Szpital??oddział dzienny ???

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Szpital??oddział dzienny ???

przez agia510 07 wrz 2008, 22:35
Powiem Ci tylko jedno-mnie ordynatorka szpitala na oddzile neurologicznym skierowała do Szopienic -do szpitala psychiatrycznego i to kazała czym predzej-nie poszłam tam za chiny ludowe-bo sama mysl że musiałabym przebywać tam doprowadzała mnie do szału. Poszłam do Poradni Zdrowia Psychicznego, prosto do psychiatry i na terapie do psychologą i od razu na grupową. Bronię się przezd tym szpitalem jak mogę. Polecam ten oddział dzienny. Może ktoś pomógłby Cię dowozić? Może popytaj. Ale sama myśl że mieli by Cie zamknąć tam-to odbije się gorzej myslę na Twojej psychice, nie wiem co Ci lepszego doradzić, ale znam to cierpienie.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 wrz 2008, 23:25

Re: Szpital??oddział dzienny ???

przez aldara.35 08 wrz 2008, 11:07
Jestem z woj malopolskiego więc niewiele moge powiedziec na temat tego szpitala o ktorym piszesz.Wiem jedno wielu ludzi na forum dobrze sie o nim wypowiadalo.Poza tym jesli nie jestes ubezwlasnowolniona to w kazdej chwili mozesz wyjsc na wlasna prosbe(oczywiscie jesli jestes pelnoletnia)Uwazam ze powinnas pojsc.Ja sama chetnie bym tam poszla ale mam bardzo daleko ,ale wlasnie po postach niektorych ludzi z forum,caly czas mam w glowie ,,to Sobieskiego,,poczytaj w innych dzialach na pewno sie natkniesz.Nie boj sie ze Ci ktos bedzie grzebal w papierach!Wyobrazasz sobie sytuacje ze idziesz do pracodawcy i on obdzwania wszystkie szpitale w Polsce i pyta czy bylas tam kiedykolwiek :mrgreen: nawe jesli to byloby mozliwe to i tak nikt mu nie powie bo to tajemnica lekarska.Jedynie moze wyszloby gdybys byla oskarzona o zbrodnie :shock: ale wtedy to sama bys sie przyznala bo zadzialaloby na Twoją korzysc :D Jdz i walcz,jesli nie pomoze na pewno nie zaszkodzi.I pamietaj w kazdej chwili mozesz opuscic szpital.

---- EDIT ----

A...O szpitalu w Szopienicach wiem tyle ze maja dobre efekty leczenia.Terapia trwa 3 miesiące i w tym czsie jest duzy rygor odnosnie niekontaktowania sie ze swiatem zew.tzn.raczej nie powinno sie utrzymywac kontaktow z ludzmi spoza szpitala.Jest to częć terapii,chodzi o to aby pacjenta odciąc od swiata w ktorym zaczął chorowac i stworzyc mu inne warunki.Z tego co wiem -pomaga.Mnie pani psycholog proponowala ten oddzial ale z uwagio ze mam dziecko raczej bym nie wytrzymala.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Szpital??oddział dzienny ???

przez agia510 09 wrz 2008, 22:43
Dzieki wielkie za wsparcie na mojej stronce, bo to cenne dla mnie. Odpowiadając w jaki sposób sie utrzymuje: niestety na razie jestem tylko na utrzymaniu rodziców razem z tym lękiem. Zachorowałam na to dziadostwo 4 lata temu-jak nie przedłuzyli mi umowy-przeszłam piekło, chodziłam nawet na czworakach po domu, nie byłam w stanie nawet gdziekolwiek jechać ani iść, w końcu rodzice załatwili mi szpital z oddziałem neurologicznym. A tam stwierdzili nerwicę lękowo-depresyjną i kazali iść do szpitala psychiatrycznego. Nie poszłam tam- za to wybrałam się do Poradni Zdrowia Psychicznego. Teraz juz nie chodze na czworakach , ale co będzie dalej nie wiadomo. Opieka Społeczna odmówiła pomocy, renta nie przysługuje mi, no to rodzice mnie utrzymują. Teraz jestem na stażu-trochę grosza dostanę-jak przeżyję tam miedzy ludźmi. Pozdrawiam. Widzisz jak to jest.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 wrz 2008, 23:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Szpital??oddział dzienny ???

przez my_cha2 09 wrz 2008, 23:22
u mnie jest ciezko z utrzymaniem niesety , dlatego musze szybko wyzdrowiec i wziasc sie do pracyi da;lszego rozwijania umyslu w danym kierunku..


Nie mam z kim dojezdzac na te dzienne oddzialy , ani nie mam kasy , zeby komus placic ani na taxowke , dlatego lepszym pomyslem jest szpital.

Wiem ze moge wyjsc w kazdej chwili na wlasne zyczenie - mam nadzieje ze z tego nei bede musiala korzystac. jestem pelnoletnia.

Wiem ze jezeli chodzi o prace to zadnych papierow nikt nie sprawdza tylko w wojsku i przy zdawaniu na studia psychologiczne sa testy i trzeba miec zaswiadczenie ze jest sie zdrowym i sie nie chorowalo , bo chcialam kiedys pujsc ...


Martwie raczej sie tylko tym , ze bede tam zupelnie sama , bez znajomych rodziny .. i bede sie czula bardzo osamotniona ... , oraz ze beda tyo 3 miesiace stracone na siedzeniu sobie , i np nie wyleczeniu , nie wiem co sie ze mna stanie jak tam mi nie beda qw stanie pomoc ...
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
19 lis 2006, 20:54
Lokalizacja
WARSZAWA

Re: Szpital??oddział dzienny ???

Avatar użytkownika
przez eligojot 10 wrz 2008, 00:13
Właśnie z tych wszystkich powodów, które wyżej opisałaś dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem jest pobyt na oddziale stacjonarnym.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Szpital??oddział dzienny ???

przez my_cha2 10 wrz 2008, 00:29
no tak tylko co zrobic jak mnienie wylecza ??
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
19 lis 2006, 20:54
Lokalizacja
WARSZAWA

Re: Szpital??oddział dzienny ???

Avatar użytkownika
przez offtopic 10 wrz 2008, 00:53
Mam takie pytanie. Czy jeśli jestem z woj. małopolskiego to mogę dostać skierowanie i iść do szpitala np w katowicach a konkretnie chodzi mi o Szopienice?
Powoli decyduję się na wyjazd do jakiegoś ośrodka leczenia nerwic lub po prostu do szpitala na dobry odział. chodzi mi własnie o to żeby oderwać się od miejsca a konkretnie od od otoczenia w którym pojawiła się moja nerwica
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Szpital??oddział dzienny ???

Avatar użytkownika
przez eligojot 10 wrz 2008, 08:47
O nie, moja Droga. To Ty masz się sama uleczyć, a nie oni Ciebie. Szpital to punkt zwrotny, psychoterapeuta wskaże Ci w którym kierunku iśc, co źle pojmujeszm, skąd bierze się lęk, depresja itd, natomiast to Ty masz zmienic to co Ci sie nie podoba, co przeszkadza, co szkodzi.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Szpital??oddział dzienny ???

przez Pstryk 10 wrz 2008, 09:34
offtopic, gdy tam byłam były i ludki z całej polski więc nie ma bariery terytorialnej. Osoby z daleka [ja też] miały możliwość pobytu stałego w sensie noclegu - na weekend jedzie się do domu [pierwszy weekend spędza się w szpitalu]. Myślę, że nic się nie pozmieniało ale zawsze możesz tam przedzwonić i dopytać. Poza tym - dobry wybór ;)
Pstryk
Offline

Re: Szpital??oddział dzienny ???

przez aldara.35 13 wrz 2008, 18:25
Tez mi sie wydaje ze nie ma zadnej rejonizacji.Ja jestem z malopolskiego a Szopienice to Śąsk i proponowano mi ten oddzial.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Szpital??oddział dzienny ???

przez Pstryk 13 wrz 2008, 18:37
aldara.35 napisał(a): A...O szpitalu w Szopienicach wiem tyle ze maja dobre efekty leczenia.Terapia trwa 3 miesiące i w tym czsie jest duzy rygor odnosnie niekontaktowania sie ze swiatem zew.tzn.raczej nie powinno sie utrzymywac kontaktow z ludzmi spoza szpitala.Jest to częć terapii,chodzi o to aby pacjenta odciąc od swiata w ktorym zaczął chorowac i stworzyc mu inne warunki.Z tego co wiem -pomaga.Mnie pani psycholog proponowala ten oddzial ale z uwagio ze mam dziecko raczej bym nie wytrzymala.


Nie wiem, skąd masz te informacje ale się ubawiłam. Terapia trwa góra 2,5 miesiąca - ale to błahostka. Skąd pomysł na izolację od otoczenia :?: :?: :?: :shock: Po zajęciach możesz robić co chcesz - wyjść na miasto, jeśli jesteś z daleka i 'nocujesz', odwiedzać znajomych, wrócić do domku, jeśli masz blisko :!: I nie ma żadnych ograniczeń w kwestii odwiedzin :!: :shock:
Pstryk
Offline

Re: Szpital??oddział dzienny ???

przez aldara.35 13 wrz 2008, 19:36
Bardzo mi przykro jesli wprowadzilam kogos w błąd.Takie informacje otrzymalam od mojej Pani psycholog,osobiscie nie korzystalam.Ale doskonale pamiętam o tej izolacjii,byc moze jest ona nieprzymusowa!Stąd roznice.Moze w moim przypadku byłaby pożądana i dlatego psycholog tak mi to przedstawila.
Jesli faktycznie jest tak jak piszesz to zacznę sie zastanawiac,nad terapią tam ,bo nie ukrywam ta izolacja mnie najbardziej przeraziła.
Jesli mozesz napisz cos więcej o tych terapiach.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Szpital??oddział dzienny ???

przez Pstryk 14 wrz 2008, 11:24
Mówimy o oddziale lękowym w Szopienicach prawda :?: Jeśli o niego chodzi to jest tak jak napisałam - być może Twoja psycholoszka miała na myśli oddział zamknięty [znajduje się w tym samym budynku - piętro niżej] gdzie zapewne takie rygory istnieją - ale przecież nie trzeba się od razu zamykać w psychiatryku - na oddziale lękowym jest dużo zajęć terapeutycznych [od 8mej do 16tej - oczywiście z przerwami - potem do wieczora masz czas dla siebie] - moim zdaniem to lepsze miejsce na pomoc sobie.
Pstryk
Offline

Re: Szpital??oddział dzienny ???

przez aldara.35 14 wrz 2008, 13:13
Nie ,no mam nadzieje ze nie myśłała o oddziale zamkniętym :mrgreen: Ja chodziłam do niej na psychoterapie ale babka zaszla w ciąze i musiala miec przerwe w pracy a chciala abym nie marnowala czasu do jej powrotu.Tak to chodzilo o oddzial leczenia nerwic,ale ze ja jestem z innego wojewodztwa to musialabym tam byc calodobowo.Musze w takim razie przemyslec sprawe bo zalezy mi na terapii grupowej.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do