Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Avatar użytkownika
przez Majster 29 gru 2009, 08:34
Moze to taka maniera? Kiedys w modzie bylo chwalenie sie nieznajomoscia matematyki (fe.. to takie sterylne!) a dzisiaj kazdy kto ma za krotka reke do slownika zaslania sie dysleksja i dyzgrafia. A jesli idzie o klotnie to jest to kolejna internetowa batalia rudych z leworecznymi, gdzie indziej rozgrywana ku uciesze gawiedzi, tutaj jednak nie na miejscu ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Avatar użytkownika
przez agusiaww 29 gru 2009, 08:41
A ja uwazam to ze sa tutaj naprawde ciekawe wypowiedzi, pomijajac docinki personalne. Oczywiscie, dobre sa rady angsthasse, ale to dla osob niedowartosciowanych, niesmialych, ktore z tego powodu maja lęki i nerwice. Praca nas soba zawsze sie przydaje, bo zmusza nas do bycia lepszym, wzieciem odpowiedzialnosci za swoje zycie. Jest to dla niektorych droga do wyleczenia, natomiast nie dla wszystkich. Po 1) podane tutaj rady, nie sa uniwersalne, nie zastosuja sie do wszystkich, po 2) nie ma metod walki z bolem psychogennym natomiast na plus mozna zaliczyc ze terapia pomogla w tym konkretnym przypadku, co daje nadzieje ze pomoze i w innych, to jest budujace, ale nie jest satysfakcjonujace bo to po prostu w wiekszosci banaly, ktore kazdy zna kto zetknal sie z nerwica i wzial sie powaznie za swoje zycie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez polakita 29 gru 2009, 11:46
agusiaww, myślę że się bardzo mylisz, rady angsthasse po pierwsze nie są to rady, bo przez internet nikt nikogo z nerwicy nie wyleczy, tylko jej osobiste przemyślenia. Co innego przeczytać kilka słów w internecie, a co innego samemu zrobić terapię, skonfrontować się ze swoimi lękami, niepowodzeniami, bólami. Po drugie, co znaczy "dla osób nieśmiałych, niedowartościowanych"? My tu wszyscy walczymy z nerwicą, a nerwica to lęki różnie się objawiające i jeśli ty widzisz tylko swoje somatyczne dolegliwości a nie widzisz swoich prawdziwych lęków wewnętrznych, to może nie dostrzegasz pełnego obrazu swojej osoby. Może ci którzy są śmiali i dowartościowani są wielkim napompowanym balonem? Banały? Dla mnie słowa angsthasse nie są żadnymi banałami ale bardzo mądrymi słowami, jak na przykład:

"czasem poniewasz dzis zycie jest bardzo szybkie zapominamy o tym jacy bylismy zrdadzamy swoje wartosci i je zapominamy zyjemy w zaprzeczeniu tego jacy naprawde jestesmy ubieramy maski i zyjemy nie swoim zyciem . Ta choroba mam muwi zwolnij przyjzyj sie swojemu zyciu ,,,,czy tak naprawde chciales zyc...."

Nerwica jest sygnałem że robimy coś nie tak w swoim życiu, może jest bardzo ważnym sygnałem którego lepiej posłuchać a nie tylko starać się uśmierzyć jej objawy? Ja również od pół roku nie mam ataków, nie kręci mi się w głowie, nie mam już raka, ale za to dopiero teraz dostrzegam że wewnątrz mnie jest wielki emocjonalny chaos, że ataki to tylko przykrywka, która przykrywa problemy z którymi sobie nie umiałam poradzić przez ostatnie lata, a które się ciągną. I może wyleczenie z nerwicy to rozwiązanie tych problemów, życie w zgodzie ze sobą, a nie tylko zniwelowanie objawów somatycznych.
polakita
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Avatar użytkownika
przez zalamka87 29 gru 2009, 11:58
nie wydaje mi się że nerwica jest sygnałem że robimy coś nie tak w swoim życiu, może raczej tego że jesteśmy nieprzystosowani boimy sie krytyki, mamy niskie poczucie własnej wartości, a to że coś robimy nie tak to konsekwencja... w większości przypadków ma na to wpływ dzieciństwo np. brak miłości mamusi, albo zbyt wysoko stawiana poprzeczka i różne takie, terapeuci zazwyczaj te tematy właśnie drążą ;), do teraźniejszości i przyszłości dochodzi sie jakoś na końcu, bo na nasze obecne postawy ma wpływ wychowanie i sytuacja w domciu, przynajmniej w wielu przypadkach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Avatar użytkownika
przez Victorek 29 gru 2009, 12:00
Majster, dysgrafia a nie dyzgrafia :) :) Sam mam takową przypadłość i fajtycznie nie może to uniemożliwiać korzystanie ze słownika :) ale wcale to nie jest takie proste jak ci się wydaje, ja np. co chwilę gubię literki, piszę i wiem jak ma brzmieć słowo ale jednak piszę inaczej i musze czesto poprawić tekst, teraz już sporo to się ograniczyło, ale dla mnie dyslekcja nie jest żadnym zasłanianiem się.
agusiaww, myślę że nie ma uniwersalnej rady dla tych którzy mają lęki, a jeżeli słowa koleżanki są dla osób niedowartościowanych i nieśmiałych to spora większość tego forum, może z nich skorzystać, zawsze jakiś plus.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Avatar użytkownika
przez agusiaww 29 gru 2009, 18:48
Polakita nerwica ma rozne oblicza, i kazdy indywidualnie ja przezywa. Kazdy ma swoje przemyslenia, szuka metod ktore pozwola na walke z nia. Dla jednych jedne metody sa dobre dla innych inne, Nie dla kazdego przerobienie terapii i rozgrzebywanie zycia jest dobre. Dlaczego napisalam ze dla niesmialych, bo maksymalna ilosc ludzi w nerwicy przezywa w pewnym okresie fobie spoleczna, nie wychodzi z domu, albo wychodzi i krazy wokol wlasnego podworka, nie spotyka sie z innymi ludzmi. A fobia spoleczna bierze sie z tego, ze czlowiek zamartwia sie jaki to jest, jaki wyjdzie w oczach innych ludzi, z jednej strony jest w swojej skorupie, z drugiej szuka akceptacji. I owszem skonfrontowanie tego, pomaga wyjsc z fobii spolecznej (tez mialam) ale to swiadczy ze ludzie sa siebie niepewni, z roznych powodow z dziecinstwa itd. Kazdy kto sie leczy iles lat wie, ze zaakcpetowanie siebie, zycie zgodnie ze soba, poswiecanie sobie czasu jest bardzo wazne w nerwicy ale nie dla wszystkich to droga do wyleczenia. Owszem pomaga, ale nie leczy. Po prostu nie uznaje zamknietego podejscia osob, ktore wpieraja ze jedna metoda i tylko jedna metoda jest ok bo im pomoglo, to dlaczego i innym nie pomaga?
Victorek i niech korzysta, jak rozmawiam na ircu to przewazajaca islosc osob tam ma negatywne nastawienie do zycia, po prostu cytuje wszystko jest dla nich ch***** Uwazam ze wlasnie tego typu rady(czy przemyslenia do wyboru) to podstawa dla takich osob, bo sami zaprzepaszczaja swoje zycie narzekaniem i ciaglym dolowaniem sie. Ja mam takze depresje i staram sie nie dolowac, usmiechac i cieszyc sie akzdym dorbiazgiem, realizowac wlasne cele, bo ciagle negatywne podejscie tylko sprawia ze sami sobie szkodzimy.
Ps Victorek dyslekSja :mrgreen:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Avatar użytkownika
przez Victorek 29 gru 2009, 20:11
agusiaww, hmm no tak właśnie dlatego mam to stwierdzone :smile:
A dokładnie dysgrafię i dysortografię.
W każdym bądź razie jakiekolwiek by to nie były rady mogą się komuś przysłużyć, byleby nie były kompletnie bez sensu, a te uważam że nie były takie aby natychmiast je stłamsić.
Uważam, że czasem czujemy się źli iż komuś coś pomogło, ja np tak mam kiedy słyszę że komuś przysłużyły się jakieś homeopatyczne leki, czy coś i ktoś wkoło o tym pisze, mam ochotę napisać że to bzdura, bo sam próbowałem tego i jeszcze stu innych rzeczy i nic i jestem zły wtedy, bezsilny.
Każdy chce być najmądrzejszy :) a w sumie to nie o to powinno chodzić.
Równie dobrze można zapytać co to za rady typu idź do psychiatry dostaniesz leki i bedzie git, itp. itd.
Myślę ze nie ma tu strony która ma bezwzględną rację.... to nie żadna teoria matematyczna.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Avatar użytkownika
przez agusiaww 29 gru 2009, 20:44
Victorek i to chodzi, nie zamykajmy sie na jedna metode, ale i pamietajmy ze nie wszystkie nam pomoga :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez angsthasse 29 gru 2009, 21:08
agusiaww, niestety choroba nerwicy lekowej jest bardzo skaplikowana. To nie takie proste, ze jak ktos jest niepewny siebie i boi sie krytyki, i jest niesmialy...to jest tylko kilka puzli ...ta chorobe jest dlatego tak ciezko wyleczyc bo ona jest prawie jak rozzsiany rak. Jesli mialo sie na poczatku tylko problem niedowartosciowania, to po np. 42 latach masz oprucz tego mase innych problemow.

Ja tez tak ogolnie nikomu nic nie radze. Napisalam tylko ze jestem zdrowa i ze chce innym dac nadzieje.

Ta choroba znika, ale z biegiem lat zapominamy jak bylismy chorzy, jak pracowalismy nad soba i jak zrozumielismy ze zle zyjemy. Jesli sie wraca a wiem to od osob z mojej grupy , ktorzy po 10, 20 lat sa zdrowi, ze ten alarm , ta nasza choroba , zatrzymuje nas jak znowu zapominamy o sobie.

Kazdy z nas uczy sie w dziecinstwie, miec doze serce, byc uczynnym, wspolczoc , pomagac...ale zycie jest ciezkie i jest prozesem nauki, w biegu zapominamy o tym co w nas zostalo w dziecinstwie wpojone i zyjemy w niezgodzie z ta osoba ktora w nas od dziecka zyje ze "soba". To znaczy intuicja mowi miej doze serce, wspolczuj , pomagaj...ale czy tak to latwo w doroslym zyciu zyc. Zyjemi nie wedlog tego co serce nam mowi, zyjemy wedlog warunkow ktore nam zycie stawia. Zapominamy ze zycie nie mosi nas zmienic, bo jestesmy ludzmi i mamy zawsze wybor. A wiec to my mozemy zycie zmienic, a nie zycie nas. Moze to bardzo ogolne ujecie, ale naprawde podsumowujac moja terapie jedno z bardzo waznych zdan.

A poniewaz jestesmy tyko ludzmi i popelniamy bledy. Ja go wczoraj tez popelnielam. Dalam sie w krecic w bzdurna klotnie. Lezalam wczoraj w lozku i dzieki mojej chorobie zreflektowalam siebie wczoraj. Ja sie czolam bardzo odrzocona , i niesprawiedliwie potraktowana. Zrozumialam ze to zachowanie niektorych uzytkownikow, nie ma nic z moja osoba wspolnego, tylko z ich. Ja wiem ze jestem zdrowa i nie musze nikogo o tym przekonywac, a to ze ktos nie wiezy to wlasnie jego problem nie moj. Zrozumialam czyli moja choroba znowu mi püomogla w parcy nad soba. Wiem ze mi sie w identycznej sytuacji juz tak nie stanie. Moj Blad rozpoznalam, wybaczylam go sobie aby w przyszlosci miec korzysc z popelnionego wczoraj bledu.

Pozdrawiam

Ps. Nie jestem idealna i nie musze nia byc.
angsthasse
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Avatar użytkownika
przez agusiaww 29 gru 2009, 21:51
Angsthasse to co opisujesz to w Pl sie nazywa terapia analityczna, po prostu to jest glownie praca, nad soba nad swoimi problemami i tlumacznie tego/przekladanie na swoje zycie. Owszem grunt to zrozumiec, ze my sami tworzymy swoje zycie i starac sie zmienic je tak zebysmy byli naprawde szczesliwi nie tylko z wierzchu. Jest to ogrom pracy nad soba, ale wykonalny, tylko jak sie to ma do tego jak czlowiek, ktory planuje swoj rozwoj, czyta rozne ksiazki i pracuje nad soba, a choroba nie odpuszcza? To bardzo dobrze ze nie masz objawow, i obys juz nigdy nie miala, czego Ci zycze z calego serca, ja tez chce wreszcie powiedziec kurcze wyleczylam sie pokonalam to, ale po prostu juz akurat tyle metod wyprobowalam ze nie wiem czy to mi sie uda to mimo to wierze, pracuje takze nad soba. Chodze na cwiczenia uspokajajace (joga, pilates) tlumacze sobie tak jak Ty i to od wielu wielu lat rozne zjwiska, wybaczylam dawno tym ktorzy mnie skrzywdzili, pomagam innym juz od kilku lat (glownie dzieciom, za darmo jako wolonatriusz i czerpie z tego ogromna satysfakcje). Wiem ze mam swoje wady, i je akceptuje, lubie siebie :) Staram sie nie poddawac, i usmiechac, pokonalam juz fobie spoleczna, teraz wystepuje przed tysiacem ludzi i nie mam tremy :mrgreen: ale bole nadal zostaly. Ja sie tutaj nie kloce ktora racja jest wazniejsza, moja czy twoja bo i Ty masz racje i ja mam racje, tylko mi chodzi o to ze nie zamykajmy sie na jedna metode, bo ile ludzi tyle metod, i nie wszystkie na wszystkich dzialaja.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez angsthasse 29 gru 2009, 22:38
Analityczna nie to jest moja praca. Terapie analityczna moge dopiero za dwa lata robic. W niemczech tzeba zrobic przerwe. Ja mialam terapie konfrontacyjna. Dzieki kturej nauczylam sie nad soba zastanawiac i pozytwniej na zycie patrzec. Analityk z pewnoscia mi jeszcze wiecej pomoze skoro teraz juz tyle zrozumialam.
angsthasse
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez magdalenabmw 29 gru 2009, 22:41
Ja kiedyś zaczełam terapię analityczną, ale nie skończyłam jej bo stwierdziłam że terapeuta to naciągacz i konował.
Czy psycholog po jednym spotkaniu ze mną na 100% trafi jaką terapię ze mną przeprowadzić?
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez angsthasse 29 gru 2009, 22:45
Praca nad soba pierwszy krok , z tego co piszesz od lat to robisz ale praca nad soba nic nie daje jesli na dokladke do tego nie zmieniasz swojego zycia. Ale czytam ze planujesz rozwud. wiem ze to ciezki krok ja wychowuje samotnie od 12 lat dzieci i ciezko czasami ale jestem wolna i szczesliwsza.

Ja zaczelam zmieniac zycie ale nie pracowalam jeszcze wtedy nad soba wiec dopiero teraz jak te dwa czynniki poloczylam, udalo sie.

Ty pracowalas nad soba ale nie zmienialas zycia. Teraz to robisz. Wytrzymaj jeszcze troche. Oplaca sie walcz dalej.

Najwiekszy strach tak jak opowiadaja osoby na grupe podobnie jak u ciebie, one tez najpierw pracowaly nad soba, ale mialy straszny strach przed zmianami. A przedewszystkim przed tym ze juz nie sa ta osoba ktura byly przed choroba. Bo praca nad soba oznacza zmiane. Ale one tez sie odwazyly .

Trzymam ci kciuki
angsthasse
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez Joaśka 29 gru 2009, 22:46
Czytałam właśnie posty na tym topicu i niesamowite jest dla mnie to, jak wiele przeróżnych emocji wzbudził temat Angsthasse...
Moim skromnym zdaniem Victorek słusznie napisał, że tak naprawdę w głębi duszy często jesteśmy trochę źli, rozżaleni, że coś komuś pomogło, a nam nie, dlatego nie chcemy wierzyć, przekonujemy siebie samych (i często innych), że to bzdura, ktoś jakieś herezje głosi... Próbujemy w ten sposób zagłuszyć swoje rozżalenie. To jak najbardziej normalne, ludzkie. Oczywiście nie chcę tu generalizować, nie wszystkie osoby mają zapewne to uczucie.
Agusiaww napisała, że każdy z nas jest inny, każdy musi znaleźć swoją metodę, gdyż nie ma metody uniwersalnej, która pomogłaby wszystkim chorym na nerwicę. To choroba bardzo złożona, skomplikowana, tak naprawdę ma tyle postaci ile osób na nią choruje.
Jak napisała Polakita nerwica najczęściej tworzy się z narastających przygniatających nas coraz bardziej problemów, urazów, traum, "błędów" w sposobie bycia, choć przeważnie nie zdajemy sobie z tego sprawy. Organizm daje nam sygnały, że coś jest nie tak z naszym życiem. Woła o pomoc. My jednak leczymy zazwyczaj tylko objawy somatyczne łudząc się, że wtedy wyleczymy nerwicę, podczas gdy to właśnie rozwiązanie tych problemów (przeważnie zakopanych bardzo głęboko i wypartych z naszej świadomości) uwolni nas powoli (nie od razu) od tej podstępnej choroby. Potrzeba jednak na to naprawdę duuuużo czasu. Ja osobiście wierzę w skuteczność psychoterpii, gdyż mi bardzo pomaga, choć czasem jest strasznie ciężko. Każdy musi znaleźć swoją metodę jak widać... Pozdrawiam!
Joaśka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 28 gości

Przeskocz do