii, na ktora chodze o listopada... czyli moj pierwszy post byl po 2 pierwszych miesiacach terapii.
Zaczynam zauwazac pierwsze symptomy zmiany wywolane przez terapie. Troche inaczej patrze na zycie.
To mnie przeraza poki co, bo uswiadamiam sobie wiecej niz wczesniej. Jednym zdaniem - opuscilem moje bezpieczne miejsce.

Okazuje sie, ze ludzie wcale na mnie nie patrza z miloscia (no moze jakies totalne wyjatki), ze swiat nie jest piekny, dobry
i bezpieczny, a sklada sie z ludzi, ktorzy chca dobrze dla siebie. Poprzednio caly czas idealizowalem rzeczywistosc. Co chwila
tworzylem sobie nowy bezpieczny swiat, nie czulem nigdy napiecia, bo go wypieralem. Nigdy wczesniej chyba nie zauwazalem siebie i swoich
potrzeb, zawsze uciekalem w potrzeby innych osob. Generalnie kazdego zawsze wysluchiwalem i chetnie pomagalem
innym (nawet w swietlicy w podstawowce chetnie opiekowalem sie innymi... to chyba bylo lepsze niz tesknienie za rodzicami).

Moze uciekalem dlatego, ze to dla mnie bolesne, ze jestem sam. Jasne - nikt lepiej o mnie nie zadba niz ja sam,
ale to troche przerazajace poki co, ze jestem zdany sam na siebie i tylko na siebie... ze moja przyszlosc zalezy
ode mnie i powinienem robic zawsze w zgodzie ze soba, tak zeby nie obudzic sie kiedys z reka w nocniku...

Ehhh, gdzie sie podzialy moje idealy.
Tylko spokoj nas uratuje.

http://www.ambientmusicguide.com/pages/radio/audioPage.php
Polecam zatopic sie w dobra uspokajajaca muzyke :)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
09 sty 2010, 01:20

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

przez bardziej_plejer 26 sie 2010, 14:21
Czy ktos z Was, kto byl w terapii doswiadczyl depresji (w trakcie terapii...)?

Wydaje mi sie, ze od jakiegos czasu moj nastroj nie jest zwiazany z moim zyciem,
ktore dla innych wyglada zupelnie normalnie i szczesliwie. "Siedze" caly czas w smierci,
egzystencjalnych problemach... tak jakby poza nimi swiata nie bylo. To, ze nic mnie
nie cieszy to nawet nie bede pisal :) Mam duzo leku w sobie, napiecia. Moje mysli
caly czas placza sie wlasnie w okol egzystencjalnych tematow i patrzenia na zycie
jak na okruszyne, gdzies na jakiejs niebieskiej kulce we wszechswiecie.

Od jakis dwoch tygodni nie moge sie porzadnie wyspac, klade sie zmeczony
i zmeczony wstaje. Czuje, ze jestem w czarnej dupie. Kiedys bylem czesciowo,
ale teraz to jest przytlaczajace na maksa... moze nie do konca, bo przeciez
pracuje i egzystuje w miare normalnie... ale jestem jakis taki zagubiony, jakbym
rozpadl sie na czesci. Nie wiem kim jestem, dokad zmierzam, skad sie wzialem
tu gdzie jestem i dlaczego jestem taki jaki jestem. Brak mi odpowiedzi na podstawowe
pytania. Rzygam juz nimi, szczerze mowiac (pytaniami).

Byc moze dojrzewam wlasnie emocjonalnie albo zaczynam brac w pelni odpowiedzialnosc
za swoje zycie... nie wiem. Czy ktos z Was mial cos podobnego podczas terapii?

PS. Wydawalo mi sie, ze pojde na terapie i zycie bedzie uslane momentalnie rozami,
a ja bede przenosil gory i tryskal radoscia i pewnoscia siebie. Pewnosc siebie moze
jest ok, bo jestem "bardziej w sobie i w zgodzie ze soba"... ale ten smutek???
Tylko spokoj nas uratuje.

http://www.ambientmusicguide.com/pages/radio/audioPage.php
Polecam zatopic sie w dobra uspokajajaca muzyke :)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
09 sty 2010, 01:20

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

przez Roberrrto 26 sie 2010, 15:38
Ja w trakcie terapii wpadłem w depresję. Nawet w mega depresję. Czuję się jakby mi ktoś grunt z pod nóg zabrał, jakby mi sufit spadł na głowę, jakbym się rozpadł na milion małych kawałeczków, i już nie wiem kim jestem, czego chcę, czego nie chcę...
Terapia się skończyła a ja w tym zostałem. Ale nie żałuję. Dzięki terapii dużo zrozumiałem, a to już coś. Czy pójdę dalej? Czy dam radę coś z tym wszystkim zrobić? Oto jest pytanie...
Roberrrto
Offline

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

przez bardziej_plejer 26 sie 2010, 20:32
to mam malego pocieszyciela dla Ciebie:
BEDZIE DOBRZE.

generalnie wierze w to, ze wszystko dazy do harmonii i jesli jestesmy w depresji
to nie ma bata, zeby tak bylo caly czas. w koncu wyjdzie slonce, zawsze tak jest.
i dla tego slonca warto czekac :) trzymam kciuki za Twoje samopoczucie, bo nie
wiem co mam zrobic sam ze soba :)

dlugo juz tak masz?
Tylko spokoj nas uratuje.

http://www.ambientmusicguide.com/pages/radio/audioPage.php
Polecam zatopic sie w dobra uspokajajaca muzyke :)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
09 sty 2010, 01:20

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

przez Roberrrto 26 sie 2010, 22:34
Mam już tak 2 lata. Długo. Długo i męcząco. Dzięki za pocieszenie. Ja w sumie też wierzę, że to słońce wyjdzie... Nie, inaczej, to słońce już jest, tylko ja go wciąż nie umiem dostrzegać. Wierzę, że się tego nauczę prędzej czy później. Sam nie wierzę w to, że w to wierzę, ale wierzę.. :smile:
Roberrrto
Offline

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

przez bardziej_plejer 26 sie 2010, 22:41
Mam tak samo :)
To z jednej strony zle, ale z drugiej dobrze - poczucie samotnosci jakos sie oddala :)

PS. Dwa lata? Kurde, dlugo... moze mnie jakos krocej bedzie trzymalo...
Tylko spokoj nas uratuje.

http://www.ambientmusicguide.com/pages/radio/audioPage.php
Polecam zatopic sie w dobra uspokajajaca muzyke :)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
09 sty 2010, 01:20

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

przez Roberrrto 27 sie 2010, 09:45
Oby. Tego Ci życzę, bo to jednak średnio fajne..
Roberrrto
Offline

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

przez bardziej_plejer 27 sie 2010, 12:07
Ja tez jeszcze kombinuje czy to przypadkiem nie jest nasilenie
objawow nerwicy depresyjnej czy tam depresyjno-lekowej...
Jedno scierwo :)

Ale zdecydowanie dobrze dziala dobry sen i brak stresow.
Tylko spokoj nas uratuje.

http://www.ambientmusicguide.com/pages/radio/audioPage.php
Polecam zatopic sie w dobra uspokajajaca muzyke :)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
09 sty 2010, 01:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 40 gości

Przeskocz do