| Autor |
|
|
edyta5013
|
Lublin  22 Sie 2006, 19:18 |
|
Od: 22 Sie 2006, 18:08 Posty: 14 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Moze znacie jakiegos dobrego lekarza?
|
|
|
|
 |
|
Baniak79
|
 24 Sie 2006, 11:16 |
|
Od: 24 Lip 2006, 10:57 Posty: 38 Miejscowość: Puławy Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
możesz pójśc po porade do WOTUW na Abramowicką.Nie wiem czy to dobra poradnia, mysle że tak działa przy szpitalu psychiatrycznym.Ja chodziłem tam , ale krótko, bo skierowali mnie gdzie indziej, więc trudno mi powiedziec czy to dobry ośrodek.Pozdrawiam.
|
|
|
|
 |
|
cherrylee
|
 24 Sie 2006, 18:15 |
|
Od: 06 Sie 2006, 17:07 Posty: 6 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Podobno Dr Brennenstuhl Wiesław jest dobry (tel. 081 532 51 37). Wlasnie probuje sie od niego dozwonic i umowic na wizyte. Ale od 2 dni nikt nie odbiera. Byla u niego moja kolezanka. Pozdrawiam
______ cherrylee
|
|
|
|
 |
|
edyta5013
|
 24 Sie 2006, 19:21 |
|
Od: 22 Sie 2006, 18:08 Posty: 14 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
|
|
 |
|
sedomix
|
Poszukuje psychologa w Lublinie!  30 Sie 2006, 18:07 |
|
Od: 29 Sie 2006, 23:48 Posty: 14 Miejscowość: Lublin Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
Jesli mozecie, dajcie mi kontakt do dobrego (bezplatnego; jestem studentka:)) psychologa w Lublinie...Nie jestem pewna, czy mam nerwice, chce sie dowiedziec i sie leczyc, bo czasami nie wytrzymuje...  Jesli ktos z Was ma ochote jeszcze jakos mi pomoc, to zapraszam do przeczytania mojego wpisu na forum Witam, moze dowiem sie czegos juz tutaj. Opisalam tam, jak sie czuje. Pozdrawiam i z gory dzieki!
|
|
|
|
 |
|
sedomix
|
 01 Wrz 2006, 10:43 |
|
Od: 29 Sie 2006, 23:48 Posty: 14 Miejscowość: Lublin Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
dzieki za pomoc :) do tej pory ja i psycholog to dwa odrebne swiaty... ale to sie chyba musi zmienic...:)
lith, dzieki za przeniesienie:  dzieki temu cos juz wiem!
|
|
|
|
 |
|
heniek56
|
Pilnie-adres szpitala na Dolnym Sląsku  07 Wrz 2006, 14:31 |
|
Od: 28 Lip 2006, 20:21 Posty: 1 Miejscowość: Dolny Śląsk Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Szanowne Panie i Panowie.Pilnie poszukuje adresu szpitala na terenie Dolnego śląska gdzie przyjmą mnie na leczenie nerwicy lękowej .Mam skierowanie od "mojego lekarza psychiatry".Choroba ta męczy mnie już 10 lat z rożnym nasileniem.Po okresie spokoju przez 10 miesięcy w okresie ostatnich dwóch tygodni było u mnie pogotwie w nocy gdyż lęk,panika myśli samobójcze doprowadziły do ciśnienia 240ma 130 i 130 tętno,cały zlany potem,brak apetytu i sny doprowadził do tego że przez rok schudłem ok.15 kg.Nie palę i nie pije alkoholu.Cały czs biorę przepisane leki.W domu/nie będę tego poisywać/nie mam warunków do leczenia.Lekarz zaznaczył w skierowaniu,,że wskazane jest leczenie szpitalne.Lekarz-pai powiedziała,że muszę szukać.Liczę na pomoc i z góry b.dziękuje.Henryk
|
|
|
|
 |
|
marcysia1975
|
Lublin  14 Wrz 2006, 11:03 |
|
Od: 13 Wrz 2006, 07:26 Posty: 17 Miejscowość: dolnosląskie Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
witam serdecznie czy zna ktoś skutecznego psychoterapeute z lubina lub okolic godnego polecenia ?
|
|
|
|
 |
|
BEHEMOT
|
 31 Paź 2006, 11:52 |
|
Od: 31 Paź 2006, 10:55 Posty: 198 Miejscowość: Bielsko-Biała Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
witaj Heńku.Bardzo się zdziwiłam jak to możliwe że twój lekarz dał ci skierowanie na leczenie szpitalne nie podając konkretnego szpitala?Wydaje mi się że powinieneś wcześniej porozmawiać z lekarzem i poprosić go o rade jaki szpital będzie dla ciebie najodpowiedniejszy.Często jest tak że szpitale i placówki terapeutyczne ze sobą wspułpracują,podobnie jest z psychologami czy psychiatrami,którzy powinni być najlepiej zorientowani gdzi otrzymasz fachową pomoc.
Pozdrawiam
______ ,,Myte dusze pragną snu..."
|
|
|
|
 |
|
zgasła iskierka
|
 11 Lut 2007, 12:27 |
|
Od: 10 Lut 2007, 20:14 Posty: 12 Miejscowość: uczen Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Ja w Lublinie korzystam z Poradni Psychologicznej nr 2 na ul >1 armi WP ,wczesneij korzystałam z psychooga na tatarach w ośrodku wsparcia "serce"
______ zycie to nie ustanna droga do śmierci ;(
|
|
|
|
 |
|
katia28
|
 05 Mar 2007, 16:11 |
|
Od: 08 Lut 2007, 15:53 Posty: 23 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
czy ktos leczyl sie u pana Kopacza?
|
|
|
|
 |
|
crewdnb
|
Psychoterapeuci w LUBLIN  15 Mar 2007, 20:33 |
|
Od: 07 Lis 2006, 19:54 Posty: 4 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
|
|
 |
|
mell
|
gdzie szukać pomocy  05 Kwi 2007, 07:41 |
|
Od: 04 Lut 2007, 18:44 Posty: 4 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
męczę się z tym już jakiś czas. Wcześniej zdarzało mi się w dzień, samym wieczorem. Ale jak już udało mi się zasnąć to było dobrze. Z czasem się uspokoiło. Stwierdziłam, że może jest to nerwica adaptacyjna (dużo zmian było ostatnio w moim życiu i dużo w jednym czasie problemów) miałam nadzieje, że sama minie. Teraz objawy są nieco inne, dzieje się to tylko w nocy. Z początku budziłam się codzień z podpuchniętymi oczami (wcześniej mi się to nie zdarzało), teraz, od jakiegoś miesiąca co noc budzę się przynajmniej raz, a serce wali mi tak, że nie mam wrażenie jakby wszystko od tego skakało. Mam już tego serdecznie dość, jestem zmęczona, rano budzę się z uciskiem w klatce piersiowej. Mój problem polega na tym, że nie wiem gdzie szukać pomocy! Mieszkam w małym miasteczku, czego powinnam szukać? Poradni? Izby przyjęć w szpitalu psychiatrycznym? A może warto skupić się jedynie na prywatnych wizytach? Szczerze mówiąc wolałabym tego uniknąć z powodów finansowych oczywiście. Pomóżcie proszę, może nie mam ataków paniki (nigdy nie miałam), ani ataktów lęku (już), nawet już nie mam drżenia rąk, ale męczy mnie to serce i te noce!
|
|
|
|
 |
|
GRACJA
|
 05 Kwi 2007, 11:41 |
|
Od: 03 Mar 2007, 03:21 Posty: 427 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Witaj. Zapewne problemy nałożyły się na siebie i zagłuszyły Cię. Nerwy puściły. Możesz udać się do lekarz rodzinnego. On Ci pomoże, ewentualnie pokieruje dalej. Trzeba przebadać to serducho, czy rzeczywiście to jest na tle nerwowym. Nie można nic przegapić. Powodzenia. Pozdrawiam
______ "Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
|
|
|
|
 |
|
mell
|
 05 Kwi 2007, 13:24 |
|
Od: 04 Lut 2007, 18:44 Posty: 4 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Serducho przebadane, w ogóle badania dokładne zrobione, nawet na poziom hormonów. Wszystko ok. Lekarz rodzinny kazała się w skrócie "wyluzować", nic nie wspomniała o wysłaniu mnie gdzieś dalej. Dała mi jakieś leki nasenne, całą pakę już prawie zjadłam. Po nich dobrze zasypiam, ale i tak budzę się w nocy, gdy przestają działać i mam jeszcze większe wory pod oczami. Ta moja lekarz rodzinna to wyraźnie nie wiedziała co ze mną zrobić. Dała lek, kazała się nie stresować i wysłała do doma.
|
|
|
|
 |
|
GRACJA
|
 05 Kwi 2007, 20:29 |
|
Od: 03 Mar 2007, 03:21 Posty: 427 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
No wiesz możesz sama udać się do Poradni Zdrowia Psychicznego nawet jeśli jest ona dalej. Jeżeli czujesz że sama nie dajesz rady to trzeba udać sie po pomoc. Może masz kogoś zaufanego z kim mogłabyś porozmawiać o swoich problemach. Same leki nasenne nie załatwią problemu. Wysypiasz się ale problem zostaje. Powodzenia
______ "Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
|
|
|
|
 |
|