Skocz do zawartości
Nerwica.com

Witam.


domi1906

Rekomendowane odpowiedzi

Myśli samobójcze w okresie dojrzewania, ciągłe doły naprzemian z wybuchami entuzjazmu - okres buntu mówili.

Stany lękowe w ciąży, fobia przed ludzmi - hormony mówili.

Agresja, napady gniewu, rękoczyny w stosunku do najbliższych - choroba tarczycy tłumaczyli. :(

 

A ja zaprowadziłam sie sama do psychiatry, bo mój stan sprowadził się do ciagłego nie robienia nic, nie miałam ochoty na nic, ciagłe zmeczenie, senność, nerwowośc, ataki szału?

 

Diagnoza - głeboka depresja i fobia spełeczna.

 

Wszystko zaczęło się od tego,że jako dziecko nie miałam akceptacji ze strony ojca, dla niego byłam małym, grubym potworkiem, którego można poniżać zawsze i wszędzie i porównywać do innych ładnych dzieci z osiedla. Ojciec tez sporo pił, nienawidziłam kiedy przychodził z pracy chwiejąc sie na boki. Gdy pił w domu nie nawidziłam jeszcze bardziej. Modliłam sie aby mama zabrała mnie i deszła od niego.

 

W liceum poznałam wspaniałego chłopaka, moja pierwsza miłość, ale zaślepiona miłościa nie zauważyła,ze traktował mnie takk samo jak mój ojciec. Kocham Cie, ale musisz schudnąć - powtarzał, mimo iż miałam dosłownie kilka kilo nadwagi. I tak w przekonaniu,ze nic nie jestem warta zamiast chudnąć -tyłam. Zerwał ze mną, a jak tyłam dalej.

 

Potem nastąpił okres lepszy, pozbierałam sie,schudłam, ale dla sieibie. Poznałam mojego obecnego meża, który podniósł mnie z psychicznego doła. Jesteś piekna- mówił. Kocham Twoje cialo. To unosiło, bardzo...

 

I bajka miałaby cudowne zakończenie, gdyby zajął sie mną specjalista juz dawno. Głeboko zakorzeniona depresja wylazła wkrótce ze zdwojojną siła. Ciąż, guz tarczcy, ciagły stres. Dom, dzieci, ogrom oobwiązkóww spowodowały,zjestem w tym punkcie co jestem. Mam dzieci, czwórke wspaniałych dzieci - 9 lat, 4 lata i 2letnie bliźniaki. Nasz dom to karuzela i cyrk na kółkach lub dom wariatów, jak to woli. I w tym wszystkim ja, wiecznie zła, krzycząca i nie mająca chęci do życia.

 

Chyba lepiej, gdyby mnie nie było...

 

Jestem dopiero na początku drogi, leki biorę od paru dni. Mam ogromna świadomość swojego stan, lecz cieżko mi, bardzo, wiem,że leczenie wymaga czasu. LEki: Mozarin, Lorafen.

 

Witam Was serdecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdecydowanie się rozejrzyj. W taki sposób (psychoterapia + wsparcie farmakologiczne) pracuje się najpełniej. A jeśli chodzi o komplusywne objadanie się, to kiedyś też byłam na to leczona fluoksetyną - nieskutecznie ;] Tutaj jednak 90% powodzenia znajduje się w tej cholernej silnej woli, której ja osobiście nie mam prawie wcale. Ale rozumiem ten problem akurat, jak chyba nikt inny :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

domi1906 najważniejsze jest to, że sama przyznałaś się do problemu,a nie szukałaś usprawiedliwienia tak jak inni. To już wskazuje, że jesteś bardzo silna. Masz dla kogo żyć więc nigdy nie mów sobie, że lepiej było by gdyby Cię nie było. Jeśli chodzi o objadanie się to ja też niestety taka jestem ... ciągle siedzę w lodówce, zwłaszcza w czasie stresów (czyli ostatnio non stop) Schudłam 4kg i aż boję się stanąć na wadze i spr. ile przytyłam :/ I tak jak zostało już napisane musimy odnaleźć w sobie silną wolę i na pewno damy radę :great:

 

Życzę wszystkiego co najlepsze i 3mam za Ciebie kciuki :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

domi1906, witaj..współczuję Ci takiego podejścia ojca ! Nie powinien był Cię tak traktować, to nie jest zdrowe zachowanie normalnego ojca! :( Najwyraźniej sam miał duży problem z sobą skoro nadużywał alkoholu (a z tego co napisałaś wygląda na to,że nadużywał) Ja też mam fobie społeczną i sporą nadwagę, choć nie jestem tkzw "gruby", to ważę zdecyd za dużo (110 kg przy 184 cm wzrostu)..Też niestety prawdopodobnie "zajadam stresy", bo cierpię dodatkowo na stały zespół "lęku uogólnionego", a nie powinienem, bo mam cukrzycę i mam zaleconą dietę 1900 kcal, no i z tym różnie..

 

Zgadzam się z poprzednikami , szukaj dobrej psychoterapii, być może najlepsza dla Ciebie była by terapia dla DDA (Dorosłych Dzieci Alkoholików) + farmakoterapia (np antydepresanty zawierające również komponenty o działaniu przeciwlękowym)

 

UWAŻAJ na Lorafen !!! To silny lek uspokajający z grupy benzodiazepin, który stosowany regularnie (codziennie) dłużej niż 2-3 tygodnie w wielu przypadkach silnie uzależnia fizycznie i psychicznie!! Dotyczy to szczególnie osób z nerwicami, osób które miały w rodzinie bliskich z uzależnieniami, np od alkoholu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×